This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
(06-21-2024, 06:45 PM)tomakin napisał(a): Pytanie, czy ta substancja jest podniesiona TYLKO w nowotworach? I jaki procent małych guzów, które ta metoda wykryje, sama znika bez leczenia? Próbując leczyć wszystkie, najmniejsze nawet zmiany, statystycznie pożyjesz krócej, bo znakomita większość znika w pierwszej fazie.

Nie tylko przy nowotworach. Może być HIV, duże zapalenie, większa infekcja, podobno nawet autyzm. Roztrzał jest duży.
Odpowiedz
Czyli trochę bezużyteczny test.

Warto śledzić czy wymyślą coś, co będzie w miarę skuteczną terapią, ale póki co nie rzucałbym się na to.
Odpowiedz
Yh, ale mi coś w biodro wlazło, ledwo łażę. Czasem tak mam i raczej nie łączyłbym tego z niczym, może zmiana pogody albo coś.

Od 2 dni spore dawki cysteiny i znowu objaw Terry'ego jakby mniej wyraźny.

Kurcze, a może tu o odporność chodzi po prostu. Przy niskiej jest rozwałka w jelitach, a to może skutkować nadprodukcją tlenków azotu, które w marskości wątroby biorą się właśnie z przerostu flory jelitowej i związanych z tym stanów zapalnych. Podobnie to zapalenie skóry głowy jak u mnie ściśle wiąże się z obniżeniem odporności.

No ale odporność to bardzo złożona rzecz, można mieć dużą na jednego patogena, bardzo małą na innego, można mieć dużą w jednym miejscu, słabą w innym, a nawet przy odpowiedzi immunologicznej na jednego konkretnego powiedzmy wirusa w jednym konkretnym miejscu też jest kilka faz, z których każda może być zaburzona i to na bardzo wiele sposobów.

Są trzy przypadki, gdy cysteina naprawdę mocno pomaga, jeden to chroniczne infekcje związane z niską odpornością, drugi to schorzenia typu autoimmunologicznego, trzeci to chroniczny wysoki poziom stresu oksydacyjnego.

Na autoimmunologiczne mocno też pomaga olej wiesiołkowy, który od jakiegoś czasu bardzo regularnie piję. Stres oksydacyjny wiąże się z niskim poziomem miedzi, którą biorę. Tak myślę, czy jest jakiś sposób, by sprawdzić poziom odporności, albo czy jest coś jeszcze, co można zrobić, by ją podnieść, ale niewiele mi do głowy przychodzi.

Pociągnę jeszcze jakiś czas miedź, potem zrobię przerwę na cynk, ale połączę go z kwercetyną, którą mam pod ręką. Ona potrafi dosłownie zwielokrotnić jego przyswajanie, co jest o tyle dobre, że można szybko przyswoić dużo cynku, bez potrzeby wielotygodniowego czy wielomiesięcznego blokowania przyswajania miedzi.

No i głowę trzeba obserwować, jeśli teraz w kilka dni poprawi się stan, to będzie niejako dowód na to, że stany zapalne biorą się z niskiej odporności, a cysteina to naprawia. Od dłuższego czasu jest bardzo źle, a nic innego nie zmieniłem, tylko cysteinę dodałem. Jeśli objaw Terry'ego znika od niej w kilka dni, to też powinno zniknąć bardzo szybko.

W ogóle po naltreksonie strasznie mnie zespół niespokojnych nóg męczył, ale tak naprawdę konkretnie.
Odpowiedz
Nie no, czysto na głowie, pierwszy raz od miesiąca, akurat po tym, jak zacząłem pompować cysteinę.

Coś tu musi być na rzeczy.
Odpowiedz
Jakiś czas temu pisałem nawet, że chyba wiesiołek zadziałał chociaż wcześniej nie było efektów i zastanawiałem się, co sprawiło, że ten wiesiołek wyczyścił mi problemy ze skórą. Tylko jakoś po kilku dniach problemy wróciły, a wiesiołek brałem cały czas.

Kurcze no... może wtedy po prostu miałem krótki okres brania własnie cysteiny, albo nie wiem, czosnku czy czegoś, co podnosi odporność?
Odpowiedz
Stawiam na kolę.
Odpowiedz
No i bardzo prawdopodobne, że masz rację. Nie tłumaczy to objawu Terry'ego, który z cukrem czy napojami gazowanymi nie ma nic wspólnego, ale skóra głowy owszem, często ludzie opisują, że po słodkich gazowanych mają rzuty. Musiałbym albo odstawić colę i nie brać cysteiny, albo brać cysteinę i pić colę, żeby mieć pewność który czynnik działa.
Odpowiedz
Przechodzę na 2 mg.

I robię kilka dni cynk + kwercetyna.
Odpowiedz
Tomakinie - wspominałem parę razy o chondroitynie, jako suplemencie który warto brać całe życie.
Jakie dawki są skuteczne, pamiętasz może? Dzięki.
Odpowiedz
No i tu jest problem, bo jeden gość kiedyś dawał nawet ponad 10 gramów ludziom i mówił, że efekty są kosmiczne, opisał to nawet w literaturze, tylko to były czasy, gdy można było sobie pisać co tylko chciałeś. Kilka tygodni i ludzie z zaawansowaną miażdżycą byli jak z fabryki. Chcemy słuchać jego zaleceń czy nie?

A tak, to chyba 2-3 gramy są aż nadto. Już nie pamiętam teraz, jakich dawek używano w tych badaniach, gdzie wykazały korzyści, ale też nie wiemy, czy te korzyści były najlepsze z możliwych, czy lepsze nie byłyby może z mniejszymi albo z większymi dawkami.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: subzero, 6 gości