This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
O, znalazłem

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...96#pid6596

tu napisałem, że objaw mi znikł. O tym, co robiłem, gdy znikł 19 marca tego roku, pisałem na poprzedniej stronie. A co robiłem przed 25 lipca poprzedniego roku?

Mam cytat z 17 lipca:

Wolne rodniki:

- witamina C, 0,5 do 1 grama
- witamina E, 1 tabletka tokovit 370
- NAC, kilka razy dziennie po 1 gram
- karnityna, kreatyna, tauryna, raz dziennie porcja
- melatonina
- AOL (AAKG plus parę dodatków, to to co niby przedłuża młodość)
- kurkumina

przekopię jeszcze szafę, bardzo by się przydała luteina z zeaksantyną, to za grosze kiedyś kupiłem, luteina w dawce 20 mg obniżała poziom MDA o połowę. Jak w szafie nie znajdę, to to zamówię, bo tak czy tak jest w miarę korzystne dla zdrowia, a kosztuje grosze, przy dawce 20 mg dziennie wystarczy brać tabletkę co drugi dzień, wychodzi 7 zł miesięcznie

Jelita:

- błonnik z babki jajowatej, kilka łyżeczek
- maślan sodu, parę tabletek
- glutamina, kilka do kilkunastu gramów
- chondroityna
- glukozamina

Dodatkowo

- co drugi dzień żelazo
- co drugi dzień małe dawki miedzi

I kilka wpisów niżej

"A, mam, zapomniałem o jednej rzeczy. Kwas foliowy i B12."

23 lipca - betaina

Co się pokrywa z poprzednim?

- być może glutamina
- na pewno witaminy C i E
- na pewno cysteina
- być może AOL
- na pewno kurkumina
- na pewno B12 i kwas foliowy
- być może olej z wiesiołka / ogórecznika

I tyle, nic więcej się tam nie pokrywa.

Z tych rzeczy, jeśli patrzeć na 2010 i 2020, pokrywałyby się:

- B12
- przeciwutleniacze
- być może glutamina
- być może cysteina w formie odżywki białkowej

Na pewno z kolei nie było ani kurkuminy, ani AOL, ani oleju z aktywnymi omega 6.

Ale najdokładniejsze dane mam z 2 ostatnich okresów zaniku objawu.

Stop, wróć. KREATYNA. Prawie na pewno była obecna w każdym przypadku, a na pewno w 3 z 4.

Edyta, kolejne rzeczy, które przegapiłem, a które mogły być lub na pewno były.

Na pewno w każdym wypadku była karnityna.

Być może w 3 z tych przypadków była tauryna.
Odpowiedz
Dobra, robię tak:

- duże dawki kreatyny
- spore dawki glutaminy
- spore dawki n-acetylocysteiny
- duże dawki B12, może z kwasem foliowym i na pewno trochę potasu
- trochę przeciwutleniaczy, ale bez fajerwerków.

I tyle. Oprócz tego oczywiście wszystko to, co przewija się regularnie, czyli piracetam, berberyna, małe dawki kwasu alfa liponowego, kwercetyna. Zobaczymy, co się stanie z objawem Terry'ego.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32683040/
Odpowiedz
Humm, co prawda serce miałem badane na wszystkie sposoby, ale... objaw Terry'ego może wynikać z lekkiej niewydolności tego narządu, a kreatyna jest niezbędna do prawidłowej pracy mięśnia sercowego, ba, to jedna z najważniejszych substancji, jeśli o to chodzi.

Ciągle zastanawiam się, jaki u mnie jest mechanizm objawu, bo totalnie nie zgadza się z wynikami badań, wszystkie testy na choroby, gdzie objaw się pojawia, mam negatywne. No i serducho niby mogłoby pasować, bo tego się nie wybada tak łatwo, ale to naprawdę byłaby niezła anomalia, musiałby być wrodzony ultra rzadki i do tego mocny problem z metabolizmem kreatyny, żeby do tego doszło. No i raczej miałbym też inne objawy jej niskiego poziomu.
Odpowiedz
A, jeszcze żelazo dorzucę, bo oczywiście nie brałem go regularnie, jak planowałem, to co kupiłem przy ostatniej obietnicy, że wezmę, leży i kurz zbiera. To bardziej na sen, bo znowu są problemy. Ostatni bardzo silny okres bezsenności urwał się jak nożem uciął, gdy tylko zacząłem brać żelazo. Inna sprawa, że urwał się w momencie, gdy znikły największe upały.
Odpowiedz
Nie sądziłem, żę żelazo może mieć wpływ na sen. Ja obecnie stawiam na to zacmienie, w poniedzialek-wtorek kazdy zle spal z kim rozmawialem, a ze mialem 3-4 tygodnie temu jazdy to znow stres to zaognił.

Niedziela poniedzialek: 4 h snu
poniedzialek wtorek 3.5 h
wtorek sroda - 3 h

Dziś celuje w 2h xD
Odpowiedz
Jeśli to kwestia temperatury, to powinno być lepiej. Przegrzanie to największy wróg snu, a najskuteczniejsza chemia która pomaga na bezsenność, z tych nie mających skutków ubocznych, czyli glicyna, działa poprzez wychłodzenie ciała. Teraz były jakieś dziwne upały i to mogło zaskoczyć organizm, mógł nie zdążyć się dostosować.

Niedobór żelaza to według części naukowców najczęstsza przyczyna bezsenności, przy czym nie tylko chodzi o jego poziom w organizmie, ale też o jego wykorzystanie, bo można mieć dużo zapasu w wątrobie, a będzie się jedynie odkładać w naczyniach krwionośnych. Ciężko jednak powiedzieć, na ile to prawda, czy faktycznie niskie żelazo (niska ferrytyna) łączy się tak mocno z bezsennością, niektóre badania nie wykazują związku, inne wykazują.

W 2022 miałem miesiąc gdzie prawie w ogóle nie spałem, pod koniec jak zombie chodziłem. Skończyło się jak nożem uciął, ale właśnie, nie ma pewności, czy to cokolwiek miało wspólnego z suplami, może po prostu się ochłodziło. Poprawa była zaraz po tym, jak zacząłem brać glutaminę, żelazo i miedź. No i glutamina też jest tu podejrzanym, tylko ona na 2 sposoby działa. Pierwszy to zamiana w kwas glutaminowy, który mocno pobudza. Drugi to zamiana w GABA, który z kolei mocno wycisza. I ponoć u części osób pogłębia bezsenność, u części wycisza.
Odpowiedz
tomakin napisał(a):w poniedzialek-wtorek kazdy zle spal z kim rozmawialem
Ja dobrze, ale mam chyba na odwrót niż inni ludzie, słyszałem, że przy pełni księżyca się źle śpi, a ja wtedy raczej dobrze śpię.
Odpowiedz
o, jeszcze to, już kiedyś wklejałem

https://academic.oup.com/sleep/article-p...zsx148.pdf

Bezsenność ze skróconym snem, poziom glutaminy i kwasu glutaminowego sporo niższy, niż w grupie kontrolnej. Ale naprawdę duże różnice były w stężeniu kwasu asparaginowego. Tylko on z kolei jest zazwyczaj w całości syntetyzowany, ale... z glutaminy.

Może nie żelazo mnie wtedy postawiło na nogi, ale właśnie glutamina?

Może po reakcji na glutaminę można ocenić, gdzie jest problem. Jeśli będzie bardzo duże natężenie "gonitwy myśli", to oznacza, że podniósł się poziom kwasu glutaminowego i już wcześniej był za wysoki. Jeśli z kolei uspokoi się, to oznacza, że podniósł się poziom GABA a wcześniej był bardzo niski.

Glutamina o tyle miałaby sens, że faktycznie mogę mieć jej niski poziom, z uwagi na ciągłe zadymy w jelitach.

Z asparginianem chyba nie ma co się bawić, chociaż... mam jego wersję D. A co mi tam, spróbuję.
Odpowiedz
(04-10-2024, 09:38 AM)tomakin napisał(a): Jeśli to kwestia temperatury, to powinno być lepiej. Przegrzanie to największy wróg snu, a najskuteczniejsza chemia która pomaga na bezsenność, z tych nie mających skutków ubocznych, czyli glicyna, działa poprzez wychłodzenie ciała. Teraz były jakieś dziwne upały i to mogło zaskoczyć organizm, mógł nie zdążyć się dostosować.

 Magnez chyba też jakąś rolę tutaj gra? Pamiętam, że słyszałem - w sportach walki - że jacyś tam dietetycy podają sportowcom jakąś formę magnezu, kiedy mają problemy ze snem "robiąc wagę". Właśnie w celu obniżenia temperatury ciała.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości