This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Spoko, temat i tak spamowy.

Wysokie ciśnienie jest ogólnie bardzo szkodliwe, ale byłem przekonany, że mam wzorcowe i nie trzeba mierzyć - a tu taki psikus. I teraz rozkminy, jaka jest przyczyna i co w związku z tym w życiu zmieniać. Ale może to i dobrze, bo chociaż ogarnąłem się w końcu z sodem i potasem, coś co powinienem zrobić dawno temu.

NAD+ nie daje mi spokoju, ciągle mam wrażenie, że przegapiłem coś kluczowego. Ze sama niacyna nie wystarczy do podniesienia poziomu, jeśli brakuje czegoś jeszcze - bo bez tego organizm po prostu jej nie wykorzysta. Może niezbędny jest cynk? A może właśnie nadmiar cynku szkodzi i blokuje ten proces? No i dalej nie mam pewności, że obłączki zanikają na skutek zaniku NAD+.

Ktoś tam szukał info o terapiach przy COVID, tu jest ładnie kilka omówione

https://www.tandfonline.com/doi/full/10....21.1881686
Odpowiedz
Kilka historii z forów internetowych

- gościowi odrosły, gdy przez rok nie miał prawie żadnego wytrysku
- komuś znikły przy niedoborze enzymu odpowiedzialnego za B12, nie pokazały się potem
- komuś z kolei odrosły gdy zaczął suplementować duże dawki żelaza, cynku i jednocześnie jeść dużo białka zwierzęcego (pytanie, czy chodzi o białko, czy o kwasy tłuszczowe które dostarczał razem z nim, a może o jod z ryb)
- ludzie z zespołem Ehlersa-Danlosa zazwyczaj nie mają obłączków - przynajmniej mało kto ma na zdjęciach w google i w ankiecie na forum
Odpowiedz
(04-03-2021, 10:28 AM)tomakin napisał(a): Kilka historii z forów internetowych

- gościowi odrosły, gdy przez rok nie miał prawie żadnego wytrysku
Akurat temu bym nie ufał, część osob twierdzi ze abstynencja sprawiła ze są niewidzialni i mogą latać.
Odpowiedz
że widzą ludzi przez ścianę* - ale notoryczna masturbacja prowadzi do wyczerpania zasobów cynku, rozwala też trochę hormony, więc też bym nie odrzucał

rzuciłem też pytania na forach, gdzie ludzie biorą niacynę / cysteinę, może na którymś ktoś odpowie. Delikatnie zmodyfikowałem zestaw, dorzuciłem do niego żelazo, nieco cynku i wygrzebany z szafy kadzidłowiec. Była mi podrzuciła link do jakiegoś opisu, przypomniałem sobie że kiedyś kupiłem i to 2 różne więc zeżrę to, co ma się marnować. Z tego samego powodu dorzucę sprzężony kwas linolowy, jak już stoi to go zeżrę. Zawsze jest możliwość, że te rzeczy działają synergicznie, np niacyna będzie wykorzystana w pełni dopiero gdy jednocześnie zaleje się organizm tym kwasem, bo wpływa on jakby nie patrzeć na przemiany energetyczne z wykorzystaniem niacyny, albo kadzidłowiec wyciszy procesy zapalne i wtedy synteza NAD+ ruszy pełną parą? Może na tej samej zasadzie dopiero po dodaniu kilku rzeczy, cysteina będzie mogła się w pełni wykazać? Teraz jest najlepsza pora, żeby zjeść te wszystkie śmieci kupione przez ostatnie lata.

Żelazo wykluczyłem, tak z powodu suplementacji jakiś czas temu bez efektów, jak i dzięki znalezieniu opisu medycznego terapii żelazem, po której wygląd obłączków w ogóle się nie zmienił. Ale teraz patrzę na zdjęcia zmian przy niedoborze żelaza i często gęsto nie ma w nich obłączków nawet na kciuku.

Niskie żelazo na pewno nie jest jedyną przyczyną, ale może być czynnikiem wpływającym.
Odpowiedz
Teraz jest najlepsza pora, żeby zjeść te wszystkie śmieci kupione przez ostatnie lata.

"Tomakin: Powrót Obłączków"
Odpowiedz
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2582401/

Sugerowana przez naukowców porcja - 5000 mg żelaza w ciągu miesiąca, żeby uzupełnić niedobór, a czasem nawet po 5000 miesięcznie przez wiele miesięcy. Akurat ferrytynę miałem zbyt niską w każdym badaniu, które sobie zrobiłem.

Spróbuję chociaż przez parę tygodni brać dawkę w okolicy sugerowanej. Z żelazem pamiętam miałem sporo jazd, bo w badaniach wychodziło mi kosmiczne wysycenie krwi, przy jednocześnie niskim poziomie zapasów w organizmie, a poziom samego żelaza skakał pomiędzy o wiele za niskim a o wiele za wysokim. Możliwe, że to był efekt testowania po treningu, co może fałszować wyniki, a może po prostu pominąłem coś niezbędnego do jego przyswojenia.
Odpowiedz
Ja tam nie wiem, ale jak zaczynałam czytać forum to miałam obłączki na wszystkich paznokciach, a teraz przez ten wątek sprawdziłam i mam tylko na kciukach, an reszcie palców ledwo widoczne, takie 2-3 mm wystające spod skórek. To pewnie nic nie da po jednym przypadku, ale jak miałam wielkie obłączki to nie brałam żadnych supli, ale też ogólnie czułam się gorzej niż teraz. Teraz od dawna biorę nac 1-2g dziennie (na pcos), trochę nieregularnie ale też w sporych dawkach d3, magnez, omega 3, cynk, b12, b complex i selen. Razem ze znikaniem obłączek pogorszył mi się ogólny stan paznokci, ale nie wiem czy to nie przez te płyny dezynfekujące, bo wcześniej zawsze miałam gładką płytkę paznokcia. Jak coś to chętnie z czymś poeksperymentuję, bo ten wątek wkręcił mnie w temat Tongue.
Odpowiedz
No i gdyby było wiadomo, od czego obłączki zanikają, to dałoby się już od razu powiedzieć, co nie tak zrobiłaś z suplami / czy zaczęło się coś dziać z organizmem. Przykładowo, gdyby zanikały z niedoboru miedzi, byłoby jasne, że za dużo cynku brałaś, jak od tarczycy - pewnie nadmiar selenu przy niedoborze jodu, ewentualnie tarczyca mogła po prostu z wiekiem się popsuć, często tak się dzieje.

Ale nie wiemy, więc można tylko zgadywać co tam się stało - o ile cokolwiek się stało. Może to być wpływ dezynfekcji, opisywano zmiany wielkości po uszkodzeniach, tylko że zazwyczaj rosły od tego.

Zmieniałaś dietę, zaczęłaś np ćwiczyć, odchudzać się, cokolwiek innego zmieniło się w życiu?
Odpowiedz
To jeszcze o żelazie. Ciężko o dobre testy wysycenia organizmu tym pierwiastkiem, bo można mieć niezły poziom we krwi, brak anemii, ale jednocześnie brak wykorzystania przez komórki nerwowe, tak np jest w stwardnieniu rozsianym, a przynajmniej w niektórych jego "wersjach". Swoją drogą, terapia kombinowana żelazem plus suplementami zwiększającymi sprawność procesu metylacji, a więc i wykorzystania żelaza, dosłownie leczyła stwardnienie w próbie klinicznej.

Jest takie ni to schorzenie, ni to objaw - zespól niespokojnych nóg, strasznie wkurzające uczucie jakby swędzenia wewnątrz łydek. Swędzenia, którego nie da się podrapać. Jego praprzyczyną jest niski poziom żelaza, a dokładniej brak możliwości wykorzystania go przez organizm. Gdzieś tam po drodze są zaburzenia dopaminy, ale główne skrzypce gra żelazo.

I co się okazuje, zespół jest 3-4 razy częściej spotykany zarówno wśród osób z depresją, jak i u pacjentów z HIV/AIDS. A także u ludzi z reumatoidalnym zapaleniem stawów, gdzie też występują zmiany na paznokciach zbliżone do tych, jakie mam.

Niski poziom żelaza / słabe wykorzystywanie ładnie zazębia się z niektórymi rzeczami - metylacją (ludziom odrastały po suplach na metylację), zaburzeniami tarczycy (przy niedoczynności żelazo nie jest wykorzystywane), a nawet z NAD+ i zaburzeniami mitochondrialnymi.

A u mnie osobiście - suplementacja powinna "wyleczyć" zespół, który mi często dokucza. Miałem z żelazem już sporo przejść, ale wtedy nie wiedziałem 90% rzeczy, które znam teraz i pewnie źle to wszystko prowadziłem.

A, jeszcze jedno - niedawno było badanie, gdzie kobiety z niskim poziomem żelaza w teście pamięci zapominały 2 razy więcej rzeczy, niż kobiety z wysokim, po kilku miesiącach suplementacji pamięć wróciła im do normy. Jest nawet badanie, gdzie wyleczenie anemii podniosło IQ o chyba 20 punktów.

/edyta - co ciekawe, niedobór żelaza mocno podnosi poziom... serotoniny u zwierząt. Ciekawe czy jest możliwe, że osoby z niedoborem inaczej reagują na tryptofan, np tak, jak ja zareagowałem? I jeśli to prawda, to udowodnienie tego byłoby małą rewolucją w psychiatrii klinicznej, bo przed przepisaniem SSRI każdemu pacjentowi byłby robiony test żelaza.
Odpowiedz
Noo miałam na myśli poprzednie forum, więc problem w tym, że nie mam pojęcia kiedy dokładnie te obłączki znikły i ciężko powiedzieć co się zmieniło przez ten czas w diecie czy trybie życia, bo zmieniało się pewnie wielokrotnie. Odchudzam się zawsze z przerwami na zbieranie materiału do odchudzania Tongue. Najczęściej przez 2-3 lata waga rośnie do max 15kg nadwagi, a potem zrzucam to wszystko przez rok (wiem, mało to zdrowe, ale utrzymanie wagi mi się nie udaje). Teraz jestem w fazie +5kg nadwagi po niecałym roku zrzucania. Może by to coś powiedziało w temacie, gdybym wiedziała kiedy zaczęły znikać obłączki, a tak to… Aktywność bez zmian, od wiosny do jesieni rower (ok. 500km miesięcznie), poza sezonem nędza Big Grin . Mam też na paznokciach takie jasne poświaty blisko końca paznokcia, też na pewno kiedyś tego nie miałam. I pionowe (? wzdłuż palców) bruzdy na paznokciach, o których kiedyś coś pisałeś, że to objaw chorobowy, ale to akurat jestem pewna, że pojawiło się 1-2 miesiące po rozpoczęciu stosowania tych płynów dezynfekujących. Albo to tylko zbieg okoliczności. No za wiele niestety nie wniosę do tematu, skoro nie wiem kiedy zniknęły. Ale będę śledzić czy coś się zmieni, ew. popróbuję z jakimiś suplami. Teraz napisałeś o tym żelazie i mnie to zastanawia, myślę że mam go mało w diecie. Jem dużo warzyw, ale z tych co są wymieniane jako źródła żelaza to głównie szpinak i białą fasolę. Wątróbki nie jem, czekolady mało bo za bardzo nie lubię (tak, to możliwe Big Grin), z kolej orzechy i nasiona tak, ale przez to odchudzanie unikam. Muszę poszukać co tam pisałeś o suplementacji i może spróbuję. Mam też nieużywany tryptofan, ale teraz nastraszyłeś z tymi dziwnymi reakcjami Wink .
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości