This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Chyba stopniowo przechodzi, za to zaraził się ktoś z domowników, czyli to chyba nie jest po prostu moja osłabiona odporność. Nos czysty, jeszcze z gardła schodzi, ale już bez bólu, bez stanów zapalnych, do oskrzeli zdaje się nie doszło.

Miałem coś z agorafobią zacząć ogarniać, jeździć autobusami, a już 3 tydzień siedzę w domu. Miałem zobaczyć, czy wysokie dawki karnityny wpłyną na objaw Terry'ego, też musiałem zmniejszyć, bo cholera wie, jak to wpływa na reakcje obronne. Cały zestaw supli kupiłem, które leżą z tego właśnie powodu. Nawet tych ćwiczeń oddechowych trochę się boję, bo nie wiem, jak wyciszenie współczulnego układu nerwowego wpłynie na system odpornościowy. Nawet cysteiny nie biorę, na wypadek, gdyby to była chlamydia, która cysteiną się odżywia. U myszy cysteina w dawce jak stosowana u ludzi zwiększała namnażanie chlamydii bodajże sześciokrotnie, czyli to nie takie hop siup, że troszeczkę gorzej będzie.

No ale chyba można wrócić do cynku. O, sprzed niecałego roku

https://academic.oup.com/nutritionreview...m=fulltext

Bardzo dużo jest badań wskazujących na silny związek niskiego poziomu cynku ze stanami lękowymi, bardzo dużo opisów, jak ludziom zapalenie skóry głowy po nim mijało.

https://www.mdpi.com/2674-0311/2/1/8

Tu jest cała biblioteka badań nad różnymi minerałami w stanach lękowych, tu np

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3738454/

mieszanka cynku i przeciwutleniaczy zmniejszyła objawy lękowe z ~3 na ~2, przy czym punktem startowym było 1, a nie 0.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3738484/

tu efekty cynku były jeszcze większe. Zaraz... to chyba to samo badanie... no mniejsza.
Odpowiedz
O, wiem, zrobię test smaku cynku

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28531422/

tu wyszło im, że całkiem dobrze odzwierciedla to, ile się ma cynku w diecie.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4566477/

tu też raczej ma pozytywne recenzje.

Dobra, tylko pytanie, jak go przygotować? Wszyscy mówią, żeby wziąć 0,1% roztwór siarczanu cynku. Super, ale JAKIEGO siarczanu? Bezwodnego? Jednowodnego? Siedmiowodnego?

https://www.metabolics.com/zinc-taste-so...100ml.html

tu sprzedają 7 wodnego.

HA! Dotarłem do oryginalnej publikacji twórców testu

https://www.thelancet.com/journals/lance...X/fulltext

7 wodny!

200 mg w 200 ml wody da 0,1%. Wyniki mogą być zaburzone tym, że mam infekcję gardła i trochę mi też poleciało na język. No, zobaczymy, mam wszystko pod ręką.
Odpowiedz
....ło jezuuuuuuu jakie to ohydneeeeeee, no mam chyba najwyższy możliwy wynik w tym teście, zero niedoboru, jeśli wierzyć w tego typu eksperymenty. Plus całkiem mocno wyczułem zanieczyszczenia, to ten siarczan cynku, który kiedyś kupiłem, który po rozrobieniu z wodą zamienia się w hmm... ciężko to nazwać, coś co kolorem przypomina kawę dawaną w barach PRL.Smakiem pewnie też.
Odpowiedz
No, pierwszy spacer od czasu tej choroby. Jak jutro obudzę się żywy, będzie dobrze.

Z supli, wracam do B6 w formie p5p (plus wszystkie z grupy B, bo to b complex), selenu, karnityna 2-3 razy dziennie, reszty ze starego zestawu się boję, wrócę do wszystkiego jak całkowicie wyzdrowieję. Oczywiście biorę nieszczęsny Q10. No i zdecydowałem się na dłuższa terapię miedzią, odstawiam cynk całkowicie. Ten test smaku to taka prosta, banalna wręcz rzecz, całkowicie o tym zapomniałem, a cały czas miałem rozkminę, czy przy suplementacji na zmianę cynkiem i miedzią nie przegiąłem z jednym albo z drugim. Szkoda, że na miedź nie ma takiego testu.
Odpowiedz
Mam pytanie a propo supli, ponieważ biorę z 20 dziennie. Większość moich supli, to kapsułki, niby najlepsze z możliwych jakościowo, bo z reguły kupuję suple najlepszych firm.

Piję do tego, czy zjadając np. 20 takich kapsułek nie jest to w jakiś sposób szkodliwe? Czy najzdrowsze byłoby branie ich w proszku? Bez tych kapsułek?
Ale może też chodzi o to, że lepiej są wchłanialne w kapsułkach.
Czy są jakiekolwiek badania na ten temat?
Odpowiedz
Żelatynowe kapsułki, jak rozumiem. Nadmiar żelatyny faktycznie szkodzi, ale to musiałbyś ze 30-40 gramów dziennie tego jeść, samych osłonek, żeby to miało wpływ.
Odpowiedz
Stopniowo wracam do supli, witamina E wchodzi.

A, odnośnie kapsułek, niektóre są dojelitowe, czyli nie rozpuszczają się w żołądku. To bardzo ważne, żeby je razem z nie naruszoną kapsułką jeść, inaczej przyswajalność może być zerowa, albo np uszkodzą żołądek.
Odpowiedz
(02-24-2024, 04:20 AM)tomakin napisał(a): Żelatynowe kapsułki, jak rozumiem. Nadmiar żelatyny faktycznie szkodzi, ale to musiałbyś ze 30-40 gramów dziennie tego jeść, samych osłonek, żeby to miało wpływ.
Wszystkie kapsułki są vege, a aliness to: hydroksypropylomety (oceluloza) a z NOW to Cellulose.
Odpowiedz
czyli błonnik, spoko, to nawet zdrowe jest.
Odpowiedz
O, pisałem, że po piracetamie jest wrażenie ostrości wzroku, jakby intensywniejszych kolorów, to co też na longecity opisywali. Znowu mi się takie coś pojawia, tylko... nie biorę piracetamu. Ostatnio pojawiła się B6 w formie p5p (razem z resztą b complex) i Q10, może gdzieś w tym kierunku trzeba kombinować?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości