This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Eh, nie idzie zasnąć przez gorączkę i cholerny ból gardła. No ale tyle co przespałem się z problemem, suplementy cynku mogą wywołać i pogłębić istniejący niedobór miedzi, suplementy miedzi nie mogą zrobić krzywdy, nie blokują przyswajania cynku. Będę jednak brał miedź, jedyne, co może się stać, to ewentualny niedobór cynku pozostanie na takim samym poziomie.

Co ciekawe, niedobór miedzi jest jedną z przyczyn, dla których pojawiają się objawy nadczynności tarczycy, pomimo dobrego poziomu hormonów, komórki zaczynają wchłaniać zbyt wiele tych hormonów.

No i jest ten film na youtube, gdzie kobiecie po miedzi odrosły obłączki.
Odpowiedz
Jest kwercetyna i melatonina, zobaczymy, czy cokolwiek poczuję. Melatoninę czuję, ścina z nóg (chociaż i tak czasem nie można zasnąć), kwercetyna... zobaczymy.

Z bezsennością też może być jakiś związek z miedzią, dużo osób o tym pisze. Wysoki poziom wywoła problemy ze snem, ale silny niedobór również może tak działać. I miałem problemy ze snem po wysokich dawkach rzeczy obniżających miedź, znikały gdy zaczynałem ją suplementować, tak wychodziło z analizy tego, co brałem, dobrze, że wszystko zapisuję. Tylko jak już chciałem upewnić się i zacząłem brać miedź na koniec ostatniego okresu problemów ze snem, nie pomagała. Może jednak być tak, że ona po prostu nie przyswajała się, bo był za wysoki poziom cynku w organizmie, tak jak w tych badaniach które poprzednio wklejałem.

Przyszło też BCAA, ale to poczeka, aż minie gorączka. Melatonina i kwercetyna są polecane przy infekcjach, melatonina nawet jest uważana za jeden z najskuteczniejszych leków przeciwwirusowych.
Odpowiedz
O, coś nowego się pojawiło

Z miedzią najbardziej nie pasowało mi to, że w marskości wątroby jej poziom rośnie do niebezpiecznych wartości. Jak się okazuje, rośnie, ale tylko w wątrobie. W tkankach spada, do tego stopnia, że jest jednym z głównych czynników ryzyka śmierci u osób z marskością

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9949837/

Badanie z 2023, warto trzymać rękę na pulsie, bo takie publikacje całkowicie zmieniają wiedzę o chorobie.

Co do niewydolności nerek, nie ma za bardzo wątpliwości, tu poziom miedzi mocno rośnie, a obłączki znikają.
Odpowiedz
Jest metoda sprawdzenia, czy kwercetyna się przyswaja. Jeśli odpowiednio dużo trafi z jelit do krwi, sperma przybierze żółty kolor. Odkryli to na reddicie Big Grin

Jest też naprawdę dużo wpisów o tym, jak pomogła w różnych schorzeniach, związanych ze stanami zapalnymi czy chronicznymi infekcjami, całkowicie lecząc, gdy współczesna medycyna była bezradna. Kurcze no, ten supel wygląda naprawdę super. Jest nawet proponowany jako lek do przetestowania w takich chorobach, jak RZS czy SM. I widzę tu nawet jakąś szansę, bo jak pisałem parę dni temu, w RZS zawsze pojawiają się zmiany identyczne, jak u mnie. Czyli teoretycznie wszystko, co leczy RZS, ma szansę też pomóc mi.

Infekcja praktycznie minęła, od jutra chyba wracam do mniej więcej normalnego programu, czyli głównie p5p, karnityna, berberyna. Przez jakiś czas większe dawki miedzi, piracetam... z nim poczekam do pełnego wyzdrowienia.

PQQ chyba można całkowicie wykreślić z listy podejrzanych, podobnie jak witaminę U. PQQ może miał lekki wpływ na sprawność umysłową, ale nie wiem, na pewno nie mocno wykrywalny. No i jest możliwość, że go w ogóle nie było w tych tabletkach co kupiłem. Witamina U z kolei miała pomóc na żołądek i chyba pomogła, liczyłem, że poprawi się też coś innego, ale nic nie zaobserwowałem. Czy naprawdę pomogła na żołądek też nie wiem, bo robiłem dużo różnych rzeczy, z których najważniejsza to oczywiście ograniczenie cocacoli, ale był tez np sulforafan, była kwercetyna w małych dawkach w rozpuszczalnym wapniu.

Na chwilę obecną będę sprawdzał:

- wpływ regularnej suplementacji karnityną, żeby wykluczyć nadczynną tarczycę
- witaminę D3, magnez, wapń, p5p, selen, żeby wykluczyć chroniczny niedobór magnezu wywołany jakimś problemem metabolicznym, np brakiem aktywnej formy p5p
- BCAA, skoro już biorę p5p, jako że tutaj naprawdę bardzo dużo danych wskazuje na to, że objaw Terry'ego wynika z niskiego poziomu lub utrudnionego wykorzystania BCAA
- dziś też zaczynam brać melatoninę, tej samej firmy, której brałem w 2020. Inne opakowanie, ale mam nadzieję, że zawartość podobna, z melatoniną jest ten problem, że bardzo często w opakowaniu nie ma tego, co deklaruje producent, albo jest nieprzyswajalne. No i ta z ostrovitu jest ciężka do połykania, 5 całkiem dużych tabletek, które rozpuszczają się i smakują jak kreda.

Właśnie czytam badania o wpływie nadczynnej tarczycy na metabolizm witaminy B6. Wychodzi na to, że pacjenci mają jej niedobór, zazwyczaj na tyle silny, że suplementacja nawet bez podania leków przeciw nadczynności mocno poprawia ich stan zdrowia, czasem całkowicie leczy z objawów.

No i jest to, pewnie wklejałem

https://www.lib.okayama-u.ac.jp/www/acta...7_2_99.pdf

U osób z atakami paniki średni poziom B6 to 6,3, u osób zdrowych 12,8. To naprawdę kolosalna różnica. Podobnie wygląda sprawa z żelazem. Badania 100% legit, z Japonii. Co więcej, osoba z grupy kontrolnej z najniższym poziomem B6 w dalszym ciągu miała jej we krwi więcej, niż osoba z atakami paniki z najwyższym poziomem. Na stronce o nerwicy mam link do badania, gdzie B6 wyleczyło stany lękowe, ale już nie chce mi się szukać.

Kurcze no, to wszystko są rzeczy zazębiające się ze sobą. Gdzieś coś się dzieje nie tak w organizmie, coś powoduje objaw Terry'ego, wywołuje stany lękowe, prowadzi do zaniku obłączków i zapewne odpowiada też za te zmiany, identyczne jak w reumatoidalnym zapaleniu stawów.

Jeszcze jedna ciekawostka, paradoks homocysteiny. Mierząc jej poziom we krwi, można z bardzo dużą precyzją określić, jakie jest ryzyko śmierci grupy pacjentów, czyli ile średnio pożyją. Im niższy poziom, tym dłuższe życie.

ALE

Jeszcze chyba nawet jedno badanie nie wykazało, że obniżenie homocysteiny cokolwiek daje. Ludzie mieli niższą, a dalej umierali tak, jakby mieli wysoką. I jedno z proponowanych rozwiązań tej zagadki jest związane z tym:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15325682/

7 mg miedzi dziennie, bardzo dużo. Ale co jest istotne, poziom homocysteiny obniżył się i to bardzo wyraźnie, o ponad 15%. Dodatkowo poziom p5p wzrósł o prawie 20%.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22444781/

tu jednaj 2 miesiące miedzi nie obniżyły homocysteiny.

https://www.ahajournals.org/doi/pdf/10.1...108.172072

tutaj gość proponuje dodać miedź do leczenia witaminami obniżającymi poziom homocysteiny, ponieważ bez niej nie dojdzie do naprawy uszkodzeń, wywołanych przez tę homocysteinę, które te uszkodzenia w dużej mierze wynikają z zablokowania własnie działania miedzi.

https://www.ajpbp.com/ajpbp-articles/alt...n-rats.pdf

tu zresztą doskonale widać, że u szczurów z niedoborem miedzi, homocysteina będzie zbyt niska, a nie zbyt wysoka.

No, do niczego więcej dziś nie dojdę.
Odpowiedz
...no i nie mogę spać.

Tak jeszcze myślę o tryptofanie, czy go brać, czy nie. Jeden z testów na witaminę B6, bardzo skuteczny, to podanie pacjentowi dużej dawki tryptofanu. Bez sprawnego metabolizmu B6, będą mocno widoczne zmiany w składzie moczu, bo trypto nie podlegnie odpowiedniemu metabolizmowi.

Kurcze, chyba spróbuję go z p5p połączyć jednak, zawsze będzie można zrezygnować.
Odpowiedz
Hmm, jedna rzecz zaczyna się zgrywać.

- okresy bezsenności pojawiały się po rzeczach, które zbijają poziom miedzi
- okresy bezsenności pojawiały się po rzeczach, które zbijają poziom wapnia
- niski poziom miedzi może wywołać nietypową nadczynność tarczycy, poprzez zwiększenie wchłaniania hormonów przez komórki, podczas gdy poziom hormonów we krwi jest OK
- polega to na zaburzeniu działania... wapnia, regulowanego przez miedź

Oczywiście nie jest możliwe, żebym przez tyle lat miał niedobory pokarmowe tych rzeczy. Ale jak najbardziej jest możliwe, że z jakiegoś powodu mam na przykład nadczynną tarczycę, w sposób, który nie wyszedł w zrobionych badaniach (np problem leży na poziomie komórek i ich reakcji na hormony), albo po prostu miałem pecha i badania robiłem, gdy było OK.

A, przypomniało mi się, tryptofan koniecznie trzeba łączyć z b6, żeby zminimalizować ryzyko zatrucia. Jeśli problemem jest niskie przetwarzanie przez organizm formy nieaktywnej w aktywną, to kto wie, może nawet sobie dodatkowo zablokowałem aktywną suplementami nieaktywnej, przy ostatnich próbach brania tryptofanu?
Odpowiedz
No i w zasadzie zdrowy. Przykręcę zaraz do ściany taki wielki hak, który kupiłem w markecie budowlanym, będzie można założyć na niego elastyczną linkę, którą też kupiłem w tym markecie. Będzie odpowiednik dolnego wyciągu za ~25 zł.

https://www.youtube.com/watch?v=Rfszf6vZVaM

coś takiego będzie można robić, plus w drugą stronę, na odwodzące i na przywodzące. Powinno cuda zdziałać, jeśli idzie o zdrowie kolan.

Na upartego można to wykorzystać do ćwiczeń mięśni używanych podczas siłowania się na rękę, ale zapewne obciążenie, jakie da elastyczna linka, nie będzie wystarczające. Może też przydać się do treningu mięśni wspomagających obręcz barkową.
Odpowiedz
A, pisałem, że skóra głowy czysta - no to po tej chorobie jest nawrót, bardzo silny. Na ile to efekt osłabienia odporności, na ile tego, że choroba wysysa kluczowe składniki odżywcze, a na ile po prostu tego, że włosy były długi czas mokre od potu, ciężko wyczuć.

Rozmowa z ziomem dała mi też do myślenia, jeśli idzie o objaw Terry'ego. Na ile jest to rozszerzenie drobnych naczynek na końcu paznokcia, a na ile po prostu fakt, że pod płytką paznokciową jest bardzo słabe krążenie, przez co jest ona blada, dopiero na końcu krążenie jest normalne? Wszystkie dotychczasowe publikacje próbujące ustalić przyczynę objawu skupiają się na tym, że drobne naczynka są rozdęte przy końcówce paznokcia, dając ciemniejszą obwódkę. Ale chyba istotniejsze jest to, że cała reszta jest o wiele, wiele słabiej ukrwiona.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9399579/

tu jest całe wielkie opracowanie o ukrwieniu w marskości wątroby.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/30920976/

tu z kolei mierzyli gęstość drobnych naczynek krwionośnych oraz przepływ krwi, pod samą płytką paznokcia. Różnice były, ale nie na tyle duże, by odpowiadać za aż taką różnicę w kolorze płytki paznokciowej. Może to się jakoś mnoży, np ilość drobnych naczynek przez tempo przepływu przez pojedyncze, wtedy miałoby to sens.

Badacze podejrzewają interleukinę 6 jako jedną z przyczyn. I uwaga, kilka dni temu pisałem, że po leku blokującym IL-6 zanikły zmiany w wyglądzie paznokci. Na pewno jednak nie jest to jedyna przyczyna, bo np własnie w rzs poziom il-6 jest bardzo mocno podniesiony, a objawu Terry'ego nie ma.

No to tyle. Trzymać się miedzi, bo jej niski poziom to taka sztandarowa wręcz przyczyna braku tworzenia się drobnych naczynek krwionośnych. Obserwować.
Odpowiedz
...i tak myślę, czy moje kłopoty to może nie jest jednak w głównej mierze efekt braku odpowiedniego przepływu krwi. W 2010 brałem żeńszeń, który bardzo silnie zwiększa ten przepływ. W 2020 z kolei piracetam, który ma identyczne działanie, w 2 razy większych dawkach niż teraz. Poprawa była silna i w zasadzie był to powrót do normalnego samopoczucia. Dalej nie tłumaczy to jednak obłączków, które nie zależą tylko od przepływu krwi. Chyba, że zwiększenie przepływu doprowadziło do poprawy ukrwienia na przykład jakiegoś obszaru w mózgu, odpowiedzialnego za gospodarkę hormonami, albo nie wiem, poprawiło równowagę współczulny vs przywspółczulny, poprzez ukrwienie komórek nerwowych przywspółczulnego. Albo dostarczyło krew do gruczołów, poprawiając gospodarkę hormonalną.

Już kiedyś o tym przepływie krwi myślałem, tylko tu nie ma prostych rozwiązań, typu weź ten i ten środek po którym lepiej płynie. Brak przepływu może mieć dziesiątki przyczyn i co pomaga na jedną, zaszkodzi w innej.
Odpowiedz
Tryptofan jednak odstawiam, bo mnie chyba po nim solidnie wytelepało. Włosy lecą po tej infekcji garściami, w jelitach rewolucja, niby tylko ból gardła, niby tylko zatoki, ale mocniej to organizm odczuł, niż 40 stopni przy tym niby covid. Objaw Terry'ego też dużo mocniejszy, stawiam, że to efekt problemów jelitowych. Albo właśnie tryptofanu i produkowanej z niego serotoniny. Serotonina to jeden z podejrzanych, jeśli idzie o objaw. Jest mocno podniesiona w tych chorobach, gdzie on występuje, do tego bardzo silnie wpływa na rozszerzanie naczynek krwionośnych.

Albo coś namieszałem z suplami po prostu, np obniżyłem poziom tyrozyny przez suplementację BCAA i tryptofanu, a równocześnie zacząłem brać p5p, która z kolei mogła resztę tyrozyny przemienić w coś innego, zanim organizm zdążył zareagować i zablokował szlak metaboliczny. Albo dopaminę zamieniła w noradrenalinę.

Mam tyrozynę, zobaczymy, jak to wyjdzie. Mam też jeszcze trochę maślanu sodu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 6 gości