This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Yh, dość lenistwa. Pierwsza siłka od tego dziwnego covid nie covid. Delikatnie, żeby nic nie urwać, ostatnio przy wyjmowaniu paczki z paczkomatu naciągnąłem sobie bicek tak, że kilka dni bolał.
Odpowiedz
No, piracetam z tej nowej czeskiej apteki doszedł bez problemu. Jest dobrze.

Siłownia daje jednak niesamowitego kopa jeśli idzie o samopoczucie. Suple podjazdu do tego nie mają nawet.

Pilnuję karnityny, pilnuję boru, bo on też przewijał się w okresach poprawy. Bor jest też mocno powiązany z tarczycą. I obserwuję. Nie wiem, czy dobrze robię, że mieszam to z tryptofanem i selenem, które z kolei mogą tarczycę prowokować do mocniejszej pracy. No trudno. Do tego w miarę regularnie cysteina.
Odpowiedz
Zapisałeś się gdzieś, czy w domu ćwiczysz? Wyjście z chaty i pójście w nowe miejsce bywa stresujące na początku, ale ogólnie mi się lepiej ćwiczy na siłowni.
Odpowiedz
Stanowczo w domu, można ćwiczyć w brudnych gaciach, słuchając głośno takiej muzy

https://www.youtube.com/watch?v=DTZaU5vwhXg

i nikt nie zadzwoni na policję. Wyjście z chaty to z kilku powodów fajna rzecz, ale po pierwsze kosztuje i to całkiem dużo, po drugie zajmuje sporo czasu.

W ogóle sieciówki w Polsce to mocna patologia, ceny sporo wyższe niż za granicą, przy kilka razy niższych wypłatach. Do tego próba zrezygnowania z umowy to wyzwanie, które jest trudniejsze niż wbicie 150 na klatę.

Jest jeszcze siłka którą prowadzi jakiś znajomy sąsiadki, tam jest tanio i płaci się za wejście, nie karnet, tylko tam z kolei mają sprzęt chyba gorszy nawet, niż u mnie na chacie, do tego ciągle molestują czy nie chce się kupić odżywek ze sklepiku właściciela.
Odpowiedz
A, w dalszym ciągu progres, jeśli idzie o samopoczucie. Coraz lepiej i lepiej. Coś robię dobrze.
Odpowiedz
https://academic.oup.com/eurjpc/advance-...03/7505348
Odpowiedz
Nic o obłączkach nie wklejasz.

Ostatnio trochę więcej omega 3 jadłem i od razu wróciły te stany zapalne skóry głowy, one faktycznie muszą wiązać się z mocno obniżonym poziomem omega 6. Muszę pilnować oleju z wiesiołka, zresztą możliwe, że on się przyswaja jak trzeba dopiero w obecności karnityny, która jest ściśle powiązana z metabolizmem kwasów tłuszczowych. Oleju sezamowego dalej nie biorę, on mi chyba ostatnio zaszkodził.
Odpowiedz
Powrót do wapnia, z którego jakiś czas temu zrezygnowałem, z uwagi na kryształki w moczu. Mam wrażenie, że wapnia mi najbardziej brakowało, szkoda, że to jedyny chyba suplement, po którym mam faktycznie niebezpieczne efekty uboczne, a nie tylko niewygodne.
Odpowiedz
Witamina C jednak trochę działa? Jakieś nowe badanie.
https://bmcpublichealth.biomedcentral.co...23-17229-8
Odpowiedz
Wiadomix, że trochę. Już sto lat temu wykazali, że u bardzo mocno osłabionych ludzi pomaga. Stąd wyniki w statystyce, pomoże 1 osobie na 10, u 9 na 10 nic nie da, ale ta 1 poprawi staty dla całej grupy.

Tak myślę, jak miałem ten niby covid, po magnezie miałem mega silne zaburzenia rytmu serca, od razu po tym, jak go wziąłem. Wapń mi chyba wtedy pomógł, wypiłem i minęły. Dziś wypiłem wapń i znowu jakieś zaburzenia. W ogóle po tym wapniu czuję się jak pijany, miałem dziś samochód sprawdzać, ale bałem się po prostu do niego wsiąść, na pianinie zapomniałem kawałka, który znam dosłownie na pamięć, to prawie jakby zapomnieć na jakiej ulicy się mieszka.

Gdzieś coś jest z elektrolitami nie tak, pH moczu sprawdziłem, jest OK, myślałem, że może za bardzo się zasadowe wszystko zrobiło, ale nie. O ile to w ogóle ma coś wspólnego z wapniem, bo to że pojawiło się teraz może być przypadkowe.

Nic w suplach nie zmieniałem, nic szczególnego nie było w diecie.

Może potas? On bardzo mocno jest powiązany z magnezem, do tego stopnia, że niedoboru potasu nie uzupełni się, jeśli nie uzupełni się wcześniej magnezu. Od niedawna biorę D3 i magnez, to może wysysać potas z niektórych komórek i przenosić do innych. Spróbuję, to na pewno nie zaszkodzi, nie w takich dawkach jakie zamierzam brać, czyli poniżej nawet rekomendowanego 100% zapotrzebowania.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości