This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7861592/

Z takich kwiatków, magnez + D3 sprawiły, że ryzyko ciężkich powikłań po covid spadło niemal dziesięciokrotnie. Jeśli można to przełożyć na całość społeczeństwa, tylko w Polsce uratowano by ponad 100 000 ludzi.

No dobra, jak to wygląda

- wiemy, że bez magnezu witamina D3 nie działa
- wiemy, że suplementacja D3 prowadzi do bardzo silnego spadku magnezu we krwi

Ale nie wiemy, czy

- bez magnezu, D3 po prostu znika z organizmu, czy jest magazynowana i wykorzystywana potem, jak się go uzupełni?
- czy bez D3 magnez przyswoi się, czy może przeleci przez organizm?

Gdzie w tym wszystkim jest miejsce na to, że niektóre osoby mają silną bezsenność po tym, jak uzupełnią magnez? Tylko bardzo nieliczne, znakomita większość śpi po nim lepiej.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23981518/

tu zarzekają się, że D3 można uzupełnić tylko wtedy, gdy razem z nią bierze się magnez. Ale czy działa to w drugą stronę? Czy magnez można uzupełnić, jeśli ma się niedobór D3? Szukam, szukam, jedyne badania jakie robili dotyczyły poziomu magnezu we krwi.

No trudno, nie dowiem się tego. Ani magnez, ani D3 nie mają związku z moją poprawą którą ostatnio odczuwam, bo zacząłem się tym bawić już po tym, jak się pojawiła. Ale coś mi mówi, że magnez + D3 mogą być odpowiedzią na pytanie, czemu ciągle mam lekką agorafobię. Jeszcze żeby ta bezsenność się nie pojawiła, to pociągnę temat magnezu dłużej. No zobaczymy, może tauryna / D3 zabezpieczą przed tym skutkiem ubocznym.

No i chyba pora pomału wracać do żelaza?
Odpowiedz
No i wróciłem do żelaza. Co drugi dzień 4 tabletki ascoferu.

Któryś raz złapałem się na tym, że jak zjem za dużo selenu, gorąco mi się w nocy robi. Podejrzewam, że to wszystko jednak może mieć związek z tarczycą.
Odpowiedz
Do listy książek doszło

"inteligencja emocjonalna"
"a survival guide for people with asperger syndrome"

Dziś przyszły wyniki mojej ex, która na diecie przez większość czasu na zmianę wegańskiej i witariańskiej ma gigantyczne wręcz obłączki. Pełen przegląd nadnerczy, wszystko z nimi jest OK.

U niej coś jest z organizmem nie tak, ma duże problemy z wypadaniem włosów, gdzieś coś tam nie działa lub działa zbyt mocno i bardzo możliwe, że to ma związek z obłączkami. Dziewczyna ma niedobór żelaza, ma niedoczynną tarczycę, no wszystko w zasadzie co powinno sprawić, że obłączki zanikają, a ma olbrzymie. Żadne badanie nie wykazało jednak nic, czego można się przyczepić.

Bardzo długo unikała słońca, więc na pewno pojawił się niedobór D3, miała też bardzo silne kości w badaniu densytometrii, co dziwi przy tym niedoborze i braku ćwiczeń siłowych.

No nie, nic z jej przypadku nie wyciągnę, może jak kiedyś jakiś trycholog zdiagnozuje jej przyczynę problemów z włosami, będzie z tego jakaś korzyść.

Wróć, stop. Jest jedna rzecz, która ją wyróżnia. Regularne, codzienne treningi jogi. Takie coś mocno przestawia układ nerwowy ze współczulnego na przywspółczulny.

To się ciągle przewija i ma bardzo dużo sensu, bo przywspółczulny odpowiada za procesy wzrostu i podziału komórek regeneracyjnych.

Kurcze... zaryzykowałbym jakiś bloker rozkładu acetylocholiny. Donepezil jest dość bezpieczny. Hupercyna jest w ogóle sprzedawana bez recepty.

Chwila moment... przecież berberyna jest inhibitorem enzymu rozkładającego acetylocholinę. Miałem kupić berberynę, w jakiejś rozsądnej dawce, takiej jak stosowana w badaniach klinicznych, bo to co kupiłem zawiera śladowe ilości. Dwóch ruskich jednym himarsem, zmniejszę stężenie TMAO, oraz sprawdzę hipotezę układu przywspółczulnego.

W ogóle powinienem wrócić do regularnych medytacji, rozciągam się codziennie przed snem już od kilku lat, ale to tylko 3 minuty, żeby skorygować delikatnie problemy z kręgosłupem. Medytacja powinna bardzo mocno pomóc na problemy z agorafobią.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27933574/

3 miesiące po 400 mg magnezu dziennie wyregulowało równowagę współczulny vs przywspółczulny. Ja po tygodniu takich dawek nie mógłbym już spać, ale liczy się tutaj fakt, że magnez ma bardzo duży związek. Podobnie badania wykazują też związek witaminy D3 z autonomicznym układem nerwowym, na tyle silny, że jej niedobory uważa się za przyczynę części przypadków klinicznych, wymagających leczenia farmakologicznego.

Bardzo możliwe, że silny niedobór magnezu po prostu uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie przywspółczulnego układu nerwowego, ile by się nie stosowało sztuczek i tricków, żadne hupercyny czy medytacje nie pomogą na dłuższą metę. Witamina D3 zdaje się tu z kolei być kluczem do prawidłowego wykorzystania tego magnezu, a może nawet w ogóle to ona jest substancją odpowiadającą za działanie mózgu, a magnez tylko umożliwia jej wykorzystanie przez organizm?

Eh, przydałoby się zrobić trochę badań, na funkcję współczulnego, przywspółczulnego, na stężenie wewnątrzkomórkowe magnezu, tego typu rzeczy.
Odpowiedz
...dalej nie śpię, kurde, w mózgu wyścig szczurów

https://www.reddit.com/r/Supplements/com...leep_from/

spróbuję z tryptofanem, co prawda potrafi pogorszyć objawy zespołu niespokojnych nóg, który też mi dokucza, ale to można wyleczyć żelazem. Kilka dni temu pisałem, że poprawa, którą odczuwam, może wynikać z zablokowania tryptofanu i tym samym serotoniny, tylko że tryptofan jest głównym regulatorem snu.

Swego czasu pisałem, że tryptofan może wywołać nerwicę lękową, zamiast zmniejszyć objawy, opierałem się na jakimś starym badaniu. Teraz widzę, że w niemal każdym przypadku jego zmniejszenie sprawiało, że ataki paniki pojawiały się częściej, a uzupełnienie bardzo poprawiało stan chorych:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3195213/

W zasadzie na sam tryptofan reagowałem zawsze dość dobrze, tylko że potem pojawiały się objawy albo nadmiaru serotoniny, albo spadku dopaminy, ciężko ocenić, bo są do siebie bardzo podobne.

Spróbuję i zobaczę, jak będzie się spało.
Odpowiedz
(01-20-2024, 02:21 AM)tomakin napisał(a): "a survival guide for people with asperger syndrome"

Brzmi jak coś, co mógłbym przeczytać.
Odpowiedz
Ja czytałem książkę o inteligencji emocjonalnej - chyba tą samą, dość głośna była. Wtedy mi pomogła i otworzyła oczy na różne sprawy w kwestii między-ludzkich relacji, ale też wiadomo - że zależy, na jakim etapie życia się coś czyta. Raczej nie spodziewam się, że Ty - Tomakinie - znajdziesz tam jakąś nową wiedzę.

Co do bezsenności - ja miałem podobne reakcje na 3 z 4 suplementów, które wymieniłeś jako te, które zacząłeś brać już po poprawie.
- Kurkuma.
- MSM (W dużych dawkach).
- D3 (Znowu, w dużych dawkach).

Tak więc ja też po takim "koktajlu" na pewno nie mógłbym spać ).
Odpowiedz
Akurat jeśli chodzi o emocje, to mam wiedzę czasami na poziomie przedszkolaka, jest ryzyko, że taka książka będzie wręcz za trudna Big Grin

Bezsenność po magnezie wiąże się na pewno z jakimś jednym, konkretnym mechanizmem. Wyłapanie tego mechanizmu pozwoliłoby na docelową terapię w tym kierunku, czy przez suple / zioła, czy już normalnie lekami. Już nie o samą bezsenność chodzi, chociaż wiadomo, ona też wredna, ale o to, że ten mechanizm skądś się bierze, coś w organizmie jest nie tak, skoro reaguje w sposób inny, niż dosłownie ponad 99% ludzi.
Odpowiedz
Inteligencja emocjonalna to dość kontrowersyjny konstrukt.
Odpowiedz
Lepiej coś o tym wiedzieć, niż nie wiedzieć.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: Temper, 1 gości