Liczba postów: 444
Liczba wątków: 82
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
5
Uuu czyżby zagadka milenijna została rozwiązana? Co dalej będziesz robił ze swoim życiem?
Kwercetyny dużo jest w czerwonej cebuli, jak zrobisz z niej sałatkę to da rade zjeść duże ilości.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jeśli faktycznie mam niedobór NAD+ i go uzupełnię, to myślę. że moje życie dość mocno się zmieni.
W czerwonej cebuli właśnie nie ma dużo. W kaszy gryczanej jest 3 razy tyle w przeliczeniu na 100 gramów produktu, a w kaparach 8 razy tyle.
Czerwoną cebulę kupiłem jakiś czas temu i czeka w lodowce, aż złapię natchnienie do zrobienia zupy cebulowej.
Liczba postów: 81
Liczba wątków: 4
Dołączył: Nov 2020
Reputacja:
2
03-26-2021, 10:02 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-26-2021, 10:41 AM przez TakNie.)
Ty tą metodą Wim Hof'a ćwiczyłeś? Moja jest podobna tylko jeszcze wypuszczam powietrze, jak w trakcie ćwiczeń sztuka walki, i skupiam to ciśnienie na przeponie.
Teraz zakończyłem palenie zioła, zwiększe ilość treningi i zobaczymy, czy znów zaczną rosnąć.
Ty tam piszesz, że jak skóra zostanie podciągnięta to jest to fałszywe postrzeganie. Tylko zapomniałeś dodać, że skóry nie można podciągać w nieskończoność  ( ja nawet specjalnie ją podciągam by zobaczyć jaką obłączek ma dalej szerokość i kolor) Np. ktoś miał małe obłączki podczas robienia czegoś rękoma, następnie nic nie robił i znów zaczął pracować np. po kilku miesiącach i zauważył, że obłączki urosły względem wcześniejszego okresu. Czyli skóra podciągnięta tak samo a obłączki większe, niż poprzednio.
Ten rok będzie treningiem na utrzymywanie bezdechu i zwiększanie rezystancji na zimno. Wim Hof'a widziałem kilka lat temu w galileo, szkoda że wtedy nie oglądnąłem do końca co on tam mówił. Chińczycy od wieków ćwiczą chi kung i nei kung właśnie przez trening bezdechu. Np. snajperzy też ćwiczą skupienie umysłu przez wydech i wdech. Nawet w grze america's army 2.8. którą grałem w 2006 r. zatrzymywało się oddech podczas mierzenia snajperką
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
My z partnerką żremy praktycznie to samo. Kaszę gryczaną wcinamy codziennie od poniedziałku do piątku. Różnica taka, że ja biorę więcej suplementów i ćwiczę 2 razy więcej.
Ona ma obłoczki na każdym palcu a na kciuku to ma olbrzymy, ja nie mam ani śladu na żadnym z palców.
Liczba postów: 81
Liczba wątków: 4
Dołączył: Nov 2020
Reputacja:
2
03-26-2021, 01:19 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-26-2021, 01:21 PM przez TakNie.)
(03-26-2021, 12:21 PM)neko1witek napisał(a): My z partnerką żremy praktycznie to samo. Kaszę gryczaną wcinamy codziennie od poniedziałku do piątku. Różnica taka, że ja biorę więcej suplementów i ćwiczę 2 razy więcej.
Ona ma obłoczki na każdym palcu a na kciuku to ma olbrzymy, ja nie mam ani śladu na żadnym z palców.
Z tego wynika, że Ty, Tomakin i Ja jesteśmy nową lepszą rasą ludzi tzw. bezobłączkowcy
Liczba postów: 444
Liczba wątków: 82
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
5
Hej, ja też mam zmniejszone! Po prostu nasze ciotki miały rację, od tych wszystkich suplementów organizm się nam zesrał.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kurcze, to nie jest tak, że każdy kto ma obłączki jest zdrowy, a każdy kto nie ma, jest chory. Zawsze pierwsze skrzypce grają geny. "Test obłączków" jest o tyle fajny, że zajmuje sekundę i każdy może go zrobić samemu sobie (czy komuś) w każdej chwili, ale na pewno nie jest jakoś szczególnie wiarygodny.
Skóry się nie "podciąga", skórka przy paznokciu to coś, co się wycina żeby ładniej to wyglądało, czasem samo znika, czasem samo rośnie większe. I zakrywa nawet 2-3 milimetry paznokcia, o tyle może optycznie zmienić się przez to wielkość obłączków.
To oddychanie Wima czasem sobie robię, ale naprawdę rzadko, podrzuciłem jako ciekawostkę.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A w ogóle dziś była pobudka z godzinnym kaszlem, żadnych więcej objawów wskazujących na covid nie ma (no... od jakiegoś czasu wydaje mi się, że inaczej czuję smak niektórych rzeczy), ale lepiej nie ryzykować, glutamina w odstawkę. Ona pomagała i to całkiem ładnie, ale w rekonwalescencji, a nie ostrej fazie infekcji. Możliwe zresztą, że korzyści z podniesienia nią odporności będą większe od ryzyka związanego z "nakarmieniem" procesów namnażania wirusów nawet w ostrej fazie, ale lepiej nie ryzykować.
Poza tym - bez zmian, czy w paznokciach, czy w samopoczuciu. A, wydaje mi się, że po glutaminie jest lepiej z przewodem pokarmowym.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No i po kaszlu, zdrów jak ryba. Kolejna ciekawostka - niski poziom tauryny obniża aktywność NAD+, a suplementacja zwiększa. Sugeruje się też, że wysoki poziom tauryny mocno zabezpiecza przed COVID.
No i git, oczywiście zapomniałem brać po tym, jak kilka dni temu napisałem, że zwiększę jej dawkę a całkowicie odrzucę beta alaninę.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jakiś czas temu pisałem, że odstawiam tyrozynę i biorę czysty tryptofan, zgodnie z hipotezą "to nie wzrost serotoniny odpowiadał za dziwne objawy, tylko niedobór magnezu wywołany jakąś reakcją z tryptofanem". Ale to chyba jednak serotonina, bo po zwiększeniu dawek tryptofanu pojawiają się dziwne sensacje, co gorsza ciśnienie krwi skoczyło dość niebezpiecznie, co jest objawem nadmiaru serotoniny. Na szczęście tyrozyna nie kłóci się z niacyną, więc można dalej lecieć z hipotezą NAD+.
|