Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Chiński sposób na powrót obłączków
https://youtu.be/3F5kHUS4b1I
nie, gość nie żartuje, zrobił film o tym, że jak się będzie machać rękoma, wymuszając mocniejszy przepływ krwi do palców, obłączki odrosną
Co kilka miesięcy robię przegląd internetu, może ktoś wpadł przypadkiem na związek przyczynowo skutkowy, np zaobserwował wzrost po jakimś jednym specyficznym leku, tak jak ludzie widzieli po B12 albo po hormonach tarczycy.
Oooo, wiem, zrobię test ortostatyczny. Leży się 10 minut, sprawdza tętno, wstaje, sprawdza tętno przez 10 minut. Jeśli różnica jest większa niż 30 uderzeń, to jest to podejrzenie POTS, zaburzeń równowagi współczulnego i przywspółczulnego. Miałem to zrobić już dawno, chyba nawet robiłem, ale aparatem do mierzenia ciśnienia, gdzie tętno było bardzo nieregularne. Rozwalił się pulsometr, ale przypomniałem sobie, że przecież dostaliśmy od rządu oksymetr na palca.
...a gówno, baterie się rozładowały. Jakieś super hiper mini paluszki. Może gdzieś jeszcze leży ten pulsometr...
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...5 rano dochodzi, właśnie odszukałem jakieś wiekowe akumulatorki, ładowarkę i ładuję. Pasują do tego czegoś, co zakłada się na palec. Baterie aaa też pasują, tylko nigdzie w domu takich nie ma.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kurcze no... w każdej chorobie, gdzie dochodzi do zaniku obłączków, jest zanik działania przywspółczulnego układu nerwowego. Tego, który odpowiada za tempo wzrostu różnych rzeczy.
Są opisy z gabinetów lekarskich, gdzie w chorobie, w której w jednej tylko ręce dochodzi do zmiany równowagi współczulny / przywspółczulny, tylko na tej ręce zanikają obłączki
Jest opis medyczny jednej kobiety ze zdjęciami, gdzie po wyleczeniu zaburzeń równowagi, wygląda to tak, jakby obłączki wróciły, słaba jakość zdjęć
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7586536/
tu 3 miesiące ludzie męczyli się z medytacją, nie udało się wyraźnie zmienić aktywności ani współczulnego, ani przywspółczulnego.
Będę musiał konkretnie w ten przywspółczulny uderzyć, razem z piracetamem. Tylko nie ma tu za bardzo jak działać. Cholina, OK, ale to razem z berberyną i PQQ, żeby sobie tętnic nie zalepić TMAO. Hupercyna A, gdyby była jakaś tania i pewna. Nie dam 80 zł za coś, co może po 3 tabletkach odstawię, a co w sumie nie ma wartości dla zdrowia, nie licząc eksperymentu z przywspółczulnym.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27933574/
3 miesiące 400 mg magnezu i mamy bardzo duża poprawę aktywności przywspółczulnego. Mam wszelkie objawy niedoboru, więc u mnie efekt powinien być jeszcze większy. No i super, tylko dla mnie to byłyby 3 miesiące bez snu. Ja po 200 mg mam problemy z zaśnięciem.
Podobno PQQ leczyło ludziom bezsenność i to tak... od razu, na drugi dzień już spali jak dzieci. Jeśli bezsenność ma związek z cukrem, to berberyna powinna to wyregulować. Może uda się brać magnez.
O, badanie z końca 2022, czyli pewnie dopiero parę miesięcy temu się pokazało
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC9804944/
chyba jednak już je wklejałem, ale nie jestem pewien, w wyszukiwarce nie ma linku. No tak czy tak, natężenie objawów zespołu niespokojnych nóg spadło z 31 na 16 po suplementacji magnezem. Podobny efekt dała witamina B6.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/17557494/
tu po dożylnym magnezie, zespół znikł dosłownie w ten sam dzień i nie wrócił.
---
A żeby nie było że tylko narzekam i grzebię setny raz w tych samych badaniach, trochę pozytywnie. Ciągle jest lepiej. Pamięć, koncentracja, możliwość złapania umysłem kilku rzeczy naraz, to wszystko idzie do przodu. Znowu złapałem się na tym, że jakaś milionowy raz grana rzecz na pianinie daje całkowicie inne odczucie, że gram to z większą świadomością po co i dlaczego właśnie tak się gra. Piracetam to cudowna rzecz.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No i jest PQQ. Pierwsza porcja pod język, żeby przyswoiła się pozajelitowo.
Całkiem niedawno pisałem, że nie mam pewności, czy powinienem brać cynk, czy nie mam za mało miedzi. Ciągle o tym piszę. Zdecydowałem się na cynk, ile to, 10 dni temu było? I jakoś od tego czasu stopniowo coraz gorzej i gorzej śpię. Nie raz też pisałem, że widzę zależność, okresy bezsenności są po tych suplach, które obniżają poziom miedzi, a znikają gdy tę miedź biorę. Nie zawsze to się sprawdzało, ale ileś razy już zaobserwowałem.
No to cynk do szafy, miedź na pierwszy plan.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
odpaliłem pełnoletni pulsometr, przy pomocy wd-40 i kombinerek do oderwania dwóch śrubek. Działa, podaje wartości tętna. No to sobie zrobię ortostatyka.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
11-24-2023, 05:19 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-24-2023, 05:33 PM przez tomakin.)
35-40, POTS ponoć zaczyna się od 30, Ale jestem pewien, że gdybym miał na tyle poważny problem, by wywołał objaw Terry'ego, wyniki byłyby jak u naprawdę chorych, 80 albo i więcej.
No i żeby nie mieszać, kilka dni tylko PQQ (plus to co brałem wcześniej, babka, probiotyki, magnez, miedź etc), berberyny na razie nie dotykam. Ona bardzo silnie wpływa na cukier, więc będzie oddzielnie, zobaczę czy po niej nie zacznę nagle lepiej spać.
Liczba postów: 5
Liczba wątków: 2
Dołączył: Aug 2022
Reputacja:
0
11-24-2023, 11:02 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-24-2023, 11:14 PM przez azja.)
(10-24-2023, 03:33 PM)tomakin napisał(a): Nie mogę znaleźć, kiedy na reddicie wyszukałem hipotezę niedoboru miedzi jako przyczyny bezsenności i czy wtedy eksperymentowałem z tym pierwiastkiem. To na pewno było podczas okresu bardzo złego snu, ale czy coś robiłem, oprócz czytania o tym?
10 lipca 2023, jeden z najgorszych dni, jeśli chodzi o sen. 10 godzin spędzonych na próbie zaśnięcia. A od 2 lipca brałem duże dawki miedzi. Bezsenność była wywołana tyrozyną, która jest zamieniana w noradrenalinę, ale też blokuje tryptofan, to są dwa mechanizmy jakie mogłyby odpowiadać za jej blokowanie snu.
Czyli sama miedź na pewno nie jest odpowiedzią na pytanie, skąd bezsenność. Kurcze, przydaje się taki systematyczny dzienniczek.
Dziś próbowałem melatoniny, bez efektu. Spróbuję tryptofanu. A w ogóle to niedługo czas wrócić do brania żelaza. Miałem zrobić króciutką przerwę na uzupełnienie kwasu foliowego i miedzi, przerwa ciągnie się już z miesiąc, cały czas nie byłem pewien, czy mam infekcję, gdzie żelaza absolutnie nie wolno brać, czy po prostu alergię. Jeszcze pociągnę kilka dni większe dawki miedzi.
A, zero zakwasów na udach, ani na dwójkach, ani na czwórkach. Trzeba będzie więcej kilogramów wrzucić na drugi raz. Na reszcie mięśni zakwasy jak trzeba.
Suplementacja miedzią może powodowac bezsennośc ponieważ MIEDZ dziala silnie na bakterie, wirusy, pasożyty itp.
(10-24-2023, 03:33 PM)tomakin napisał(a): Nie mogę znaleźć, kiedy na reddicie wyszukałem hipotezę niedoboru miedzi jako przyczyny bezsenności i czy wtedy eksperymentowałem z tym pierwiastkiem. To na pewno było podczas okresu bardzo złego snu, ale czy coś robiłem, oprócz czytania o tym?
10 lipca 2023, jeden z najgorszych dni, jeśli chodzi o sen. 10 godzin spędzonych na próbie zaśnięcia. A od 2 lipca brałem duże dawki miedzi. Bezsenność była wywołana tyrozyną, która jest zamieniana w noradrenalinę, ale też blokuje tryptofan, to są dwa mechanizmy jakie mogłyby odpowiadać za jej blokowanie snu.
Czyli sama miedź na pewno nie jest odpowiedzią na pytanie, skąd bezsenność. Kurcze, przydaje się taki systematyczny dzienniczek.
Dziś próbowałem melatoniny, bez efektu. Spróbuję tryptofanu. A w ogóle to niedługo czas wrócić do brania żelaza. Miałem zrobić króciutką przerwę na uzupełnienie kwasu foliowego i miedzi, przerwa ciągnie się już z miesiąc, cały czas nie byłem pewien, czy mam infekcję, gdzie żelaza absolutnie nie wolno brać, czy po prostu alergię. Jeszcze pociągnę kilka dni większe dawki miedzi.
A, zero zakwasów na udach, ani na dwójkach, ani na czwórkach. Trzeba będzie więcej kilogramów wrzucić na drugi raz. Na reszcie mięśni zakwasy jak trzeba.
MIEDZ tłucze bakterie pasozyty i tp. , może stad ata bezsennośc. Ja po miedzi zawsze zle się czuje i sen mam gorszy.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nie, ponieważ miedź jest niezbędna do produkcji noradrenaliny, a jej nadmiar we krwi i w mózgu powoduje objawy manii poprzez nadprodukcję kilku substancji o dużej aktywności na komórki nerwowe  Innymi słowy, przy wysokim poziomie miedzi w mózgu, wszystko tam zapieprza jak małe samochodziki.
Miedź w ogóle nie "działa" na bakterie czy wirusy, a już na pewno nie na pasożyty, które zresztą ma może 0,1% populacji. Za to jest absolutnie niezbędna do walki z nimi, jeden z objawów niedoboru to bardzo niska odporność i ciągłe infekcje.
No i tu jest zagadka, czemu jej niedobór miałby wywoływać bezsenność. Powinno być odwrotnie. Osoby z bezsennością mają dużo wyższy poziom we krwi. Dlatego zresztą nie chce mi się wierzyć, że to miedź jest przyczyną problemów ze snem, które mam. No ale... któryś raz już pojawiają się po żelazie / cynku / witaminie C. Miedź jest niezbędna do gospodarowania melatoniną, może to o to chodzi. Może o to, że bez miedzi organizm nie walczy z wolnymi rodnikami, ile by się nie pompowało witaminy C (która też wypłukuje miedź). Może chodzi o to, że bez miedzi organizm nie potrafi gospodarować wapniem i pojawiają się objawy zbliżone do tężyczki utajonej. Ciężko powiedzieć.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/medgen/338958
Tu jest opis przypadku, gdy niedobór miedzi wywołał zmiany skórne identyczne jak u mnie, suplementacja to wyleczyła.
Albo po prostu bezsenność jest z całkowicie innego powodu. Może cukier mi skacze, może tarczyca, może w ogóle nie jest to związane z dietą czy takimi rzeczami, tylko mam okresy manii z powodu takiej a nie innej struktury mózgu.
Zobaczymy, póki co nie rezygnuję z magnezu, liczę, że albo miedź, albo PQQ będzie odpowiedzią na problemy ze snem i będę mógł w końcu zrealizować plan suplementacji magnezem przez 3 miesiące, co planuję od dawna i zawsze jak zacznę, po kilku, kilkunastu dniach przerywam z powodu skutków ubocznych.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W ogóle jak już bawię się piracetamem, może chociaż raz w tygodniu wybiorę się na przejażdżkę autobusem, przez całą najdłuższą linię, żeby powalczyć trochę z agorafobią. 8 zł bilety w obie strony, do tego audiobook na uszy i można szaleć. Miałem to robić już dawno temu, ale zawsze coś innego się do roboty znalazło. Trochę to czasu zeżre, ale agorafobia bardzo mocno mnie ogranicza. No i jest tu duuuużo fajnych tras w okolicy, gdzie można dojechać autobusem.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/10619699/
tu wykazali bardzo ścisły związek między tym, ile w diecie jest miedzi, a tym, jak acetylocholina wpływa na obkurcz drobnych naczynek krwionośnych. Innymi słowy, przy niedoborze miedzi, piracetam może działać na mózg, ale równocześnie może w ogóle nie działać na naczynka krwionośne pod płytką paznokciową. Zresztą na mózg też wtedy nie zadziała najlepiej, z uwagi na brak rozszerzenia naczynek zasilających neurony.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...no i jak za najgorszego okresu, godzina - dwie snu, wybudzenie, próby zaśnięcia, godzina - dwie snu... i tak w kółko. I bardzo wyraziste sny, z fabułą i w ogóle. Prawie w ogóle nie daje to odpoczynku, regeneracji.
Któryś raz już po magnezie. Ale jak, dlaczego. Jaki tu jest mechanizm. Dwóch najważniejszych kandydatów to wapń i noradrenalina. Wapń spada po magnezie, noradrenalina rośnie. No chyba że to taki przypadek, że zawsze jak nadchodzi okres bezsenności, to przypadkiem tuż przedtem biorę magnez.
|