This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Można, można.

Na ten metylowany kwas foliowy każdy inaczej reaguje, ale zacznij od najtańszego bo jest spora szansa, że połowę wyrzucisz.
Odpowiedz
O, ciśnienie 120 na 85. Bardzo mi się takie podoba, zwłaszcza że niedawno miałem 160/x. Za to tętno ponad 90, to już gorzej. Może z niewyspania, a może czynnik podnoszący tętno to jednocześnie czynnik nie pozwalający spać?

Niedawno jod używałem, właśnie. Może dlatego nie mogę spać, może tarczyca szaleje. Kolejny czynnik, który powinienem śledzić, a zapominam. Już któryś raz łapię się na tym, że po jodzie mam chyba okresy bezsenności i nerwowości.

Miałem swego czasu zrobić długą, miesięczną terapię karnityną 3 razy dziennie, co powinno całkowicie uspokoić nadczynność tarczycy, jeśli takowa jest. I jakoś zaraz na drugi dzień rozlałem kilka mililitrów jodu na materac, prawie idealnie tam, gdzie trzymam głowę gdy śpię Big Grin

Jest takie badanie, na liniach komórkowych co prawda, ale

"The results provide evidence that simvastatin induced MPT and cell necrosis were sensitive to either l-carnitine or piracetam in a dose-dependent fashion and mediated by additive mechanisms. When combined, l-carnitine and piracetam acted at concentrations significantly lower than they act individually."

przynajmniej jeden z efektów piracetamu jest ZNACZNIE wzmacniany przez obecność karnityny.

Cholina jest też dużo lepiej przyswajana, jeśli jest obecna karnityna, o ile czegoś nie pomieszałem (może jest odwrotnie, tzn karnityna jest lepiej przyswajalna z choliną, nie chce mi się szukać).

Zarówno w 2010, jak i w 2020 karnityna była obecna, w sporych dawkach. Miałem brać kwas alfa liponowy, który się z piracetamem ładnie uzupełnia, a on z kolei już na 100% ma działanie synergiczne z karnityną.

Innymi słowy, wypróbuję większe dawki karnityny przez następne kilka dni. Może ona się jakoś z piracetamem uzupełnia, może wyciszy mi tarczycę.

Na reddicie część ludzi poleca karnitynę jako najlepszy nootrop, jaki kiedykolwiek brali. Tylko w dawce tak z 5 do 10 razy wyższej niż to, co ja stosowałem Big Grin No i to cholerne TMAO...

A ogólnie jeśli chodzi o efekty piracetamu, chyba bez zmian. Ciężko ocenić, czy jest zmiana w samopoczuciu, może była na plus i się utrzymuje, a ja się do niej przyzwyczaiłem. Niby mam wrażenie, że lepiej mi się jeździ samochodem, lepiej pisze na klawiaturze, jakaś trochę większa kontrola palców, trochę mniej "mgły umysłowej", ale bez fajerwerków. Na pewno nie ma tego uczucia, które miałem w 2020, gdy nagle zacząłem "czuć" pianino.

Najpierw nałożyła się ta ni to choroba, ni to alergia, gdzie tydzień chodziłem do tyłu, teraz od tygodnia się nie wyspałem porządnie, kto wie, może gdyby nie piracetam, to te dwie rzeczy całkowicie by mnie złamały, a teraz pomimo tego niewyspania, normalnie sobie pracuję?
Odpowiedz
Czyli nie jestem jedynym odmieńcem, który nie czuje bezpośredniej różnicy przy braniu piracetamu. Liczmy na to, że zmiana jest po prostu na tyle subtelna i powolna, że odczujemy ją po dłuższym czasie.
Odpowiedz
Kiedyś czułem BARDZO dużą. Teraz... chyba czułem na początku. No i jak pisałem, nałożyło się trochę czynników mocno osłabiających pamięć, samopoczucie i tak dalej, może piracetam mnie przed nimi uratował, dlatego czuję się "tylko" normalnie.

No i biorę małe dawki, obecnie tylko 1200 mg dziennie.
Odpowiedz
Joadia mi o B12 przypomniała. Po zastrzyku kiedyś wróciły mi obłączki na parę tygodni, ale miałem takie zawroty głowy zaraz po nim, że przestraszyłem się reakcji alergicznej czy czegoś i więcej zastrzyków nie wziąłem.

Testowałem ją nie raz i nie dwa razy, ale zawsze było jakiejś dziwnej firmy, teraz mam polskiego producenta.

No i właśnie sobie uświadomiłem, że jak te 2 miesiące temu czy coś pisałem, że znika objaw Terry'ego, to było chwilę po tym, jak zacząłem brać duże dawki B12 od tego nowego producenta. Aż sprawdzę, kiedy to było...

Nie no zgadza się, wtedy brałem tę nową B12.
Odpowiedz
Podsumowując, na dzień dzisiejszy

- piracetam, póki co raz dziennie 1200 mg, póki sen się nie unormuje (dziś spałem idealnie)
- karnityna, kilka razy dziennie, plus kwas alfa liponowy
- melatonina przed snem
- i dorzucę jeszcze duże dawki B12, razem z TMG. To TMG też miałem w miesiąc zużyć, drugi rok leży...
Odpowiedz
A prasa do nóg nieźle się sprawdza, jak się robi 30 powtórzeń. Mam tylko nadzieję, że takie coś, dużo powtórzeń niskie obciążenia, będzie dobre dla kolan i jednocześnie nie zabierze mi siły, potrzebnej do jednego, dużego wysiłku.

Wysokie powtórzenia mają stosunkowo słabe efekty zarówno jeśli idzie o przyrost masy mięśniowej, jak i o wzmocnienie kości i stawów. Ale jakoś mięśnie wzmacniają i może sprawią, że rzepka zacznie prawidłowo pracować, likwidując problem który mam. Tak w każdym razie zalecają fizjoterapeuci.
Odpowiedz
(a potem dziwię się, że nie mogę info znaleźć o tym, jakie suple brałem w danym okresie)

Masakra jeśli chodzi o siłę pleców, pamiętam, jak mogłem podciągnąć się 12-15 razy. No, może trochę mniej, jeśli pilnowałbym idealnej formy.

Teraz mam problem z JEDNYM podciągnięciem, dziś robiłem negatywne, czyli łapałem się drążka, podskakiwałem i powoli opadałem. Sporo winy jest pewnie w tym, że mam zbyt mocno rozbudowane bicki w stosunku do pleców i one przejmują sporo pracy, w efekcie plecy jeszcze bardziej zostają w tyle, bo podciągając się jeszcze mocniej ćwiczę bicepsy.

Jeden z powodów, dla których myślę o założeniu wyciągu. No ale raz, że koszty, dwa, dziury w ścianie, trzy, to coś, co jest już na stałe, ani przestawić, ani nic. I to wszystko dla jednego tylko ćwiczenia. Można też dodać ryzyko, że rozwalę tę gównościankę gipsową, jak dołożę za dużo kilogramów. No ale imitacja ścianki wspinaczkowej się trzyma przez te wszystkie lata, nie odpadła, a to na pewno miało większe obciążenia, niż miałby wyciąg.

Hmm, a jakby tak po prostu gumę gimnastyczną przypiąć do drążka... albo zaczepić o tę ściankę wspinaczkową, bym nie musiał drzwi otwierać za każdym razem, jak chcę poćwiczyć. Czy nawet pierścień do ściany przymocować. Ile to kilogramów by musiało trzymać?

https://www.youtube.com/watch?v=LaaVZ7u0...roneNation

takie coś, tzn ten zakres ruchu. Próbowałem z hantlem, ale jakoś krzywo mi to wychodzi, nie czuję izolacji pleców, wszystko się sypie w ostatniej fazie. Jakby stać i prostą ręką ciągnąć w dół gumę gimnastyczną, powinno być wygodniej.
Odpowiedz
https://www.youtube.com/watch?v=-lOFG0U_...ilding.com

w ogóle no, najlepsze ćwiczenie ever. Nie wiem, co ono robi i jak robi, ale po serii nie mam siły nic rękami robić, podniesienie szklanki wody żeby się napić staje się wyzwaniem. Trochę modyfikuję, ale to bez znaczenia pewnie, bo obciążenie mięśni bardzo podobne.
Odpowiedz
Myślę o oleju z ogórecznika tak bardziej na stałe. 5 ml dziennie, 150 ml miesięcznie. Tylko kurcze te ceny...

Auchan - 370 zł za litr
allegro, jakiś 250 ml zielony olej - wychodzi 290 zł za litr, ale dochodzą koszty wysyłki, no i za cholerę nie mam zaufania do noname sprzedawców drogich rzeczy
ekamedica allegro - 320 zł
olejvita - 300 zł
plonpharm - 300 zł

Popatrzmy na ceny wiesiołkowego, który ma jakoś tak o połowę mniej GLA, za to ze 20 razy lepszy smak

Auchan - nie sprawdzałem dawno, ale pewnie 180 zł litr
allegro, warmińska manufaktura - 280
farmoil - 180
bazarzdrowia - 200
złota tłocznia 200
jakaś firma "miodekzmazur", gdzie nawet nie ma naklejki na butelce oleju, 140 zł
jakieś... mtorba 145 zł, też butelka bez naklejki
ooo, widzę ktoś sprzedaje etykiety Big Grin Kuźwa, jest serio popyt na naklejki na butelkę "olej wiesiołkowy tłoczony na zimno"? Kto to kupuje, po co? Czy na pewno nie nakleja na butelkę oleju rzepakowego? Koncesjonowani producenci raczej nie zamawiają gotowej naklejki na aukcji internetowej.

No dobra, ta aukcja z naklejkami trochę mnie wyleczyła z kupowania oleju na allegro Big Grin przypomniało mi się, jak kiedyś masowo sprzedawano opakowania po suplach, potem te opakowania można było kupić, wypełnione talkiem czy mąką.

Nawet przy 3 ml dziennie, to będzie ze 35 zł miesięcznie. Z jednej strony to niewielkie pieniądze, z drugiej, jak się takich niewielkich wydatków zbierze miesięcznie ze 20, nagle jest problem, wcale nie taki mały. Te oleje mają kosmicznie wysoką skuteczność w leczeniu niektórych chronicznych chorób, bardzo wysoki potencjał zapobiegania śmiertelnym chorobom, ale no, nigdy nic nie poczułem, jak je brałem. I stosowano dawki raczej większe, niż 3 ml.

Myślę o tym, bo właśnie wylewam na łyżeczkę ostatnie krople z ostatniej butelki.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: subzero, 6 gości