This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Pierwszy raz od dawna zamówiłem B12 co do której mam pewność, że to B12, z polskiej firmy ze sklepu producenta. Razem z nią D3 i błonnik kakaowy. A do tego 10 strzał do łuku. Sam łuk wykuję sobie z leszczyny, ziom się napalił na łucznictwo. Zrobienie czegoś, co strzela to żaden problem, ale ze strzałami już nie jest tak łatwo, muszą być idealnie proste i dobrze wyważone, z lotkami i całą resztą.

Od dawna śpię jak dziecko, zespół też się nie objawia. Chyba żelazo daje radę. Poza tym całkowicie bez zmian.
Odpowiedz
A jakiej to firmy jest B12?
Odpowiedz
ostrovit, klasycznie
Odpowiedz
phi, pół życia byłem wędkarzem
Odpowiedz
a spróbuj kiedyś, zobaczysz Big Grin
Odpowiedz
Wracając do obłączków, wyraźnie mniejsze. No i ten wpis z początku sierpnia

"No nie, obłączki wyglądają na sporo większe. Muszę kontynuować to wszystko, co połączyłem w jakąś całość, czyli

- błonnik i inne rzeczy na jelita, w tym tauryna
- kilogramy przeciwutleniaczy, w tym cysteina
- żelazo
- suplementy wspomagające metylację"

To na pewno nie jest żelazo, bo je cały czas biorę. Ale warto cofnąć się parę tygodni wstecz, przed tym wpisem

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...72#pid6672

i DOKŁADNIE przeczytać, co ja wtedy robiłem. Czy któraś z tych rzeczy, albo połączenie kilku rzeczy pokrywa się z czymś, czym bawiłem się w 2010 albo w 2020.
Odpowiedz
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...09#pid6609

a dokładniej to 27 lipca zauważyłem zmianę na plus, teraz cofnąć się parę tygodni wstecz i poprzeglądać, ignorując to, co zacząłem robić po tej dacie

A nie

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...97#pid6597

25 lipca, widoczna zmiana

24 lipca, wspominam że jem betainę i kwas foliowy, a także pojawia się to:

"Wolne rodniki? Pamiętam, żeby codziennie brać przynajmniej kilka antyutleniaczy i cysteinę. Jelita nie bardzo, bo pamiętam w sumie tylko o babce i nie biorę za dużo, bo nie jest szczególnie wygodna. Czort wie, o ile zwiększyło mi się dzienne spożycie błonnika, niech ja to zważę... jakieś 8 gramów. Nie wiem, czy to wystarczyłoby, żeby coś zmienić. No i komplet rzeczy do metylacji, gdzie też efekty widać od razu, tyle że niezbyt pozytywne. /edyta no i jeszcze olej sezamowy, regularnie go piję od kilku dni."

23 lipca - zacząłem brać betainę, za późno, żeby to dało efekty

21 lipca - "chyba zacznę regularnie brać cysteinę", też raczej za późno

19 lipca - olej sezamowy i cynk

18 lipca:

"A, mam, zapomniałem o jednej rzeczy. Kwas foliowy i B12. "

Czyli brałem je wcześniej, a tylko betainę dorzuciłem później

17 lipca

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...28#pid6528

"Wolne rodniki:

- witamina C, 0,5 do 1 grama
- witamina E, 1 tabletka tokovit 370
- NAC, kilka razy dziennie po 1 gram
- karnityna, kreatyna, tauryna, raz dziennie porcja
- melatonina
- AOL (AAKG plus parę dodatków, to to co niby przedłuża młodość)
- kurkumina

przekopię jeszcze szafę, bardzo by się przydała luteina z zeaksantyną, to za grosze kiedyś kupiłem, luteina w dawce 20 mg obniżała poziom MDA o połowę. Jak w szafie nie znajdę, to to zamówię, bo tak czy tak jest w miarę korzystne dla zdrowia, a kosztuje grosze, przy dawce 20 mg dziennie wystarczy brać tabletkę co drugi dzień, wychodzi 7 zł miesięcznie

Jelita:

- błonnik z babki jajowatej, kilka łyżeczek
- maślan sodu, parę tabletek
- glutamina, kilka do kilkunastu gramów
- chondroityna
- glukozamina

Dodatkowo

- co drugi dzień żelazo
- co drugi dzień małe dawki miedzi"

I to chyba to. To są rzeczy, które pojawiły się przed tymi zmianami na plus.

A z rzeczy nowych, których nie było wcześniej w takim natężeniu, to będzie

- błonnik
- dużo NAC razem z antyutleniaczami

Rzeczy do metylacji pojawiły się nieco później, ale też w miarę zgrały się z poprawą.
Odpowiedz
No zdecydowałem, do października jeszcze będę próbował a potem piracetam, a próba to będzie cysteina, ze 4 razy dziennie, plus antyutleniacze. Błonnik jeśli ten kakaowy będzie się nadawał.
Odpowiedz
Po cysteinie jest to, co opisywałem ostatnio, wrażenie, że skóra jest jakby cieplejsza. Moja ex ma po cysteinie naprawdę niezłe jazdy, skóra ją dosłownie pali, ale to pewnie jakaś reakcja zbliżona do alergicznej. Powinno jej przejść po molibdenie, ale z jej problemami z ogarnięciem ten molibden weźmie w 2030. Nawet jej wysłałem. Zgubiła.

W ogóle z tym uzupełnieniem żelaza to była najlepsza decyzja ever, zero objawów zespołu, bezsenność to zły sen. Nie widać za bardzo efektów gdzie indziej, samopoczucie jest jakie było, włosy nie są szczególnie bardziej mocne. Dziwna rzecz z tymi włosami, bo na początku była bardzo duża poprawa, co więcej była za każdym razem, jak zaczynałem brać żelazo, a potem jakoś się rozlazło. Może brakuje "czegoś", co jest niezbędne, by żelazo zostało wykorzystane przez mieszki włosowe? I dlatego jest taka silna poprawa na początku, ale zaraz potem wszystko się pogarsza, bo co prawda żelaza nie brakuje, ale nie ma jak go wykorzystać? Tylko co to niby miałoby być?

W paczkomacie czeka B12, D3 i błonnik kakaowy. Spróbuję większych dawek B12, skoro mam jako taką pewność, że w suplemencie jest to, co ma być. No i kwasu foliowego, bo tego nie powinienem przerywać, jak biorę żelazo. Może właśnie tego brakuje, bo one są bardzo mocno zużywane w przypadku uzupełnienia żelaza, a objawy niedoboru to między innymi słabsze włosy.
Odpowiedz
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6722515/

Tu ciekawostka, niski poziom cynku u zwierząt sprawia, że żelazo jest odkładane w tkankach, zamiast być wykorzystywane. U ludzi nie robili takich eksperymentów, ale zakłada się, że wygląda to podobnie.

Niski poziom żelaza z kolei może sprawiać, że cynk nie jest magazynowany w organizmie i ucieka z niego, pomimo suplementacji. Może więc być i tak, że dopóki nie uzupełniłem żelaza do poziomu, przy którym znikły objawy zespołu niespokojnych nóg, nie mogłem też odpowiednio przyswajać cynku.

Ale tu pojawia się problem, bo żelazo obniża poziom miedzi, cynk działa identycznie. Czy stosowanie dwóch naraz nie doprowadzi do bardzo szybkiego niedoboru?

Chyba jednak warto brać większe dawki cynku razem z żelazem, dużo większe dawki cynku. Może to stąd problemy z włosami, które znikały po rozpoczęciu żelaza ale potem się znowu pojawiały, może cynk spada w tych tkankach, bo jest wykorzystywany do metabolizmu żelaza gdzie indziej, w tkankach ważniejszych dla organizmu niż jakieś tam owłosienie. I co jakiś czas robić przerwę od nich obu, brać wtedy dużo większe dawki miedzi i tylko to, żeby nic się tam nie blokowało.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: Temper, 1 gości