This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Kortyzol może podnosić ciśnienie, ale tylko, gdy jest zbyt wysoki.
Odpowiedz
https://www.frontiersin.org/files/Articl...9-g001.jpg

jest zmiana w wielkości obłączków czy nie? Kurcze no... nie widać kciuków na pierwszej focie, a na drugiej właśnie tylko na kciukach widać obłączki.

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/epdf.../dth.15187

tu mamy zaburzenia nadnerczy związane z B12, obłączków nie ma nawet na kciukach, po B12 zresztą nie odrosły, ale może za krótko podawali

Szukam czegoś w związku z nadnerczami, są opisy przypadków, gdy obłączki rosły do gigantycznych rozmiarów po maści z kortyzolem, czyli tym, co nadnercza mają wytwarzać. No ale te kilka przypadków, gdy robili zdjęcia w czasie choroby i po jej wyleczeniu, nic nie potwierdza.

W niewydolności nerek kortyzol jest za wysoki, w niewydolności wątroby z kolei za niski, a w obu przypadkach obłączki znikają.

No nic, parę dni będę pił lukrecję i zobaczymy.
Odpowiedz
https://journals.sagepub.com/doi/10.1177...7718767044

kolejny system oceny stanu zdrowia po wielkości obłączków Big Grin
Odpowiedz
Tak całkiem serio myślę, że najwięcej dał mi chyba... błonnik. Ta cała babka jajowata. Miałem ten okres, gdy mi niby trochę jakby zaczęły odrastać, jak tak myślę teraz, błonnik to chyba jedyna rzecz, którą wtedy brałem a potem przestałem, bo to cholernie kłopotliwe, w wodzie nie rozmieszasz, a przełykanie z popijaniem na siłę to potem 20 minut czyszczenia zębów.
Odpowiedz
Jeśli lubisz ziemniaki, "puree" z babką jajowatą bardzo smaczne.
Odpowiedz
Chyba jednak łatwiej przełknąć łyżkę suszu, mocno popijając, niż robić kilka razy dziennie puree Big Grin
Odpowiedz
No fakt, hah. Ja tylko wieczorem - i tylko czasami - używam, więc tutaj dla mnie prosto po prostu do ziemniaków dodać.
Odpowiedz
A, jeszcze duże dawki D3 dorzucę. Zachęcił mnie ten wątek na reddicie, gdzie powiązano brak przyswajania magnezu z niską B1. I tutaj właśnie D3 może być brakującym elementem, bo ona jest jednym z najmocniejszych regulatorów magnezu. Zawsze na D3 i magnez źle reagowałem, może potrzebne są duże dawki B1, żeby to jakoś się ułożyło.

No i do żelaza wracam, koniec z miedzią. Za miesiąc zrobię powtórkę, czyli przerwa w żelazie i większe dawki miedzi.

No i jest postęp, od jakiegoś czasu nie miałem ataku zespołu niespokojnych nóg, śpię też dużo lepiej. Liczę po cichu, że to efekt uzupełnienia żelaza.
Odpowiedz
A kij, 20 000 IU dziennie. Pod osłoną A, K2, magnezu i benfotiaminy.
Odpowiedz
Właśnie, D3 spada w każdej chorobie, w której zanikają obłączki, tzn jest znacznie niżej, niż u zdrowej populacji.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...3422000014

tu jest opis serii przypadków, gdy duże (30 do 60 tysięcy dziennie) dawki D3 wyleczyły łuszczycę. Są też zdjęcia dłoni, no niestety, nie uchwycono paznokci. W ogóle często się D3 na paznokcie poleca.

W prasie medycznej są opisy terapii, gdzie "resetuje" się zaburzoną gospodarkę całkowitym obcięciem D3, ale to nawet nie brzmi mądrze.

No i fakt jest faktem, u mnie załamanie przyszło po iluś latach silnego niedoboru D3.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości