This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
3000? Heh. Przypomniał mi się Rich Piana "I always have to overdo everything" ).
Nie wiem, może spróbuję większej ilości - jeszcze mam z pół opakowania, a nowego i tak raczej nie będę kupował.

A nie jest też tak, że przy niskim spożyciu białka w ogóle, dorzucenie dużej ilości jednego aminokwasu - raczej nie będzie korzystne, a tylko wprowadzi nierównowagę? Tam chyba też są różne zależności, A jest potrzebne, żeby wykorzystać B itp.
Odpowiedz
Są konkretne jednostki chorobowe, gdy właśnie jednego tylko aminokwasu brakuje, albo gdy niektórych jest zbyt dużo. Takie ładowanie dużych ilości jednego to w miarę bezpieczny sposób na sprawdzenie, co tam w środku organizmu się dzieje.

No i żeby uzupełnić niedobór, jeśli niedobór faktycznie jest, stosuje się dawki na tyle duże, by ten niedobór wyrównać w parę tygodni, a nie w parę lat.
Odpowiedz
Tak z ciekawości odświeżyłem sobie badania z udziałem tryptofanu, najmniejsze dawki jakie stosowano i jakie dały efekt to 1000 mg,

https://www.nature.com/articles/1395662

Tutaj 1 gram zwiększał "dominację", zachowania społeczne związane z przewodnictwem w grupie i inicjatywą w kontaktach z pojedynczymi ludźmi.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/227180/

a tu porównano placebo, 1 gram i 3 gramy (3000 mg) u osób z bezsennością, dopiero 3 gramy miały wyraźny wpływ ułatwiający zasypianie i przedłużający głęboki sen.
Odpowiedz
Ah, no dobra. Nie miałem w planach tego brać w dawkach "terapeutycznych", no ale mam jeszcze pół opakowania - spróbuję 1200 albo 1600 przez chociaż tydzień z ciekawości.
Jak nie będę mógł spać to wrócę tu w środku nocy i będę się skarżyć Big Grin.
Odpowiedz
statystycznie takie dawki poprawiają sen, albo nawet są niewystarczające, żeby poprawić.

To jest właśnie to, o czym piszę, suple pozwalają wykryć problem, po tryptofanie wiem, że albo mam mocny niedobór dopaminy, albo nadmiar serotoniny.
Odpowiedz
Jak ktoś się mało rusza, spacery dadzą mu bardzo dużo, jak ktoś ma wywaloną gospodarkę jakimś neuroprzekaźnikiem, to spacery mogą mu nawet zaszkodzić, a dopiero wyregulowanie tej gospodarki poprawi sytuację. To jak z bólem głowy, jeden musi wyleczyć zatoki, drugi zęby, a trzeci ma raka mózgu i nic już nie musi leczyć.
Odpowiedz
Sobie czytam o roli boru w metabolizmie magnezu i witaminy B1. To się ze sobą łączy i to dość mocno, na przykład u szczurów niedobór boru nie pozwalał organizmowi na wykorzystanie B1, a suplementy boru znacznie zwiększały wykorzystanie magenzu. W tym zestawie, co na reddicie polecali, czyli połączenie magnezu i B1, powinien też jednak znaleźć się bor.

Cały czas mam gdzieś z tyłu głowy próbę rozwiązania problemu złej reakcji na suplementy magnezu, żeby zamieścić potem na stronce o nerwicy. Tylko boru jest w organizmie człowieka bardzo mało, dziś wziąłem w suplemencie więcej, niż ma go przeciętny dorosły mężczyzna. Dawki lecznicze w badaniach klinicznych też były dość wysokie, rzędu 20% tego, co człowiek ma w organizmie, żadnego innego minerału nie bierze się w takich dawkach. Jeśli bor miałby pomagać, to raczej nie poprzez uzupełnienie niedoboru, bardziej chodziłoby tu o nadmierne wysycenie organizmu, co w jakiś sposób wpływa na to, jak te wszystkie reakcje przebiegają.

Kurcze, to może być nawet tak, że ciało człowieka nie umie za bardzo magazynować boru, a musi go wykorzystać do przemian witaminy B1, wtedy duże dawki suplementu mogłyby to umożliwić. Może być nawet tak, że takie zjawisko będzie wąskim gardłem przy próbie równoczesnego uzupełniania B1 i magnezu, tak jak to polecali na reddicie.

Nikt tego nigdy nie badał, więc sobie zgaduję i fantazjuję. No ale nic nie zaszkodzi spróbować, bor mam pod ręką.
Odpowiedz
Zespół przewlekłego zmęczenia, czy inne choroby, gdzie jest bardzo mało zasobów i nawet spacer może je zużyć

ziom właśnie spacerem w czasie grypy pożegnał się ze zdrowiem.
Odpowiedz
A, dwie rzeczy

Raz, po borze mam objawy zaburzeń elektrolitowych, skurcze mięśni. Coś takiego miałem jak przedawkowałem kiedyś D3. Czyli cos się dzieje, może faktycznie magnez i B1 są zużywane, albo aktywowana D3.

Dwa, już wczoraj (czyli to nie po borze) zauważyłem, że zmniejsza się natężenie zapalenia skóry głowy. Co to ja robiłem... tyrozynę żarłem i cysteinę?
Odpowiedz
Wziąłem dzisiaj rano 1200 mg Tryptofanu.
Nigdy nie śpię w dzień - nawet po nieprzespanej nocy zazwyczaj nie mogłem zasnąć i musiałem czekać do wieczora, ale dzisiaj po śniadaniu po prostu "odcięło mi prąd". Spałem 3-4 godziny. W nocy spałem może nie najlepiej, jakieś 6 godzin - ale to nie jest nic szczególnie poza normą i nigdy później w dzień tego nie odsypiałem.
Ciekawe. Nie wiem, może to jakiś zbieg okoliczności, bo też dużo trenowałem ostatnie 3 dni - ale spróbuję jeszcze wziąć wieczorem i sprawdzę jak to wtedy będzie wpływać na sen. Do tej pory brałem rano, bo sugerowałem się Twoimi - Tomakinie - i też Hubermanowymi, problemami ze snem po Tryptofanie.

Jeśli to by tak działało, to będzie fajna rzecz przynajmniej na sytuacje "awaryjne", gdy czasem nie będę mógł zasnąć z jakichś powodów.

-
A jeszcze jeśli chodzi o suplementy, które u mnie pogarszają sen - to jest to witamina E i Olej Rybi... Też nietypowe, trudno znaleźć wpisy ludzi, którzy tak by na to reagowali - ale podobno jeśli chodzi o witaminę E, tutaj to kwestia genetyczna tego, czy ludzie reagują na to dobrze, czy źle.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: Temper, 1 gości