This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Znalazłem tę grę, można ściągnąć z google play

...jeśli posiada się receptę Big Grin

Nie, nie żartuję, trzeba mieć receptę od lekarza żeby ściągnąć grę Big Grin
Odpowiedz
Wreszcie receptomat może się na coś przydać. Big Grin
Odpowiedz
Chyba w Polsce i tak ważnej recepty się nie dostanie, zresztą to gra na tablet, nie na pc.

Zastanawiam się, czy faktycznie ta gra różni się od innych, czy może jest tam to samo, tą jedną po prostu przebadali jaki ma wpływ na dzieci.
Odpowiedz
W ogóle już kiedyś się żaliłem, ale no... że nikt jeszcze nie zrobił kursu rysowania w formie gry, czy programu? Na pianino też nie bardzo, a takie możliwości są tutaj...

Kurcze no, żyła złota. Jakbym cokolwiek o rysunku wiedział to może sam bym spróbował coś stworzyć.
Odpowiedz
Na pianino była gra na NESa albo Super Nintendo. Miracle Piano, czy jakoś tak. Było do tego normalne pianinko podłączane jako kontroler do konsoli.
Odpowiedz
Pianino bez problemu mogę przez midi podłączyć, tylko te gry które są nie sprawdzają się za bardzo, w sensie, albo robi je ktoś, kto zna się na grach ale nie zna na pianinie, albo odwrotnie.

Zresztą pianino ogarnąłem kursem Alfreda, bardziej by mi na czymś do rysowania zależało.
Odpowiedz
No to też była jakaś gierka edukacyjna na Super Nintendo, gdzie się rysowało Mario i inne postacie.
Odpowiedz
Ani nie mam super nintento, ani nie wierzę, że można pod to podpiąć tablet graficzny, a tylko wtedy ma to jakiś sens. O, wygooglałem to, kurcze Big Grin Przecież to jest "kliknij żeby wypełnić kolorem obszar" Big Grin

Eh, jest tyle apek, kursów i w ogóle do nauki języka, słówek czy tego typu rzeczy. Przecież to bajecznie proste, jakaś budowa nie wiem, zamku, wioski, a rzeczy do budowy (drewno, kamienie etc) zbiera się wbijając na pianinie akordy, powiedzmy idzie się przez las i czasem pojawia się możliwość podniesienia gałęzi, trzeba C dur wcisnąć szybko żeby ją podnieść. Jakieś proste melodie z nut, żeby z tych gałęzi coś wybudować, albo przerobić je na deski, jakieś przewroty potem dodać, no jest potencjał.

Z rysowaniem... cholera wie, bo tu się nie znam, ale pewnie też da się rozłożyć proces nauki rysunku na podstawowe umiejętności, rysowanie równej kreski, równego okręgu, absolutne podstawy horyzontu i tak dalej.
Odpowiedz
No takie to właśnie było rysowanie na Super Nintendo w latach dziewięćdziesiątych. Smile Plus granie na pianinie. Zabawka dla dzieci.
Myślę, że sporo ludzi się nauczyło grać na gitarze dzięki Guitar Hero. Co do rysowania, to nie kojarzę żadnych gierek. Jak chcesz ładnie rysować, to opanuj wpisywanie promptów w Midjourney. Smile To jest przyszłość.

Choć wiem, że nie o to Ci chodzi.
Odpowiedz
Przypomniała mi się taka gra na komórkę, zombies run, gdzie za każdy zaliczony kilometr biegu zbierało się jakieś itemy, którymi właśnie można było rozbudować bazę. Ludzie potrafili kilka godzin dziennie biegać, jak pojawiła się taka motywacja, rekordy biegowe potem bili. Niestety, zrobili z tego jakiś chory abonament, gdzie za zwykłą gównoapkę płaci się tyle, co za dostęp do powiedzmy bazy legalnych audiobooków, albo do jakiegoś netflixa.

Ni cholery nie mogę pojąć, czemu nie pojawia się więcej takich rzeczy. Czasem myślę, czy nie warto usiąść i wyklepać jakiś kod.

Wracając do eksperymentów obłączkowych.

Codziennie biorę antyoksydanty, co prawda nie wszystkie, np do melatoniny nie mam natchnienia, ale w miarę trzymam się planu. Chyba codziennie wchodzi też błonnik. Gorzej z innymi wynalazkami na "uszczelnianie jelit", ale też jest w miarę dobrze. Staram się też pamiętać o cysteinie.

Zmian za bardzo nie widać, ani w samopoczuciu, ani w wyglądzie paznokci, dalej tak wygląda, jakby objaw Terry'ego był dużo słabszy, dalej mam wrażenie, że na prawej ręce obłączki są nieco większe, ale to może być kwestia cofnięcia się skórek. Jeśli to problem stresu oksydacyjnego, to trochę czasu musi minąć, zanim organizm odbuduje glutation.

Jutro spróbuję jednak NaEDTA, małą dawkę. Na początku było dobrze, a potem jakoś tak... I jest jakaś tam minimalna możliwość, że to kwestia mobilizacji manganu. A nawet jeśli nie, to ludzie z takim zapalaniem skóry głowy jak moje powinni od czasu do czasu robić sobie terapię EDTA, mają 2-3 razy więcej manganu niż średnia populacji, to dość niebezpieczne stężenia. Nie wiadomo oczywiście, dlaczego mają tyle manganu, czy genetycznie nie potrafią go usuwać, czy mangan wywołuje chorobę, czy może wreszcie jest jakiś związek z omega 6 (albo omega 6 służą do usuwania nadmiaru manganu, albo też nadmiar manganu blokuje przyswajanie i wykorzystanie omega 6).

Pewne jest tylko, że osoby z takimi objawem mają tego manganu kilka razy więcej w organizmie, niż powinny, o ile oczywiście badania które wyżej cytowałem nie są zafałszowane.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości