This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
I pewnie tak by było Big Grin Tu chociaż poświęcam raptem kilkaset zł rocznie, jeśli liczyć tylko te suple, które nie są "ogólnie zdrowe", tylko to tez na psychikę trochę siada, jak się robi różne rzeczy które nie przynoszą spodziewanego efektu, takie coś działa mocno depresyjnie. A jakby mi się teraz udało, to bez problemu znajdzie się kilka osób, które powtórzą na sobie kilka rzeczy i będzie przynajmniej kilka przypadków, a to już coś.
Odpowiedz
Ta witamina C (jutro powinna przyjść) to askorbinian sodu. Na wiki ma info, że to najlepiej przyswajalna forma (z linkiem do martwej strony), ale to chyba nie ma znaczenia, w końcu to tylko sól vs bardzo słaby kwas. Ale ma zaletę, nie niszczy zębów i nie podnosi kwaśności w żołądku. Trochę sodu zawiera, co jest odrobinę szkodliwe, dziwne, że nikt nie wpadł na pomysł robienia askorbinianu potasu.

W 2010 brałem witaminy C i E jako "lek na nadciśnienie", coś sobie wkręciłem, że mi rozpuszczą zwapnienia. Żeby było śmieszniej, faktycznie ciśnienie mi bardzo mocno wtedy spadło, o 15 czy 20 punktów, ale miałem kompletnie rozwalony aparat do mierzenia, więc ciężko powiedzieć, czy to efekt ćpania antyutleniaczy, czy w aparacie coś się przestawiło i nagle zaczął pokazywać niższe. Póki co ciśnienie mam OK, kontroluję regularnie odkąd biorę ten wapń i jest ciągle w miarę nisko jak na mnie, 8x/12x, czasem 9x (ale w dolnych przedziałach) na 13x. Miewałem 15x przez wiele dni pod rząd, więc takie mnie zadowala, ale wolałbym oczywiście niższe. Tętno dość wysokie.

Tak myślę, co jeszcze mogę dorzucić, żeby mieć komplet "na jelita i wolne rodniki".

Gotowana marchewka jako źródło beta karotenu.

Kurkumina... miałem to brać codziennie.

Cynk jest trochę ryzykowny, bo obniża miedź, która jest jednak podstawą walki z wolnymi rodnikami. No ale cynk + witamina A to polecany zestaw i w badaniach miał kolosalnie duże efekty, ale tylko u osób z niedoborami.

Kolagen? No skoro biorę glukozaminę i chondroitynę, a kolagen leży i psuje się coraz bardziej (parę lat temu minęła data przydatności do spożycia), to kiedy jak nie teraz, ma synergię z tymi dwiema rzeczami jeśli chodzi o stawy i skórę. Jakieś badania niby wykazały korzystne działanie w ochronie jelit.

O błonniku powinienem pamiętać, przydałaby się jakaś forma która nie jest tak upierdliwa w przygotowaniu jak ten jabłkowy, to może by jakoś to sprawniej poszło.
Odpowiedz
Huel zawiera w pytę błonnika, ale już to chyba mówiłem. Big Grin

Poza tym te probiominerały, które polecał Neko, całkiem ładnie mi poruszają jelita.
Odpowiedz
Magnez ma to do siebie, że porusza jelita, ale tu raczej chodzi o to, żeby one mniej się ruszały Big Grin Zresztą po magnezie nie śpię przez całą noc.

Kurde czuję się jak frajer jak mam dać 90 zł za suple na miesiąc, żeby coś sprawdzić, a miałbym huela kupić za pewnie kilka tysięcy. Jak policzę, ile za to można kupić gier...
Odpowiedz
Ciekawe, ja to zawsze słyszałem, żeby magnez brać na noc, bo się po nim lepiej śpi, a Ty akurat masz bezsenność.

No akurat jeden worek żarcia w proszku kosztuje coś tam ponad stówkę. A dużo teraz tego jest poza Huelem: JimmyJoy, Supersonic Food, Mana, On-Repeat, YFood, Kosmos Cool. Każdy chce na tym kręcić lody.
Odpowiedz
Kolagen to jedyny suplement który znalazłem, który rzeczywiści pomógł mi na sen.

.. i ponowię prośbę o zdjęcie legendarnej szafy Tomakina ).
Odpowiedz
Tylko ten worek raczej nie starczy na miesiąc, a błonnik działa tak właśnie po miesiącu dużych dawek. Tysiąc plus, jak nic.

No właśnie niektórzy po magnezie mają silną bezsenność, u mnie to jakaś paranoja, bo z 7 razy się budzę, godzina snu, pobudka, próba zaśnięcia, godzina, pobudka... Już wiele razy to sprawdzałem i zawsze to samo, chociaż kiedyś CHYBA tak nie było. O tym pisałem, że suple potrafią dać dobry wgląd w organizm, co tam jest nie tak. Problem w tym, że nikt na dobrą sprawę nie wie, DLACZEGO część osób tak reaguje na magnez.

I to miałem na myśli, pisząc, że pomału, pomału posuwam się do przodu. Gromadzę twarde dane, może w końcu wyjdzie z nich jakiś obraz.

- bezsenność po magnezie
- zanik objawu Terry'ego po kąpieli, gdy organizm uruchomi mechanizm obkurczu naczynek

to z ostatnich kilku dni. Drugi punkt daje mi pewność, że objaw wynika z rozszerzenia drobnych naczynek, a nie - jak pisali we wszystkich opracowaniach naukowych o tym objawie - z braku równowagi estrogenów z androgenami, z niskiego poziomu albumin czy co tam jeszcze wymyślali.

Bezsenność po magnezie z kolei też zapewne świadczy o czymś bardzo konkretnym, tylko tu mam za mało danych, mogę co najwyżej snuć hipotezy i próbować zgadnąć.
Odpowiedz
A, kolagen zawiera glicynę, dlatego tak dobrze działa nasennie. Na mnie tak dobrze nie działa, niestety Sad
Odpowiedz
Teraz nie wiem, czy sobie wkręcam, czy faktycznie aż tak szybko zadziałało, ale dziś w pracy zapamiętywałem rzeczy, które kilka dni temu musiałem sprawdzać, żeby się upewnić. Stres oksydacyjny ma ponoć baaaardzo duży wpływ na pamięć krótkotrwałą, ale trochę nie chce mi się wierzyć, że to zadziałało aż tak szybko. Tak czy tak, różnica jest bardzo mocno widoczna. Może też być kwestia tego, że minęły mi te stany lękowe które niedawno miałem.

Inna sprawa to że grałem ostatnio sporo w Hadesa, gdzie też jest bardzo duży nacisk na pamięć i koordynację ręka-oko, mogło mnie to trochę wyćwiczyć. Ale też raczej za szybko i za dobre efekty.

Przyszły suple, kwas masłowy i glutamina wchodzą, witamina C już była, ale teraz wejdzie w większych dawkach. Wynalazków takich jak błonnik czy kurkumina na razie nie ruszałem, będę to sobie musiał rozpisać. Jedyne co regularnie brałem to glukozaminę, chondroitynę, melatoninę, potas i witaminy C i E.
Odpowiedz
O, kwas alfa liponowy. Następna rzecz, która zbija poziom stresu oksydacyjnego, do tego przekracza barierę krew - mózg, w badaniach na zwierzętach bardzo silnie zapobiegała nowotworom. I stoi na półce, zbierając kurz. Jedna z rzeczy, które zapewne warto brać codziennie przez całe życie, aczkolwiek wolałbym zobaczyć więcej badań nad efektami takiej długotrwałej suplementacji.

Cały czas krąży mi po głowie to, co tam na reddicie pisali, że suplementacja magnezem może zaostrzyć objawy niskiego poziomu potasu. I to, że przy wysokim stresie oksydacyjnym nawet bardzo dobry poziom potasu we krwi nie chroni przed ucieczką tego pierwiastka z wnętrza komórek nerwowych. Bezsenność to taki flagowy objaw niskiego potasu, podobnie jak stany lękowe.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości