This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Nie wolisz sklejać modele z kartony zamiast pisać o obłączkach?
Odpowiedz
Skąd wiesz, że tego nie robię?
Odpowiedz
Poka!
Odpowiedz
Religia mi zabrania Sad

Kurcze bratu kupiłem pod choinkę kiedyś model do sklejania, żeby wyrwać go z problemów w które wpadł, no ale nie chciał.
Odpowiedz
Jakiś szlauf wykopowy wrzucił foty cycków, na co zwróciłem uwagę (no na co mogłem), nie dość, że nie ma obłączków, to na dodatek jest bardzo wyraźny objaw Terry'ego. I to jest dość regularny widok u kobiet które czy to "pracują" w branżach porno, czy robią to za darmo na forach dla nizin społecznych.

I tak teraz kminię, jeśli to faktycznie reguła, a nie efekt potwierdzenia, to co może być przyczyną? Alkoholizm? Najprostsze rozwiązanie. Ale może też być tak, że to zaburzenia krążenia, w tym krążenia w mózgu prowadzą do tego, że takie laski mają bałagan w głowie.

U mnie okresy odzyskania obłączków i zaniku objawu nakładany się z okresami całkowicie innego funkcjonowania, nie tylko w tych mierzalnych wartościach, jak szybkość biegu czy łatwość nauki nowych utworów, ale i ogólnie, przy prowadzeniu rozmowy, podejmowaniu decyzji...

Z takich rzeczy mocno rzucających się w oczy w praktyce lekarskiej (nie że ja, ale co lekarze widzą), to efekt czy to dobrania właściwych mózgotrzepów u kogoś z depresją, czy trafienie w niedobór żelaza i terapia, która to uzupełnia. Ludzie potrafią w jeden dzień załatwić wszystkie rzeczy, które czekały na swój czas przez ostatnie miesiące, czasem lata.

Temper (bo pewnie czytasz), to się ładnie uzupełnia z naszą rozmową o "nie warto prokrastynować, trzeba działać". Słusznie zresztą kilka wpisów wcześniej zauważyłeś, że prokrastynacja czy uzależnienie od porno mają swoje przyczyny, one zazwyczaj są efektem, skutkiem czegoś innego. Potem, jak to narośnie, to są też przyczyną, a nawet jedyną przyczyną, ale zanim to nastąpi, trzeba wielu niekiedy lat równi pochyłej.

Ciekaw jestem, na ile inne byłoby życie tej laski, jakby postawić trafną diagnozę jej problemów z układem krążenia i odpowiednią terapię.
Odpowiedz
Kurde na raypetty jakiś gość opisywał pojawienie się objawu Terry'ego i prążków, rozpisał całą filozofię co on uważa, że mogło być przyczyną, ale badań nie zrobił.

Jakiś czas potem napisał, że skończył w szpitalu, tam okazało się, że prawie nie ma potasu w organizmie. Uznał, że całkiem prawdopodobny jest niedobór potasu jako jedyna przyczyna jego problemów. I zamilkł na dwa lata, potem jakby nigdy nic o jakichś pierdołach zaczął pisać, nie odniósł się do starego wątku.

Potas jest dość mało prawdopodobny, bo

1. poziom w komórkach zmienia się bardzo szybko
2. w niewydolności nerek potas bardzo mocno rośnie, zamiast spadać, a objawy na paznokciu są bardzo podobne do tych w marskości wątroby
Odpowiedz
Fakt, czytam i rozumiem, co chcesz przekazać. Myślę, że mamy wypracowany już pewien koncensus w tej sprawie.
Odpowiedz
Ciągle myślę o możliwości tarczycy, jako przyczyny problemów. I nawet nie samej tarczycy, ale wrażliwości tkanek na hormony, bo to jest coś, czego samemu się nie zbada w labie, nawet jeśli wyda się mały majątek na badania. Zresztą mały majątek na badania swego czasu straciłem i powiedziałem sobie, że więcej nie wydam, jeśli nie będzie to absolutnie konieczne. Już nawet nie o kasę chodzi, ale o to, że stało się to swego rodzaju obsesją i wpłynęło negatywnie na moje funkcjonowanie jako jednostki. Tak, wiem, moje zabawy z suplami wyglądają podobnie, no ale suple mają za zadanie przede wszystkim poprawić ogólny stan zdrowia, zmniejszyć ryzyko chorób i tak dalej, jeśli już, to mógłbym mieć do siebie pretensje, że nie biorę ich tyle ile chciałbym. Jeśli przy okazji coś się poprawi w kwestii obłączków, to przynajmniej będę wiedział, co wcześniej brałem, dzięki temu pamiętniczkowi.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23762984/

tu pochodna piracetamu zlikwidowała niektóre skutki uboczne nadczynności tarczycy

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2882550/

tu opisują związek nadczynności z zespołem niespokojnych nóg, w połączeniu z zaburzeniem gospodarki dopaminą

Testowałem na sobie duże dawki karnityny, jeśli to miałaby być tarczyca, to karnityna powinna naprawdę szybko i mocno pomóc. Raz miałem po niej naprawdę dużą poprawę, ale to było raz i nigdy się nie powtórzyło.

No dobra, czy jest sens jeść duże dawki karnityny, tak o? Czy to jest coś, co zadziała prozdrowotnie, czy wprost przeciwnie, podbije poziom TMAO, zwiększając ryzyko zniszczenia tętnic, czy nawet pojawienia się zmian nowotworowych? Karnityna ma tę zaletę, że zadziała nawet wtedy, jeśli problemem jest wrażliwość komórek na hormony, a nie poziom hormonów, czyli jest skuteczniejsza od badań.

A może jednak przełamać się i iść zrobić badania tarczycy?
Odpowiedz
https://www.europeanreview.org/wp/wp-con...oidism.pdf

tu pięknie widać, jak działała karnityna, poziom hormonów ani drgnął, był cały czas taki sam. Ale po miesiącu objawy po prostu znikły, ludzie byli całkowicie zdrowi. Co najlepsze, ten miesiąc wystarczył, bo zostali wyleczeni z nerwicy lękowej. Ostawili karnitynę i po miesiącu znowu mieli objawy jak przed terapią. Brali tylko 500 mg dziennie. Kurcze miałem okresy, gdy brałem nawet 3 gramy dziennie. Samo to powinno wykluczyć nadczynną tarczycę jako ewentualną przyczynę.

Nie no dobra, karnityny mam na ponad miesiąc, spróbuję to brać 2 razy dziennie, zresztą na diecie wege to jest wskazane tak czy tak. Dorzucę selen, pół tabletki dziennie, bo nie wiem, czy to nie po selenie miałem to zatrucie ostatnio.
Odpowiedz
...a w ogóle tak się wkręciłem w tarczycę, bo trafiłem na wątek o objawie Terry'ego na forum uzależnionych, szukałem, co sprawia, że u alkoholików znika, a nóż widelec któryś napisał, że zaczął jeść to i to i mu się poprawiło. Zamiast tego w wątku kilka osób napisało, że miało taki objaw i okazało się, że to nadczynna tarczyca Big Grin Sto lat temu widziałem też jakieś badanie na pubmed, gdzie opisali, że większość takich przypadków to właśnie subkliniczne nadczynności.

Tylko kurcze ze 4 razy robiłem badania tarczycy, do tego karnityna powinna w miesiąc wszystko wyleczyć.

Chyba na selen bardzo źle reaguję, zjadłem pól tabletki i jakby mnie koń w brzuch kopnął. A może nie na selen, tylko na drożdże w składzie tabletek. Kolejna rzecz, której można się przyjrzeć, to może być objaw przerostu flory w górnych odcinkach jelita, gdzie bakterii nie powinno być zbyt wiele. Może te lata picia cocacoli doprowadziły do rozrostu.

Coli zresztą od jakiegoś czasu nie piję, tylko nie jestem pewien, czy przerzucenie się na sok pomarańczowy jest dobrym rozwiązaniem, bo to tez w zasadzie czysty cukier.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości