This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Badałem i wyszło idealnie, tzn tylko podstawowe badanie parathormonu i jakieś USG przy okazji innego, dość pobieżne.

Biorę jakieś 200-400 mg przed snem, nie wiem, ile dokładnie bo nie chce mi się tego ważyć, ale gdzieś tyle powinno być.

Jak biorę za dużo, nawet te 600 mg dziennie, to zaczyna się pojawiać nadmiar wapnia w moczu, co widać, bo dosłownie wytrącają się kryształki. Bardzo niebezpieczne zjawisko, bo może doprowadzić do kamieni nerkowych. Podobnie mam przy braniu D3, a także przy magnezie.

Zresztą, to chyba nie jest żadna jakaś tajemnicza choroba, przytarczyce czy coś, tylko najzwyczajniej zła dieta, za dużo cocacoli, za mało magnezu i wapnia i tak przez wiele, wiele lat.
Odpowiedz
A jak już o diecie mowa, to tu kłania się coś, co innym ciągle powtarzam, a sam sobie nie mogę wbić do łba.

Jeśli jest diagnoza jakiegoś jednego problemu, trzymamy się tego, dopóki ten konkretny problem nie zostanie "wyleczony". Jeden z takich problemów to niskie żelazo, powinienem ponad 3 miesiące co drugi dzień brać (właśnie dziś jest ten dzień), a nie przerywać po kilku tygodniach. Drugi to właśnie dieta. Teraz być może namierzyłem trzeci, kwasy tłuszczowe obecne w oleju sezamowym.
Odpowiedz
(05-19-2023, 03:34 PM)tomakin napisał(a): Jak biorę za dużo, nawet te 600 mg dziennie, to zaczyna się pojawiać nadmiar wapnia w moczu, co widać, bo dosłownie wytrącają się kryształki. Bardzo niebezpieczne zjawisko, bo może doprowadzić do kamieni nerkowych. Podobnie mam przy braniu D3, a także przy magnezie.

Te kryształki to w badaniu moczu, czy widzisz gołym okiem
Odpowiedz
W badaniu też wyszły, ale widać je, w sensie, jakby się mlekiem sikało. Dwóch najlepszych lekarzy u mnie w mieście nie widziało w tym nic szczególnego Big Grin
Odpowiedz
Mogłeś spróbować o obłączkach z lekarzem pogadać.
Odpowiedz
Gadałem, reakcja... taka jakiej można się spodziewać Big Grin

Muszę za ćwiczenia się wziąć i za suple, które mają poprawić stan kolagenu / chrząstki. Coś się w kręgosłupie przestawiło, albo w biodrze, od jakiegoś czasu jak wstaję z łóżka, to muszę sposobem, na raty, jakoś bokiem, żeby nie wykonać zgięcia w pasie. Nie bardzo jestem w stanie zdiagnozować, co konkretnie się popsuło, coś między kręgami, przyczep któregoś mięśnia do kręgosłupa, czy może jakaś struktura biodra, no ale popsuło się. Kolana też dość wesoło dają znać o sobie, pewnie w dużej mierze z powodu innego układania nóg, by uniknąć bólu kręgosłupa / biodra przy chodzeniu. Właśnie ze spaceru wróciłem, raptem z 6 kilometrów, ale kolana solidnie bolą. Mam tam jakieś uszkodzenie struktury i po dłuższym chodzeniu czy bieganiu wychodzi mi taka jakby gula, na prawym, wielkości kaczego jaja.

Zastanawiam się, czy to ma jakiś związek z tym, że zanikły obłączki i ogólnie popsuł się stan zdrowia, czy może jest to kwestia wrodzona. Z kolanami nie raz nie dwa razy za gówniaka byłem u lekarzy, bo zdarzało się, że po jakimś biegu bez rozgrzewki kolana puchły i nie dało się chodzić, a stawy skokowe w ogóle były jedną wielką porażką. Jakoś po przejściu w dorosłość to się unormowało, z kręgosłupem też teraz jest lepiej, niż 30 lat temu, ale to rzeczy, o które muszę dbać.
Odpowiedz
To trzeba iść do lekarza wybitnego takiego jak dr Fiałek, a nie pierwszego lepszego.
Odpowiedz
już lecę do jakiegoś fifiałka 500 km, bo mi subzero na forum tak napisał
Odpowiedz
Raczej sam się nie zdiagnozujesz, jeśli to problem kostny. Może tomograf i potem fizjoterapeuta.
Odpowiedz
Nie jest to coś, co mi jakoś mocno przeszkadza. Za dzieciaka jakbym się tym zajął, to może miałoby to sens, ale teraz? Problem to ogólna słaba regeneracja wszystkich stawów, to nie jest coś, na co pomoże cokolwiek innego niż suple / dieta. No chyba że to jakiś ogólny problem typu RZS, ale tu objawy raczej nie wskazują, no i też takie rzeczy raczej się dietą załatwia.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości