Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Pamiętać o histydynie, pamiętać o histydynie. Ciągle skupiam się na tym oleju, ale poprawa stanu skóry głowy zgrała się też z braniem dużych dawek histydyny.
Pamiętam jak na jakiejś grupie kiedyś kobieta pisała, że po zestawie ziół u jej syna prążki na paznokciach znikły, było widać kiedy zaczął je brać, bo w pewnym momencie paznokcie rosły już gładkie, połowa była porysowana, połowa gładziutka. I tak myślę, że prążki to chyba dokładniejszy nawet wskaźnik niż obłączki, bo obłączek może wydawać się mniejszy, większy, zależy ile jest skórki, jak mocno go zakrywa. Prążek jaki jest każdy widzi, jeśli nagle by znikł, byłoby widać, że urwał się w połowie.
Co ciekawe, najczęściej tego typu prążki opisywano u chorych na RZS, gdzie spada poziom histydyny.
Chociaż... histydynę zacząłem brać już 6 kwietnia, miesiąc później już jej nie brałem za bardzo, a stan skóry głowy był wyjątkowo paskudny. Dopiero po olejowaniu "jak ręką odjął", histydyna mocno tutaj nie zgadza się czasowo.
Olej z czarnuszki kupiłem PO zmianie stanu skóry głowy, zapiszę bo potem będę szukał.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kolejna fajna rzecz w tych 12 zasadach, jeśli do 4 roku życia czegoś dziecka nie nauczymy, nigdy się tego samo nie nauczy, albo nauczy z bardzo dużym opóźnieniem i koszmarnym kosztem dopiero w życiu dorosłym. Co więcej, jeśli to będzie dotyczyć sfery socjalizacji, czyli umiejętności nawiązywania i podtrzymywania kontaktów z ludźmi, dojdzie do samonapędzającej się spirali porażki, bo dziecko które nie ma tego skilla, będzie odrzucane przez rówieśników, przez co te umiejętności będą rozwijać się jeszcze wolniej.
I tu można wrócić do tematu na forum o skrajnej nieporadności życiowej, która tak naprawdę nie była skrajna, bo Temper nie masz zaległości które sięgają 4 roku życia, masz wszystkie umiejętności na miejscu. To jest drastyczna różnica między sytuacją Twoją a prawdziwych "przegrywów", dlatego zresztą trochę nie teges jest pisanie, że chcesz by Twoja historia była zachętą i wzorem dla innych.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
No to by się zgadzało. W dzieciństwie rozwijałem się zupełnie normalnie, w czasach nastoletnich też w miarę. Problemy przyszły później, czyli zapewne są do odkręcenia przy powolnym orzeprogramowywaniu mózgu.
Moje rady i wzorce postępowania pasują zatem do osób o podobnej skali problemów, jak moja. Nie zdawałem sobie sprawy, że ludzi z poważniejszymi zaburzeniami i zapóźnieniami może być aż tak dużo.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Czy dużo, czy nie dużo... no ważne, że takie osoby są i podejście do nich powinno być całkowicie inne. Trzeba takie osoby niejako prowadzić za rękę, pomagać im przeprogramować własne mózgi, ale bez nadmiernej opieki, bo się uzależnią od tego. U Ciebie faktycznie może zadziałać terapia "wstrząsowa", bo po prostu masz do czego wrócić. Ktoś, kto nie ma żadnej struktury zachowań, nie ma, wstrząs będzie dla niego lotem w pustkę.
Umiejętności społeczne to jak nauka języka, co innego ktoś, kto dobrze gada, ale jest np nieśmiały, albo brakuje mu możliwości prowadzenia rozmowy, można go wypchnąć do ludzi, co innego ktoś, kto w ogóle ani be, ani me. Wypchniesz takiego i tylko się ośmieszy, utwierdzi w przekonaniu, że próby rozmowy nic nie dają i jedynie pogarszają jego sytuację (i będzie miał rację).
Wielokrotnie pisałem o "dzikich dzieciach", tych wychowanych przez zwierzęta. Omija je krytyczna faza nauki, potem taki dzieciak nie tylko nie będzie dobrze rozmawiał, to jest duuuużo głębsze, przez kilka, kilkanaście lat terapii MOŻE nauczysz takiego człowieka chodzić na dwóch nogach. A może nie. Wystarczy, że przegapi się ten okres rozwoju, w którym kształtują się struktury, na których potem będzie nadbudowane wszystko inne. Oczywiście "przegrywy" nie mają aż tak głębokich zaległości, potrafią chodzić, rozmawiać. Ale brakuje im biegłości, bo nigdy nie byli w stanie się tego nauczyć, najpierw rodzice przegapili okres socjalizacji, potem byli odrzucani przez rówieśników, bo brakowało im umiejętności, które powinni wpoić rodzice.
Kurewsko trudne do odkręcenia.
U mnie cały dzień czuję się, jakbym musiał zmuszać się do postawienia kolejnego kroku. I tak zastanawiam się, czy to nie efekt uboczny tego, że kilka nocy pod rząd brałem tyrozynę przed snem, bo znowu pojawił się zespół niespokojnych nóg i bez niej nie byłem w stanie usnąć. Może zbiłem sobie poziom serotoniny poniżej krytycznego poziomu. A może efekt cynku, który też brałem, może spadł poziom kortyzolu, ale to zazwyczaj dzieje się szybko po zażyciu cynku, a nie jak u mnie, z opóźnieniem. No w każdym razie ciężko tak funkcjonować.
Dziś zjem tryptofan, odstawiam cynk, na zespół wypróbuję mieszankę witamin C i E, co też pomagało w badaniach.
W ogóle z tym kortyzolem jest coś na rzeczy, o czym już pisałem nie raz, są notowane przypadki bardzo dużego wzrostu obłączków po maści z kortyzolem nakładanej leczniczo na paznokcie, a taki mocny spadek po niezbyt dużych dawkach cynku świadczy o problemach z produkcją w organizmie. O ile to oczywiście naprawdę kortyzol, a nie serotonina.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Rozumiem. Mimo wszystko mam nadzieję, że tak jak ja skorzystaekm z Waszych porad, tak chociaż jedna osoba podłapie coś z mojego działania i zrobi w ten sposób jakiś progres. Nie będę mówił, że moje rady są dobre dla wszystkich i nie będę próbował pomagać osobom naprawdę cierpiącym. Nie mam do tego kwalifikacji i mógłbym faktycznie więcej zaszkodzić. Zresztą sam jestem dopiero na początku drogi i jeszcze sporo rzeczy przede mną. Nie jest idealnie, ale nie jest też źle.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
05-18-2023, 01:17 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-18-2023, 01:18 PM przez tomakin.)
Nie zrozum mnie źle, mi chodzi tylko o to, że Twoja droga nijak ma się do sytuacji kogoś, kto ma dużo większe zaległości, a pewnie sam z wykopu pamiętasz jak ludzie pisali, że "to proste, patrz, ja zrobiłem to i Ty będziesz potrafił". Dajesz bardzo dobry przykład i to jest bardzo motywujące, tylko trzeba pamiętać, do kogo to powinno być zaadresowane. Stronka o przegrywie może przyciągać ludzi, którzy nawet nie potrafią prowadzić konwersacji z drugą, dorosłą osobą, nie mają też zaplecza w postaci wysokiego IQ niezbędnego do ogarnięcia tego na poziomie innym niż "instynktownie".
U mnie drobna zmiana, biorę duże dawki karnityny. Psuje się już pomału ta, co dostałem od jednej forumowiczki, trzeba to w końcu zjeść. Karnityna bo raz, że to bardzo dobrze zgrywa się z kwasami tłuszczowymi, jest niezbędna do ich metabolizmu, a dwa, ciągle podejrzewam zaburzenia tarczycy, na co ona powinna pomóc.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Tak, pamiętam takie teksty z Wykopu. Podobnie jak to, że jeśli komuś coś się udaje, to znaczy, że nie jest prawdziwym przegrywem. Każdy patrzy na dany problem przede wszystkim z własnego puntku widzenia. Założyłem temat, żeby pomóc sobie, ale też część porad, do których doszliśmy wszyscy w moim i innych wątkach mogłoby spokojnie trafić na stronkę o przegrywie. Te ćwiczenia z YouTubem itd.
No i też każdy inaczej wartościuje swoje problemy. Brak seksu i partnerki w moim wieku dla wielu byłoby olbrzymią tragedią. Mnie przestało to obchodzić. Pewnie kiedyś wróci i wtedy się tym zajmę. Niezrealizowane ambicje zawodowe - to mnie ciągnie w dół. Ale pewien plan mam i sobie powoli go realizuję.
Dobra, kończę offtop o mnie w Twoim wątku.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Ten wątek to jeden wielki offtop  W sumie lepiej tu śmiecić, niż w tematach gdzie jest coś konkretnego.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...bakopa, miałem brać bakopę.
Czemu ja w ogóle ją odstawiłem? Chyba przez bezsenność, albo ten tik na powiece (który do tej pory jest), podejrzewałem ją, ale widzę, że to coś innego było w obu przypadkach.
Liczba postów: 22
Liczba wątków: 1
Dołączył: Nov 2020
Reputacja:
0
tomakin Ty badałeś przytarczyce, że tak reagujesz na wapń i d3. Ile obecnie tego wapnia bierzesz?
|