This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Tomakin szybko gasi tempera.
Odpowiedz
Top topów to bardziej Jobs i Zuckerberg, a oni mogą konwenansami wycierać podłogę i chodzić sobie w golfach albo T-shirtach. Bardziej miałem na myśli klasę średnią, niż typowych milionerów, bo to właśnie klasa średnia to zwykle właściciele małych i średnich firm. Tacy ludzie są IMO bardzo wartościowi jako sieć kontaktów, to oni mogą Cię wyciągnąć w górę. Niestety trzeba się do nich trochę dostroić, żeby w ogóle Cię zauważyli.
U nastolatków i młodych dorosłych też są pewne symbole statusu, które trzeba mieć, żeby się przypodobać. Całe to flexowanie. Do dziś samochód w Polsce pełni w dużej mierze rolę kontrolną statusu. Pytanie "czym jeździsz?" jest jednym z najczęstszych, jakie słyszę choćby zagranicą. Zmyślam, bo nauczyłem się, że mówienie, że nie mam samochodu, bo mi niepotrzebny, bo coś tam coś tam daje co najwyżej uśmieszek politowania i pytanie "a prawko chociaż masz?". Jest masa ludzi, która nie zwraca na to uwagi, ale równie dużo, jak nie więcej, takich, którzy zwracają.

Zgadzam się, że z analogią o butach za 50 i 5000 zł. Większość zwykłych ludzi nawet nie zauważy i nie doceni tego, że te buty kosztowały 5000 zł. Fakt, trzeba mieć wszystko na podobnym poziomie atrakcyjności, żeby wyglądać jednolicie. Rzeczywiście operacje z grube tysiące, o ile nie są to rzeczy mocno widoczne, to nie mają sensu, bo mogą być wisienką na torcie. Myślę, że mam do tego zdrowe podejście.
Ale też muszę zauważyć, że jest różnica między najtańszymi ciuchami, a tymi za kilkaset czy nawet kilka tysięcy. Mam w zakładkach sklep z klasyczną modą męską, który uwielbiam. Ciuchy są tam drogie, ale nie ultra drogie. Jakieś kaszmiry i włoskie wełny. Wyliczyłem sobie kiedyś, że potrzebowałbym tak 10k zł, żeby wymienić swoją całą garderobę. Więc tego póki co nie robię, ale kilka razy już zamawiałem ubrania z tego sklepu tylko po to, żeby je sobie przymierzyć, pochodzić po mieszkaniu i popatrzeć się na siebie w lustrze, a potem odesłać. Wyglądały bardzo dobrze, leżały świetnie. Nie widziałem nigdzie tańszych odpowiedników, które wyglądałyby równie dobrze. Czasem warto dopłacić do jakości, ale nie przepłacić.

Rozumiem, o co Ci chodzi z angielskim. No cóż, masz swoje problemy i priorytety, dlatego jak najbardziej rozumiem, że nauczyciel to nie jest coś dla Ciebie w tej chwili.

(04-24-2023, 06:56 PM)subzero napisał(a): Tomakin szybko gasi tempera.

E, nie chodzi tu o gaszenie się nawzajem. To normalna, spokojna dyskusja i wymiana zdań. Częściowo zgodnych, częściowo nie. Bez rywalizacji o to, kto wygra, bo tu się wygrać nie da. Ja to czasem lubię, żeby poznać inny punkt widzenia i zobaczyć, czy mój własny nie jest spaczony.
Odpowiedz
Wpisz w google "tomtom666 szybko gasi" - ten gość powtarza to od paru lat przy każdej okazji, gdy wyśledzi moje konto i rozmowy na nim. Normalnie się ukrywać zacząłem Big Grin

Pamiętam jak obejrzałem pierwszy raz serial "Lucyfer", normalnie chciałem garnitury zamawiać potem, oczywiście od chińczyka, bo przecież nie z firmowego sklepu. Pewnie wyglądałbym w nich jak gość, który naoglądał się seriali i zamówił garnitur od chińczyka.
Odpowiedz
(04-24-2023, 07:33 PM)tomakin napisał(a): Wpisz w google "tomtom666 szybko gasi" - ten gość powtarza to od paru lat przy każdej okazji, gdy wyśledzi moje konto i rozmowy na nim. Normalnie się ukrywać zacząłem Big Grin

OK, skoro ci to przeszkadza to przestanę. Miało to być tylko zabawne, a nie sprawiać ci kłopot.
Odpowiedz
(04-24-2023, 07:33 PM)tomakin napisał(a): Wpisz w google "tomtom666 szybko gasi" - ten gość powtarza to od paru lat przy każdej okazji, gdy wyśledzi moje konto i rozmowy na nim. Normalnie się ukrywać zacząłem Big Grin

Pamiętam jak obejrzałem pierwszy raz serial "Lucyfer", normalnie chciałem garnitury zamawiać potem, oczywiście od chińczyka, bo przecież nie z firmowego sklepu. Pewnie wyglądałbym w nich jak gość, który naoglądał się seriali i zamówił garnitur od chińczyka.

Wyglądałbyś jak ktoś, kto... no, przynajmniej się stara. :-) Z ciuchami na Ali jest loteria. A nie zwrócisz ich w razie problemów.

Widzę, że na Wykopie też jesteś. Ja już się skasowałem tam prawie 5 lat temu i nie planuję wracać. W ogóle jakoś inaczej tę stronę zapamiętałem, albo mi pamięć już szwankuje.

(04-24-2023, 07:42 PM)subzero napisał(a): OK, skoro ci to przeszkadza to przestanę. Miało to być tylko zabawne, a nie sprawiać ci kłopot.

W sieci trudno czasem wyczuć, czy ktoś pisze z żartem, czy z ironią, czy złośliwie. Przez to nasze intencje bywają źle zrozumiane.
Odpowiedz
Jeszcze jedno: zadałem Alexowi pytanie odnośnie strategii budowania dominującej pozycji i szacunku w grupie. Odpisał mi, że takie tematy porusza na płatnych konsultacjach i jeśli jestem zainteresowany, to może mi wystawić proformę. Super odpowiedź bulwo. Te wszystkie listy od czytelników, które są omawiane w jego filmach pewnie są zmyślone, tak samo jak w magazynach kobiecych.

Cóż, zatem w grupie trzeba się zmuszać do grania i obowiązują inne zasady, niż w rozmowie z jedną osobą. Natomiast w przypadku dobierania się w pary, to już tak, jak mówi Nawaphon - nie można przesadzić w ściemnianiu o sobie, bo to w końcu wyjdzie i będzie rozczarowanie.

Trochę się tu offtop zrobił, ale myślę, że można go powoli kończyć wrócić do Twojego pamiętnika.
Odpowiedz
W ogóle z tymi językami to u mnie jest też tak, że alternatywą nie jest "wbijam słówka albo uczę się grać na giełdzie", tylko "wbijam słówka albo gram w POE" Big Grin Nie no, najlepsze co mogę zrobić, to poradzić sobie z problemem obłączków i wszystkim, co z niego wynika - brakiem chęci do działania, fatalną pamięcią etc.

Myślałem, że ten tik na powiece przejdzie, to pojawił się na drugiej Big Grin Coś mocno namieszałem, tylko co. W sumie jedyne, co robię regularnie, to biorę ten wapń, nic więcej nie zmieniałem na tyle, żeby jakoś wpłynęło na komórki nerwowe. Śpię dobrze, zero dziwnych objawów, no ciągle czuję się jakoś tak... lżej? Problemy z pamięcią i koncentracją chyba są, jakie zawsze były. Nie tauryna, bo beta alaninę brałem dopiero po pojawieniu się tiku. Aż zacząłem zastanawiać się, na ile czysty jest ten wapń, co kupiłem, takie rzeczy mogą być objawem zatrucia np pestycydami. Przy jakimś guzie mózgu czy czymś byłoby tylko z jednej strony, a nie na obu, więc stanowczo dotyczy to nerwów obwodowych.

Może i faktycznie magnez, zwiększam do 300 mg dziennie. Może też być potas, bo oczywiście go zaniedbałem.
Odpowiedz
O, razem napisaliśmy.

No jak gość napisał, że jego czas pracy jest wyceniany na tysiące zł na godzinę (dosłowny cytat z książki) to aż miałem ochotę odłożyć to w cholerę. Zycie jest za krótkie, żeby przebijać się przez bullshit i literaturę pisaną przez "kołczów" wszelkiej maści. No ale ogólnie książka dobra, tylko TRZEBA ZAŁOŻYĆ GRUBY FILTR. I wybrać to, co wartościowe.
Odpowiedz
Martwy zacznij od wzmocnienia mięśni pleców, czyli leżysz sobie po prostu na brzuchu i robisz "supermana". Do tego wzmocnij mięśnie brzucha, kup sobie takie kółko najlepiej, ab wheel czy jakoś tak, zobacz na youtube jak tym ćwiczą. Dopiero wtedy bierz się za martwy, jak osłona kręgosłupa będzie wzmocniona.

Trochę tymi przysiadami sobie obciążasz właśnie kręgosłup. dużo mocniej w przód ciągnie takie coś. No ale nie jest to jakaś wielka różnica.

300 mg magnezu wczoraj, efekt - budziłem się chyba z 6 razy w nocy. Do tego jakieś 4 gramy potasu. Ale tik powieki po prostu znikł, było i ni ma, amba fatima. I teraz kurcze nie wiem, czy to magnez, czy potas, bo wziąłem oba naraz. Ale raczej magnez, bo to jest w literaturze wymieniane jako przyczyna. No i mam zagwozdkę, jak ten magnez uzupełnić, skoro po nim w ogóle nie śpię. Chyba trzeba tylko rano brać, a potem już ładować wapń.
Odpowiedz
A spróbuję tylko potas, bez magnezu. Nie będzie trudne, bo magnez mi się skończył i muszę zamówić. Wczoraj mięśnie powiek skakały jak szalone, strasznie wkurzające uczucie, jakby coś usiadło na powiece i nią szarpało, dotykało. Dziś aż do teraz w ogóle, dopiero zaczęła lekko drgać jedna. Stawiam, że albo te 300 mg magnezu, albo 4 gramy potasu, ale co konkretnie, tego nie wiemy. Zobaczymy, jak będzie jutro, póki co tylko potas.

Dalej mam to dziwne uczucie lekkości, pewności siebie. Coś się zmienia i to raczej dobrze, bo zmiana świadczy o tym, że w coś trafiłem. Nawet zmiana na gorsze jest wskazówką, np zmiana na gorsze po magnezie powiedziała mi, że trzeba przyjrzeć się wapniowi.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: subzero, 4 gości