This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
O, z szyszynki. A najlepsze jest to, że faktycznie to robi.
Odpowiedz
Itrakonazol to jedyny chyba środek, który powoduje "nail beading", specyficzne prążki na paznokciach, występujące między innymi, a może głównie, w reumatoidalnym zapaleniu stawów. Środek przeciwgrzybiczy, który prawie w ogóle nie działa na komórki człowieka, z kilkoma wyjątkami. Właśnie czytam, że jedna z jego funkcji u człowieka to... blokowanie przejścia wapnia do wnętrza komórek.

Jest też coś z miedzią

https://www.aaem.pl/pdf-71934-9161?filen...tients.pdf

U nas w Polsce robili badania, Poziom miedzi w osoczu 122 vs 19, dużo wyższy u chorych, ale już wewnątrz erytrocytów jest to 68 vs 85, dużo niższy.

Takich pojedynczych tropów miałem już chyba milion, żaden mnie nigdzie nie zaprowadził, ale nie mam za bardzo innych opcji. Te prążki na paznokciach na pewno wiążą się jakoś z ogólnym samopoczuciem, bo pojawiły się, gdy poczułem się gorzej, ale nikt nie wie, jaki stoi za nimi mechanizm. Jakby ten mechanizm zidentyfikować, bardzo mocno zawęziłoby to pulę podejrzanych.

Śpię doskonale, trzymam się planu, spróbuję dziś dorzucić HMB i DAA, jak już zapłaciłem to zjem to, szkoda wyrzucać. Mam nadzieję, że jeszcze się nie zepsuło.
Odpowiedz
Oj, nie chce zapeszać, ale chyba pojawia się to odczucie, które miałem podczas gry na pianinie w 2020, po piracetamie. Nie do opisania, jakaś taka większa kontrola palców, ich świadomość, gdzie są, precyzja ruchów, koncentracja... chyba tak właśnie czują się wszyscy zdrowi ludzie i tak czułem się, zanim pojawiły się problemy.

Ostatnio pojawiło się w 2021

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php?tid=86&pid=705

Co tam się pokrywa z obecnym... HMB, które było też w 2020. Czosnek. Mocne kombinowanie z wapniem, wtedy miałem organizm nim wysycony po długiej suplementacji i przeszedłem na magnez. Brałem też piracetam, którego teraz na razie nie ruszam.

Duże dawki B1 (nie zapisałem, teraz biorę po 200 mg, połowa zwykłej połowa benfotiamina). To brałem też w 2020. Właśnie, raz po benfotiaminie miałem naprawdę niezły odlot, zmieniła mi się osobowość i to bardzo, ale to bardzo pozytywnie zmieniła. Trwało to dość krótko i nigdy potem się nie powtórzyło. Może kwestia połączenia z wapniem?

Muszę o HMB pamiętać, brałem z uwagi na działanie wspomagające pracę mózgu, ale to też bardzo ładnie pomaga odbudować wszelkie struktury, u zwierząt nawet zwiększał gęstość kości. Zdaje się, że to bardzo pomaga na ogólną regenerację, jeśli brakowało mi powiedzmy miedzi, to HMB może znacznie przyspieszyć wykorzystanie tych suplementów, które teraz biorę.

Z obłączkami bez zmian, ale jeśli to wapń + miedź, to teraz nawet powinny być mniejsze, bo póki co widać by było na nich efekt tego ostatniego załamania, gdy miałem 10 dni bezsenności.
Odpowiedz
A, jeszcze jedna rzecz pojawia się w 2020, 2021 i teraz, kreatyna. Ma bardzo duży związek tak z naczyniami krwionośnymi, jak i z gospodarką wapniem i potasem na poziomie komórki, do tego mocno wspomaga pracę mózgu, znowu jest pytanie, czy ona nie wymaga odpowiedniej gospodarki wapniem do prawidłowego działania.

/edyta no i DAA, też było

Te wszystkie rzeczy testowałem w różnych konfiguracjach, ale właśnie, może o właściwą konfigurację chodzić. Kluczowe może być na przykład umożliwienie przyswajania miedzi.
Odpowiedz
Jeszcze muszę dokładnie przyjrzeć się dopaminie i serotoninie. To też są rzeczy, które na pewno w jakiś sposób modyfikowałem w 2020, bo wtedy zależało mi na szybkim i mocnym poprawieniu działania mózgu i wymuszenia większej chęci do pracy. Tylko tak teraz patrzę, w 2020 nie miałem tyrozyny, bo nie ma jej w transakcjach allegro. Hmm... tryptofanu też widzę nie ma przed 2021. Widzę kupowałem w 2016, w tabletkach ale nie sądzę, żeby te tabletki przetrwały do 2020. Mogłem jakieś wynalazki brać, typu zioła podnoszące serotoninę.

20 - 22 marca 2021, opisałem bardzo dużą poprawę funkcji poznawczych, pamięci, koncentracji a także powrót tego odczucia towarzyszącemu grze na pianinie. Pewnie towarzyszyło mi też w innych sferach życia, ale tego typu zmiany bardzo ciężko zaobserwować, przy pianinie akurat dało się to wyczuć, bo tam jest bardzo duże obciążenie systemu i każda zmiana będzie się mocno rzucać w oczy.

16 marca - odstawiam tyrozynę, zaczynam brać tryptofan.

Czyli po tryptofanie było lepiej.

Opisałem tam też przypadek, gdzie kobieta zatruła się tryptofanem (ja na tryptofan reaguję objawami zatrucia), a praprzyczyną jej problemów był bardzo niski poziom magnezu wewnątrz komórek. I taki niski poziom magnezu wewnątrzkomórkowego da też objawy bezsenności po dużych dawkach magnezu, a niskim poziomie ogólnym wapnia.

No dobra, spróbuję tryptofan i ewentualnie wrócę do tyrozyny, jakbym miał za mocne objawy zespołu niespokojnych nóg (czyli jakby mi za bardzo spadła dopamina). Tak kombinuję, bo co prawda z pamięcią i koncentracją jest chyba lepiej, ale na przykład dziś spałem 12 godzin a i tak czuję się lekko niewyspany, w ogóle jakiś taki zmęczony cały czas jestem, odkąd zacząłem z wapniem i miedzią. Może to efekt tego, że jednocześnie tyrozynę brałem, albo też jakoś inaczej mogłem zablokować metabolizm serotoniny którąś z tych rzeczy.
Odpowiedz
Pisałeś jakiś czas temu o problemach ze skórą głowy chyba, prawda?
Ja się teraz zacząłem zastanawiać, czy moje problemy ze skórą które czasami się pojawiają, zapchane pory przede wszystkim - nie pojawiają się, kiedy biorę witaminę E (Tokoferole)... Z reguły biorę raz na tydzień, czy nawet dwa - a też problemy ze skórą pojawiają się i znikają i nie potrafiłem do tej pory namierzyć przyczyny.

W internecie znalazłem dużo informacji o tokoferolach powodujących problemy skórne - ale stosowanych zewnętrznie, w różnych środkach do pielęgnacji skóry, niczego o suplementacji nie znalazłem, ale może te 2000% zapotrzebowania, które ładują w jedną kapsułkę to jednak za dużo? Pisałeś też chyba, że kupiłeś jakiś czas temu mieszankę tokoferoli.
Odpowiedz
Od dawna żadnej E nie brałem. Ze skórą jest ten problem, że podobny objaw może mieć całkowicie różne przyczyny, trzeba na sobie testować. Co jednemu pomoże, drugiemu na z pozoru identyczną rzecz, zaszkodzi.

Najczęściej poprawę zauważałem po cynku i witaminach z grupy B, ale ogólnie to jest chyba w dużej mierze genetyczne.
Odpowiedz
(03-25-2023, 06:35 AM)tomakin napisał(a): Czyli po tryptofanie było lepiej.
Mówiłem ci, że po tryptofanie miałeś największą poprawę, to nie wierzyłeś.
Odpowiedz
O, jedną rzecz przegapiłem, w 2021 były 3 gramy NAC dziennie. Cysteiny brakuje w praktycznie każdej chorobie, w której dochodzi do zaniku obłączków. Testowałem to parę razy, ale może być tak, że to jeden z elementów, który sam z siebie może nie zadziałać, ale uzupełnia się z innymi. W 2020 nie zapisywałem co robiłem, ale bardzo możliwe, że brałem cysteinę, z uwagi na covid, Podobnie z czosnkiem nie mam pewności, ale pojawił się w 2021. Zarówno cysteina, jak i czosnek były też w 2010, wtedy była ona obecna w odżywce białkowej której jadłem spore ilości.
Odpowiedz
Już kiedyś narzekałem. Cysteina jest popularna jako środek, który zmniejsza ryzyko obgryzania paznokci, dzięki leczeniu objawów nerwicy. W efekcie po wpisaniu w google cysteine fingernails, są miliony zdjęć obgryzionych pazurów, które zostały wykorzystane jako "ilustracja" artykułów. Zapewne też dzięki temu byłoby jakieś zdjęcie przed i po zastosowaniu dużych dawek NAC, ale za cholerę nie mogę znaleźć.

Niacynę muszę przypilnować, bo znowu praktycznie zrezygnowałem z rzeczy, które mają wspomagać tworzenie NAD+, z wyjątkiem kwercetyny która jest w moich tabletkach z wapniem. Akurat NAC bardzo ładnie się z NAD+ uzupełnia.

W ogóle spróbuję naprawdę dużych dawek tej cysteiny, tylko tu trzeba uważać, żeby robić przerwy i pilnować dawek, częściej niż 2 godziny / więcej niż 1 gram i część pozostanie nie strawione, efektem są gazy takie, że jak się nie uchyli okna w nocy to można się przez sen udusić.

Zawsze pisałem, że w przypadku wątpliwości zdrowotnych zaczyna się od cysteiny, bo to najczęściej pomaga na różne choroby i przypadłości. Szkoda, że sam się tego nie potrafię trzymać. A to jest cholernie ważna rzecz, nawet na bezsenność, jeśli ona jest na tle nerwowym, to tu cysteina może zdziałać cuda, skoro uspokaja nerwy do tego stopnia, że ludzie przestają paznokcie obgryzać.

Co do bezsenności, po tryptofanie spałem tyle, ile trzeba, tylko znowu się parę razy budziłem. Nie jest tak źle jak jakiś czas temu, gdy budziłem się po 6 razy w ciągu nocy i w dzień byłem jak zombie, ale też nie tak dobrze jak zaraz po włączeniu miedzi i wapnia. To nie od tryptofanu, bo już kilka dni wcześniej się wybudzałem. Podejrzewam, że to kwestia równowagi wapnia i magnezu, tylko teraz dla odmiany mam za dużo wapnia,

Mechanizm już opisywałem, przy braku magnezu wewnątrz komórki, wapń nie jest przez tę komórkę wykorzystywany. Duże dawki magnezu w suplemencie podniosą jego poziom we krwi, ale nie wewnątrz komórki, to wymaga długich miesięcy. Te same duże dawki obniżą we krwi poziom wapnia, przez co komórki będą go miały jeszcze mniej.

Z kolei zbyt duże dawki wapnia przy braku magnezu mogą sprawić, że ten magnez zacznie z komórek uciekać i też będzie słabiej wykorzystywany.

I tu właśnie cysteina może okazać się bardzo dobrym "regulatorem", jako że do pewnego przynajmniej stopnia może ona pomóc kontrolować gospodarkę jonami wapnia, magnezu i potasu. To może mieć też związek z miedzią, bo jej niski poziom sprawia, że drastycznie rośnie stres oksydacyjny, miedź jest niezbędna do produkcji jednego z najsilniejszych antyoksydantów. Cysteina jest wykorzystywana do produkcji innego, nawzajem się uzupełniają i "dbają" wzajemnie o to, żeby nie spadł ich poziom.

Spróbujmy 5+ gramów NAC dziennie. No i potas, bo też zapominam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości