Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kurcze... to chyba jakoś można w całość złożyć
https://journals.lww.com/jcge/Abstract/1...um.10.aspx
cofnięcie się krążenia hiperkinetycznego, czy jak to się tłumaczy na polski, po zastosowaniu czosnku w marskości wątroby. Sugerowany mechanizm, jak dobrze pamiętam, to właśnie regulacja funkcji wapnia na poziomie komórki. Kiedyś o tym pisałem i całkiem sporo badań znalazłem na ten temat. Wyszło, że te kanały jonowe w komórkach naczyń krwionośnych są totalnie przesterowane, co jest jednym z głównych mechanizmów objawu Terry'ego
To jedna choroba, w której praktycznie zawsze zanikają obłączki. Druga to niewydolność nerek, gdzie też pojawia się objaw, albo podobny Lindsaya, tam też jest totalny rozjazd w działaniu tych kanałów. Zmienia się wewnątrzkomórkowy poziom wapnia i potasu.
We wszystkich innych chorobach są jedynie pojedyncze doniesienia, jakieś jedno badanie gdzie wyszło, że obłączki zanikają w depresji, jakieś moje obserwacje, że nerwicowcy i wege mają ich mniej, pojedyncze badania nad innymi chorobami.
O, jest coś w temacie
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15059297/
w marskości mocno spada wewnątrzkomórkowy poziom magnezu, ale poziom wapnia... rośnie. Nie, wróć... we wnioskach napisali, że rośnie, ale w wynikach podają... niższy?
Przejrzę jeszcze raz zdjęcia paznokci ludzi z zaburzeniem gospodarki wapniem, nadczynnością i niedoczynnością przytarczyc. Tam powinno to być ładnie widoczne, może jakieś nowe publikacje się pojawiły ze zdjęciami. Ale to nie może być takie proste, wyszłoby jak sobie kości naprawiałem, bo miałem odwapnione, wtedy dużo tego żarłem i gęstość się zwiększyła, a obłączki zostały jakie były.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, jest coś
https://casereports.bmj.com/content/2013...013-201220
nadczynność przytarczyc, brak obłączków
https://www.thieme-connect.com/products/...8-8199.pdf
niedoczynność, paznokcie się rozwalają (i takie zdjęcia przewijają się ciągle, ale obłączek wtedy nie zanika)
A może po prostu jest tak, że wysoki poziom wapnia w diecie i sprawna praca przytarczyc jest jednym z warunków? Na zasadzie, że obłączki zanikną u każdej osoby z niskim poziomem wapnia i wywalonym poziomem parathormonu, ale nie u każdej osoby z zanikiem obłączków jest wywalona gospodarka wapniem?
Nikt nie wie, na jakiej zasadzie zanikają obłączki w marskości i w niewydolności nerek, tam jest cała grupa czynników, ale jednym z nich jest gospodarka wapniem na poziomie komórki. Może to być na przykład połączenie tego i stresu oksydacyjnego, który to stres bardzo mocno zmienia przepuszczalność błon komórkowych dla jonów, nawet kilkukrotnie.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
03-18-2023, 03:00 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-18-2023, 03:02 PM przez tomakin.)
ha
https://healthunlocked.com/rlsuk/posts/1...te-and-rls
ktoś zrobił eksperyment i spróbował powtórzyć na sobie terapię potasem w zespole niespokojnych nóg. Efekt? Zerowy, pomimo tego, że robił to znacznie dłużej. Potwierdza się to, co podejrzewałem, że wyniki mogły być po prostu zmyślone. Zastosowana w badaniu dawka potasu była po prostu zbyt mała, żeby to mogło zadziałać tak szybko i tak skutecznie.
Z drugiej strony, widzę tam w innych wątkach ludzie piszą, że jednak potas działa...
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W ogóle to z mózgiem jest lepiej, takie odnoszę wrażenie. Większa klarowność myśli, lepiej się uczę na pianinie, poprawiła się pamięć, nawet jak piszę na klawiaturze, to mam jakby lepszą kontrolę palców. Pomimo tego, że od ponad tygodnia nie przespałem porządnie całej nocy. Chyba bakopa działa. Tak prawdę mówiąc, jakby te efekty bakopy jeszcze trochę poszły do przodu, jakby opanować bezsenność, która też trochę mi zabiera, to byłoby chyba... całkiem dobrze.
O Temper jak czytasz, to dla Ciebie bo mogłeś przegapić: najbardziej takim namacalnym objawem problemów ze zdrowiem było to, że przy próbie biegania nie byłem w stanie rozwinąć jakiejś rozsądnej prędkości i ją utrzymać. Miałem całkiem niezłe czasy w sprincie, byłem w stanie powoli przebiec półmaraton, ale właśnie, powoli. Kilka lat wcześniej byłem naprawdę nie do zaorania zawodnikiem, jeśli chodzi o długi dystans. Ćwiczyłem potem biegi przez wiele lat, po tym, jak pojawiły się problemy zdrowotne i efekty ćwiczeń utwierdziły mnie w przekonaniu, że coś jest bardzo mocno nie tak z organizmem. Co więcej, jak w 2010 zaczęły mi rosnąć obłączki, to równocześnie szybkość biegu w zasadzie z tygodnia na tydzień wzrosła lepiej, niż wcześniej przez kilka lat treningów.
Czasem żałuję, że już nie biegam, bo na bieżąco bym mógł sprawdzać efekty różnych terapii, zawsze biegałem z pulsometrem, co pozwalało w miarę precyzyjnie określić stan organizmu, mierząc czas na określonym odcinku przy dokładnym trzymaniu się danego tętna.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Podsumowując, odnoszę wrażenie, że po pierwsze dużo szybciej się męczę, cokolwiek bym nie robił, czy fizycznie, czy mentalnie, tak jeśli idzie o naukę, jak i o pracę.
Po drugie, pamięć miałem w zasadzie nie istniejącą, bardzo dużo się zmieniło, ale dalej nie jest tak dobrze, jak powinno być. Kiedyś musiałem DOSŁOWNIE dziesięć razy więcej czasu poświęcać niż inni, żeby opanować jakąś umiejętność. Teraz też jest wolniej, ale nie wiem, dwa? trzy razy?
No i teraz jak mam na przykład nauczyć się języka, to jest problem, bo raz, że kilka razy szybciej się zmęczę i muszę zrobić przerwę, a dwa w tym czasie opanuję kilka razy mniej materiału. Te dwa czynniki jak się na siebie nałożą, perspektywy robią się niewesołe, wychodzi, że trzeba z 10 razy taki wysiłek włożyć. A ileś lat temu to w ogóle było nie do przeskoczenia.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Czytam czytam. Rozumiem teraz, skąd tyle prób szukania idealnej terapii. Masz do czego się porównywać.
A może wpływ na to ma też zwyczajne starzenie się organizmu? Zarówno fizyczne w biegach, jak i umysłowe w nauce.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Na pewno jakiś wpływ ma, ale mniej więcej wiem, jakie powinny być postępy biegowe po x treningów, a jakie były. No i fakt, że po jakiejś kombinacji supli (albo po czymś innym, cholera wie, może też było samo z siebie) nagle była mega silna poprawa, która na dodatek zgrała się z pojawieniem się obłączków.
Drugi raz jak miałem poprawę i pojawienie się obłączków, to nagle poprawiło się wszystko związane z pamięcią i koncentracją, wtedy nie biegałem, ale sporo na pianinie ćwiczyłem i miałem porównanie.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, mam coś ciekawego, jako że mam sporo siwych włosów, szukałem związku z wapniem, ale
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6369637/
Wczesne siwienie vs poziom różnych pierwiastków. Żelazo - 78 vs 104. Wapń - 9,54 vs 9,95. I uwaga, uwaga, miedź, 126 vs 195.
Miedź mnie do siwienia doprowadza pewnie też przez to, że za cholerę nie jestem w stanie ocenić, czy mam jej za dużo, czy za mało. Z jednej strony, bardzo dużo brałem w życiu cynku i żelaza, sporo witaminy C, a one mocno utrudniają jej przyswajanie, mogą doprowadzić nawet do ciężkich powikłań. Z drugiej, wysoki poziom miedzi jest ściśle powiązany z atakami lękowymi czy bezsennością, a także pojawia się w tych chorobach, w których jest objaw Terry'ego. I co gorsza, badanie z krwi są tu bardzo mało wiarygodne. Suplementując ryzykuję, że pogorszy się nerwica z powodu nadmiaru, nie robiąc tego ryzykuję, że pogłębią się efekty niedoboru. A co najgorsze, ona się całkiem nieźle akumuluje i nadmiar może dość długo szkodzić.
https://link.springer.com/chapter/10.100...3-0537-8_4
jest powiązanie z wapniem, ale nie takie, jakiego się spodziewałem. Wysoki poziom wapnia w diecie mocno ułatwia przyswajanie miedzi. Czy może być tak, że niski poziom w diecie utrudnia?
Inny związek z wapniem to fakt, że jej suplementacja w zasadzie całkowicie wyleczyła osteoporozę u kobiet w późnym wieku. Wnioski z tego są takie, że osteoporoza to objaw niedoboru miedzi, a ten niedobór to obecnie największy problem dietetyczny społeczeństwa. Bez miedzi organizm nie wykorzystuje wapnia i niedobór ma większość z nas.
Może jakoś w tym kierunku, może trzeba miedź łączyć z wapniem, żeby go (i ją) dobrze przyswoić. Nie w jednej porcji, bo się zablokują, ale w odstępie kilku godzin. Nic nie mogę znaleźć na temat interakcji w mózgu, czy wpływie na naczynia krwionośne i kanały wapniowo potasowe, ale tego akurat pewnie nikt nie badał.
Hmm... w obu przypadkach, gdy pojawiła się ta bezsenność, najpierw brałem cynk. a potem magnez. Cynk może mocno zbić poziom miedzi, może to mnie uwrażliwiło na spadek poziomu wapnia po dołączeniu do tego magnezu?
No zobaczymy, miedzi akurat mam w domu tyle, że mógłbym się przez 200 lat suplementować. Do cynku zawsze będzie można wrócić.
Liczba postów: 915
Liczba wątków: 1
Dołączył: Mar 2023
Reputacja:
13
Jaka forma miedzi najlepiej się przyswaja? Na Allegro widzę miedź chelatowaną 2,5 mg x 100 tabletek.
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
(03-18-2023, 08:51 PM)tomakin napisał(a): Podsumowując, odnoszę wrażenie, że po pierwsze dużo szybciej się męczę, cokolwiek bym nie robił, czy fizycznie, czy mentalnie, tak jeśli idzie o naukę, jak i o pracę.
Po drugie, pamięć miałem w zasadzie nie istniejącą, bardzo dużo się zmieniło, ale dalej nie jest tak dobrze, jak powinno być. Kiedyś musiałem DOSŁOWNIE dziesięć razy więcej czasu poświęcać niż inni, żeby opanować jakąś umiejętność. Teraz też jest wolniej, ale nie wiem, dwa? trzy razy?
No i teraz jak mam na przykład nauczyć się języka, to jest problem, bo raz, że kilka razy szybciej się zmęczę i muszę zrobić przerwę, a dwa w tym czasie opanuję kilka razy mniej materiału. Te dwa czynniki jak się na siebie nałożą, perspektywy robią się niewesołe, wychodzi, że trzeba z 10 razy taki wysiłek włożyć. A ileś lat temu to w ogóle było nie do przeskoczenia.
Tomakin, weź też pod uwagę, że starzejesz się, jakkolwiek by to nie brzmiało.
Ja ciągle biegam, ciągle ćwiczę i widzę różnicę, więc wiem, że to po prostu wiek też robi swoje. Nie forsuję się jak kiedyś. Staram się przy biegu nie przekraczać 140/s bicia serca, choć różnie to wychodzi ponieważ z jednej strony chcę też mieć dobre wyniki.
Jakiś czas biegałem z sercem poniżej 130, ale wyniki miałem do dupy.
Ostatnio przerzuciłem się na orbitreka i tam mam poniżej 120 mimo, że nawalam na największym możliwych obciążeniu i dodatkowo mam na sobie kamizelkę 10kg.
Ale wyraźnie czuję, że parametry spadają z wiekiem, więc weź pod uwagę ten fakt, że młodszy nie jesteś.
Co do spania, to też gorzej sypiam, ale nie jest źle. Czasem posiłkuje się CBD, czasem ashvagandhą, czasem ziołami, może tego spróbuj.
Moja partnerka miała coraz częściej problemy ze snem, ale zaczęła brać CBD i ashvagandhę i mówi, że jest o niebo lepiej.
|