This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Może być po prostu tak, że brakuje jakiegoś elementu pozwalającego przyswoić magnez, nie wiem, selenu, witaminy A albo E. Może dopiero jego uzupełnienie wraz z magnezem sprawi, że po D3 nie będzie takich jazd.
Odpowiedz
Nie no siłka mi jednak naprawdę służy, tyle energii się pojawiło znikąd do rzeczy dnia codziennego, innych niż ćwiczenia... A może to żelazo albo magnez? Nie no, raczej siłownia.

I w ogóle siła mi urosła proporcjonalnie do wagi ciała, chociaż nic kompletnie nie używałem mięśni przez te lata gdy tyłem.
Odpowiedz
Ja tego nie robiłem celowo, jakoś tak samo się zrobiło Big Grin

Pianino i rysunek sporo dają, rozwijają mózg, uwrażliwiają na wiele rzeczy, otwierają perspektywy. Albo inaczej, nic nie dadzą jeśli chodzi o pracę, ale ciężko o coś, co da więcej jeśli chodzi o życie i czerpanie z niego przyjemności. Tyle, że za cholerę nie jestem w stanie wykrzesać z siebie tej iskry, żeby to robić. Angielski owszem, chociaż tu też trafiłem w mentalną ścianę którą przełamałaby chyba dodatkowa motywacja zewnętrzna. Z rzeczy dziwnych, ruskiego zacząłem się uczyć, ale tak tylko tyle o ile, żeby zachować ciąg na duolingo i nie powtarzać w kółko lekcji angielskiego, które znam na pamięć. Parę minut dziennie i póki co jest fajnie.

No właśnie, zewnętrzna motywacja, ciekaw jestem, jaki wpływ na paznokcie by miało, jakbym ogarnął jakiś porządny cel w życiu czy coś, pamiętam jakiego boosta do motywacji i pracy dostałem, gdy znalazłem całkiem fajną dziewczynę. Może i na obłączki by się przełożyło? Może wpadłem w jakąś beznadziejną rutynę mentalną i to przestawiło mi układ nerwowy na permanentne "wyłączenie" z funkcji wzrostu i regeneracji?
Odpowiedz
Молодец! Big Grin
Daj znać, jakby co to pomogę. Sam się właśnie uczyłem przez ostatni rok, nie powiem żebym mówił płynnie - ale mogę z Rosjanami na forach się komunikować, czytać nowości na Rosyjskich stronach i oglądać ich programy, tak więc jestem zadowolony.
Odpowiedz
Ja to miałem w podstawówce, więc tak naprawdę dużo rzeczy sobie po prostu przypominam. Ale nie zamierzam uczyć się na poważnie, dosłownie kilka, góra kilkanaście minut dziennie żeby na duolingo leciały punkty, może potem kilka tysięcy słówek w memrise wbiję, co też chwilę moment zajmie, a może zostanę przy tym, co da mi duolingo.

Gram sobie w grę przeglądarkową ze znajomymi, gdzie jest takie coś co wymaga raz dziennie klikania co jakiś czas, to idealny moment żeby w drugim oknie duolingo odpalić.
Odpowiedz
Kurcze tak teraz patrzę... 51 "jednostek", w każdej do zaliczenia jakoś z 10 etapów, no w sumie z 500 tych etapów. A jak na razie jeden etap 2-3 dni robię Big Grin Duuużo czasu minie, zanim skończę, chyba że przyspieszę, ale no... nie mam po co. Ruski do niczego mi się nie przyda.
Odpowiedz
(01-08-2023, 06:21 PM)tomakin napisał(a): Ruski do niczego mi się nie przyda.

 Aj, aj - taki pewny że Matuszka Rosija się jeszcze o nas nie upomni Smile? A może jeszcze dziewczynę Ukrainkę znajdziesz?

No ale fakt, jednak dzień ma tylko 24 godziny i trzeba wybierać, na co poświęcić czas. Mnie nauka języków daje dużo radości - i też w kwestii motywacji, o czym wcześniej rozmawialiście - ja czuję się trochę jak dziecko, ucząc się nowego języka. Tak jakbym uczył się myśleć od nowa, patrząc na to samo trochę inaczej niż wcześniej, co daje fajny impuls ogólnie w życiu.
 Domyślam się, że z grą na instrumencie, czy malowaniem - może być podobnie.
Odpowiedz
(01-07-2023, 11:24 AM)tomakin napisał(a): O, a jakie efekty uboczne zniknęły po glicynie? tzn czego? Bo cysteina jako taka nigdy żadnych przykrych efektów nie dawała.

D3 teoretycznie powinna przestać dawać bezsenność po tym, jak uzupełni się K, A i magnez, w praktyce... no właśnie, cholera wie, jak jest w praktyce. U mnie to nie bardzo działa, cały czas po D3 mam problemy ze snem. To na pewno jest coś na linii wapń - magnez - potas, ale co konkretnie i jak temu przeciwdziałać?
Wspominałeś kiedyś, że będziesz brał wapń, na ten problem. Pomogło?
Odpowiedz
tomakin napisał(a):gdy znalazłem całkiem fajną dziewczynę
Dziewczyna zbędna
Odpowiedz
Dzosz - właśnie czort wie, chyba było nawet jeszcze gorzej po wapniu, ale tak naprawdę nigdy tego do końca nie rozgryzłem, co tam się dzieje. Wstępnie wychodzę z założenia, że duże dawki D3 wymagają dużych dawek magnezu, trochę potasu i do tego osłonowo A, E i K2.

Muniesław, no właśnie co komu pasuje, ja bez dziewczyny odpadam w świat gier i mam wywalone na cały świat, a to problem, bo jednak gry to trochę jak narkotyki, na jakiś czas dają frajdę, ale potem są problemy. Z pisaniem artykułów czy robieniem stronek też jest tak, że owszem, lubię to robić, ale za to nikt nie płaci. Tak naprawdę 90% czasu powinienem poświęcać na popularyzację tego, co zrobiłem, a nie robienie nowych rzeczy, ale to też wymaga motywacji.

Trochę zazdroszczę ludziom, co tam sami z siebie mogą robić różne rzeczy, może to po prostu coś okołodepresyjnego, że mam tak wysoko próg po przekroczeniu którego coś robię, a bez tego nie mam na nich ochoty?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości