This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
W ogóle pewnie lepiej znasz tego bloga niż ja, co tam jeszcze pisałem że chciałbym wypróbować w przyszłości?
Odpowiedz
Jakąś tam żółć chciałeś próbować chyba.
Odpowiedz
O, fakt, ale tego po prostu nie ma w ofertach. Tzn jest, ale po 200 zł Big Grin

może kadzidłowiec? kupiłem to 2 razy i nie jem, bo boję się, że to nie to, ale jest dobrej firmy i tylko 20 zł. Ale tak 20 zł tu, 20 zł tam i wyjdzie mały majątek. Byłaby ta zaleta, że porównałbym w końcu z tymi, które kupiłem wcześniej i wiedziałbym, który się do czegoś nadaje.
Odpowiedz
Wiesz, staram się testować większość rzeczy o których mówisz, ale u mnie też nie widzę żadnej poprawy. Co prawda mam jakby coś w stylu obłączków na palcach wskazujących, ale takie mikro i nie wiem, czy to złudzenie. Paznokcie terrego może i mam, trudno to ocenić, bo czasem się wydaje, że są, a czasem nie, zależy jakie światło.
Biorę masę suplementów regularnie, ale ostatnio zrobiłem tygodniowe przerwy, że tydzień biorę, a tydzień nie, żeby wyczaić, czy jest jakaś różnica.
Problem w tym, że piję w weekendy, ale to też nie regularnie. Jeżeli piję to ok. 2 litrów piwa od godz. 22 do północy, albo pierwszej.
Nie wiem, czy to dużo, podejrzewam, że dużo ludzi pije tyle codziennie i nie bierze nawet tego pod uwagę.
Na wszelki wypadek biorę suplementy zalecane przed piciem i po picu oraz inne rzeczy na odbudowę wątroby.
Siostra mojej partnerki niedawno mało, że się nie przekręciła. Właściwie to nie ma wątroby, oraz większości narządów. Myśleli, że jest alkoholiczką i traktowali ją w szpitalu jak szmatę. Okazało się, że miała jakąś kwasiicę, czy coś w tym stylu. Wygląda fatalnie, jak alkoholiczka na ostatnim zakręcie. Muszę wybadać, czy ma obłączki, ale głupio mi się spytać.
Tak, czy inaczej trzymam kciuki za Twoje badania, a jak się coś u mnie poprawi, to dam znać.
Ja staram się kupować suplementy i witaminy z najwyższej półki, nie mam pojęcia, czy ma to znaczenie, ale póki mam trochę kasy, to wolę wydać więcej na produkty ponoć najwyższej jakości.
Odpowiedz
Czasem te droższe są nawet gorsze od tych tanich, to trzeba przy każdym oddzielnie wszystko analizować, sprawdzać.

Co do samych obłączków, to może być kompletnie nie związane z dietą, może wynikać z np stresu, a dieta może mieć tyle wspólnego, że przy konkretnych niedoborach człowiek jest na stres wrażliwszy. U mnie może być tarczyca, teraz po tym smarowaniu dziąseł jodopowidonem miałem kilka razy coś na kształt palpitacji, co by mogło wskazywać na lekką nadczynność. To, co mnie przekonuje do hipotezy związku z dietą / suplementami to fakt, że dwa razy miałem okresy, gdy odrastały, co zresztą zgrywało się też z bardzo dużą poprawą samopoczucia, w 2010 nagle zacząłem biegać jak zawodowiec, w 2020 w kilka dni zacząłem dobrze grać na pianinie, po kilku latach bezowocnych prób nauki. Coś się wtedy stało, coś przestawiło w organizmie, ale co?

Tak sobie myślę, czy to, że przez ten cały czas nie zrobiłem jeszcze raz badań tarczycy mogło wynikać z psychologicznego mechanizmu obawy przed tym, że wyjdzie coś nie tak, co nie tyle odstraszało perspektywą problemów ze zdrowiem, co tym, że zrobiłbym z siebie durnia który ileś tam lat testował różne suple, zamiast jeszcze raz zrobić badania tarczycy. Niby nawet USG miałem, ale czasem wyniki z krwi wychodziły poza normę, tylko że wtedy bawiłem się jodem i sprawdzałem tymi wynikami, czy nie biorę go za dużo, więc spodziewałem się takiego wyjścia poza normę nawet przy byciu zupełnie zdrowym.

No nic, zamawiam to, co tam wypisałem, ciekaw jestem reakcji na kurkuminę, to jest suplement, który warto brać "do końca życia", jeśli wierzyć badaniom.
Odpowiedz
Takie mało naukowe i chyba już kiedyś to wklejałem, ale

https://www.reddit.com/r/ehlersdanlos/co...ingernail/

w tej chorobie

https://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3...sa-Danlosa

prawie każdy na forum nie miał obłączków, sporo osób nie miało ich nawet na kciukach. Opisywali też, że znikały po pojawieniu się objawów (choroba czasem ujawnia się w pewnym wieku). I teraz zagwozdka, dlaczego osoby umierające z powodu braku krążenia mają obłączki, a w zespole obłączków brakuje? Jedyny powód, dla którego miałyby zanikać, to wywalone krążenie, ale u osób z zaburzonym krążeniem wszystko jest OK. Moja ex, ta od muchomorów, ma ponoć ten zespół i oczywiście nie ma obłączków.

https://www.reddit.com/r/vegetarian/comm...d_its_low/

tu obłączki wróciły po tym, jak laska zaczęła suplementować betainę HCL, czyli dosłownie, kwas solny. Bez kwasu solnego nie przyswaja się białko, ile by się go nie jadło.

...hmm, będę musiał się temu kwasowi solnemu przyjrzeć,
Odpowiedz
Potem jeszcze znalazłem parę wpisów o tym, jak ludziom znikały w czasie anemii, a wracały po uzupełnieniu żelaza. Właśnie, miałem żelazo uzupełniać, z uwagi na zespół niespokojnych nóg, który jest objawem niskiego poziomu żelaza w tkankach, czy raczej braku wykorzystania tego pierwiastka, nawet gdy jest go dużo.

I znowu wraca hipoteza metylacji, do przebiegu której żelazo jest niezbędne. Przydałyby się zdjęcia w dwóch różnych jednostkach chorobowych, w jednej gdy metylacja praktycznie nie działa, w drugiej gdy są problemy ze wszystkim innym, ale akurat metylacja jest bardzo nasilona.
Odpowiedz
https://www.medonet.pl/zdrowie,choroby-p...i5Tels4upU
Odpowiedz
zamiast wklejać pudelka, lepiej powiedz, czemu zamieścili foty paznokci po 6 miesiącach suplementacji i po 7 miesiącach, a nie zamieścili przed suplementacją

https://www.researchgate.net/publication...folic_acid
Odpowiedz
Tak kurde myślę, jak można spróbować znaleźć fotki paznokci przy specyficznym zaburzeniu metylacji. Chodzi o to, co leczyli w stwardnieniu rozsianym, gdy w tkankach odkłada się żelazo, które na skutek zbyt słabych procesów nie jest wbudowywane.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/16729250

o, o to chodzi. Chorzy ani nie mieli kosmicznej homocysteiny, ani też koszmarnie niskiej ferrytyny, a jednak zaburzenie sprawiało, że ich mózgi powoli zamieniały się w papkę, a odpowiednia suplementacja odwróciła ten proces, przywracając im pełnię zdrowia. Za metylacją przemawia dwie rzeczy

- jest obniżona we wszystkich chorobach, w których zanikają obłączki
- są doniesienia o wzroście obłączków po podaniu megadawki B12, która jest niezbędna do przebiegu tych procesów

I ta druga rzecz jest tu najbardziej obiecująca. Jest to jedyny potwierdzony przypadek, gdy po jakimś suplemencie obłączki faktycznie rosły, tyle osób to opisało, że to nie może być zbieg okoliczności. Ale... nie zawsze rosną. B12 to tylko jeden z czynników. Co więcej, są osoby ze skrajnym jej niedoborem, które obłączki mają całkiem ładne.

B12 odpowiada za bardzo wiele procesów w organizmie, nie tylko metylację, dlatego bardzo cenna byłaby jakaś dokumentacja medyczna, zdjęcia przed i po terapii kwasem foliowym, który ma kilka funkcji wspólnych z B12 ale nie wszystkie (wyżej dałem link do badania, gdzie są tylko zdjęcia po terapii, nie ma przed), a idealnie po terapii SAM-e, metioniną z grupami metylowymi, co najmocniej podnosi procesy metylacji a nie rusza w ogóle innych, więc byłaby wyizolowana jedna konkretna rzecz. Co prawda dotyczyłoby to jednej tylko osoby, ale na badanie na większej grupie nie ma co liczyć.

Kolejną pasującą do układanki rzeczą jest wzrost obłączków po żelazie, które też jest niezbędne w procesach metylacji. Bez nich żelazo nie jest wykorzystywane przez tkanki, czyli to mógłby być zarówno niedobór tego pierwiastka na poziomie komórki, jak i jakiś inny proces zależny od samej metylacji, ale nie łączący się bezpośrednio z żelazem jako takim.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości