Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Fajne badanie znalazłem, gdzie smarowanie zębów jodopowidonem zmniejszało ilość bakterii odpowiedzialnych za próchnicę o rząd wielkości.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20578661/
Starczyło raz na 3 miesiące, stosowali 0,2 ml 10% roztworu jodopowidonu, kilka minut musiał mieć kontakt z zębami. W aptekach bez recepty można taki roztwór kupić za 20 zł i to powinno starczyć na kilkadziesiąt lat.
Póki co posmarowałem sobie w jednym miejscu jodyną, mam tam ciągle jakiś stan zapalny i chyba będzie kanałowe, przez covid nie poszedłem na czas do dentysty z ubytkiem, zalepił ale powiedział, że może się babrać, a potem zmienił specjalizację i nawet nie mogę do niego iść na kontrolę. Mikroilości jodyny nie zaszkodzą, a może pomogą. Ona jest w stanie zabić wszystkie bakterie, zostawiając żywe komórki organizmu, zawsze to jakaś szansa, że uniknie się kanału. A piszę o tym, bo ciągle jest podejrzenie, że objawy mam od tarczycy, więc warto zapisywać wszystkie eksperymenty z jodem.
Popatrzmy co tam piszą o warunkowo niezbędnych aminokwasach, jest tam też o ornitynie:
https://www.karger.com/Article/Abstract/61808
...kurcze, nic nie piszą. No dobra, jedna ciekawa rzecz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12175982/
U myszy, ornityna bardzo poprawiła gojenie się ran, dosłownie o kilkadziesiąt procent były mocniejsze i miały o tyle lepszą syntezę kolagenu. U ludzi podawali sól ornityny - alfa ketoglutaranu, miał też bardzo fajny wpływ na regenerację po różnych uszkodzeniach, oparzeniach etc. Ale czy ma sens podawanie ornityny ludziom zdrowym? AKG jest reklamowane jako środek przedłużający życie i młodość, ornityna jest dość zbliżona strukturalnie.
No dobra, co ja miałem zamówić? Cysteinę na pewno, bo się kończy, zdaje się teaninę no i alfa ketaglutaran z ornityną.
Liczba postów: 306
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
A skąd się w ogóle wzięło u Ciebie poszukiwanie tych obłączków? Ostatnio znalazłem gościa, który twierdzi, że obłączki to właśnie nie jest oznaka zdrowia. Czy są jakieś badania, które to potwierdzają? Np. ile procent ludzi ma obłączki? Ile procent tych ludzi jest zdrowych?
Na logikę ludzi zdrowych jest bardzo mało. Czyli jeżeli obłączki występowałyby u dużej populacji, to znaczyłoby bardziej, że są oznaką niezdrowia...
Może to głupie, ale tak się nad tym ostatnio zastanawiałem.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W sumie to stąd, że jak znikły, to zgrało się z pogorszeniem stanu zdrowia.
Jest sporo badań, które wykazały, że obłączki zanikają w różnych chorobach, jasne że są ludzie kompletnie zdrowi, którzy ich nie mają, są umierający z giga obłączkami, ale fakt pozostaje faktem, że statystycznie świadczą o dobrym zdrowiu. Jakoś zaraz na początku pisałem, że odkrycie konkretnego mechanizmu byłoby bardzo istotne dla diagnostyki, lekarz patrzy na paznokcie pacjenta i widzi, jakie badania zlecić.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/22959530/
tu jest statystyka obłączków w depresji, 68% zdrowych osób ma obłączki na wszystkich palcach, ale tylko 17% osób z depresją.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3950909/
tu z kolei w infekcji HIV, zanik obłączków stwierdzono u 45% zainfekowanych i u 3,5% seronegatywnych. Co więcej, obłączki zanikały wraz z postępem choroby, 33% w pierwszym stadium, 62% w 4 stadium.
No i zanikają przy objawie Terry'ego, który pojawia się w kilku poważnych chorobach, ale to już chyba trzeba oddzielnie rozpatrywać.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W ogóle to to powinno być bardzo proste, wręcz banalne. Mamy dwie choroby, które różnią się wszystkim oprócz jednej rzeczy, w obu znikają obłączki. Sprawdzamy, co w jednej i w drugiej jest wspólne, jaki wynik krwi czy coś takiego, mamy przyczynę.
Tylko że po pierwsze nie wiemy, czy badania nie są zmyślone, czasem tak się dzieje, po drugie to może być coś skomplikowanego, na przykład większa / mniejsza aktywność układu przywspółczulnego, na dodatek on może być bardziej aktywny w jednym miejscu, mniej aktywny w drugim. Albo skład flory jelitowej, która to flora też produkuje substancje odżywcze, ale to już trudniej zbadać. Co więcej, nie robi się zbyt wiele badań nad profilem metabolicznym depresji czy HIV, bo to mogłoby doprowadzić do opracowania skutecznych, tanich leków, zamiast obecnie dostępnych nieskutecznych i drogich.
Jest też problem z testowaniem hipotez, u mnie jest objaw Terry'ego, przy którym też zanikają obłączki, ale mechanizm tego zaniku może być całkowicie inny niż w depresji czy HIV.
No ale spróbujmy jeszcze raz, co w depresji najmocniej się wyróżnia:
https://www.biologicalpsychiatryjournal....2/fulltext
nic mądrego, skupili się na frakcjach cholesterolu, bo wiadomo, to prowadzi do możliwości sprzedaży tabletek regulujących jego poziom. Ale co ciekawe, ani leucyna, ani walina nie wiążą się z ryzykiem, a izoleucyna, mniej istotny BCAA, nawet jest podniesiona.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7360446/
też, nic o czym bym nie pisał w przeszłości, żelazo, cynk, D3.
https://www.dovepress.com/dietary-supple...ticle-JMDH
tutaj zwrócili uwagę na probiotyki, ale co się wyróżnia to witamina A, której suplementacja miała największy wpływ z przebadanych substancji. Na drugim miejscu jest magnez, na trzecim koenzym Q10. Witamina A przewija się tutaj cały czas, ona jest najsilniej związana z nadciśnieniem w żyle wrotnej (a więc objawem Terry'ego w marskości wątroby), ona najsilniej znika w depresji i najmocniej ją leczy przy suplementacji, poziom spada w przebiegu infekcji HIV, im bardziej zaawansowana tym jest niższy. Spada też u wegetarian i wegan, u których też zanikają obłączki.
Witamina A ma bardzo duże znaczenie w procesie wzrostu paznokci, więc może chodzi o coś, co od niej zależy? Ale niekoniecznie o nią samą? Brałem to przez długi czas i bez efektów. Miałem taką hipotezę, że niedobór A uniemożliwia przeprowadzenie niektórych procesów metabolicznych, dlatego bez jej uzupełnienia niektóre rzeczy nie będą mogły zadziałać, np jest niezbędna do wykorzystania białka, w tym BCAA.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, jest coś ciekawego
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/...02.48204.x
Onycholiza (odklejanie się paznokcia) bardzo ładnie zareagowała na karoten. Mechanizm był inny, niż przy zwykłej witaminie A, nie wiadomo jaki, ale takich opisów jest całkiem sporo, postuluje się by uznać to za oficjalną terapię. Na obłączki wpływu to nie miało, szukałem badań żeby sprawdzić, czy są jakieś fotki przed i po uzupełnieniu niedoboru witaminy A, ale to bez sensu, bo karotenem się nie uzupełni. 10 mg karotenu dziennie przez 6 tygodni starczyło, by poprawa była "dramatyczna". 10 mg karotenu jest w zaledwie 150 gramach marchewki, a po ugotowaniu przyswajanie zwiększa się dziesięciokrotnie.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No dobra, kupiłem 2 kilo marchewki, będę ją jadł jakiś czas. To może być coś tak głupiego, karotenu jaki miałem z diety nigdy nie zapisywałem, bo i po co. On w jakiś sposób działa na komórki w okolicy płytki paznokciowej. Co prawda brałem karotenoidy, ale inne, zeaksantynę czy astaksantynę, które mogą działać inaczej. W każdej chorobie z zanikiem obłączków jest niski poziom witaminy A, ale zawsze skupiałem się na formie retinolu, a nie karotenoidów, które też są obniżone. Jakoś zawsze uważałem, że starczy uzupełnienie zwykłej A, ale naukowcy którzy analizowali wpływ na paznokcie uznali, że to jakieś działanie właściwe tylko dla karotenoidów.
Jest opcja, że poprawa stanu paznokci zgrywała się w czasie z okresami, gdy jadłem dużo surówki z marchewki albo coś w ten deseń.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
...ale kurcze, wege mają dużo wyższy poziom karotenu, to aktywnej witaminy A mają mniej.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Ex namówiła mnie na zabawy z muchomorem czerwonym, w mikrodawkach podobno bardzo ładnie leczy różne rzeczy  Jeszcze jest legalny. Zobaczę, czy idzie gdzieś to jeszcze zebrać w ładnym stanie i ususzyć.
Ostrovit wprowadził kurkuminę w ofercie, mają standaryzowany ekstrakt, więc raczej się opłaca. Kurkumina ma miliony pozytywnych działań, ale też zabójczą cenę, ta oferta jest w miarę rozsądna cenowo, 30 zł a nie 200 jak u konkurencji. Cena to powód, dla którego nigdy nie testowałem kurkuminy.
Cysteina do zamówienia, jest coś tańszego od ostrovitu, proactive ma w kapsułkach i to w otoczce ze 20% taniej (przeglądam oferty sprzedawcy i zapisuję) (o wróć, ten sprzedawca nie ma tego w ofercie)
koleżanka polecała maść z żywokostem, ogólnie na skórę i odciski. Tylko te maści na allegro czort wie, co mają w składzie. No ale są 3 różne u tego sprzedawcy. Zobaczymy czy któraś z nich to to, co działa u koleżanki
...tanie mydło aloesowe w płynie
oczywiście AAKG i ornityna, żebym z rozpędu nie zapomniał
hmm... B12 ostatnio ze 2 lata temu kupowałem, ale taką dawkę jaka jest u sprzedawcy to mam w multi
...teanina? 18 zł za 3 miesiące, bardzo mocno zmniejszało ryzyko rozwoju nowotworu, ale w większych dawkach. No dobra, wezmę chociażby z uwagi na działanie na układ nerwowy.
Cynk, bo o połowę tańszy niż ten z apteki, jakaś dziwna firma immortal, w sumie to nawet 3 razy tańszy.
No dobra, dotarłem do 14 strony, potem jeszcze przejrzę i przejrzę, co wymyśliłem przez ostatnie strony na forum. Większość z tych rzeczy kupowanych "bo tanie" potem leży, tak skończyła maca i bakopa, Sporo kupuję, bo mają dobre wyniki badań, na zasadzie bierz całe życie, będziesz w wieku 70 lat biegał po górach zamiast leżeć pod ziemią, tylko to nie wystarczy kupić, trzeba jeszcze regularnie brać.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Teanina jest w herbacie. Dawki wystarczające?
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
W kapsułce będę miał odpowiednik 25 filiżanek mocnej herbaty, za to bez fluoru i całej reszty syfu, która w niej jest. Jeśli wierzyć tym badaniom, oczywiście
https://www.sciencedirect.com/science/ar...4610011416
|