This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Kurcze, chyba działa ten żeńszeń, Jakaś lekkość w nogach, jasność myśli, świadomość otoczenia, dokładność ruchów. Albo końska dawka oleju z ogórecznika, ale na logikę to powinien być żeńszeń, bo to coś nowego, ogórecznik brałem, ale nie w takich dawkach, to zapiszę na wszelki wypadek.

Biorę 4 kapsułki żeńszenia z olimpu i jak czytam, on ma podobne działanie do piracetamu.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23596810/

tu w badaniu poprawił krążenie do tego stopnia, że wyrównała się temperatura skóry pacjentów. Jeśli miałby działać jak piracetam, a dodatkowo 2-3 razy obniżać ryzyko raka, to byłoby naprawdę nieźle, jako że piracetam w dobrej dawce to ponad 50 zł za miesiąc, a żeńszeń kupiłem teraz coś jakoś poniżej 5 zł.
Odpowiedz
https://uroda.medonet.pl/cialo/pielegnac...e71kAS8Fkc
Odpowiedz
na żywca przerżnięte translatorem i potem poprawkami z jednego z linków anglojęzycznych, które wcześniej wklejałem Big Grin
Odpowiedz
https://nutritionfacts.org/video/do-vega...eoporosis/
Odpowiedz
mówią tam coś o obłączkach?
Odpowiedz
Niestety nie.
Odpowiedz
No to co mnie tu...

Szukam jakiegokolwiek sposobu, by móc ocenić wpływ kwasu gamma linolenowego na paznokcie. Nie ma badań z jego udziałem, gdzie robiono by zdjęcia dłoni, nie ma zdjęć w badaniach, gdzie stosowano prostaglandyny, tzn zrobili foty w jednym z badań, ale ich nie opublikowali. Sprawdzam, czy poziomy prostaglandyn nie są podniesione w na przykład depresji - są, ale nie tych, co trzeba.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...789390086C

tu jest cały artykuł o związku prostaglandyn z zaburzeniami krążenia w wątrobie, których efektem jest objaw Terry'ego.

Szukam jakiegoś mocnego wskazania do tego, że olej z ogórecznika nie jest mi potrzebny, albo wprost przeciwnie, że jest bardzo potrzebny. To dość kusząca substancja, trudno zliczyć w ilu próbach klinicznych pomogła. Nawet ciężko mówić o trudności znalezienia chorób, w których pomagał, problem jest ze znalezieniem takiej, gdzie go przetestowali i nic nie dał. Wysyciłbym sobie nim organizm ot tak, na wszelki wypadek, tylko ta cena... no i nie mam pewności, czy w ogóle następuje wysycenie, czy tylko będzie działać póki go biorę.

A może jednak starczy trzymać wysoki poziom we krwi?

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3930832/

tu pacjenci dostali dawkę odpowiadającą 2-3 gramom oleju z ogórecznika. Poziom GLA we krwi skoczył niemal dwukrotnie. To mniej niż 1/4 dawki, która okazała się skuteczna w stwardnieniu rozsianym.To wystarczyło, by zanikło atopowe zapalenie skóry. Czy taka dawka ma też ogólne właściwości prozdrowotne, zmniejsza ryzyko chorób? Bo cena byłaby akceptowalna.
Odpowiedz
Szukam jakichkolwiek informacji, które potwierdzają lub zaprzeczają permanentnej roli kwasu gamma linolenowego. Czy on jest wykorzystywany tylko do budowy z niego prostaglandyn, a wtedy działa jedynie tak długo, jak długo go bierzemy? Czy może jest wbudowywany w błony komórkowe, przez co jego działanie jest rozłożone w czasie, nawet na wiele lat po zaprzestaniu suplementacji? Szukam, szukam i ni cholery nic nie widzę. Gdyby taki mechanizm istniał, wtedy suplementacja byłaby bardzo korzystna, z uwagi na rolę GLA w zapobieganiu chorobom cywilizacyjnym. Ale jeśli to ma działać tylko jak lek przeciwzapalny, to trochę za droga impreza.

Zobaczę jak będzie po żeńszeniu, ale jeśli nie pojawi się jakaś super poprawa, sprawdzę ten olej z ogórecznika, bo ta chwilowa poprawa, o której pisałem parę dni temu. była po bardzo dużej jednorazowej dawce.

Dawno, dawno temu widziałem na pubmed artykuł, gdzie robili badania na dużej populacji i wytłumaczyli objaw Terry'ego subkliniczną nadczynnością tarczycy, takie wyniki wychodziły u ludzi, którzy mieli objaw, a jednocześnie zdrową wątrobę i serce. Teraz tego nie ma, znikło. Już sam nie wiem, czy to faktycznie było, czy sobie wmawiam, tam raczej nie kasują artykułów.

Kurcze, będę musiał w końcu iść i zbadać tarczycę jeszcze raz, bo bardzo dużo objawów pasuje do takiej lekkiej nadczynności. Eh, gdyby mi się chciało tak, jak mi się nie chce. A póki co dorzucam do zestawu mieszankę selenu i karnityny, w sensie to jest coś, co jako wege i tak powinienem regularnie brać, ale spróbuję o tym pamiętać i trzymać się tego regularnie.

https://www.europeanreview.org/wp/wp-con...oidism.pdf

tutaj zaledwie 500 mg karnityny i niecałe 100 mcg selenu starczyło, żeby objawy nadczynności spadły z 25 do 12.

Cały czas wysycam też organizm miedzią i tauryną.
Odpowiedz
Tak patrzę, to tam były dużo lepsze zmiany niż 25 vs 12, na przykład palpitacje serca spadły z 3,5 na 1, drżenie z 3,4 na 0,8, objawy nerwicy z 3,5 na 1,2. Wyciągnęli średnią z iluś różnych objawów, ale w średniej były też takie rzeczy jak utrata masy ciała, a to nie zmienia się w ciągu miesiąca nawet gdy będzie całkowite wyleczenie i musiało zafałszować. Uwzględnili też wrażenie ucisku na tarczycę i jej ból, a to dotyczy tylko niektórych przypadków specyficznej nadczynności. Te, które wiążą się bezpośrednio z nadmiarem hormonów spadły tak, że można mówić o wyzdrowieniu.

Warto to zapamiętać, jak ktoś mnie w przyszłości zapyta o nadczynność tarczycy, w ogóle to był chyba błąd nie robić kolejnych badań po tym, jak zrobione ponad 10 lat temu wyszły w miarę dobrze. Mogły wtedy być zafałszowane jodem, który brałem, zresztą nie dowierzałem w nadczynność tarczycy, przy której tętno spoczynkowe potrafiło spaść do 40. No i która utrzymuje się przez kilkanaście lat, cały czas na tym samym poziomie, ani silniejsza, ani słabsza. Strasznie dużo swego czasu na różne badania wydałem i powiedziałem sobie dość, przestałem robić jakiekolwiek, no ale trzeba w końcu ferrytynę, homocysteinę i tarczycę.
Odpowiedz
Nie, objaw Terry'ego przy zastoinowej niewydolności serca i marskości wątroby. Przy niewydolności nerek jest bliźniaczy objaw Lindsaya.

No z tym akurat sprawa jest prosta, on występuje, gdy krew nie jest w stanie odpłynąć przez żyły. Obwódka na końcu paznokcia to rozdęte drobne tętnice. w których gromadzi się krew która nie może zostać przepchnięta dalej. A dlaczego nie może zostać przepchnięta? I tu masz już sporo różnych możliwości. To jak z gorączką, niby prosta sprawa, produkcja pirogenów (dobrze piszę?), ale co z tego, skoro powodów do ich produkcji są dosłownie tysiące.

Obłączki zanikają przy hiv i depresji.

Obawiam się, że AI miałaby spore problemy, bo by trzeba wszystkie dosłownie zależności w organizmie w nią zakodować.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości