This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Szukam postów, gdzie pisałem o braniu dużych dawek miedzi i nie mogę znaleźć, coś mi mówiło, że to robiłem w czasie prowadzenia tego pamiętnika, ale to chyba jednak było na starym forum, nie tutaj. Jakieś 6 mg dziennie brałem, ale już teraz nie pamiętam, jak długo i czy były jakieś skutki uboczne, typu nerwica lub bezsenność.

Wczoraj wciągnąłem w sumie chyba 8 mg, bałem się, że po takim czymś nie zasnę, a tu niespodzianka, spałem jak dziecko.

Hmm, przy założeniu, że przyswaja się i zostaje w organizmie 25%, to biorąc 8 mg dziennie, po 30 dniach mam przyswojone 60 mg. To powinno skorygować wszelkie niedobory, jeśli jakiekolwiek mam. Największy problem to wytrzymać 30 dni i nie zacząć robić 5 innych rzeczy.

No i to miedź, coś, co ma najgorszy chyba smak ze wszystkich supli, jedną porcję 2 mg trzeba rozpuścić w szklance wody i pic na kilka rat.

A w ogóle co do efektów, stan paznokci bez zmian, ale pracuję nad swoimi różnymi rzeczami ze 3 razy więcej, tak się zastanawiam, czy to nie jest efekt ziół i zwiększenia ukrwienia mózgu.
Odpowiedz
A może witaminę E kupić, ale w formie tokotrienoli?

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15753140/

zwykły tokoferol nie miał żadnego niemal ochronnego wpływu na komórki nerwowe, tokotrienol chronił je całkowicie. On też miał jakieś tam działanie przeciwnowotworowe i przeciwmiażdżycowe. Wygląda na to, że to może być całkiem fajna rzecz statystycznie przedłużająca życie.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...4622001256

i podnosząca sprawność mózgu

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3210346/

a tutaj nawet chroniły przed konsekwencjami udaru.
Odpowiedz
(08-19-2022, 11:48 PM)tomakin napisał(a): Szukam postów, gdzie pisałem o braniu dużych dawek miedzi i nie mogę znaleźć, coś mi mówiło, że to robiłem w czasie prowadzenia tego pamiętnika, ale to chyba jednak było na starym forum, nie tutaj. Jakieś 6 mg dziennie brałem, ale już teraz nie pamiętam, jak długo i czy były jakieś skutki uboczne, typu nerwica lub bezsenność.

 Jestem prawie pewny, że pisałeś kiedyś o nerwowości, łatwiejszej irytacji, czy tam niepokoju po suplementacji miedzią - zapamiętałem, bo sam mam takie właśnie wrażenia, gdy ją biorę.

 Biorę zestaw tokoferoli i tokotrienoli już od lat regularnie, jeden z niewielu suplementów których się zawsze trzymam. To dość drogie, więc raczej raz na parę dni - nie mogę powiedzieć, żebym zauważył jakieś widoczne efekty, chociaż ogólnie mój stan zdrowia się poprawił w tym okresie.
 Też tak kiedyś wyczytałem, że to może mieć fajne działania profilaktyczne i na długość życia.
Odpowiedz
Na pewno pisałem o tym, że miedź wiąże się z nerwicą i stanami lękowymi, bo nerwicowcy mają jej dużo więcej we krwi, ale czy to kwestia miedzi jako takiej, czy tego, że mają wyższy poziom stanów zapalnych i organizm ją pompuje do krwi do ich zwalczania, pomimo niskiego poziomu zapasów w wątrobie, czy może po prostu niedoboru cynku, ciężko powiedzieć.
Odpowiedz
Hmm, właśnie do mnie dotarło, że przecież miedź jest niezbędna do wbudowania wapnia w kości i zęby. Czyli jej uzupełnianie, w stanie niedoboru, spowoduje spadek poziomu wapnia we krwi. To może tłumaczyć nerwowość i bezsenność, czyli to wcale nie musi być efekt wysokiego poziomu miedzi, to co wtedy czułem i co Ty odczuwasz po suplach. A dotarło do mnie, bo mam objawy wskazujące na właśnie spadek wapnia i nie mogłem ogarnąć, od czego.
Odpowiedz
I jeszcze jedno, przecież przez miesiąc brałem molibden. On mocno blokuje wchłanianie miedzi w jelitach, a także wyraźnie zwiększa jej wydalanie z moczem. Jeśli miałem niski poziom już wcześniej, to kto wie, może i faktycznie doprowadziłem do silnego niedoboru, miedź jest niezbędna do regulacji rytmu dobowego. Jeszcze ten cynk i żelazo...

Hmm... nawet nie może, a na pewno, jedyne pytanie to jak silny był ten niedobór i ile czasu musi minąć, zanim uzupełnianie umożliwi regenerację drobnych naczyń krwionośnych, czyli to, po co biorę te wszystkie zioła.
Odpowiedz
Poprawiam stare wpisy na blogu i trafiłem na takie coś

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/12601352/

Pamiętam powoływałem się na to badanie, szczurom z marskością wątroby podano kwasy żółciowe. Objaw Terry'ego w marskości wiąże się ze zmianami w układzie pokarmowym, jest całkiem spore prawdopodobieństwo, że ma to związek właśnie z kwasami żółciowymi. Wegetarianie i zwłaszcza weganie mają w podobny sposób zmieniony skład tych kwasów, u nich też spotyka się ten objaw. Jakby dało się je gdzieś dostać, to bym wziął na spróbowanie.

Kwas cholowy w formie aptecznej jest na jakąś kosmiczną receptę, bez recepty jest w niektórych suplementach, a także do kupienia na wagę, ale w dość kosmicznej cenie. Są niby suple tego, ale też cena jest powalająca.

No nic, wracam do poprawiania wpisów.
Odpowiedz
Chyba sobie jednak kupię te dziwne formy witaminy E, ale z takich ciekawszych rzeczy

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6990975/

opisano tutaj dokładnie, jak wyglądało przyrządzenie herbaty z jakiegoś tam zielska, które można na allegro kupić w cenie kilkunastu zł za woreczek. Terapia przeciw pasożytom była o wiele skuteczniejsza niż przy zastosowaniu prazykwantelu. Zielsko ma dość szeroką skuteczność, potrafi zabić bardzo wiele pasożytów. Co ciekawe, jeden z objawów infekcji tym konkretnym pasożytem to... nadciśnienie w żyle wrotnej, czyli to, co odpowiada za objaw Terry'ego.

Nie bardzo wierzę w to, że mam gości w bebechach, ale co szkodzi spróbować, ryzykuję ile, 15 zł? coś koło tego.
Odpowiedz
Tłumaczę, tłumaczę

https://healthytreatment.org/2022/08/22/tryptophan/

Tak czytam co ja kiedyś napisałem, ten tryptofan miał być lekiem na całe zło i nadzieją na lepszy los. A potem sobie przypominam, jak miałem po nim niemal zespól serotoninowy Big Grin

Nie no, fakt, kilku osobom z forum mega mocno pomógł, ale jak czytam swoje stare wpisy to on niemal mógł zapobiec inwazji r0sji na Ukrainę, a jak spróbowałem go na sobie, to było tylko gorzej.

No dobra, dawno temu było mi po nim lepiej, nawet dużo lepiej. Tylko czemu kiedyś poprawiał mi samopoczucie, a ileś lat później psuł? Mam prawie pełne opakowanie, spróbuję. Może to ma coś wspólnego z rzeczami, które ostatnio uzupełniłem, może nawet z miedzią. A, co do miedzi, nie wiem, czy to dzięki niej, czy pomimo tego, że ją biorę, ale śpię doskonale. Tego się najbardziej bałem, jej wysoki poziom wiązał się z lękami i bezsennością, ale jest dobrze.
Odpowiedz
Ale to dzięki tryptofanowi napisałeś najwięcej artykułów na blogu. Pamiętam to dość dobrze, że wtedy gdy zaczynałeś bloga oraz dużo pisałeś, to brałeś tryptofan i byłeś zachwycony jego działaniem. Później faktycznie nastąpił zespół serotoninowy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości