This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Niby tak - ale moja obserwacja jest taka, że łatwiej w ten sposób wyizolować plecy.
Z drugiej strony ja raczej mam odwrotny problem, u mnie bicepsy zostają w tyle za plecami. Pewnie kwestia naturalnych predyspozycji - i techniki.
Odpowiedz
Biceps akurat najprościej chyba wyizolować ze wszystkich mięśni, to niech sobie zostaje w tyle na zdrowie.

Ksylitol z szafy wygrzebałem, będę tym słodził kawę. To może mieć bardzo silny wpływ na skład flory jelitowej, więc zapiszę.
Odpowiedz
Mam wrażenie, że lekko poprawia się kolor płytki paznokciowej, że jest mniej blada, ale może to tylko złudzenie. Poza tym zero efektów, zarówno tego dziwnego zestawu na naczynka, jak i AKG, które wczoraj przyszło i regularnie podjadam. Trochę będzie się kłócić z innymi suplami, gdyż zawiera bardzo dużo argininy, a po niej miałem pogorszenie objawu Terry'ego jakiś czas temu, zresztą uważa się, że może on brać się właśnie z nadmiaru argininy (i tego, co organizm z niej produkuje) nie w tych miejscach, gdzie powinno być jej dużo.

Ciśnienie krwi cały czas podobne, bezsenność minęła, ale cały czas mam gonitwę myśli i wrażenie zwiększonego napięcia. I dalej nie mam pojęcia, od czego.

Z siłownią muszę ostrożniej, bo ból jest nie tam, gdzie powinien, bolą przyczepy łokciowe tricepsów, co zresztą jest u mnie normą, chociaż całkiem dobrze ogarniam ochronę i prawidłowe wykonywanie ćwiczeń. W ogóle mam ciągle problemy z przyczepami i ścięgnami, w całym organizmie, przypuszczam, że to też może być efekt słabszego mikrokrążenia, a co za tym idzie słabszej regeneracji.
Odpowiedz
A właśnie, Wiktoriamaria, jak tam obłączki? Odrosły? Ostatnio skończyło się na "pojawiają się małe na pozostałych palcach" czy coś takiego, ale tyle rzeczy w diecie i ogólnie w zdrowiu wtedy zmieniałaś że ciężko wyczuć, co zadziałało.

A wracając do bezsenności, jest jeszcze jedna opcja, na początku brałem magnez z dużymi dawkami selenu, ciągle mam gdzieś z tyłu głowy podejrzenie, że mogę mieć lekko rozwaloną tarczycę, jak kiedyś badałem to wyniki dość różnie wychodziły. Selen mógł mnie pchnąć w stronę nadczynności, której objawami są między innymi bezsenność, gonitwa myśli i wysokie tętno. Występuje też w niej objaw Terry'ego i mogą zaniknąć obłączki, chociaż zazwyczaj mówi się o ich wzroście gdy hormony są tylko lekko podniesione. W czasie najsilniejszych objawów, ileś lat temu, miałem też rozwolnienia i podniesioną temperaturę, a także mocny spadek cholesterolu.
Odpowiedz
tak, są trochę większe niż ostatnio były ale od tamtego czasu minął już rok więc chyba już dalej nie będą rosnąć. zadziałało wszystko co zmieniłam dzięki czemu jestem w 100% zdrowym człowiekiem bez żadnych objawów
Odpowiedz
Coś zadziałało, pewnie jedna rzecz i jakbyś zidentyfikowała co konkretnie, dalej pociągnęła temat, to prawdopodobnie poczułabyś się jeszcze lepiej. Człowiek zazwyczaj nie wie, że czuje się trochę gorzej niż mógłby, bo takie małe różnice, jeśli nie pojawiają się z dnia na dzień tylko powoli, przyjmujemy za normę.

Właśnie dlatego staram się nie robić wszystkiego naraz, tylko po jednej - dwie rzeczy, żeby w razie czego wiedzieć, co mi konkretnie pomogło.

Ciśnienie 109/83, co do... jeszcze takiego odczytu nie miałem. Niby skurczowe idealne, ale to właśnie jest niepokojące, że nagle z dnia na dzień się idealne pojawiło, na dodatek jest bardzo mała różnica między skurczowym a rozkurczowym. Zmierzę jeszcze raz za jakiś czas, może to efekt tego, że zatkałem nos i w niego dmuchałem jakoś przed pomiarem, co powoduje jakiś tam nacisk na nerwy regulujące ciśnienie krwi. Samopoczucie raczej dobre. Wczoraj godzinami łaziłem po słońcu, szukając kluczy które zgubiła sąsiadka, może to kwestia odwodnienia po prostu, albo reakcji na przegrzanie czaszki. Jeśli to efekt supli na krążenie, to jest to efekt nieco zbyt niepokojący, takie wartości różnicy między skurczowym a rozkurczowym pojawiają się przy niewydolności serca. No i nie było tego przez jakiś czas jak te zioła brałem, jeśli już coś z suplami, to pojawiło się zaraz po rozpoczęciu AAKG. Co byłoby o tyle dziwne, że AAKG testowano między innymi pod kątem wpływu na ciśnienie krwi, był zerowy.

Muszę zacząć w końcu brać ten wapń w takich dawkach, jakie miałem założone, miało być 3 razy dziennie po 500 mg, a mam problem ze zmieszczeniem w ciągu dnia 1x500.
Odpowiedz
...131/89, to chyba ten trick z dmuchaniem w zatkany nos. Albo pora wymienić baterie w aparacie.
Odpowiedz
nie, jedna rzecz nie zadziała. organizm ludzki jest jak orkiestra, wszystko musi być w idealnej harmonii między sobą żeby mógł funkcjonować tak jak należy.

co do samopoczucia, lepiej się już raczej nie da czuć. to jest niebo a ziemia porównując z tym jak się czułam 3 lata temu kiedy dostałam tężyczki. nie mam dosłownie żadnych problemów ze zdrowiem, żadnych objawów, co dzień budzę się szczęśliwa, wypoczęta, dobrze śpię, nie mam problemów z trawieniem, mam dużo energii każdego dnia dzięki czemu znowu mogę ćwiczyć. nie widzę już nic co jeszcze można by ulepszyć.
Odpowiedz
(08-05-2022, 10:35 PM)wiktoriamaria napisał(a): co do samopoczucia, lepiej się już raczej nie da czuć. to jest niebo a ziemia porównując z tym jak się czułam 3 lata temu kiedy dostałam tężyczki. nie mam dosłownie żadnych problemów ze zdrowiem, żadnych objawów, co dzień budzę się szczęśliwa, wypoczęta, dobrze śpię, nie mam problemów z trawieniem, mam dużo energii każdego dnia dzięki czemu znowu mogę ćwiczyć. nie widzę już nic co jeszcze można by ulepszyć.

 Tomakin, co Ty jej dałeś? Też to chcę!  Smile
Odpowiedz
No ja stawiam, że to albo wyleczenie cukrzycy (ale to nie ja, to lekarze), albo przeprowadzka do kraju, gdzie jest kilka razy tyle jodu w pożywieniu. Tam były jeszcze jakieś inne rzeczy, potas, fitoestrogeny i pewnie jeszcze parę się znajdzie. Trafienie w "swój" problem daje taki właśnie efekt, wszystko się naprawia. Bo organizm to faktycznie orkiestra, ale zazwyczaj źle gra przez tego jednego fałszującego gościa, który wszystko psuje.

Co do orkiestry, to o jednej rzeczy zapomniałem, cysteina. Ona powinna być w dużych dawkach zawsze, gdy coś się w organizmie próbuje zmienić, jako że będzie wspomagać wszystko inne. To jak zmiana może nie dyrygenta, ale kucharza. Może to i przez nią zabawa z magnezem zakończyła się taką porażką. Nawet na reddicie były sugestie, że po magnezie następuje mobilizacja metali ciężkich, a bez cysteiny one nie będą usunięte z organizmu. Organizm zużył szybko cały jej zapas i bum, mamy problem. Wrzucam 3 gramy dziennie, rozbite na 5 porcji, o ile będę pamiętał żeby to brać.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości