07-25-2022, 12:19 PM
Na razie bez zmian, spróbuję dziś dwie rzeczy jakoś wcisnąć dodatkowo - spore dawki miedzi i podwójne żelazo. Dość długo brałem cynk, co mogło je jakoś zaburzyć.
 
 
|
Obłączki
|
|
07-25-2022, 12:19 PM
Na razie bez zmian, spróbuję dziś dwie rzeczy jakoś wcisnąć dodatkowo - spore dawki miedzi i podwójne żelazo. Dość długo brałem cynk, co mogło je jakoś zaburzyć.
07-25-2022, 01:30 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-25-2022, 01:36 PM przez tomakin.)
Tak teraz myślę... parę tygodni temu już o tym pisałem, ale to wiarygodny scenariusz, wziąłem gdzieś po drodze duże dawki B complex i przede wszystkim kwasu foliowego (niezbędnego do tworzenia nowych komórek, w tym krwinek), wcześniej nikiel, który mocno wpływa na gospodarkę żelazem. Molibden również jest bardzo mocno w to zaangażowany. To mogło wymusić przejście żelaza z rezerw do produkcji czerwonych krwinek, czyli wyssanie jonów żelaza z tkanek żeby zrobić z nich więcej krwi, tworząc relatywny silny niedobór w układzie nerwowym.
https://www.nature.com/articles/s41430-020-00845-7 tu nawet anemię leczyli molibdenem (molibden powodował właśnie mechanizm przejścia żelaza z tkanek do tworzenia nowych krwinek), a zaburzenia żelaza to jeden z głównych objawów niskiego poziomu niklu Niski poziom żelaza w organizmie daje jako objaw taką właśnie silną bezsenność, w ogóle uważa się, że niedobór żelaza to jedna z głównych przyczyn bezsenności.
07-25-2022, 06:08 PM
Nie no, ogólnie to śpię, tylko na raty. Zasypiam, budzę się, zasypiam, budzę się... i tak w kółko. Kurcze, na pewno nie jest to powód, żeby ryzykować jakieś prochy, które cholera wie, jakie mogą mieć skutki długofalowe, w końcu ta bezsenność to efekt kilku tabletek magnezu, albo czegoś równie banalnego, ranofren to przy tym jak bomba atomowa, są ludzie co po takim czymś nigdy nie dochodzą do siebie. Już nie mówiąc o tym, że tego po prostu nie mam pod ręką. No i zależy mi na ustaleniu, co poszło nie tak, bo to będzie bardzo dobry wgląd w to, co jest nie teges z organizmem. Jeśli teraz okaże się, że po miedzi i żelazie jest lepiej, to będzie jasne, że powinienem to brać przez dłuższy czas, bo organizm miał skrajnie niskie rezerwy.
I nie mam raczej żadnego większego stresu.
07-25-2022, 08:32 PM
Nie no, na pewno coś jest nie tak i to mocno nie tak. Miewałem gorsze i lepsze okresy, ale to jest jakaś masakra.
Widzisz, są ludzie co całe życie SSRI biorą i jest OK, a na forum nawet miałeś przypadek gościa, co wziął parę razy i już od kilku czy kilkunastu lat jest impotentem. Jeszcze sobie wmówił, że to nie od tego i szukał "przyczyny". Miliony ludzi bierze magnez i jest OK, a ja mam już któryś tydzień problem z zasypianiem. Może zresztą to nie magnez, cholera wie. Na pewno nie wypróbuję jeszcze mocniejszego mózgotrzepa ![]() Zobaczymy po żelazie, miedzi i wapniu, to zresztą może być coś totalnie z bani, nie powiązane z suplami, albo jakiś późny efekt uboczny np molibdenu czy cynku.
07-26-2022, 12:48 PM
wiem, że to nie ssri, podałem przykład jak to mózgotrzep po jednej dawce potrafi zepsuć mózg prawdopodobnie do końca życia, pewnie toto ma nawet więcej skutków ubocznych niż ssri
w ogóle jest grupa ludzi, którzy na glicynę reagują odwrotnie od spodziewanego efektu i zastanawiam się, czy w niej nie jestem, odnoszę wrażenie, że było dobrze przez cały dzień, do momentu gdy przed snem wziąłem 3 gramy.
07-26-2022, 01:10 PM
https://academic.oup.com/sleep/article-p...zsx148.pdf
tu wyszło im, że w konkretnym zaburzeniu snu polegającym na częstym wybudzaniu, glutamina, kwas glutaminowy i kwas asparaginowy są mocno obniżone, co jest o tyle ciekawe, że glutaminę zawsze podejrzewało się o odwrotne działanie, pobudzające. Minimalnie obniżona jest kreatyna. Glutaminę akurat mam pod ręką, najlepszy lek na infekcje przewodu pokarmowego i ogólnie wzmacniający odporność, na covid kupiłem, mocno poprawiała stan chorych w badaniach, no to jak mam co szkodzi wypróbować?
07-26-2022, 05:45 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-26-2022, 05:46 PM przez tomakin.)
na reddicie jak wpiszesz insomnia magnesium, to wszystkie posty dotyczą glicynianu magnezu, ewentualnie przy samej glicynie masz od cholery postów o tym, że ludzie po niej spać nie mogą. W sumie to glicynę zawsze brałem, gdy miałem okresy bezsenności i jakoś tak specjalnie działania nie zauważałem (albo teraz nie pamiętam), ale mogło być tak, że u mnie ona właśnie wywoływała, ale jako że zawsze brałem gdy już nie mogłem zasnąć, mogłem tego nie zauważyć.
Tak czy tak, to raczej nie jest od magnezu ani od prostej zależności, typu po magnezie spada poziom wapnia. Wygląda jakby coś się przestawiło, ale cholera wie co i dlaczego. Miałem sprawdzić dwie rzeczy, czy długotrwała suplementacja magnezu poprawi stan naczynek, czy cholina + bakopa jakoś na nie wpłyną. Po drodze jeszcze cynk miał być. Ta bezsenność wszystko popsuła. Z drugiej strony, ona może być sygnałem, jakbym trafił w diagnozę co ją wywołało i co ją wyleczy, to byłby to całkiem dobry wgląd w stan mojego organizmu. I na tym wyłapaniu przyczyny nawet bardziej mi zależy, niż na poradzeniu sobie z bezsennością.
07-27-2022, 12:49 PM
No, coś chyba się poprawiło, albo organizm był już tak zmęczony, że to przeważyło. Załapałem chyba ze 3 godziny ciągłego snu, plus trochę krótszych. Ciekawa rzecz, w fazę, w której są sny, zazwyczaj wchodzi się dopiero po 90 minutach, ja mam pełne, długie i klarowne sny w czasie tych godzinnych drzemek. Brałem jedynie miedź, żelazo i glutaminę, wapń odpuściłem, bo ciężko skoordynować go z żelazem.
07-27-2022, 05:04 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2022, 05:08 PM przez tomakin.)
...i tętno w dół, cały czas było pomiędzy 80 a 90, czasem nawet wyżej, teraz elegancko 6x. Ciśnienie przez cały ten okres bez zmian.
Nie rozumiem tego, nic tu do siebie nie pasuje. Mogło być w sumie tak, że silne dawki powiedzmy magnezu wypchnęły organizm w dłuższy okres aktywności układu współczulnego, czy może w ogóle pobudziły. Możliwe, że tego typu rzeczy trwają jakiś czas i potem organizm przechodzi w przeciwstawną fazę, na zasadzie wahadła i co bym nie robił, trwałoby to tyle samo, jeśli tak, to będzie wyciszanie aż do przesady, a potem znowu wszystko wróci, tylko słabiej, potem się wyciszy, znowu słabiej, w końcu wyrówna. Może faktycznie wyssało z tkanek i układu nerwowego żelazo, może faktycznie miałem niski poziom czy niklu, czy molibdenu, co uniemożliwiało prawidłowe wykorzystanie tego pierwiastka, albo nawet nadmiar powiedzmy molibdenu wymusza przeniesienie żelaza z tkanek do produkcji krwi. Miedź, jeśli już, działałaby tu jako coś, co umożliwia prawidłowe wykorzystanie żelaza. Miedź jako taka jest mocno podwyższona we krwi u osób z bezsennością. Też dziwne o tyle, że osoby z bezsennością mają wyższy poziom żelaza w mózgu, ale raczej w postaci złogów, a nie aktywnej formy ułatwiającej prawidłową pracę komórek. Glutamina... mieli przeprowadzić próbę kliniczną z jej wykorzystaniem u pacjentów z nerwicą lękową, ale przyszedł covid i nie dało się przeprowadzić https://clinicaltrials.gov/ct2/show/NCT04274114 ale ogólnie uważa się, że glutamina mogłaby raczej zaostrzać stany lękowe, zamiast wyciszać https://www.intechopen.com/chapters/17574 do tego na reddicie jest od cholery postów o tym, że glutamina wywołuje wręcz ataki paniki. Z bezsennością różnie to bywa, ale też raczej się pojawia, niż zanika. Chyba najbardziej pasuje mi z tego wszystkiego żelazo, jest od cholery badań, gdzie jego poziom jest ściśle powiązany z zaburzeniami snu, ale zazwyczaj poprawa po suplementach żelaza następowała po miesiącach, a nie na drugi dzień. A, odstawiłem niedawno nowy płyn do płukania ust, będę musiał przejrzeć skład, niektóre substancje błyskawicznie przechodzą do krwi w czasie płukania. Bezsenność pojawiła się jakoś po tym, jak zacząłem go używać. Przejrzę potem skład, może będzie coś podejrzanego.
07-27-2022, 08:20 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-27-2022, 08:23 PM przez tomakin.)
Dobra, pora na podsumowanie
- próbowałem ustalić, czy nikiel, molibden, cynk, magnez, wapń mogą mieć wpływ na mój stan drobnych naczynek - pojawiła się bardzo silna bezsenność i do tej pory nie wiem, po czym, mogła być wywołana którymś suplementem, a mogła pojawić się z innego powodu - miałem testować bakopę i acetylocholinę, ale przy takim nasileniu bezsenności to bez sensu, nie zauważę, czy coś się zmienia - prawdopodobna przyczyna to wywołany suplementami niedobór żelaza w komórkach nerwowych, świadczy o tym wzmocnienie stanu włosów wkrótce po jego zażyciu, będę je brał w miarę regularnie, na później zostawiam testy magnezu Nie ma sensu czekać na jakieś efekty, bo się nie pojawią w ciągu kilku dni, a dłużej mi się nie chce. Zaczynam testy rzeczy, które mają wpłynąć już całkowicie bezpośrednio na naczynka - venoruton forte, który w badaniach klinicznych całkowicie wyleczył słaby przepływ przez naczynia włosowate - czosnek, który w badaniach klinicznych całkowicie wyleczył zaburzenia krążenia w marskości wątroby - diosmina i miłorząb, bo to mam pod ręką Dodatkowo - glukozamina i chondroityna, zostały mi z przeszłości, one mają wspomagać odbudowę naczynek zakładając, że któreś z ziół tę odbudowę wymusi - kolagen, jak wyżej, dodatkowo może blokować nadmiar serotoniny, która jest jednym z podejrzanych w bezsenności - żelazo, gdyż podejrzewam jego niedobór jako przyczynę bezsenności, do tego małe dawki miedzi - za pamięci wapń, jak wyżej |
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|