Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
brałem nawet więcej niż 10 mg, ale krótko
strony staram się robić tak, żeby były atrakcyjne dla czytelnika, ale tu bardzo ciężko wstrzelić się w niszę, bo część czytelników kocha wstawki o złych koncernach i będzie czytać z wypiekami, część zamknie stronę jak takie coś zobaczy. Obawiam się, że chcąc zrobić coś w rodzaju złotego środka, zrobiłem stronki dla nikogo, tzn dla ludzi którzy interesują się informacją, a nie tym, żeby sobie ego połechtać, czyli jakoś dla 2% populacji.
Moje podejście do koncernów nie zmieniło się ani trochę, zmieniła się wiedza o tym, jak nie zniechęcać ludzi zbyt agresywnym zachowaniem  No i też nigdy koncernów jako takich nie obwiniałem, raczej system, który doprowadził do tego, że muszą mieć taką formę jaką mają, jeśli chcą utrzymać się na rynku. Inna sprawa, że to koncerny w dużej mierze kształtują system.
Wracając do tematu obłączków, znajomy który ich nie ma i ma fatalne zdrowie, będzie robił zestaw badań. Wszystko wskazuje na rozwalone nadnercza i insulinooporność. Mocno pomagają mu środki ułatwiające krążenie w naczyniach włosowatych. Co polscy lekarze z nim zrobili to też cała historia, banda rzeźników
A ja kminię, czy ten wapń bez osłony magnezu to mądra decyzja. Gdzieś tam zawsze kręciło się podejrzenie, że moje objawy w dużej mierze mogą brać się z zaburzeń na linii wapń - magnez, nie od rzeczy byłoby brać równolegle i jedno i drugie żeby uniknąć dysproporcji. Ale już za bardzo nie mam gdzie tego zmieścić w ciągu dnia, jeśli chcę też brać cynk.
Można niby tak, że z samego rana cynk, przy posiłku wapń, a magnez tuż przed snem.
https://www.mmj.eg.net/article.asp?issn=...aulast=Ali
tu wykryto bardzo niski poziom magnezu u osób z marskością, a to właśnie jego niedobór może być w dużej mierze odpowiedzialny za zaburzenia funkcji angiotensyny II.
Ale z kolei u pacjentów z niewydolnością nerek poziom magnezu bardzo mocno rośnie.
Może źle kombinuję, może w niewydolności nerek nie ma objawu Terry'ego, tylko objaw Lindsaya, który jest czymś innym.
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full.../ccr3.4426
tu mamy paznokcie Lindsaya, nie ma tej obwódki na końcu, która bierze się z rozszerzonych drobnych naczynek w marskości wątroby.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A wracając do magnezu, przecież w połowie kwietnia kupiłem na przecenie 22 opakowania (część dla sąsiadki, część dla rodziny), właśnie po to, żeby żreć i uzupełniać, bo miało to iść na zasadzie "uzupełniamy witaminę E, a potem magnez, bo inaczej nie będzie dobrego przyswajania". Podejrzewałem, że to przez magnez mam podniesione ciśnienie. Kupiłem i zapomniałem.
Hipoteza była jak pamiętam mniej więcej taka, że na skutek stresu oksydacyjnego (i może paru innych czynników), magnez nie mógł wnikać do wnętrza komórek i suplementacja nic nie dawała, no w każdym razie niewiele. Były badania, gdzie dopiero suplementacja E podniosła poziom magnezu wewnątrz komórek.
No OK, spróbujemy tak, rano cynk, do śniadania po jakiejś godzinie wapń, gdzieś po południu znowu cynk, późnym wieczorem i przed samym snem magnez.
Za dużo rzeczy naraz robię, miesza się wszystko.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Cynk chyba działa, włosy zrobiły się mocniejsze, chociaż oczywiście nie wiadomo, czy to nie któryś z pozostałych suplementów, np molibden albo nikiel (objawem niedoboru niklu u zwierząt jest problem z sierścią). Stanowczo mniej wypada. Czyli robię coś dobrze. Nie przerywać.
Tak kminię, już bez związku z obłączkami, całe życie miałem dysgrafię i objawy jakby adhd, chociaż z tym adhd to ostrożnie, bo wiadomo, że siebie nie powinno się diagnozować. No ale dysgrafia to fakt, ostatnio zastanawiam się, czy to nie jest kwestia tego, że mi po prostu drgają mięśnie i ogólnie mam nad nimi słabszą kontrolę. Już dawno temu pisałem, że to mogłyby być objawy niedoboru dopaminy, w końcu jak dzieciakom z adhd dali suplementy tyrozyny, to efekt był na tyle silny, że można było mówić o wyzdrowieniu.
I tak sobie myślę, czy problemy, które pojawiły się naście lat temu, nie mogą mieć związku z tymi objawami które miałem od dziecka? Bardzo wiele chorób tak się właśnie aktywuje dopiero w późnym wieku, gdy zanikają niektóre hormony mogące przeciwdziałać pojawieniu się objawów. A jeśli nie, to czy suplementami można korygować dysgrafię? Zwiększać kontrolę nad mięśniami, zdolność do drobnych, precyzyjnych ruchów? No nie powiem, chciałbym się kiedyś nauczyć rysować. W grze na pianinie to za bardzo nie przeszkadza, ale rysunek jest całkowicie w sferze abstrakcji.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A cholera wie, coś na pewno miałem z nadaktywnością ruchową, skupieniem uwagi i całą resztą, jak film ze ślubu brata zobaczyłem to do mnie dotarło, wszyscy w kościele jako tako nieruchomo siedzą, a ja cały czas się musiałem poruszać, to BARDZO mocno rzucało się w oczy. I dlatego też nie powinno się siebie diagnozować, zanim zobaczyłem ten film, byłem przekonany, że zachowywałem się normalnie, siedziałem tak samo jak wszyscy, no może troszkę bardziej nerwowo.
Może moje problemy z rysunkiem i pisaniem też częściowo biorą się z tego, gdzieś tam mam chęć zakończenia ruchu w jego połowie i wszystko mi się rozjeżdża. Czort wie, może to ma związek właśnie z poziomem neuroprzekaźników, musiałbym wypróbować mikrodawki amfetaminy, albo lewodopę. Samą tyrozynę testowałem i wiele mi nie dała.
Ogólnie diagnozom w ośrodkach bym nie ufał, bo psychologia czy psychiatria to nie są nauki, tylko szamanizm który niewiele tylko różni się od tego, co odstawia jurek zięba. Natomiast z chęcią sprawdziłbym poziomy właśnie neuroprzekaźników, bo gdzieś tam może być problem. Jest na przykład takie coś jak hydroksylaza tyrozynowa, jeśli tego jest za mało, to są problemy z koordynacją, po lewodopie jest błyskawiczna poprawa, w kilkanaście minut pacjent całkowicie zdrowieje (do czasu aż lek zniknie z organizmu, oczywiście). Przy klasycznym adhd też jest poprawa, ale nie tak duża, szybko znika i kolejne dawki leku nic nie dają. Takimi testami można namierzyć źródło problemu.
Na razie trzeba lecieć zgodnie z programem i obserwować, najpierw do końca nikiel, molibden i cynk, plus wapń i magnez, potem czosnek i miłorząb.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
w sensie, upewnię się, czy te nie kontrolowane drgania mięśni które mam nie pochodzą przypadkiem z np niedoboru magnezu, albo z niedotlenienia komórek nerwowych. Ale coś mi chodzi po głowie, że mam to od urodzenia.
Liczba postów: 556
Liczba wątków: 2
Dołączył: Sep 2020
Reputacja:
11
06-27-2022, 02:06 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-27-2022, 02:07 PM przez Nawaphon.)
(06-27-2022, 10:37 AM)munieslaw napisał(a): Ale w Polsce jest w ogóle opcja zdiagnozowania adhd? No niby to widziałem jakieś tablice na ośrodkach, że diagnozują.
Może tak i lepiej? W stanach dzieciaki masowo na lekach z powodu "manii" leczenia takich dolegliwości.
@Tomakin
Czy teoria o słabszej kontroli nad mięśniami nie powinna wiązać ze sobą też brak predyspozycji do sportu? Pisałeś, że różne sporty walki trenowałeś, raczej ludzie którzy mają problemy z kontrolą nad mięśniami się do tego nie nadają.
Ja też mam dysgrafię, rysowanie to dla mnie czarna magia - ale też przy sporcie całe życie. Zawsze uważałem, że to raczej "defekt" koncentracji.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No toż dlatego mówię, że bym sobie poziomy neuroprzekaźników zbadał. A adderal można sobie zrobić, tylko trzeba mieć dojścia do dobrych dilerów
Tylko z tymi neuroprzekaźnikami jest ten problem, że tego się chyba tak o po prostu nie zbada, dlatego zresztą ciekawsza opcja to testowanie na sobie różnych boosterów.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
lewodopę kupisz bez problemu, podobnie 5-htp, to z takich najpopularniejszych. Pewnie da się cały zestaw ułożyć, ale to sobie na potem zostawię. Najpierw cynk i dodatki, potem czosnek, potem ewentualnie pobawię się w inne rzeczy.
A, przypomniało mi się, czemu z magnezem miałem problemy i go nie dokończyłem.
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...96#pid2796
organizm mi wariuje, nawet niewielkie dawki magnezu bądź wapnia wytrącają go z równowagi. Ostatnio przestraszyłem się, bo po wapniu ciśnienie poleciało naprawdę wysoko, potem przestawiłem się na E, żeby umożliwić przyswojenie magnezu gdy organizm już się nią wysyci, a po przyswojeniu magnezu miałem bawić się z wapniem.
Stanowczo jest gdzieś jakiś problem na linii magnez - wapń, ewentualnie jakieś zaburzenie, które mocno reaguje na zmiany wapnia czy magnezu, np podniesiony na górną granice hormon, który skacze jeszcze wyżej (i granicę przekracza), gdy w diecie jest za dużo wapnia, albo coś podobnego.
W sensie, znowu po magnezie mam dziwne odczucia, mogące świadczyć o spadku wapnia. Póki co bardzo słabe, ale są. Kurcze, to chyba warto przeciągnąć do końca, bo to jednak może być problem z tymi dwoma pierwiastkami, z ich poziomem w tkankach, a reszta to w dużej mierze tego konsekwencja.
Na razie w południe 500 mg wapnia w formie mleczanu, wieczorem 2 x 100 mg mleczanu magnezu. Plus oczywiście cała reszta, nikiel, molibden, cynk, A, E.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
06-28-2022, 03:42 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-28-2022, 03:43 PM przez tomakin.)
...magnez, stawiam, że brakuje magnezu, a ta nerwowość i bezsenność, które mam, są po tych marnych 500 mg wapnia. Było pogorszenie po wapniu, chyba była poprawa po magnezie.
Ewentualnie jakieś zaburzenie gospodarki wapniem niezależne od magnezu, albo jedynie w tym zakresie, że zbija poziom wapnia we krwi.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A w ogóle to z czymś trafiłem, włosy z dnia na dzień mocniejsze i to na pewno nie jest tylko wrażenie. 50 włosów po kąpieli vs 5, tego typu różnice. Tylko z czym trafiłem?
- stawiam na cynk, bo on zazwyczaj się z tym łączy i miałem podobne doświadczenia z przeszłości
- nie można jednak wykluczyć tych dwóch nowych rzeczy, niklu i molibdenu
- nie można też wykluczyć białka
- ani magnezu, który jednak w większych dawkach jem od wczoraj, a włosy od jakiegoś czasu są w coraz lepszym stanie
- no i nie można też wykluczyć zmiany temperatury, ale to zazwyczaj odwrotnie działa
No ale jeśli to cynk, a najprawdopodobniej tak jest, to znaczy że mam poważne niedobory i że powinienem go brać jeszcze ze 2 miesiące, a przez ten czas stopniowo będzie mi się poprawiać stan krążenia, gdyż te różnego rodzaju zaburzenia typu objaw Terry'ego mogą mieć związek właśnie z niedoborem tego pierwiastka, on wyraźnie wpływa na poziomy tych wszystkich substancji regulujących rozszerzanie i obkurcz drobnych naczynek krwionośnych.
Może te problemy pojawiające się po wapniu też wynikają z niskiego poziomu cynku w organizmie? Może bez cynku nie mógł przyswoić się magnez?
Kusi mnie, żeby zacząć z czosnkiem i miłorzębem, bo po prostu życie przez palce ucieka jak ma się niesprawny mózg, dziś prawie 2 godziny prawie na pianinie ćwiczyłem i nie czuję, żebym się czegoś nauczył. Ale wtedy nie dowiedziałbym się, na ile problemy wynikają z np niedoboru cynku.
|