Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
04-13-2022, 02:28 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-13-2022, 02:56 AM przez tomakin.)
No kurcze no...
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4227197/
Melatonin is protective in CNS on several different levels: It reduces free radical burden, improves endothelial dysfunction, reduces inflammation and shifts the balance between the sympathetic and parasympathetic system in favor of the parasympathetic system.
Czyli mamy:
- melatonina aktywuje przywspółczulny, wycisza współczulny
- ponad rok temu gdy miałem mega silną poprawę, brałem duże dawki melatoniny
- są doniesienia, że w chorobie, gdzie tylko jedna ręka ma mocno stymulowany współczulny a słabo przywspółczulny, na tej jednej ręce zanikają obłączki
- praktycznie wszystkie choroby, gdzie obłączki zanikają, mają przewagę współczulnego nad przywspółczulnym
- przywspółczulny generalnie odpowiada za procesy wzrostu w organizmie
- jest jeszcze to zdjęcie z opisu przypadku, gdy wyleczono kobiecie dysautonomię polegającą na aktywacji współczulnego, na którym tak jakby po terapii odrosły obłączki, ale ledwo co tam widać
- no i w końcu w 2010 brałem żeńszeń, który też wycisza współczulny, aktywuje przywspółczulny
Bardzo dużo rzeczy się zgadza, ale to już nie pierwszy przypadek, gdy zgadza mi się bardzo dużo rzeczy.
kurcze, to jest najtrudniejsza rzecz do sprawdzenia, bo ani w laboratorium nie zbada się tego z krwi, ani nie ma jakiegoś uniwersalnego suplementu czy leku, który to przestawia.
Może kupię ten cholerny żeńszeń i z nim spróbuję, razem z melatoniną, tylko ostatnio miałem po nim takie zatrucie pokarmowe, że zrezygnowałem z dalszych prób. Zdaje się, że właśnie wtedy brałem też miłorząb, który również stymuluje przywspółczulny i wycisza współczulny, tylko w mniejszym stopniu.
Jest jeszcze taka hipoteza, że long covid to w dużej mierze efekt nadaktywności współczulnego względem przywspółczulnego, no ale to już ciekawostka dla zainteresowanych, jak na razie hipoteza bez potwierdzenia.
Może chodziło też o kombinację melatoniny z piracetamem, co mogło naprawdę mocno przestawić autonomiczny układ nerwowy.
No dobra, kupiłem kiedyś za jakieś grosze 300 kapsli melatoniny właśnie żeby wypróbować za jakiś czas, zobaczymy, lecimy 2 mg przed snem.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Z melatoniną była zadyma jeśli idzie o stany lękowe, bo część naukowców uważa, że ona może je wręcz zaostrzać, ale mamy takie coś
https://link.springer.com/article/10.1007/BF03324897
gdzie wskaźnik depresji po melatoninie spadł z 2.28 na 0.50. Dużego wpływu na depresję nie było, za to tutaj
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/24756186/
stosowanie melatoniny zmniejszyło ryzyko objawów depresyjnych z 49% na 11%
Szukam po tych chorobach, bo w nich jest mocne zaburzenie autonomicznego nerwowego i jakby melatonina miała pomóc, byłby wyraźny efekt. Niestety, nie testowali ani w klasycznej depresji, ani w klasycznych stanach lękowych. Zresztą w depresji jest raczej obniżenie całokształtu autonomicznego, a nie tylko przywspółczulnego, więc jakby już miała pomóc, to właśnie w stanach lękowych.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Tak czytam, jak się mierzy aktywność autonomicznego układu nerwowego
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3278937/
masakra jakaś. Nie widzę opcji, żeby zrobić to samemu, a nawet w szpitalu mierzą głównie współczulny. Myślałem żeby może jakiś znaleźć parametr, który da się zmierzyć we krwi, odpowiadający aktywności przywspółczulnego, poszukać jakie stężenie jest w chorobach, w których nie ma obłączków, ale ni cholery nie ma.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Łazi mi to cały czas po głowie. W marskości wątroby spada poziom aktywności zarówno współczulnego, jak i przywspółczulnego, można chyba założyć, że kluczem do sukcesu będzie zwiększenie przywspółczulnego, ignorując współczulny.
Tylko jak? Jak to w ogóle zmierzyć? Czy przypadkiem nie jest tak, że kluczem do sukcesu byłoby tu skupienie się na rzeczach nie związanych z odżywianiem, takich jak medytacja czy ćwiczenia oddechowe?
No i wreszcie, jaki to ma związek z nerwicą lękową. Czy ona jest w jakikolwiek sposób zależna od przywspółczulnego, czy może tylko i wyłącznie od współczulnego? Czy suple, które na nią pomagają, wyciszając wspólczulny, w jakikolwiek sposób wpłyną na przywspółczulny?
Może to wiąże się z wapniem, potasem i stresem oksydacyjnym? W badaniach na zwierzętach, stres oksydacyjny nawet czterokrotnie zwiększał przepuszczalność jonów potasu przez błony komórek nerwowych. Potas i wapń są absolutnie niezbędne do prawidłowego działania tych komórek, są wręcz ich mechanizmem działania.
Czy takie zaburzenia proporcji potasu, wapnia i magnezu w komórkach nerwowych mogłyby być odpowiedzią na pytanie, skąd zwiększona aktywacja współczulnego, zmniejszona przywspółczulnego w nerwicach?
Póki co trzymam się ćwiczeń, biorę melatoninę przed snem, suplementuję to, co ma wyciszyć stres oksydacyjny. I czekam, aż ex i ten gość z wykopu zrobią badania.
Lecę też cały czas z kwasem alfa liponowym, jutro przychodzi paczka od czytelniczki forum, gdzie podobno będzie nie dojedzona przez nią benfotiamina, będę mógł to dorzucić, jako że czytałem opisy przypadków, w których mieszanka kwasu alfa liponowego i benfotiaminy regulowały zaburzenia autonomicznego układu nerwowego.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No to z magnezem nie będzie problemu, rodzina mnie męczyła żebym im zamówił tani w internecie, patrzę... 4 zł za opakowanie, tego co w aptece jest za 20 zł. Kończy mu się data przydatności, ale co tam ma się zepsuć? Magnez zamienia się w coś innego jedynie na skutek reakcji jądrowych, pewnie zajmie mu to kilka miliardów lat.
Zamówiłem sobie 12 opakowań, to na dłuuuugo starczy.
Miałem jeszcze koncepcję, że po uzupełnieniu E i A efekty pojawią się dopiero wtedy, gdy uzupełni się magnez, blokowany przez niedobory tych dwóch witamin. No to teraz będzie do sprawdzenia.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://jamanetwork.com/journals/jamapsy...cle/203966
przywspółczulny nie jest jakoś szczególnie aktywny u osób z atakami paniki, nawet podczas ataku paniki
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/pcn.12494
tu z kolei u osób z depresją wykryto mocne obniżenie aktywności przywspółczulnego, ale u osób ze stanami lękowymi, uwaga uwaga, jego pobudzenie! Dotyczy to jednak początkowego stadium choroby i jak samo autorzy przyznają, w dalszym przebiegu stanów lękowych prawdopodobnie aktywność przywspółczulnego spada.
A tu metaanaliza
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/35340102/
Z niej wychodzi, że lękowcy mają jednak przywspółczulny wyłączony, o ile dobrze rozumiem, co tam napisali. Na pewno jednak sama tylko równowaga tych układów nie jest odpowiedzią na pytanie, skąd się biorą stany lękowe, skoro w badaniu wyżej mieli przywspółczulny aktywniejszy od średniej populacji. To jest skutek nerwicy, a nie jej przyczyna, albo skutek na przykład niedoborów pokarmowych.
I kurcze takie same wyniki wychodzą w każdej chorobie, w której obłączki zanikają. Obniżona aktywność przywspółczulnego. Szkoda, że jakiegoś supla nie ma, który mocno aktywuje przywspółczulny. Albo może i dobrze, bo bym jeszcze zaczął to brać wiadrami i by mi się organizm do końca rozregulował, takie wzmacnianie / wyciszanie nie jest bezpieczne.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Dostałem prezent, nie dojedzone suple od czytelniczki forum
Czyli do testowanych rzeczy można dorzucić benfotiaminę, oprócz niej... chyba nic, bo wszystko już albo testowałem, albo mam w szafie i tak. Koenzym Q10 innej firmy, to będę brał zamiast swojego, bo z nim zawsze są problemy z technologią produkcji. Reszta będzie na zapas, jak moje się skończą.
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
04-16-2022, 02:42 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-16-2022, 02:42 AM przez tomakin.)
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2621382/
nie wiem, czy nie wklejałem tego ostatnio, tak czy tak tutaj zaburzenia w autonomicznym układzie bardzo się poprawiły po benfotiaminie i kwasie alfa liponowym. A, pisałem o tym parę dni temu, ale nie podawałem źródła.
Odebrałem od kumpla miłorząb, który kiedyś kupił ale uznał, że mu nie zgadza się z lekami które musi przyjmować. On też ma działanie ochronne na nerwy autonomicznego.
Czyli wygląda to tak
- alfa liponowy plus karnityna
- benfotiamina kilkaset mg (a co, jak szaleć to szaleć)
- kilka mg melatoniny przed snem
- miłorząb
- dalej antyoksydanty i staram się brać duże dawki magnezu
Idę trochę tą drogą z przywspółczulnym, ale kurcze no, czy tu chodziłoby o równowagę tych układów, czy o słabą aktywność wegetatywnego w ogóle, czy może o jakieś uszkodzenia komórek nerwowych (np wolnymi rodnikami).... sporo możliwości, a każda wymaga innego podejścia. I nawet nie wiem, czy hipoteza przywspółczulnego jest trafna.
A co z glicyną? Obniża ciśnienie krwi, ale sposób, w jaki to robi, jest prawdopodobnie inny, nie związany z wegetatywnym układem nerwowym. Czy samo to, że człowiek się po prostu wyśpi, nie będzie stymulować przywspółczulnego?
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Befotiamina... z jednej strony chcę kogoś rozszarpać, gdy nie mogę zrobić jakiejś akcji w grze i muszę przebijać się przez manuale, czuję taką wewnętrzną irytację na wszystko i wszystkich
Z drugiej, mam ochotę pozdejmować ludzi z listy ignorowanych i w ogóle gadać ze znajomymi
Liczba postów: 6,808
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O proszę, od dawna było wiadomo, że przywspółczulny jest jakoś związany ze zgagą i refluksem, a tu wykazali, że jest prawdopodobnie przyczyną, a nie skutkiem
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15608363/
We wstępnych badaniach melatonina okazywała się całkiem skuteczna. Ja problemy ze zgagą mam "od zawsze", ostatnio mocno się poprawiło właśnie jakby po tym kwasie alfa liponowym. Mówiło się, że wrzody biorą się z nerwów, może to i prawda, może prawidłowe działanie przywspółczulnego, zaburzone przez nerwowość, jest niezbędne do ochrony przed chorobą wrzodową.
Koniecznie muszę pamiętać też o taurynie, ona jest ściśle powiązana z przywspółczulnym, do tego stopnia że w niektórych badaniach leczyła jego zaburzenia. Podejrzewałem, że mogłem ją wypłukać beta alaniną, próbowałem potem suplementować, ale może być i tak, że do jej uzupełnienia konieczne było najpierw uzupełnienie na przykład witaminy E, by wyciszyć stres oksydacyjny, który mógł uniemożliwiać wbudowanie jej do wnętrza komórki.
Naprawdę dużo wskazuje na wegetatywny układ nerwowy, ale to nie jest coś, co idzie zbadać samemu, nawet chcąc za to zapłacić w laboratorium, to nie jest też coś, co prosto można weryfikować oglądając zdjęcia paznokci osób z różnymi chorobami. Bałem się tego, bo to cholernie trudna do ogarnięcia sprawa
|