This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
(03-19-2022, 06:35 PM)tomakin napisał(a): Jezu, to ćwiczenie faktycznie robi coś z mózgiem Big Grin Chyba chodzi o to, że rozglądając się na boki, stymulujemy ośrodki w mózgu odpowiedzialne za "poszukiwanie napastnika", więc takie patrzenie w bok może jakoś wpłynąć.

Ale chyba nie chodziło o to, żeby wywalić mnie na granicę ataku paniki Tongue Do tego zawroty głowy. Ale spróbuję jeszcze parę razy, ale coś mi mówi, że efekt może być odwrotny od zamierzonego.
Hahahaha o nie to ja tak nie mialemTongue

(03-19-2022, 06:35 PM)tomakin napisał(a): Jezu, to ćwiczenie faktycznie robi coś z mózgiem Big Grin Chyba chodzi o to, że rozglądając się na boki, stymulujemy ośrodki w mózgu odpowiedzialne za "poszukiwanie napastnika", więc takie patrzenie w bok może jakoś wpłynąć.

Ale chyba nie chodziło o to, żeby wywalić mnie na granicę ataku paniki Tongue Do tego zawroty głowy. Ale spróbuję jeszcze parę razy, ale coś mi mówi, że efekt może być odwrotny od zamierzonego.
To jego wina. 

" Praktyczny przewodnik dla psycho- i fizjoterapeutów oraz osób zmagających się z przewlekłym stresem i depresjąStanley Rosenberg, specjalista w zakresie terapii czaszkowo-krzyżowej z ponadtrzydziestoletnim doświadczeniem, przekonuje, że stany psychiczny i emocjonalny człowieka zależą przede wszystkim od prawidłowego działania nerwu błędnego. Opierając się na teorii poliwagalnej, autor udowadnia, że liczne powszechnie występujące problemy psychiczne i fizyczne – od lęku przez depresję po migreny i ból pleców – świadczą o nieprawidłowym funkcjonowaniu tego nerwu.Terapeutyczna moc nerwu błędnego zawiera proste ćwiczenia do samodzielnego wykonywania, które umożliwiają regulację działania nerwu błędnego w celu osiągnięcia stanu głębokiego odprężenia, poprawy jakości snu i regeneracji po urazie lub traumie" to jest ćwiczenie podstawoweTongue

(03-19-2022, 06:35 PM)tomakin napisał(a): Jezu, to ćwiczenie faktycznie robi coś z mózgiem Big Grin Chyba chodzi o to, że rozglądając się na boki, stymulujemy ośrodki w mózgu odpowiedzialne za "poszukiwanie napastnika", więc takie patrzenie w bok może jakoś wpłynąć.

Ale chyba nie chodziło o to, żeby wywalić mnie na granicę ataku paniki Tongue Do tego zawroty głowy. Ale spróbuję jeszcze parę razy, ale coś mi mówi, że efekt może być odwrotny od zamierzonego.

Ale i zawrotach głowy było tam napisane że mogą wystąpić i ma to związek ze spadkiem ciśnienia Tongue
Odpowiedz
Z tym ciśnieniem to nawet jest pomysł, można w ten sposób sprawdzić, czy faktycznie jest aktywowany przywspółczulny, czy może jednak współczulny. Ciśnienie krwi przed ćwiczeniem i po nim, rozmiar źrenicy w lusterku.

Nie chce mi się jednak wierzyć, żeby akurat tylko jakieś zaburzenie typu nerw błędny czy nerwica mogło wywołać objaw Terry'ego. To musi być jakaś głębsza sprawa, ale badania które ostatnio czytałem dały mi do myślenia. Czy jest możliwe, że nerwica lękowa z atakami paniki wywołuje zaburzenia hormonów tak silne, że pojawia się objaw Terry'ego? Cały czas zakładałem, że nie, że to musi być jakieś inne zaburzenie, które dało nerwicę jako objaw.

Coś ten objaw u mnie wywołuje i nie znika od kilkunastu lat, ale też były okresy, gdy była bardzo duża poprawa.

No nic, zobaczymy.
Odpowiedz
Jest taki gość, Anthony WIlliams czy jakoś tak, stworzył całą sektę w ogóle poświęconą zdrowiu i podejściu do witamin, suplementów i całej reszty. Ma też swoją opinię na temat obłączków. Zanikają z powodu niskiego poziomu cynku. Hipoteza, której przyglądałem się już z każdej perspektywy, do tego wielokrotnie testowałem na sobie duże dawki.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3796297/

Cynk dość mocno pomagał w depresji, chociaż nie ma badań gdzie sprawdzano, ile osoby chore mają go w organizmie. Niski poziom występuje w zasadzie w każdej chorobie, w której zanikają obłączki.

Była próba kliniczna, w której cynk leczył infekcję brodawczaka dotykającą palców, jakby wtedy zrobili zdjęcia, byłby dokument wpływu suplementacji na obłączki. Są też zdjęcia paznokci jakiegoś dzieciaka, ale robione ziemniakiem, widocznie Łukaszenko przekabacił lekarzy do używania jego technologii dokumentacyjnej. Podobnie jakaś brazylijska próba kliniczna, są zdjęcia rąk przed i po terapią wysokimi dawkami cynku w celu wyleczenia brodawczaka, ale rozdzielczość jest za słaba, żeby zobaczyć jak to wpłynęło na obłączki.

To się może jakoś zazębiać, co prawda sam cynk raczej nie jest odpowiedzią, ale może być tak, że jakieś konkretne niedobory pokarmowe lub choroby zaburzają jego przyswajanie, albo że on jest konieczny do przebiegu jakiegoś procesu, ot, chociażby bez niego jest zbyt duża aktywność współczulnego układu nerwowego, a zbyt niska przywspółczulnego. Jeśli dodatkowo pojawiłby się jakiś inny czynnik, który wpływa na te układy, niski poziom cynku mógłby spotęgować jego działanie.

Cynk współgra z witaminą A i jeśli miałem jej niedobór, to kto wie, może przelatywał przeze mnie nie dając wyraźnych efektów.

Już dziesiątki razy o tym nieszczęsnym cynku pisałem, pewnie jeszcze nie raz napiszę. A póki co, napiję się cynku i zrobię te ćwiczenia z oczami, które mają aktywować przywspółczulny.
Odpowiedz
O, w miarę nowe, z 2020, chyba nie widziałem wcześniej. A może widziałem?

https://link.springer.com/article/10.100...20-02287-5

W zespole niespokojnych nóg jednak jest niski poziom cynku. Magnezu też, ale cynk jest dużo silniej zarysowany.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33175142/

tu jednak jest podwyższony, a nie obniżony.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6402732/

tu z kolei jest ścisły związek niedoboru cynku z zespołem, tyle że grupa badana była nawet nie mało liczna, tam w ogóle jeden gość to miał.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25148866/

tu jest już sensacja, natężenie objawów spadło z 26 do 10 po podaniu dużych dawek witaminy D3.

Właśnie, D3. Koncepcja była taka, że niski poziom witaminy A uniemożliwia uzupełnienie D3. A już podniosłem, może pora na D3 w odpowiednio wysokich dawkach, może teraz nie będzie tych skoków ciśnienia, które pojawiły się gdy ostatnio tego spróbowałem?
Odpowiedz
(03-22-2022, 11:43 PM)tomakin napisał(a): Jest taki gość, Anthony WIlliams czy jakoś tak, stworzył całą sektę w ogóle poświęconą zdrowiu i podejściu do witamin, suplementów i całej reszty. Ma też swoją opinię na temat obłączków. Zanikają z powodu niskiego poziomu cynku. Hipoteza, której przyglądałem się już z każdej perspektywy, do tego wielokrotnie testowałem na sobie duże dawki.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3796297/

Cynk dość mocno pomagał w depresji, chociaż nie ma badań gdzie sprawdzano, ile osoby chore mają go w organizmie. Niski poziom występuje w zasadzie w każdej chorobie, w której zanikają obłączki.

Była próba kliniczna, w której cynk leczył infekcję brodawczaka dotykającą palców, jakby wtedy zrobili zdjęcia, byłby dokument wpływu suplementacji na obłączki. Są też zdjęcia paznokci jakiegoś dzieciaka, ale robione ziemniakiem, widocznie Łukaszenko przekabacił lekarzy do używania jego technologii dokumentacyjnej. Podobnie jakaś brazylijska próba kliniczna, są zdjęcia rąk przed i po terapią wysokimi dawkami cynku w celu wyleczenia brodawczaka, ale rozdzielczość jest za słaba, żeby zobaczyć jak to wpłynęło na obłączki.

To się może jakoś zazębiać, co prawda sam cynk raczej nie jest odpowiedzią, ale może być tak, że jakieś konkretne niedobory pokarmowe lub choroby zaburzają jego przyswajanie, albo że on jest konieczny do przebiegu jakiegoś procesu, ot, chociażby bez niego jest zbyt duża aktywność współczulnego układu nerwowego, a zbyt niska przywspółczulnego. Jeśli dodatkowo pojawiłby się jakiś inny czynnik, który wpływa na te układy, niski poziom cynku mógłby spotęgować jego działanie.

Cynk współgra z witaminą A i jeśli miałem jej niedobór, to kto wie, może przelatywał przeze mnie nie dając wyraźnych efektów.

Już dziesiątki razy o tym nieszczęsnym cynku pisałem, pewnie jeszcze nie raz napiszę. A póki co, napiję się cynku i zrobię te ćwiczenia z oczami, które mają aktywować przywspółczulny.
A jak te ćwiczenia? Lepiej reagujesz czy dalej powoduja coś zbliżonego do ataku Tongue
Odpowiedz
To raz tylko było, potem już bez dziwnych objawów, te ćwiczenia to jakoś często się wykonuje, czy raz dziennie?

Obłączki bez zmian, wygląd paznokci bez zmian, jakby coś miało wpłynąć z rzeczy, które ostatnio brałem, byłoby to pewnie mocno widoczne w strukturze, takie rzeczy widać, pojawia się coś i przesuwa wraz ze wzrostem paznokcia, np wyrównują się prążki albo coś takiego.

Cały czas E, D3, czasem A. Staram się pamiętać o lizynie i BCAA. Zacząłem brać bardzo duże dawki cynku, w sensie jednorazowa dawka jako taka niewielka, ale biorę to 3-4 razy dziennie. Jest opcja, że cynk mógł wcześniej nie zadziałać, jeśli organizm nie był wysycony A, E albo BCAA.

Od czasu do czasu biorę stront.
Odpowiedz
(03-24-2022, 08:17 PM)tomakin napisał(a): To raz tylko było, potem już bez dziwnych objawów, te ćwiczenia to jakoś często się wykonuje, czy raz dziennie?

Obłączki bez zmian, wygląd paznokci bez zmian, jakby coś miało wpłynąć z rzeczy, które ostatnio brałem, byłoby to pewnie mocno widoczne w strukturze, takie rzeczy widać, pojawia się coś i przesuwa wraz ze wzrostem paznokcia, np wyrównują się prążki albo coś takiego.

Cały czas E, D3, czasem A. Staram się pamiętać o lizynie i BCAA. Zacząłem brać bardzo duże dawki cynku, w sensie jednorazowa dawka jako taka niewielka, ale biorę to 3-4 razy dziennie. Jest opcja, że cynk mógł wcześniej nie zadziałać, jeśli organizm nie był wysycony A, E albo BCAA.

Od czasu do czasu biorę stront.
Znaczy ja robiłem raz dziennie. W książce twierdzą że każdy negatywny bodziec powoduje aktywacje współczulnego. Nawet tam był podany przykład że w grupie studentów negatywne myślenie o czym z ich życia powodowało automatyczna aktywacje układu współczulnego. I tym ćwiczeniem wracali do równowagi.
Odpowiedz
Czyli wychodzi na to, że to się robi gdy jest jakaś aktywacja negatywna. Zastanawia mnie reakcja na to, jak pierwszy raz zrobiłem to ćwiczenie, może po prostu weszło za mocno w przywspółczulny i na zasadzie wahadła odbiło potem w drugą stronę?
Odpowiedz
(03-24-2022, 09:16 PM)tomakin napisał(a): Czyli wychodzi na to, że to się robi gdy jest jakaś aktywacja negatywna. Zastanawia mnie reakcja na to, jak pierwszy raz zrobiłem to ćwiczenie, może po prostu weszło za mocno w przywspółczulny i na zasadzie wahadła odbiło potem w drugą stronę?

Może organizm zwariował z wyciszenia  Big Grin ale fakt reakcja dziwnaSmile 
Dokładnie tak w sumie to trochę się zgadza bo negatywna aktywuje współczulny.
Odpowiedz
w tym wypadku to układ aktywował reakcję, a nie reakcja układ.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości