This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Masz bardzo duże zapasy w kościach i raczej wapnia "w organizmie" nie zabraknie, ale tu bardziej chodzi o mechanizmy regulujące jego poziom we krwi, one mogą być totalnie wywalone w kosmos. Tu może właśnie grać rolę witamina A, której niedobór może powodować taki skok wapnia. Prawie każdy "nerwicowiec" na forum jak wrzuca wyniki wapnia, to ma go pod kreską albo nawet lekko powyżej normy, a badania wykazały, że nerwicowcy mają bardzo duże niedobory witaminy A.

Jeśli go jednak brakuje w pożywieniu, organizm odpala szereg mechanizmów mających zwiększyć przyswajanie, pomimo tego, że masz go dużo we krwi. Co więcej, te mechanizmy mogą też podnosić poziom we krwi. Coś tu jest na rzeczy z tą równowagą wapnia i magnezu w nerwicach lękowych, ale to są cholernie skomplikowane zagadnienia, dziesiątki hormonów, witamin i innych pierdół, z których każda w jakiś sposób zależy od wszystkich pozostałych. Ja po prostu nie mam wystarczającej wiedzy, żeby to rozwikłać, opieram się trochę na zdrowym rozsądku, trochę na próbie wyciągnięcia ogólnych wniosków z setek przesłanek rozsianych po różnych badaniach, które czytam.

Ale można też całe te wywody pominąć i skupić się na jednym: osoby z nerwicą lękową i atakami paniki mają dużo niższy poziom witaminy A. I to wystarczy, żeby zdecydować się na suplementację taką dawką, która w badaniach klinicznych korygowała niedobór.

Jeszcze wracając do wapnia, jak go nie będziesz w ogóle jadł, stopniowo będzie się pogłębiać osteoporoza i za naście lat będziesz kaleką.

A wracając do mnie, głównym problemem w moim konkretnie przypadku jest to, że mam ten cholerny objaw Terry'ego który nie pojawił się znikąd, coś go wywołało i to "coś" dalej jest, może jakieś zaburzenie hormonalne, może coś innego.
Odpowiedz
A może z tym objawem terry'ego to kwestia wątroby? Może warto dorzucić jakiś ostropest. Tym bardziej, że witamina A w dużych dawkach może wpływać na wątrobę?
Odpowiedz
Wątrobę badałem na wszystkie możliwe sposoby kilkanaście lat temu, gdy ten objaw miałem bardzo wyraźny i ciągłą gorączkę. Wszystkie wyniki perfekcyjne, nawet USG robiłem. Na leki na wątrobę, typu asparaginian ornityny, też nie reagowałem. Nerki też zdrowe, z cukrem nie było wtedy problemów. Tarczycę powinienem jeszcze raz zbadać no i zrobić te badania w kierunku nadmiaru serotoniny, to się chyba jakoś w moczu bada, setki razy więcej jest wtedy jakiegoś metabolitu. No ale to nie w czasie fali. (edit - to się dobową zbiórkę moczu robi i nie zrobią mi tego tak o, bo mam taką fantazję, no trudno)
Odpowiedz
(01-29-2022, 08:09 AM)tomakin napisał(a): Wątrobę badałem na wszystkie możliwe sposoby kilkanaście lat temu, gdy ten objaw miałem bardzo wyraźny i ciągłą gorączkę. Wszystkie wyniki perfekcyjne, nawet USG robiłem. Na leki na wątrobę, typu asparaginian ornityny, też nie reagowałem. Nerki też zdrowe, z cukrem nie było wtedy problemów. Tarczycę powinienem jeszcze raz zbadać no i zrobić te badania w kierunku nadmiaru serotoniny, to się chyba jakoś w moczu bada, setki razy więcej jest wtedy jakiegoś metabolitu. No ale to nie w czasie fali. (edit - to się dobową zbiórkę moczu robi i nie zrobią mi tego tak o, bo mam taką fantazję, no trudno)
No u Mnie w diag koszt takiego badania 100 zł. Serotonina z DZM sporo, ale jeżeli miałoby coś wyjaśnić. 
No wszystko zależy od przychodni ja nie potrzebuje, ale mam taką przychodnie że jakbym się uparł to pewnie bym wyłudził skierowanie  Big Grin
Odpowiedz
Tzn na wszelki wypadek napiszę, żebyś tego nie robił, bo to absolutnie nie dotyczy Ciebie. To konkretnie mój przypadek i zagadka tego, co mi kilkanaście lat temu dolegało i co jest w dużo mniejszym natężeniu obecne do dnia dzisiejszego. Nie no, stanowczo nie będzie mi się chciało robić dobowej zbiórki, zwłaszcza że nie miałem części objawów, które powinny towarzyszyć takiemu czemuś.

Dwa razy miałem dużą poprawę zdrowia, przypuszczam więc, że to jest coś, co można jakoś wyregulować bez ingerencji stricte medycznej. Może po prostu coś w interakcjach pomiędzy wapniem, magnezem i witaminami A i E?
Odpowiedz
(01-29-2022, 07:56 PM)tomakin napisał(a): Tzn na wszelki wypadek napiszę, żebyś tego nie robił, bo to absolutnie nie dotyczy Ciebie. To konkretnie mój przypadek i zagadka tego, co mi kilkanaście lat temu dolegało i co jest w dużo mniejszym natężeniu obecne do dnia dzisiejszego. Nie no, stanowczo nie będzie mi się chciało robić dobowej zbiórki, zwłaszcza że nie miałem części objawów, które powinny towarzyszyć takiemu czemuś.

Dwa razy miałem dużą poprawę zdrowia, przypuszczam więc, że to jest coś, co można jakoś wyregulować bez ingerencji stricte medycznej. Może po prostu coś w interakcjach pomiędzy wapniem, magnezem i witaminami A i E?
Nie nie nie zamierzałem, bo mi to nie potrzebne. Z czystej ciekawości sprawdzałem jaki jest koszt takiego badania Big Grin na 90% jest to ukryte w tych interakcjach.
Odpowiedz
No dla "zwykłych" przypadków nerwicy lękowej owszem, jestem przekonany, że problem leży właśnie w tym miejscu. W moim przypadku może być inaczej, no ale liczę na to, że powtórzy się sytuacja sprzed roku i sprzed 10 lat.

Na razie nie ma negatywnej reakcji na wapń, teraz byle do przodu.
Odpowiedz
No nie, jednak reaguję na wapń, znowu ciśnienie poszło w górę. ALE tak teraz myślę, czy to nie jest aby przypadkiem tak, że po prostu żarłem dużo za dużo sodu, dużo za mało potasu, co w efekcie dało właśnie między innymi nadciśnienie? Dziś zeżarłem tego sodu całkiem sporo i może to od tego, a nie od wapnia. Któraś witamina, a żarłem je w naprawdę dużych dawkach, mogła zwiększyć zapotrzebowanie na potas, zużyć go do jakiegoś procesu metabolicznego albo coś. Od dawna miałem paskudną dietę, jeśli chodzi o równowagę tych dwóch pierwiastków. Powinienem w sumie kupić w końcu ten cytrynian potasu i zacząć brać jakieś rozsądne dawki, bo póki co biorę chlorek, który nie jest specjalnie zdrowy, na dodatek w takich dawkach, że razem z tym, co mam w diecie pewnie nie osiągam nawet rekomendowanego dziennego spożycia.

Trochę o tym może świadczyć to, że znowu miałem objaw "zespołu niespokojnych nóg", który zanikł, gdy jakiś czas temu zrobiłem solidną suplementację potasem. Podejrzewałem, że to coś z dopaminą, ale może rozwiązanie jest banalne, może to po prostu zwykły, głupi potas.

Zabawa z dużymi dawkami suplementów to jednak nie jest taka zupełnie bezpieczna sprawa, naprawia się jedną rzecz, psuje się pięć innych. Każda witamina, każdy minerał jeśli jest dostarczany w zbyt dużej dawce, zaburza jakoś równowagę organizmu. To zresztą nie jest zazwyczaj problemem, o ile organizm nie jest już wcześniej w jakimś stopniu zaburzony i te witaminy popchną go nie w tę stronę, co powinny.
Odpowiedz
A na blogu machnąłem wpis nawiązujący do tego, co krok po kroku odkrywałem w tym wątku, przeglądając badania

https://naturalneleczenie.com.pl/2022/01...ch-paniki/
Odpowiedz
(01-30-2022, 07:12 AM)tomakin napisał(a): A na blogu machnąłem wpis nawiązujący do tego, co krok po kroku odkrywałem w tym wątku, przeglądając badania

https://naturalneleczenie.com.pl/2022/01...ch-paniki/

No dobra a badanie krwi witaminy A jest w miarę wiarygodne? Ciekawy artykuł ? ale podejrzewam że z tą równowaga magnezu i wapnia gdzieś tu jest właśnie szkopuł. Może to faktycznie witamina A+E.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości