This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Jeszcze pamiętam brałem astaksantynę, żeby już mieć pewność że to nie stres oksydacyjny.

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/ijcp.14022

tu astaksantyna faktycznie obniżyła MDA o 1 nmol/ml, ale to była dawka 8 mg i brana przez 8 tygodni, ja brałem 4 mg przez pewnie 2-3 tygodnie. Nie łączyłem jej jednak ani z witaminą E, ani z witaminą C. Żeby było śmieszniej, istnieje coś w sieci co przypomina opis próby klinicznej, gdzie po astaksantynie obłączki miały niby ludziom odrosnąć, ale nie jestem pewien, czy to bot nie napisał jakiś.

A badania to po pandemii sobie porobię pewnie.
Odpowiedz
Kiedy myślisz ze fala się skończy? Omicron już na pewno zaczyna szurać po Polakach, a on zaraża mocniej zaszczepionych i ozdrowieńcow
Odpowiedz
Omicron akurat nikogo prawie do szpitala nie wysyła, to niech sobie szura na zdrowie, tylko podniesie odporność błon śluzowych.
Odpowiedz
(12-31-2021, 06:55 PM)tomakin napisał(a): W 2010 wziąłem gigadawki witaminy C i podobnie wysokie witaminy E, co dało efekt zbicia MDA? Potem przestałem w witaminę C wierzyć, a w 2020 połączyłem chyba ze 4 różne suplementy, które też zbijają jego poziom? Może też coś zrobiłem z np tarczycą, albo właśnie z olejem z ogórecznika?

Czy rodzaj witaminy C i E ma znaczenie według Ciebie znaczenie?
Właśnie przechodzę przez 2 książki o mitochondriach i te witaminy tam to podstawa przy chyba KAŻDYM schorzeniu. (Odżywianie mitochondrialne Bodo Kuklinski)
Według tej książki E tylko działało, jeżeli był zastosowany miks tokoferoli, a nie tylko pojedyncze.
Jakie jest Twoje zdanie?
Oraz, że jako tako sama E ma słabe działanie i musi być stosowana w miksie A (beta-caroten), C, E i selen. (Selen najlepiej jako Selenian Sodu).
Odpowiedz
Strasznie głupie książki czytasz. Jak chcesz o E poczytać, to zacznij od wiki, a potem leć podręcznikami do biochemii, a nie jakiegoś szarlatana studiujesz. Opublikował jakieś BADANIA nad różnymi formami E, czy tylko książki ludziom sprzedaje?

...pracowałem kiedyś dla ich przedstawicielstwa w Polsce Big Grin

o, a tutaj trening z taśmami obniżył poziom MDA w stopniu porównywalnym do astaksantyny

https://www.nature.com/articles/s41430-021-01000-6

Przy czym sugerują, że trening na siłowni obniża jeszcze bardziej, z kolei trening biegowy z dużym obciążeniem czasowym podwyższa.

Było badanie na zwierzętach, gdzie olej z wiesiołka obniżył MDA o połowę w sytuacji stresu, przypuszczam więc, że niski poziom tych kwasów tłuszczowych w organizmie podwyższa, czyli zwiększa stres oksydacyjny. Teraz pytanie, czy test niacyny jest dobrym wskaźnikiem ich poziomu? A może nawet wskaźnikiem stresu oksydacyjnego? Naukowcy, którzy się tym zajmowali sugerowali, że można to wykorzystać do sprawdzenia, ale nie dali w końcu odpowiedzi na pytanie na ile to wiarygodne i co dokładnie się tym mierzy. Wiem tylko, że miałem reakcję nieco zbyt nasiloną, a po suplementacji olejem z ogórecznika unormowała się.

https://sciendo.com/article/10.2478/hukin-2019-0101

a tu nawet aspiryna chroniła przed wzrostem MDA wywołanym treningiem.
Odpowiedz
https://academic.oup.com/ajcn/article/79/6/1037/4690211

wysokie dawki miedzi były prawie bez wpływu na poziom MDA

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23140661/

cynk obniżył u grupy z niedoborem

Niedobór miedzi zwiększa poziom MDA, ale bardzo nieznacznie

https://sciendo.com/pdf/10.2478/aoas-2019-0075

a tu przy niedoborze cynku MDA rosło u szczura jak szalone

https://www.researchgate.net/publication...g_Exercise

tu tiamina obniżyła, ale dość nieznacznie

https://www.tandfonline.com/doi/abs/10.1...ode=ijmf20

Chyba najmocniej zadziałała witamina C i właśnie olej z ogórecznika / wiesiołka.

...oraz witamina E, która miała naprawdę duży efekt, większy niż wszystko pozostałe razem wzięte

https://d-nb.info/1234373912/34
Odpowiedz
Kurczę, witamina E od zawsze w Twoich tekstach była czymś czym nie warto się interesować, a tu nagle pomaga na wszystko Big Grin
Odpowiedz
Nie, tylko na konkretne rzeczy. Antybiotyk przy specyficznych chorobach sprawi, że będziesz miał 10-20 razy większą szansę przeżycia, ale bierz go codziennie gdy jesteś zdrowy, to będziesz miał kilka razy większe ryzyko śmierci,

Zakładając, że witamina E jest tym cudem pomagającym na stres oksydacyjny i obłączki są wskaźnikiem tego stresu, 95% populacji jednak jej nie potrzebuje, a nawet może im to zaszkodzić.

Statystycznie nie ma żadnego wpływu, co zbadali już tyle razy że jakby coś miało się zmienić, przynajmniej raz by wyszło:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC4030744/

ale jak badali w chronicznej niewydolności nerek, to efekty były bardzo dobre

Ten cały stres oksydacyjny i stany zapalne to też nie jest taka prosta, zerojedynkowa sprawa. Są wolne rodniki, ale są też inicjatory stanów zapalnych, są AGEs, są prostaglandyny, jest wreszcie równowaga układu współczulnego i przywspółczulnego. I to pewnie czubek góry lodowej.

A ciśnienie jest już prawie idealne, 129/81 i to po kawie.
Odpowiedz
O lol, tego to nie grali

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/6944604/

20 procent mniej ubytków w zębach u szczurów, które dostały witaminę E Big Grin
Odpowiedz
(12-31-2021, 10:35 PM)tomakin napisał(a): Strasznie głupie książki czytasz. Jak chcesz o E poczytać, to zacznij od wiki, a potem leć podręcznikami do biochemii, a nie jakiegoś szarlatana studiujesz. Opublikował jakieś BADANIA nad różnymi formami E, czy tylko książki ludziom sprzedaje?

...pracowałem kiedyś dla ich przedstawicielstwa w Polsce Big Grin
No niby gość podaje mnóstwo badań i jako tako część pokrywa się z Twoimi odkryciami.
Wydaje mi się, że poczytać nawet takie głupoty warto, ponieważ wydaje mi się, że mimo wszystko coś z tego da się wyciągnąć. Choćby wspomaganie się E, którego nie robiłem, a Ty chyba też jakiś czas temu pisałeś, że E nic nie daje. A teraz jesteś za E.
Człowiek całe życie się uczy. Kiedyś byłeś bardzo za C, potem wyluzowałeś, człowiek się uczy cały czas.
Poza tym jeżeli w książce nie naciągają na żadne suplementy to wtedy jakoś łatwiej się czyta, bo wiesz, że nie mają nic z tego co piszą.
Najgorsze są książki w których Cię wysyłają do konkretnego sklepu, bo wtedy od razu wiadomo, że to po prostu reklama.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości