This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
...błąd robię, przecież suplementacja mogłaby po prostu pozwolić się organizmowi zregenerować, albo uzupełnić składniki niezbędne do produkcji czegoś. Przykład - koenzym Q10, którego niedobory dietetyczne nie istnieją, bo jest w całości niemal produkowany przez organizm, ale jednak suplementacja sprawia, że spada ryzyko śmierci pacjentów sercowych i to przez wiele, wiele lat po jej zakończeniu.
Odpowiedz
Jak to możliwe?
Odpowiedz
Widocznie doszło do regeneracji tkanek, cofnięcia się zmian miażdżycowych albo czegoś podobnego.

https://journals.plos.org/plosone/articl...ne.0193120

https://journals.viamedica.pl/cardiology...view/62920

Sprzed kilku lat raporty, tak w ogóle zastanawiam się, czy jest sens stosowania koenzymu Q10 jako suplementu "na wszelki wypadek", czy zmniejsza ryzyko chorób u zdrowej części populacji? Wychodzi jakieś 15-20 zł na miesiąc.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/9584986/

u myszy i szczurów nie przedłużył życia ani odrobinę

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/15036411/

...ale w połączeniu z dietą wzbogaconą PUFA, przedłużył wyraźnie. Może po prostu warto brać po 40-50 roku życia, a wcześniej nic nie daje.

Jakoś na dniach może machnę artykuł o suplach, które warto brać z uwagi na ich zdolność do redukcji ryzyka chorób.
Odpowiedz
Nie wiem, na ile można ufać takiemu źródłu

https://sjimu.medilam.ac.ir/browse.php?a...lc_lang=en

ale według nich, olej z wiesiołka był na tyle skutecznym lekiem w depresji, że zalecają go jako terapię pierwszego rzutu.

Są jeszcze badania, gdzie pomagał w depresji związanej z menopauzą, ale to akurat słaby przykład, bo on pomaga po prostu na menopauzę i problemy z hormonami (co ciekawe, najsilniejszy wpływ miał na stany lękowe, w zasadzie całkowicie je likwidując). Mi zależy na informacji, czy pomaga w samej depresji. Jeśli miałby leczyć depresję, a w depresji znikają obłączki, to tak na chłopski rozum przywracałby też obłączki. Oczywiście chłopski rozum to zawodzi, bo jest cała lista supli, które pomagają w depresji a nawet całkowicie ją leczą, a mimo to nie wpływają na obłączki.

Myślę, że ogórecznik lub wiesiołek tak czy tak powinny znaleźć się w apteczce każdego, kto chce dbać o zdrowie, chociażby z uwagi na wyniki tych badań, gdzie u ludzi którzy jedli ogórecznik, ryzyko nowotworu było kilka razy niższe.
Odpowiedz
(12-09-2021, 06:37 PM)tomakin napisał(a): Jakoś na dniach może machnę artykuł o suplach, które warto brać z uwagi na ich zdolność do redukcji ryzyka chorób.
[Obrazek: https://i.kym-cdn.com/photos/images/orig...16/a11.jpg]



Czekamy
Odpowiedz
A, zapomniałem o oliwie z oliwek, to miał być komplet z chondroityną, D3 i CLA. Już chyba kiedyś pisałem, z oliwą wiąże się historia niejakiego Wodyna, dość znana postać w świecie pakerów. Miał potworne problemy z przybraniem masy, co przyrosty, to jakaś dziwna niby gorączka i spadek, ciągłe bóle stawów i w ogóle masakra. Aż w końcu przeczytał gdzieś o oliwie, zaczął to pić i... ruszyło. Stał się jednym z najsilniejszych naturali w kraju, co ciekawsze, na diecie wege.

Tak teraz kminię, czy to był efekt zwiększenia spożycia tłuszczu, co przełożyło się na lepszą produkcję hormonów, czy może jakiegoś innego składnika? Jem dużo słonecznika, a słonecznik ma prawie taki sam skład jak oliwa z oliwek, inne proporcje. Oliwa zawiera jednak substancje, które mają działanie przeciwzapalne, taki ibuprofen dla ubogich, czy tam dla bogatych.

Pytanie, czy w tym zestawie proponowanym przez naukowców, można zastąpić oliwę słonecznikiem?
Odpowiedz
A dr Ornish radzi, by nie jeść oliwy, tylko olej rzepakowy.
Odpowiedz
Rzepak olejowy.

Pora na kolejne podsumowanie, bo już sam się gubię, co postanowiłem suplementować.

Zestaw polecany przez naukowców na podniesienie aktywacji makrofagów:

- witamina D3, 2 do 4 tysięcy
- sprzężony kwas linolowy, 1-2 tabletki tego z ostrovitu
- trochę oliwy z oliwek
- chondroityna, 4 gramy, zejdę niedługo do 2
- w zestawie powinien być GAF, ale ani tego kupić nie idzie, ani nie ma wg mnie sensu ładować w to kasy, bo pewnie drogie jak cholera

Podniesienie poziomu glutationu:

- n-acetylocysteina, 1 do 3 gramów
- glutamina, 5 do 10 gramów
- glicyna, 3-4 gramy przed snem

Regeneracja stawów i naczyń krwionośnych

- glicyna już była wymieniona
- siarczan glukozaminy, 2 gramy, zejdę niedługo do 1

Regulacja poziomu cukru

- cały czas trzymam dietę może nie całkowicie pozbawioną cukru, ale jest go w niej kilka razy mniej
- czasem inulina jako słodzik do kawy
- witamina B1, 100 mg
- czasem chrom

Suple, które powinien brać każdy wegetarianin

- czasem kreatyna
- czasem tauryna
- czasem karnityna
- chwilowo w ogóle nie biorę beta alaniny, żeby nie blokować przyswajania tauryny

Dodatkowo, z uwagi na ogólnie korzystny wpływ na zdrowie i na wyniki analizy rzeczy, które kupowałem przed poprawą stanu paznokci w przeszłości

- olej z ogórecznika, chwilowo nawet 10 ml dziennie, zejdę do 5-6 dziennie, potem zobaczę czy nie zacznę go brać regularnie
- kwas borowy, od czasu do czasu kilka mililitrów

Dodatkowo jako że to jedyna rzecz, która faktycznie mi pomogła na zespół niespokojnych nóg

- potas, jakoś 1 gram dziennie gdy akurat o nim pamiętam, bardzo nieregularnie

Dodatkowo myślę, że jednak zjem w końcu rzeczy kupione parę lat temu, skoro lecę takim zestawem to spróbuję się zmobilizować i to brać

- gotu kola, zostało z 10 tabletek
- biotyna, też gdzieś tyle
- sulforafan, gdzieś było nie otwarte opakowanie i powoli kończy się termin przydatności albo już skończył
- kadzidłowiec, który nie wiadomo, czy jest kadzidłowcem, nie do końca ufam tym firmom, nie wiem jeszcze czy będę go żarł
- koenzym Q10, zostało ze 20 tabletek

Rzeczy, których NIE biorę, a które mam gotowe do sprawdzenia na potem:

- aspiryna, dałem dziś całe 4 zł za tabletki ważące w sumie 3 gramy, w przeliczeniu to na 100 dni wystarczy ultra niskich dawek
- melatonina

O czymś zapomniałem?
Odpowiedz
Skoro kreatyna dosłownie przedłuża życie to nie powinno się naładować nią raz a dobrze i potem podtrzymywać ten poziom? Nawet pare miesięcy z suboptymalnym poziomem kreatyny to pare miesięcy w plecy z perspektywy długowieczności
Odpowiedz
U szczurów przedłuża, nie wiadomo, jak to wychodzi u ludzi. Tego typu rzeczy zawsze mają "warunki", na przykład suplementacja cynkiem bardzo pomoże komuś, kto ma niedobór tego pierwiastka, ale będzie wręcz zabójcza dla osoby z niskim poziomem miedzi. Nie wiadomo, czy u szczurów nie pomogło tylko dlatego, że nie miały mięsa w diecie. Nie wiadomo też, czy nie będzie korzystna tylko powyżej pewnego wieku.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC4304302/

tu się w miarę rozsądnie o tym rozpisali.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości