This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
tomakin napisał(a):jaki nacisk na cysteinę położyć na stronkach o nerwicy / depresji, to tylko wstępne badania i czasem takie wyniki są zafałszowane, z drugiej strony staram się dostarczać wartościową wiedzę i jednak nie chciałbym odcinać ludzi od informacji na temat potencjalnie bardzo skutecznego leku
Zauważyłem, że częsciej wyniki wstępnych badań się nie potwierdzają w większych badaniach niż potwierdzają. Na przykład kiedyś mówiłes, że wstępne badania mówią o tym, że witamina D3 zapobiega nowotworom, w dużym badaniu VITAL study wyszło, że jednak nie zapobiega.
Odpowiedz
I to jest o tyle dziwne, że w tych wstępnych badaniach ochrona przed nowotworami była rzędu nie kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu, ale wręcz kilkuset procent. Tak duże różnice nasuwają podejrzenie, że mogło dość do fałszerstwa, pytanie tylko, które badania zostały sfałszowane, pierwsze czy drugie.

Drugie były o wiele lepiej kontrolowane, ale też ich zafałszowanie było o wiele bardziej opłacalne, czy może w ogóle było opłacalne, bo pierwszych nie było po co, nikt na tym by nie zarobił.

No i jest całe mnóstwo badań na szczurach, gdzie D3 chroniła przed nowotworami i to dość mocno.

Melatonina i jej związek z nowotworami to coś, co wymaga głębszego zastanowienia. W jednym z badań przedłużyła życie pacjentom z terminalnym rakiem prostaty dwukrotnie, ale w badaniu na myszach zwiększyła ilość guzów. Zastanawiam się nad włączeniem tego do suplementacji "dla zdrowia", całorocznej.

Dalej nie daje mi też spokoju ten glutation. Coś wydarzyło się przed 6 czerwca 2010, coś wydarzyło się przed 20 listopada 2020. Zmiany były bardzo duże i bardzo mocno widoczne. Ale odżywkę białkową, prawie 2 kilogramy, kupiłem pod koniec stycznia 2010. Jeśli miałaby to być cysteina, powinno zadziałać już wtedy, albo też działać powoli, stopniowo z miesiąca na miesiąc, a nie z dnia na dzień. Glutaminę z kolei kupiłem w marcu 2010.

Wielokrotnie też testowałem n-acetylocysteinę, nawet pomimo niezbyt dużych dawek, musiałby być widoczny efekt. Małe dawki i tak były wielokrotnie większe, niż ma w diecie przeciętny człowiek, który jednak ma obłączki.


hmm... a jednak, 10 lutego pisałem, że jest duża poprawa wyników biegowych. Podejrzewałem wtedy tarczycę, a we wpisie sugerowałem, że chyba kuracja na tarczycę przynosi efekty. Dwa tygodnie po wrzuceniu cysteiny + wszystkiego, co potrzebne do jej przetwarzania, w postaci odżywki białkowej.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/labs/pmc/ar...MC5855430/

tu autorzy sugerują, że glicyna w diecie to coś, co limituje wytwarzanie glutationu w organizmie.

Glicyna może być wytwarzana w organizmie ludzkim z... choliny. Tej choliny, którą zacząłem suplementować chwilę przed poprawą wyników biegowych.

Nie zgrywa się to wszystko, terminy kupna suplementów / pisania o początku ich brania nie zbiegają się wyraźnie z poprawą wyników sportowych i wzrostem obłączków. Wielokrotnie też testowałem te same suplementy, bez wyraźnego efektu.

Może jednak musi być ich kilka jednocześnie? Sprawność syntezy czegoś w organizmie jest tylko tak wysoka, jak wysokie są zasoby najbardziej brakującej cząsteczki. Jeśli miałoby brakować glicyny, to nawet 20 gramów n-acetylocysteiny dziennie nic nie da. W moczu wegetarian i wegan jest podwyższone stężenie kwasu piroglutaminowego, który rośnie w stanach niedoboru glicyny. Z drugiej strony, mają jej więcej we krwi.

Glicyna jest o tyle obiecująca, że w sumie to kupiłem ją dwa razy w życiu, ostatnio w 2013. Jeśli to ona miałaby być wąskim gardłem i to ją musiałbym łączyć z cysteiną, żeby podnieść glutation, to zazwyczaj musiałbym polegać na przypadku, na większych ilościach w diecie czy glicyny, czy seryny, której też nie ma za bardzo na diecie wege. Co więcej, jestem niemal pewien, że nie zużyłem tej kupionej w 2013 i gdzieś leży w szafie. Póki co udało mi się znaleźć jakąś kupioną dawno, dawno temu wysyłkowo z UK przez ebay, ten wynalazek ma z 10 lat, kupiłem potem w Polsce drugą bo bałem się tego jeść Big Grin

Mocno to naciągane i nie do końca chce mi się w to wierzyć, ale fakt pozostaje faktem, JEST jakiś powód, dla którego w kilku chorobach obłączki zanikają, a akurat glutation to coś, co jest bardzo nisko w każdej z nich.

Może jednak być tak, że to jest coś kompletnie z czapy, jakiś jeden konkretny szlak metaboliczny który może być włączany / wyłączany dziesiątką różnych rzeczy i np żeń-szeń może go czasem aktywować, a czasem wyciszać, w zależności od aktywacji układu współczulnego (to co o żeń-szeniu napisałem jest akurat bez sensu, ale wymyśliłem to żeby pokazać skalę problemu). Może faktycznie w 2010 zadziałał żeń-szeń, ale nie wiadomo jak, może faktycznie potem w 2020 zadziałał piracetam, przez np wyciszenie układu współczulnego albo coś podobnego.
Odpowiedz
o haha, mam zarówno cysteinę jak i glicynę, ile brać żeby zachodziła synergia? ignorować glutaminę?
Odpowiedz
Cholera wie, ile. Tego chyba nigdy nie badali tak dokładnie. Ale 5 gramów glicyny powinno być OK, 3-4 gramy n-acetylocysteiny też raczej wystarczą. Glutamina jest tu bardzo przydatna i bym nie ignorował, zwłaszcza że jest śmiesznie tania.

Tak z innej beczki, kilka dni temu wrzucałem badanie, w którym uregulowanie cukrzycy wyleczyło w kilka tygodni terry's nails i według lekarzy prowadzących, wróciły też obłączki. Wiktoriamaria pisała, że u niej obłączki wracają i podejrzewa potas, ale ona też jednocześnie uregulowała sobie sprawy z cukrem. Może to właśnie dzięki temu ma poprawę?

U mnie cukier jest dość niebezpiecznie wysoki przy porannych pomiarach, mocno przeginam ze słodyczami w diecie. W tym celu zresztą kupiłem inulinę, ale widzę, że to może nie wystarczyć. Całkiem możliwe, że moje okresowe problemy z bezsennością i nerwowością to nic innego, jak objawy skoków glukozy w środku nocy. Może właśnie dlatego nie mogłem ustalić ich przyczyny, szukałem związku z suplementami które biorę, a one mogły wynikać po prostu z diety.

Zrobię sobie terapię przeciw cukrzycy, bo to już ten wiek, gdy choroba stanowi realne zagrożenie, a badania przynajmniej domowym glukometrem nie dają zbyt korzystnych wyników. Głównie sprowadzi się to do próby zmiany diety, a raczej usunięcia z niej cocacoli, dorzucenia inuliny, cynku, chromu i witaminy B1. Ostatecznie przekonało mnie to, jak dziś spałem, czy raczej jak nie spałem.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...1421002946

melatonina ma korzystny wpływ na przebieg cukrzycy, może jednak się na nią zdecyduję?
Odpowiedz
też masz NAC od UNS tomakin? to powinno w smaku przypominać kwasek cytrynowy? xD
Odpowiedz
No powinno być kwaśne, do tego mieć taki zapach... ciężko ocenić, najbliżej chyba do kiszonej kapusty.
Odpowiedz
dr Greger skrytykował melatoninę.
"Over-the-counter melatonin (“anti-gonad hormone”) supplements tend not to contain what they say they do, and the contaminants could be dangerous."
https://nutritionfacts.org/video/are-mel...ents-safe/
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28095978/
https://nutritionfacts.org/2014/04/03/fo...melatonin/
Odpowiedz
Badał suplementy melatoniny w Polsce?
Odpowiedz
Sądzisz, że te w Polsce mogą być lepsze niż te w USA?
Odpowiedz
Niemal na pewno są, w USA rynek w ogóle nie jest regulowany, w Polsce dość ściśle.

Na badamysuplementy masz wyniki z Polski, chyba jeszcze ani razu nie trafili na oszustwo.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości