This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
O proszę

https://medcraveonline.com/PPIJ/use-of-p...e-rls.html

Cytrynian potasu CAŁKOWICIE leczył zespół niespokojnych nóg. U każdego pacjenta. Pytanie, czy zadziałał potas, czy cytrynian?

Dodam więcej potasu, już parę dni biorę właśnie z uwagi na objawy zespołu, które instynktownie łączyłem z potasem. A tu proszę, badania potwierdziły. Kto wie, może inozytol "zużył" potas w jakimś procesie metabolicznym?
Odpowiedz
Kurcze... w tym badaniu stosowano odpowiednik zaledwie 400 mg potasu, co spowodowało wyleczenie ludzi z chronicznej przypadłości. Aż nie chce się wierzyć, bo to tak, jakby zalecono im jedzenie jednego banana dziennie. Ale autorzy badania uparcie twierdzą, że to potas zadziałał, a nie kwas cytrynowy. Może takie nawet niewielkie dawki, ale brane regularnie, faktycznie uzupełniają niedobór? Wiktoriamaria stosowała odpowiednik 700 mg potasu, czyli poziom w organizmie musiał się zwiększyć.

Co jest tu istotne, jeśli faktycznie potas leczy KAŻDY przypadek zespołu niespokojnych nóg, a tak było w powyższym badaniu, to można przyjąć, że każda osoba z tym zespołem ma niedobór. Pomijając więc nawet kwestię obłączków, powinienem skupić się na braniu tego suplementu po prostu dla zdrowia. Mam co prawda chlorek, a nie cytrynian, ale nie jest to duży problem, o ile faktycznie za korzyści odpowiada potas.

Jak to się ma do tych wszystkich badań, gdzie obłączki zanikały przy:

- niedoczynności tarczycy
- depresji
- AIDS
- astmie
- gruźlicy
- cukrzycy
- chorobach nerek i wątroby?

I czy chodzi o potas wewnątrzkomórkowy, czy o zawartość we krwi, jako jon?

Tak na szybko, owszem, w depresji jest DUŻO niższy potas, nawet dwukrotnie, co wydaje się niewiarygodne. Wiadomo, że jest niższy w cukrzycy, w marskości wątroby. Na pewno w chorobach z wyniszczeniem, badania sugerują też, że w hiv, ale tam jest raczej ogólnie zaburzona gospodarka potasem.

Wydaje się niewiarygodne, żebym miał przez wszystkie te lata niski poziom potasu, biorąc pod uwagę moją dietę, w której pokarmy bogate w potas są bardzo często i w dużych ilościach. Ale to może działać na tej zasadzie, że np niski magnez uniemożliwia skuteczne magazynowanie tego potasu, albo jest jakiś inny, podobny mechanizm.

No nic, na razie jem chlorek, spróbuję kupić na dniach cytrynian.
Odpowiedz
nie, ja stosowałam 1700 mg nie 700 mg. więc na pewno się zwiększył i też sporo objawów tężyczki mi odeszło po tym potasie. teraz się męczę z nadmiarem magnezu/niedoborem wapnia ale to da się szybko naprawić.
Odpowiedz
1700 mg cytrynianu potasu zawiera pi razy drzwi 700 mg potasu
Odpowiedz
nie Big Grin 5000 mg cytrynianu potasu w tym 1622 mg potasu 81% RWS
Odpowiedz
Aaaa, pisałaś 1600 mg cytrynianu i tak jakoś przyjąłem, zamiast dopytać. No to zmienia postać rzeczy, taka ilość faktycznie wyraźnie wpływa na poziom potasu w organizmie. Tylko to nie żadne 81% rekomendowanej, chyba że ważysz 30 kg, chociaż fakt, że jest kilka różnych norm spożycia, od 2600 do 4700, zależy która organizacja napisała tabelkę.

Ale dalej nie wierzę, że to może być potas, przez ponad 15 lat nie mam obłączków, w tym czasie w końcu trafiłby się okres, gdy mam go w diecie więcej.
Odpowiedz
phef

http://naturalneleczenie.com.pl/2021/10/...jnych-nog/
Odpowiedz
Tak kminię, czy jest możliwe, że objawy które miałem po tryptofanie nie wynikały z niedoboru dopaminy, wypłukanej jego nadmiarem, ale właśnie z niedoboru potasu. Może być tak, że jego niski poziom uniemożliwiał przebieg reakcji, które normalnie by przebiegały bez problemu. Może nawet być tak, że chodzi o reakcje konieczne do syntezy i wykorzystania dopaminy, na co wskazuje po pierwsze wynik badania, w którym potas wyleczył zespół niespokojnych nóg, po drugie poprawa jaką ja po nim mam przy tym samym problemie. Zaledwie kilka dni i objawy zespołu znikły.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/25824645/

poziom dopaminy we krwi skoczył dzięki suplementacji potasem z 25 do 125, przy czym chodziło głównie o mieszankę potasu i sodu, ale i sam potas miał wyraźny wpływ.

https://www.kidney-international.org/art...7362-4/pdf

tu co prawda szczury, ale też potas i przede wszystkim magnez wyraźnie wpływały na poziom dopaminy.

Może nie mam problemu z dopaminą, chociaż wspomnienia z dzieciństwa sugerują, że mam wrodzony, tylko z gospodarką minerałami i elektrolitami? I może to wrodzony problem z nie wiem, przyswajaniem magnezu, przez co spada poziom potasu, a co za tym idzie, dopaminy? Całe dzieciństwo miałem dość gównianą dietę. I bądź tu człowieku mądry, co wynika z trybu życia / diety, a co z cech wrodzonych. To może być jak z omega 3, część osób wytwarza bardzo dużo EPA i DHA z oleju lnianego, a część praktycznie w ogóle. Albo jak z czarnoskórymi i witaminą D3, potrzebują kilka razy więcej słońca do wytworzenia tej samej ilości, z kolei biali tracą na słońcu kwas foliowy.

Ale czy to w jakikolwiek sposób tłumaczy zanik obłączków? Miałem okresy, gdy potasu w diecie były kilogramy, podobnie jak magnezu. Nie ma opcji, żeby przynajmniej czasami się nie uzupełnił.

Może inozytol? Suplementacja mocno podnosi poziom dopaminy. U mnie zaostrzyła objawy zespołu niespokojnych nóg, zamiast załagodzić, czego można się było spodziewać po czymś, co podnosi dopaminę. Może to jakoś współgra z potasem? Zobaczymy za kilka tygodni, jeśli to inozytol, wtedy powinny zacząć rosnąć obłączki.

Mały remont pokoju w toku, nie wiem, czy to sezon grzewczy, smog, czy efekt zalania mieszkania przez sąsiada i przez to inwazji pleśni, ale ciągle budzę się z mocnym katarem, który szybko mija - bardzo wyraźny znak, że coś mnie w sypialni uczula. A jako że astmatycy mają zanik obłączków, co wykazało badanie linkowane parę postów wyżej, kto wie, może to jakoś wpływa i nawet jeśli teraz trafiłbym z suplem, to ta alergia nie pozwoli na odkrycie tego?

Z takich ciekawostek, już nie związanych z obłączkami, pamiętam jak kiedyś czytałem wiedźmina, książkę, zaraz po tym, jak wyszedł, ze 30 lat temu. Gówniak byłem, ale już wtedy zwróciłem uwagę na to, że kompletnie nie rozumiem dialogów. Rozmawiali ze sobą, a ja ni cholery nie byłem w stanie wyłapać, czemu mówią takie rzeczy, zupełnie jakby dwie osoby wygłaszały nie związane ze sobą monologi. Teraz myślę, że to mogły być objawy jakiegoś lekkiego zaburzenia typu autystycznego albo coś, normalny wtedy na pewno nie byłem (nie to, że teraz jestem, ale wtedy to był kompletny odlot). Może to kwestia dorosłości, może lat pracy nad sobą, a może właśnie szalonych dawek suplementów, ale od jakiegoś czasu wszystkie takie rzeczy rozumiem.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7165423/

Co prawda u szczurów, ale chroniczny niedobór potasu spowodował skok adrenaliny o 270%. Już skok o 50% może dać objawy nerwicowe. Może to właśnie potas jest kluczem do wszelkiego rodzaju nerwic, a magnez jest po prostu przyczyną, dla której ten potas spada? Może powinienem zmodyfikować stronkę o nerwicy, położyć znacznie większy nacisk na potas? Przez te wszystkie dziesięciolecia medycyna nie przeprowadziła z tego co widzę ani jednej próby klinicznej, w której chorym na nerwicę lękową podano by potas. Polecać ludziom nie przebadany suplement, wiedząc, że nie przebadanie go jest jedną ze zbrodni współczesnej medycyny?

U mnie - ciągle jakieś dziwne bujanie się od manii do depresji, chyba znowu tyrozyną sobie obniżyłem serotoninę, próbując poradzić sobie z tym zespołem niespokojnych nóg, dorzucam tryptofan. Może któryś suplement blokuje działanie innych, przez co nawet jakbym trafił przypadkiem w przyczynę zaniku obłączków, to to przegapię. Może np zależą od tryptofanu, ale tylko w obecności potasu, niezbędnego do jego wykorzystania? W takiej sytuacji wywalenie tryptofanu tyrozyną popsuje cały plan. Takich możliwych zależności jest od cholery.

Zastanawiam się nad kupnem oczyszczacza powietrza, bo to masakra jest co się dzieje na początku sezonu grzewczego, ciągle katar, ciągle jestem zamulony.

Na dzień dzisiejszy:

- inozytol
- inulina do kawy
- chlorek potasu
- trochę tryptofanu
- magnez
Odpowiedz
sprawdź czy zanikające obłączki nie wynikają ze stresu, nerwów, i ogólnie negatywnych emocji
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości