This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Długi Covid
#31
neko1witek desperacko broni się przed przyznaniem się do tego, że popełnił głupstwo nie szczepiąc się na covid.
Odpowiedz
#32
(09-30-2021, 11:41 AM)subzero napisał(a): neko1witek desperacko broni się przed przyznaniem się do tego, że popełnił głupstwo nie szczepiąc się na covid.

Proszę nie rozśmieszaj mnie :-).

Absolutnie nie uważam tego za głupstwo. Nigdy nie uważałem szczepień za coś obowiązkowego, żadnych szczepień.

Uważam, że to nasz wybór, tak jak wiara w debilnego boga, czy w debilną politykę PISu, czy jakąkolwiek wiarę w cokolwiek.

Ja uważam, że to moje życie i mogę robić z nim co zechcę, jak umrę, to umrę, nie będę nikogo za to winił, ani tego żałował, bo będę nie żył i miał wszystko w dupie.
Ty żyj sobie swoim życiem i swoją wiarą i odwal się od przekonań innych, bo było wielu przed Tobą, którzy chcieli narzucać innym swoją wolę i swoje przekonania.
Odpowiedz
#33
Skoro nie uważasz, że szczepienie powinny być obowiązkowe, to masz medyczną niewiedzę. Tomakin cię oświeci mam nadzieję.
Odpowiedz
#34
(09-30-2021, 04:33 PM)subzero napisał(a): Skoro nie uważasz, że szczepienie powinny być obowiązkowe, to masz medyczną niewiedzę. Tomakin cię oświeci mam nadzieję.

Tomakin nie jest bogiem i nie może mnie oświecić, może mi tylko przekazać swoją wiedzę a ją mogę zaakceptować bądź nie.
Oczywiście, że mam medyczną niewiedzę, wiem to i nie mam z tym problemu. Taką niewiedzę masz także Ty i w mniejszym stopniu Tomakin. Nikt z nas nie jest alfą i omegą.
Ta rozmowa nie ma sensu, szkoda mi na nią czasu.
Widzę, że masz po prostu klapki na oczach.

Sumując nie zaszczepiłem się i tego nie żałuję, może kiedyś się zaszczepię.
Póki co przechodzę łagodnie covida, tak jak się tego spodziewałem. Być może będzie potem gorzej, może będę miał powikłania, może będę kaleką, ale trzymam się wersji, że wszystko będzie dobrze.
Nie zarażam nikogo, bo siedzę w domu, więc nie widzę żadnego problemu z tym, że się nie zaszczepiłem. Jeżeli masz z tym problem, to Twój problem.
Odpowiedz
#35
neko1witek: Jedyną racjonalną decyzją jest się szczepić, bo ryzyko powikłań pocovidowych o wiele większe niż ryzyko powikłań po szczepionce.
Odpowiedz
#36
Weźcie poświęćcie tę energię na szukanie czegoś o obłączkach albo coś, kurde, kolejne miejsce gdzie o szczepienia się kłócą
Odpowiedz
#37
(09-30-2021, 04:57 PM)neko1witek napisał(a):
(09-30-2021, 04:33 PM)subzero napisał(a): Skoro nie uważasz, że szczepienie powinny być obowiązkowe, to masz medyczną niewiedzę. Tomakin cię oświeci mam nadzieję.

Tomakin nie jest bogiem i nie może mnie oświecić, może mi tylko przekazać swoją wiedzę a ją mogę zaakceptować bądź nie.
Oczywiście, że mam medyczną niewiedzę, wiem to i nie mam z tym problemu. Taką niewiedzę masz także Ty i w mniejszym stopniu Tomakin. Nikt z nas nie jest alfą i omegą.
Ta rozmowa nie ma sensu, szkoda mi na nią czasu.
Widzę, że masz po prostu klapki na oczach.

Sumując nie zaszczepiłem się i tego nie żałuję, może kiedyś się zaszczepię.
Póki co przechodzę łagodnie covida, tak jak się tego spodziewałem. Być może będzie potem gorzej, może będę miał powikłania, może będę kaleką, ale trzymam się wersji, że wszystko będzie dobrze.
Nie zarażam nikogo, bo siedzę w domu, więc nie widzę żadnego problemu z tym, że się nie zaszczepiłem. Jeżeli masz z tym problem, to Twój problem.

Zrobiliśmy z partnerką po drugim teście, zamówiliśmy też testy na antyciała. Oboje jesteśmy negatywni, co ciągle wydaje mi się bardzo dziwne. Partnerka czuła wyraźnie, że ją coś rozkłada, ale do niczego nie doszło, ja w sumie miałem słabszy jeden dzień, ale myślę, że to była bardziej sugestia. W każdym razie niby oboje nie mamy covida, tylko córka.
Czy jest szansa, że test wykazał jej covida, mimo, że go nie miała, czy raczej tak się nie zdarza?
Co prawda ona jest ciągle chora, ma bardzo delikatną gorączkę, trochę kaszle, od czasu do czasu lekki katar, ale ma też okres oraz wyrasta jej ząb, więc ogólnie ma pecha, bo coś tam ją ciągle napieprza.
Zastanawiam się, czy nie zrobić jej jeszcze raz testu, bo może ten pierwszy był błędny a wszyscy mamy grypę?
Test na antyciała pewnie udowodni wszystko, bo jeżeli ich nie mamy, tzn. że ona nie miała wirusa, a test po prostu był mylny.
Ale w sumie kto to tam wie, jak to wszystko naprawdę działa.
Odpowiedz
#38
Nie ty miałeś odpowiedzieć tylko tomakin.
Odpowiedz
#39
Jest dużo możliwości, np mogła mieć jednocześnie problem z zębem i LEKKA infekcję covid, na tyle lekką, że organizm zwalczył w 2 dni i nikogo nie zaraziła, ale akurat wtedy miała robiony test. Testy jako takie są z reguły dość dobre i dokładne, ale organizmy ludzkie i sytuacje już mogą się między sobą bardzo różnić.
Odpowiedz
#40
Jak to jest w końcu z tym szczepieniem na covid? Są tak podzielone zdania.
Jeszcze takie pytanie...z czego może to wynikać, że spora liczba osób z mojego otoczenia po szczepieniu często choruje, a wcześniej bywało to bardzo rzadko mówię np o zapaleniu zatok, przewlekłym katarze czy po prostu objawy grypopodobne...zaznaczę, że nie jestem żadnym antyszczepionkowcemSmile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: