Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19168293/
kto wie, kto wie
póki co jakiś dziwny stan podgorączkowy i lekki ból okolic gardła, ale powyżej, bliżej nosa, nie wiem, czy to ma coś wspólnego.
Liczba postów: 25
Liczba wątków: 1
Dołączył: Jun 2021
Reputacja:
0
(07-10-2021, 02:03 PM)tomakin napisał(a): Homocysteinę warto czasem zmierzyć, to daje całkiem fajny wgląd w sprawność kilku procesów. Rozmaz krwi obwodowej to taka podstawa. A tak poza tym... no nie wiem, densytometrię raz w życiu zrobić, żeby wiedzieć, czy warto zacząć dbać o kości? Ja nic nie badałem od kilku dobrych lat.
Homocysteinę badam raz do roku, mam w pakiecie zdrowotnym i lekarza, który pisze wszystko o co poproszę  Zawsze pięknie jest w okolicy 7.
No densytometria by się przydała, popaczam gdzie tu u mnie robią.
Jod na blizny to ciekawe. U mnie byłoby co smarować
Jod z diety u mnie na obłączki wpływu nie ma, bo żrę ryby, a kiedyś nie jadłam nic, suplementuję standardową dawkę od łoooooooooooooooohoho i też żadnej różnicy. Ale paluchów nie smarowałam, żeby nie było
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Widziałem już dziesiątki opisanych przypadków powiększania obłączków po rozpoczęciu terapii hormonami tarczycy, więc jod może jak najbardziej mieć rolę, tylko to nie jest takie proste, bo są osoby z nadczynnością bez obłączków, są z niedoczynnością z bardzo dużymi. Wygląda na to, że tarczyca wpływa na jakiś proces, od którego zależą obłączki, ale jest tylko jednym z wielu czynników, które na ten proces wpływają. Albo też wpływa sama z siebie, ale jedynie w niewielkim stopniu.
Przy homocysteinie jest taki trick, że przy niskiej podaży w diecie cysteiny homocysteina będzie niska, pomimo tego, że metylacja leży i kwiczy, ale to raczej dotyczy przypadków drastycznego niedoboru.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Bez większych zmian, obłączki są jakie były. Natomiast po objawach i reakcji na suple sądząc, ten zestaw na metylację faktycznie wysysa magnez z organizmu. Czyli dorzucam magnez i D3, Może to trzeba brać razem, żeby dało efekt.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
54 posty nastukali jak mnie nie było... nudzi Wam się
Obłączki raczej bez zmian, na prawej ręce tak jakby odrobinę większe, ale to tyle
Z betainą i resztą od metylacji pauza na uzupełnienie D3 i magnezu, bo zdaje się, że to jakoś ze sobą współgra.
Liczba postów: 728
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
Nie nam się nudzi tylko ty skandalicznie olewasz forum i bloga.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Nowy sezon path of exile, nie ma mnie w życiu, jestem w grze.
Co mogę powiedzieć? Zero efektów, obłączki są jakie były. Ani mniejsze, ani większe.
Tak myślę, czy nie kupić koenzymu Q10, dokładnie takiego, jaki brałem wtedy, gdy na samym początku (3 czy 4 wpis) analizowałem, co brałem, że obłączki jakby zrobiły się większe, co mnie zresztą wtedy pchnęło do założenia tego wątku. Niby już kiedyś to testowałem, w zamierzchłej przeszłości, ale dopiero w zeszłym roku kupiłem z polskiej, solidnej firmy.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Leci trochę więcej włosów, spróbowałem brać cynk przez jakiś czas, nie pomogło, a nawet jakby było gorzej. Zwrot o 180 stopni i próba brania miedzi. Już któryś raz z rzędu tak kombinuję.
https://en.wikipedia.org/wiki/Seborrhoeic_dermatitis
takie coś podejrzewam, tylko że dotyczy wyłącznie skóry pod włosami na głowie. Co więcej, z tego co widzę, choroby współistniejące są podobne do tych, przy których zanikają obłączki, czyli między innymi AIDS i depresja.
https://www.researchgate.net/publication...dermatitis
Od jakiegoś czasu podejrzewałem, że przegiąłem z omega 3 i mogłem wpaść w niedobór omega 6. Chorym brakuje dwóch kwasów tłuszczowych, jeden to oleopalmitynowy, wchodzący w skład oleju z rokitnika (zdrowa rzecz, nawet mam go w kuchni), a drugi to podstawowa forma omega 6.
Trochę nie chce mi się wierzyć, że w diecie mogło go zabraknąć, ale może chodzi właśnie o nadmiar tych drugich, konkurencyjnych? Jem kilogramy słonecznika, on składa się prawie wyłącznie z tego właśnie kwasu tłuszczowego.
Może też być tak, że mam genetycznie wyższe zapotrzebowanie na tego typu kwasy tłuszczowe, albo podwyższenie warunkowane np jakimś niedoborem czy nadmiarem pokarmowym, utrudniającym ich wykorzystanie (dobry przykład to nadmiar omega 3 w diecie).
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20487806/
popatrzmy na depresję. W powyższym badaniu jedyny kwas tłuszczowy, którego niedobory stwierdzono u chorych, to ten właśnie podstawowy omega 6! Jak czytam, leci też przy infekcji hiv/aids. W chorobie Parkinsona (to ta współwystępująca z zapaleniem skóry głowy) też jest bardzo wyraźny niedobór tego kwasu tłuszczowego.
Muszę się bardziej do słonecznika uśmiechnąć, więcej go jeść. Odciąć na jakiś czas omega 3. Obserwować.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kupiłem zapas łuskanego słoniola, jem kiedy tylko pamiętam. Jak tak popatrzę, to mam całkiem sporo objawów, które można podpiąć pod zaburzenia proporcji kwasów tłuszczowych. Z drugiej strony, nikt nie jest na dobrą sprawę pewien, jakie te objawy powinny być, te podawane na stronkach medycznych czy nawet w podręcznikach to zgadywanie.
Tak kminię, czy zanik obłączków może mieć z tym związek. Jak sobie przypomnę, to owszem, zgrało się to z wrzuceniem dużej ilości omega 3, najpierw w postaci siemienia i oleju, potem w suplach. Ale czy było tego na tyle dużo, by doprowadzić do niedoborów o6? Terryski pojawiły się razem ze stanami podgorączkowymi i wyraźnymi problemami z układem pokarmowym, mogła to być nawet nadczynność tarczycy, bo daje jako objaw rozwolnienia.
Całe życie jadłem też dużo słonecznika, naprawdę sporo. Nawet gdy objadałem się o3, to było go zawsze w diecie wystarczająco, by uniknąć niedoboru. Czy nadmiar o3 może aż tak wpłynąć na metabolizm o6?
Poczekam z miesiąc i zobaczymy.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
|