Pisane językiem bełkotliwym, ale ogólnie raczej więcej tam prawdy, faktycznie czerniaka dostaje się głównie za sprawą specyficznych niedoborów, w tym witaminy D3, a opalanie się jest czynnikiem ryzyka tylko jeśli dojdzie do silnego oparzenia.
"witamina f" to zbiór dziesiątek różnych kwasów tłuszczowych, ich działanie jest niekiedy wręcz przeciwwstawne, gdy jeden ciągnie w jedną, drugi w drugą stronę i nie można tego podawać jako całość, a na pewno nie w taki sposób, w jaki gość to robi w tym wpisie. A z tymi elektronami to już totalnie poleciał.
Odpisałem Kasi w wątku i zastanawiam się, czy lizyny nie dorzucić
"witamina f" to zbiór dziesiątek różnych kwasów tłuszczowych, ich działanie jest niekiedy wręcz przeciwwstawne, gdy jeden ciągnie w jedną, drugi w drugą stronę i nie można tego podawać jako całość, a na pewno nie w taki sposób, w jaki gość to robi w tym wpisie. A z tymi elektronami to już totalnie poleciał.
Odpisałem Kasi w wątku i zastanawiam się, czy lizyny nie dorzucić




