This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Kiedy ja kupiłem DHEA. na pewno 2012 i 2013, bo mam w historii. Ale potem normalnie w aptece wziąłem biosteron, który na pewno zawiera DHEA, w przeciwieństwie do tego, co było na allegro w 2012.

Myślę o tym, bo nadnercza wytwarzają między innymi właśnie to. Cholernie ważna rzecz, jeśli idzie o ogólne zdrowie.

O CHOLERA, JA TO JESZCZE MAM Big Grin

Termin ważności 2020, no, liczę, że nie zamieniło się w coś toksycznego, niektóre leki tak potrafią. Tabletki wyglądają na idealne, nic się nie odkształciły, nie spuchły. No to siup.

Jest dość prawdopodobne, że brałem to w 2020, jako że pisałem wtedy w wiadomościach do kogoś, że biorę rzeczy podnoszące testosteron. A DHEA podnosi dość mocno, jeśli są niedobory.

Co tam jeszcze można... a, no to, że po biosteronie miałem jakiś efekt, nie że pozytywny, dość mocny trądzik się pokazał, czyli skoczył teść. Po tych z allegro nie.

No nie, nie ogarnę teraz, czy brałem w 2020 czy nie. Na pewno był w domu, na pewno brałem wtedy rzeczy regulujące testosteron, ale chyba bym zwrócił uwagę na to, że biorę coś takiego? Pisałem potem różnym znajomym, że obłączki się pojawiają, ale też pisałem, że podejrzewam kilka rzeczy i je wymieniałem, DHEA wśród nich nie było.
Odpowiedz
...no i w ogóle to DHEA jest raczej lepszym kandydatem na przyczynę słabego samopoczucia z powodu złej pracy nadnerczy. Kortyzol raczej wywołuje negatywne skutki, jego podnoszenie jest dość ryzykowne, DHEA ma prawie same plusy.

No i chyba właśnie znalazłem sposób na sprawdzenie, czy coś jest nie tak z nadnerczami. Jeśli one nie działają jak trzeba, DHEA leci na pysk. Suplementacja powinna dać bardzo silne i bardzo szybkie pozytywne efekty.

https://www.researchgate.net/publication...c_Disorder

o tym pisałem na stronce o nerwicy, ale przypomnę, jest hipoteza, że nerwica lękowa to właśnie efekt spadku DHEA.
Odpowiedz
Mmmm, skill w grze na pianinie wskoczył na wyższy poziom. Ale to raczej kwestia tego, że uczę się nowych rzeczy, co dość drastycznie zazwyczaj zwiększa umiejętność grania starych. Różnica wyraźna, ale czekam ciągle na poprawę umiejętności czytania nut. Pamiętam w 2020 było coś takiego, nagle zacząłem widzieć więcej, znikło "widzenie tunelowe".

Tak myślę czy jest opcja, że DHEA jakoś wpłynie na efektywność piracetamu. On bardzo mocno zależy od pracy nadnerczy, ale raczej od aldosteronu.
Odpowiedz
O

https://salimetrics.com/anxiety-disorder...vary-dhea/

im wyższy poziom DHEA, tym większe natężenie stanów lękowych. Czyli kompletnie odwrotnie niż w tym, co podałem wczoraj, chociaż tam zwracali uwagę na proporcję dhea do kortyzolu, a nie na sam poziom.
Odpowiedz
Hmm, nie wiem, czy DHEA coś robi. Fakt, że biorę pół tabletki, od jutra zaczynam całą. Wydaje mi się, że jest jakby większa zdolność do skupienia się na tym, co robię, dokończeniu zadania, ale może tylko mi się wydaje. No i nie wiadomo, czy 6 lat po okresie przydatności do spożycia to dalej jest to.

Cały czas biorę rzeczy mające poprawiać mikrokrążenie, bez żadnych widocznych efektów. Miało to wpłynąć na objaw Terry'ego, ale tu nie ma żadnych zmian ani na plus, ani na minus. Podobnie I3C, zero efektu.

Śpię bardzo dobrze, więc może jednak coś jest na plus. I3C powinien poprawić sen, poprzez zbicie estrogenów, jeśli byłyby zbyt wysoko.

Hmm... na głowie znowu całkowicie czysto. Nie wiem, czy dalej brać cynk, zaniepokoiło mnie to, co teraz po nim miałem, całkowite zawieszenie systemu, kompletnie nic nie byłem w stanie robić. Może po prostu brać 2 tabletki dziennie, zamiast 6 czy ile tam wziąłem. Wydaje mi się, że mogę go mieć bardzo mało. A, będę regularnie brał małe dawki... tzn pewnie za kilka dni całkowicie zapomnę, że chcę to robić.

Maść z kortyzolem na pewno nie miała jednorazowego działania likwidującego objaw Terry'ego, pozostałe rzeczy wymagają paru tygodni.
Odpowiedz
No, kolejna noc, gdy budzę się idealnie po tylu godzinach, po ilu powinienem, zasypiam w kilkanaście minut. Coś się naprawiło.

Tylko ten cholerny objaw Terry'ego nie chce zniknąć. On robi się raz wyraźniejszy, raz ledwo widoczny, czyli coś wpływa na jego intensywność, ale nie mogę ogarnąć, co. Obecnie jest dość mocny.

Nie wpływają na niego kombinacje z tarczycą, czyli mieszanka karbieńca, karnityny i witaminy E. Nie reaguje na suple oczyszczające i wzmacniające żyły, ani na te, które mają za zadanie zbić estrogeny.

Podniesienie poziomu kreatyny w mięśniach też niewiele zmieniło, liczyłem, że ona może wpływać na to, jak silnie potrafią się obkurczyć naczynka.

Beta bloker też nic nie robi.

Eh, żeby jakoś dało się dokładniej ustalić mechanizm. Albo chociaż zawęzić, który z 2 scenariuszy jest prawdziwy:

1. z jakiegoś niezależnego od organizmu powodu powodu występuje nadmiar czynnika rozszerzającego naczynka

2. to organizm sam rozszerza te naczynka, by uniknąć konsekwencji jakiegoś czynnika

W marskości wątroby objaw Terry'ego wynika w dużej mierze z tego, że organizm reaguje na zaburzenia. Następuje rozszerzenie w przewodzie pokarmowym (bo krew nie jest w stanie dopłynąć do wątroby), organizm interpretuje to jako zmianę ciśnienia krwi, wyrzuca do krwiobiegu substancje, które mają temu zapobiegać.

GDZIEŚ tam w środku coś się dzieje, co prowadzi w konsekwencji do tego rozszerzenia, widocznego pod płytką paznokcia. Ale co i gdzie?

Ogólnie samo ciśnienie krwi mam zbyt wysokie. Chyba, bo nie jestem pewien, na ile sprawnie działa aparat do pomiaru, no ale na pewno nie mam bardzo niskiego.

No i teraz pytanie, co jest przyczyną rozdęcia drobnych naczynek, widocznych pod płytką paznokcia

a. zbyt WYSOKIE stężenie substancji podnoszących ciśnienie krwi, przez co no... zbyt wysokie ciśnienie rozdyma te naczynka

b. zbyt NISKIE stężenie tych substancji, przez co naczynka nie są wystarczająco obkurczone

Eh, chyba przejdę się jutro i zrobię badania tarczycy.
Odpowiedz
Z dobrych wiadomości, sobie pojechałem dziś autobusem i w połowie uświadomiłem sobie, że nie było żadnych, najmniejszych stanów lękowych. Owszem, rozsądek podpowiadał, żeby nie jechać za daleko po ataku tego osłabienia dzień wcześniej, ale to rozsądek, a nie lęk.

Kminię, czy iść jutro na te badania, boję się w sumie tego tylko, że znowu wyjdzie jak ostatnio, na granicy. I nie będzie wiadomo ani w jedną, ani w drugą.

Szukam, czy nadczynność powoduje objaw, znalazłem fotki pacjentki gdzie owszem, jest:

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/32858017/

ale po pierwsze miała uszkodzenie nerek, po drugie ft4 prawie 20 przy normie do 1,7. Zmiany na paznokciach całkowicie znikły po miesiącu.

Popatrzmy, bo wypisali tam kilka przyczyn paznokci "pół na pół", które są podobne do terry'ego

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC5372161/

tutaj pojawiły się po leku przeciwgruźliczym, zaburzającym metabolizm niacyny. Również znikły bardzo szybko po zakończeniu leczenia.

Eh, nic ciekawego nie znajduję. 120 zł trzeba dać za komplet, tsh, ft3, ft4. Sporo, ale z drugiej strony, jak mam przez następne kilka lat rozkminiać, czy to tarczyca czy nie...
Odpowiedz
Aaaa, zbadam to, jedna rzecz będzie jasna, czy mogę / powinienem brać jod.
Odpowiedz
110 zł wyszło, w ogóle po tym zalaniu pokoju widzę, że zaczyna rosnąć czarna pleśń tam, gdzie wcześniej jej nie było. I są efekty, siedzę i kicham, samopoczucie też zjechało. Pamiętam kiedyś przez pleśń w ogóle prawie nie byłem w stanie funkcjonować. Cholera wie, co z tym teraz robić, kupować nowy materac? Jak w ogóle można osuszyć panele, cały pokój, gdy pada i jest duża wilgotność powietrza?
Odpowiedz
B12 pod język wcale nie lepsza.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/14616423/
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości