This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
https://imgur.com/a/AA4Sm1t

tak czytam o tym i3c, czytam, jest kilkadziesiąt chyba badań klinicznych, gdzie podali to myszom z wszczepionymi ludzkimi nowotworami. W większości przypadków efekty takie, jak na obrazku wyżej. W przypadku raka prostaty przyrost guza zmniejszył się o 78%. Ten nowotwór zabija bardzo powoli, w praktyce oznacza to, że przestaje być groźny, bo nie zdąży zabić, zanim umrze się ze starości.

https://aacrjournals.org/cancerres/artic...-Cancer-in

tu rak szyjki macicy, 19 na 25 myszy zachorowało w grupie placebo, ale tylko 2 na 25 w grupie z aktywnym lekiem. Więc nie tylko zmniejsza tempo przyrostu guza, ale też ryzyko.
Odpowiedz
O, podniesiony estrogen odpowiada za zmniejszenie syntezy kreatyny, co jest jednym z powodów, dla których kobiety mają jej nawet 80% mniej od mężczyzn. JEŚLI z jakiegoś powodu mam go podniesiony, to by wyjaśniało, skąd problemy z kreatyną.

No dobra, co ja mam do zamówienia... I3C, cysteinę w tabletkach, kwas alfa liponowy, bo się kończy, karnityna, kurkumina... hmmm... D3 w tłuszczu, bo mam tylko w proszku? Koenzym Q10. Jejku, w 2 paczkach tego nie zmieszczę, sprzedawca od I3C ma tylko to i nic więcej z interesujących mnie rzeczy. Cysteina jest u kilku osób dostępna, ale reszta rzeczy jest z ostrovitu i raczej ci od cysteiny nie będą ich mieli.

No nic, jakoś ogarnę.
Odpowiedz
Nie, serio, jedno małe badanie co prawda, ale wyszło około DZIESIĘCIOKROTNIE niższe ryzyko rozwoju nowotworu.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/16685328/

tu nowotwory skóry, co prawda nie dziesięciokrotna różnica, ale solidne dwukrotnie mniej.

Lata temu to kupiłem, bo koleżanka poleciła, mówiąc, że całkowicie pozbyła się bezsenności, obniżając estrogen.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/11591239/
Odpowiedz
Dobra, co ja tam mam na stawy... kadzidłowiec, olej z ogórecznika, olej z czarnuszki, glukozamina, chondroityna, kolagen.

Chociaż to raczej nie staw w ścisłym słowa znaczeniu, tylko najwyraźniej naderwana kiedyś struktura stabilizująca, no ale nic z tym innego nie zrobię, chirurg chyba tylko pomoże. W sensie, spać się nie dało, bo jak tylko ułożyłem się w jakiś niezbyt idealny sposób, wybudzał mnie ból. Oprócz tego gonitwa myśli. Wygląda na to, że niacyna nie pomogła. Dziwne jest to, że przy chodzeniu nie boli, tylko gdy leżę.

ALE jest ciągle poprawa, jeśli idzie o pracę mózgu, dziś jeszcze lepiej, a nie robiłem specjalnie nic nowego. Coś mi się zdaje, że B12 i kwas foliowy były tu jednak potrzebne, żeby wykorzystać do końca kreatynę. Nie było więcej kretki, nie było piracetamu, a jest lepiej.

Jutro rano powinny przyjść suple, cysteina i I3C, plus jakieś dodatki. Właśnie, ta poprawa mózgu nie jest po cysteinie, bo jej też wczoraj nie brałem.
Odpowiedz
Tak jeszcze myślę... wysoki estrogen daje bardzo dużo objawów zbliżonych do nadczynnej tarczycy. Wysoka wrażliwość na temperaturę, rozwolnienia, kto wie, ile objawów tarczycowych to tak naprawdę efekt podniesionego przez tarczycę estrogenu?

No i to też by mogło wyjaśniać, czemu mam zbliżone do tarczycy objawy, a nie reaguję zbyt mocno ani na jod, ani na rzeczy mające tarczycę wyciszać.

Zobaczymy za kilka dni, jak I3C zrobi co ma zrobić. O ile to, co kupiłem, faktycznie zawiera to, co deklaruje producent.
Odpowiedz
Cały się w kropki zrobiłem, myślałem, że to niacyna, ale utrzymuje się. Mam takie coś po tym, jak mocno się spocę, co PODOBNO może wynikać z niskiego poziomu D3. W ogóle nie swędzi, więc nie wygląda jak coś, co ma związek z histaminą.

Bot google jak wpisuję w wyszukiwanie pisze, że charakterystyczne dla tego typu reakcji (cholinergic urticaria) jest mocne swędzenie. No to zadałem pytanie, a co jeśli nie swędzi. Odpowiedział, że jeśli nie swędzi, to będzie to cholinergic urticaria, bo przy niej nie ma swędzenia jako objawu Big Grin

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12312541/

no, nawet nie podobno, faktycznie wiąże się to z niższym poziomem D3.

https://www.elsevier.es/en-revista-aller...4610002776

tutaj wyszło, że przy podobnych zaburzeniach, obniżony jest poziom miedzi.

No i jest taki myk, że histamina MOCNO wybija ze snu. Jest opcja, że nie śpię, bo temperatura podnosi mi właśnie histaminę. Kolejna rzecz, na którą może pomóc obniżenie estrogenu. A póki co kwercetyna, którą i tak obiecałem sobie, że będę brał codziennie, z uwagi na te wszystkie jej działania chroniące przed chorobami cywilizacyjnymi.

Nie mogę się nacieszyć, jak fajnie mi się podniosła koordynacja ruchu, czy przy pisaniu na klawiaturze, czy przy grze na pianinie, czy nawet przy chodzeniu. To bardzo wyraźnie czuć. Coś zrobiłem bardzo dobrze. Stawiam na kwas foliowy i B12, które dołączyły się do tego, co robiłem wcześniej.


...a cholera

https://www.benthamscience.com/article/90622

escyna ma działanie nootropowe, do tego dość silne. Działa między innymi poprzez przeciwdziałanie histaminie i serotoninie.

No dobra, z tym dość silne to trochę przesadziłem, ale wyraźnie wykrywalne. Hmmm... może być i tak, że u osób z konkretnym problemem, na przykład właśnie podniesioną serotoniną czy histaminą, działanie będzie bardzo wyraźne.

Może też być tak, że po prostu poprawia krążenie, w tym krążenie w mózgu. Muszę się temu dokładniej przyjrzeć, bo escynę brałem w 2 rzutach, po pierwszym też odczułem poprawę, tylko nie byłem pewien, od czego.
Odpowiedz
No, I3C przynajmniej śmierdzi tak, jak to kupione w 2014 czy kiedy jak to kupiłem. He. że ja pamiętam ten zapach... nic innego tak chyba nie pachnie.

Jest to, jest cysteina (zaczynam regularnie brać, bo w końcu mam w kapslach), jest acetylokarnityna.
Odpowiedz
W końcu się wyspałem. Nie jestem pewien, czy benfotiamina nie pomaga, już któryś raz widzę, że jak ją biorę, śpi się dużo lepiej. No ale to jest tak w kratkę, tak zależy od tego, czy jestem akurat mocno zmęczony, czy boli noga etc, że ciężko wyciągać wnioski co pomaga, co nie. No ale fakt, że bez jednego wybudzenia było, prawie równe 8 godzin, plus jak skowronek byłem gdy otworzyłem oczy, zazwyczaj czuję się jak rozdeptany szczur.

I3C biorę 2 dziennie. Cysteinę ile wlezie. A, no tak, acetylokarnityna. Ta, którą brałem dotychczas, to jest jeśli się nie mylę czysta forma, nie żadna sól. To się dużo słabiej przyswaja. Kto wie, czy to nie ona pomogła. No i witamina E, do której też pomału wracam.
Odpowiedz
Hmm, jeszcze myślę o E. Z nią jest tak, że mocno powstrzymuje utlenianie się kwasów tłuszczowych we krwi. Podobno, no. Jeśli tych kwasów brakuje, to może się okazać, że E będzie doskonałym lekiem na przypadłości wynikające z ich niedoboru. No i tak myślę o bezsenności, która dość szybko znikła.

https://www.sciencedirect.com/science/ar...7806001633

tutaj mamy zaburzenia snu vs proporcje kwasów tłuszczowych. Najbardziej spada oleopalmitynowy, ale parę innych też. Było już kilka badań, gdzie wykazano niedobory oleopalmitynowego u osób z bezsennością.

Co więcej, w zaburzeniach autystycznych dochodzi do właśnie bardzo mocnego niszczenia tych bardziej złożonych kwasów, jeden z powodów, dla których suplementacja dość mocno pomaga.

Kombinuję, bo miałem parę miesięcy dobrego snu i nagle się urwało. Podejrzewałem tarczycę i karnitynę, ale nie pomagała ani ona, ani karbieniec. Za to powrót do E powiązał się z bardzo dobrą nocą. No i co prawda E pomaga też na tarczycę, ale jakby to o to chodziło, karbieniec i karnityna powinny być skuteczniejsze. Ostatnio nie brałem E, bo nadmiar jakby nie patrzeć jest szkodliwy, za to brałem karnitynę i piłem ten cholerny karbieniec na zmianę z męczennicą.

No, jest też opcja, że po prostu minęły problemy wywołane kwasem foliowym. Tylko że gorzej było już wcześniej, zanim zacząłem go brać.

...albo że działa I3C.

Chondroityna, glukozamina, kadzidlowiec, to jeszcze było obecne w dzień przed dobrze przespaną nocą.

No nic, brać, obserwować.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 52 gości