This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
Kwas borowy CHYBA działa. W sensie, jest cały czas w miarę dobrze, nie super hiper, ale lepiej. Próbuję cały czas ogarnąć, czy ta nagła poprawa kilka dni temu wynikała z niego, czy może z czegoś innego, co wtedy zrobiłem. No ale ciągle jest OK. Nie ma jednak fajerwerków. Eh, szkoda, że nie mam pod ręką takiego narzędzia jak kilkanaście lat temu, gdy po prostu mierzyłem tętno podczas wysiłku.

Odczucie jest jak po kreatynie trochę, tyle, że nie biorę kreatyny ostatnio. Coś mi lekko podkręciło komórki nerwowe. To chyba ma trochę związek z gospodarką wapniem, bo po wapniu też miewałem takie chwilowe poprawy, a bor mocno to reguluje, jest wręcz niezbędny.

Dziś spróbuję więcej choliny. Łeb póki co nie boli, wczoraj tylko i przestał jakoś 2 godziny po cholinie, ale też nie wiadomo, czy dzięki niej, czy pomimo.
Odpowiedz
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...7#pid12557

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...5#pid13005

No i dziś znowu, idę i aż muszę się powstrzymywać, żeby nie zacząć biec, taka lekkość w nogach. Zobaczmy, czy coś się będzie pokrywać.

Marzec.

Tauryna - pokrywa się, wczoraj sporo jej zjadłem.

Wapń - nie pokrywa się, ALE bor zwiększa wykorzystanie wapnia

Tyrozyna, tryptofan - hmmm... wziąłem dużą dawkę tryptofanu, ale to było kilka dni temu. Nie pokrywa się.

Aaaaaaa, całą rozpiskę zrobiłem tego, co brałem przed tą poprawą

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...2#pid12542


OK. kwercetyna, bor, cholina. Witamina B5, która bardzo mocno zwiększa wykorzystanie choliny. Mumio.

No to teraz maj. 23 pojawiło się odczucie lekkości, 21 miałem mocną poprawę działania mózgu.

Z rzeczy, które mogłyby się powtarzać... 20 pisałem, że bardzo ważny jest bor, ale nie napisałem, że do niego wracam.

16 brałem trochę choliny. I tyle.

OK, wychodzi na to, że poprawa w maju to efekt równocześnie kreatyny (poprawa pracy mózgu) i treningu biegowego (odczucie lekkości w nogach).

Myślę, że to gdzieś zahacza o wapń, jako że objaw Terry'ego tez jest częściowo zależny od jonów wapnia, w niewielkim stopniu, ale jest. Kreatyna wymaga go do aktywacji na poziomie komórki, jest nawet to znane zjawisko, że po piracetamie ludzie "widzą więcej kolorów", ale tylko, gdy jednocześnie z nim wezmą wapń.

Czyli bor zwiększa wykorzystanie wapnia, kreatyna po prostu uzupełnia poziom kreatyny na poziomie komórki nerwowej, a także na poziomie mięśni wyściełających naczynia krwionośne. I tyle.

Otwartym pytaniem jest, dlaczego brakuje mi kreatyny w komórkach, a także dlaczego wapń nie działa jak trzeba, u zdrowej osoby jego większe dawki nie spowodują żadnej reakcji. Jestem pewien, że odpowiedź na to pytanie byłaby też odpowiedzią na pytanie o przyczynę paznokci Terry'ego.

Wróć, jeszcze jedna rzecz. Karbieniec. Był obecny w 2 przypadkach. W trzecim były regularnie brane inne rzeczy wyciszające tarczycę.
Odpowiedz
Konrados, może bot wyśledzi, jaki jest poziom choliny w nadczynnej tarczycy? Ale we krwi, nie w mózgu, za cholerę nie mogę tego znaleźć. W mózgu wiem, że jest obniżony.

Ogólnie widzę to tak, że okresy poprawy są po tym, jak robię coś, co obniża aktywność hormonów tarczycy, ale równocześnie robię też coś jeszcze. Może obniżam estrogeny brokułami, może podnoszę poziom choliny / acetylocholiny.

Cholera no... nie bardzo chce mi się wierzyć, że to tarczyca. Dziwne by było, żeby przez te wszystkie lata była idealnie tak lekko nadaktywna, by wywołać objaw Terry'ego, ale nie na tyle, by zmienić jakiekolwiek inne parametry krwi, takie jak cholesterol, albo żeby wywołać nie wiem, rozwolnienia, chudnięcie, tego typu klasyczne objawy. I co więcej, w badaniach krwi hormony wyszły idealnie pośrodku normy.

Owszem, jest mi za gorąco w nocy, owszem, za mocno się pocę. No i stany lękowe. Ale to tyle.
Odpowiedz
Niestety skończył mi się już darmowy chatgpt plus, najlepsze co dostępne teraz za darmo to chyba Claude Sonnet z ustawionym myśleniem na maksa.
https://claude.ai/share/979fdeca-9b78-42...9813012854
Odpowiedz
no, czyli nic ciekawego nie powiedział, wnioski że będzie spadać przy nadczynnej, bo rośnie przy niedoczynnej są bardzo mocno na wyrost.

No nic, szukam dalej. Przy założeniu, że to nadaktywna tarczyca odpowiada za dużą część objawów, ideałem byłoby równoległe jej wyciszanie i uzupełnianie tego, co spada w czasie nadaktywności. Ewentualnie ingerencja w to, co jest przez nią zmieniane, np we wzrost estrogenu.

Jeśli to nie tarczyca, tylko coś, co daje podobne objawy, wypadałoby znaleźć, jaki konkretnie mechanizm w nadczynności odpowiada za objaw Terry'ego. Znowu, może to być estrogen, ale może być coś innego.

Przejrzałem grupę dla tranzystorów, tylko kilka fotek paznokci osób na estrogenie, ale nie ma tam żadnych zmian, ani zaniku obłączków, ani objawu terry'ego.
Odpowiedz
...sobie stopę rozwaliłem, akurat jak sąsiadka napisała, że zwolnienie dostała z powodu bólu stopy, to mi wysiadł achilles. Bez żadnego wyraźnego powodu, nie biegałem, nie skakałem, nie chodziłem więcej niż zwykle. Starość.

Bor najwyraźniej pomaga na pracę mózgu, są efekty i to dość wyraźne. Jeszcze do tego brałem selen, ale on nie powinien nic robić.

Jest jeszcze opcja, że to olejki eteryczne. Na głowie nie jest całkowicie czysto, ale dużo lepiej, niż przez ostatni miesiąc. Jeśli prawdą jest to, co piszą po redditach, że jedną z głównych przyczyn łojotokowego zapalenia skóry jest przerost drożdżakowych w jelitach, a suplementy przeciwgrzybicze, działające tylko na poziomie jelit, nie przenikające do krwi i do skóry głowy, likwidują objawy, to ten mechanizm byłby też najbardziej logicznym rozwiązaniem u mnie, olejki wybiły coś w jelitach i stąd poprawa.

Tyle, że tacy goście jelitowi prawie zawsze prowadzą do zaburzeń funkcjonowania mózgu, poprzez najzwyklejsze w świecie zatrucie, albo przez chroniczny stan zapalny. No ale to mniej prawdopodobne, objawy zatrucia czy stanów zapalnych są nieco inne. No i ja te olejki brałem chyba już po poprawie... musiałbym sprawdzić... tak, parę dni po.

no OK, wstępnie to wygląda tak. Kreatyna powoduje bardzo dużą poprawę. Bor powoduje sporą poprawę, która na dodatek jest odczuwalna w identyczny sposób.

Wniosek, mechanizm poprawy jest zapewne ten sam, a te dwie substancje po prostu inaczej na niego wpływają. Tak kompletnie z czapy, pewnie to nie to, ale taki mechanizm mi do głowy przychodzi, komórki nerwowe nie przekazują odpowiednio sygnałów, z powodu zaburzenia gospodarki wapniem. Bor poprawia tę gospodarkę, stąd poprawa. Kreatyna jej raczej nie rusza, ale komórki nerwowe pracują lepiej, pomimo otrzymywania słabych sygnałów.

Tego typu możliwych scenariuszy mogą być setki, tysiące.

No nic, mam przynajmniej 2 rzeczy, 2 kawałki układanki.

Pewne jest, że kreatyny brakuje w organizmie, na pewno istnieje u mnie mechanizm który utrudnia syntezę lub zwiększa zużycie.

Gdzie tu wstawić bor... cholera wie, czy go brakuje, czy idzie o jego wpływ na wapń i D3, czy na to, że potrafi zbić estrogen o połowę.
Odpowiedz
Odkopię stary koenzym Q10, niestety w proszku, słabiej przyswajalny, no ale zawsze to coś, trochę oleju z ogórecznika do niego wypiję.

Koenzym to jedna z rzeczy, które znikają z organizmu podczas okresów nadczynności. Dalej kompletnie nie jestem do tego przekonany, bo powinien spaść również (między innymi) cholesterol, a ten mam podniesiony. No i co, spada poziom tylko niektórych substancji, a inne zostają jak trzeba? Bez sensu.

No ale fakt, że odkąd dbam o regularne branie karnityny, znikły stany lękowe, znikła bezsenność. Fakt, że okresy poprawy zawsze pokrywały się z suplami, które wyciszają tarczycę, tak te dwa duże w 2010 i w 2020, jak i te co ostatnio śledziłem.

Zostaje tylko problem objawu Terry'ego, który ma tylko kilka możliwych przyczyn i wyeliminowałem wszystkie z tych znanych, oprócz właśnie tarczycy. A problem jest w tym, że on nie znika ani po karnitynie, ani po ziołach przeciw nadczynności. Jakby znikł, sprawa byłaby jasna. Ale cholera, nie znika no. Albo robię to za słabo, albo u mnie jest przyczyna spoza listy opisanych w literaturze medycznej.

...no chciałem napisać, że zaczynam brać Q10, a okazało się, że zostały 2 ostatnie tabletki. Eh, zamówię to. Przy nadczynności to jest absolutnie niezbędna rzecz, co prawda nie mam pewności, czy mam nadczynność, ale to jest niewielki koszt, a duże potencjalne zyski.

Poprawa działania mózgu coraz wyraźniejsza. No, bor robi robotę, ewentualnie selen, ale stawiam na bor.
Odpowiedz
...przypomniało mi się, skakałem przez dość szeroki strumień i ledwo ledwo złapałem drugi brzeg, musiałem mocno tam stopami pracować żeby nie wpaść do wody. Wtedy musiałem sobie naciągnąć.

Z dnia na dzień jest nieco lepiej i lepiej, jeśli idzie o sprawność mózgu, te odczucia kontroli ruchu i wysycenia szczegółami, gdy patrzę. Nie ma jak tego obiektywnie zmierzyć, ale czuję wyraźnie. Musi być, że to bor, bo co innego. Selen ewentualnie, bo on też powoli wysyca i długo zostaje, jego też długo nie brałem.
Odpowiedz
Odstawiam olejki, zaczynam cysteinę. Zapalenie skóry wróciło, nie takie mocne, ale wróciło.
Odpowiedz
Oooo, jest. Kiedyś szukałem i nie mogłem znaleźć. Albo znalazłem i zapomniałem...

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/18083505/

Karbieniec i jego wpływ na nadczynność u ludzi, nie u szczurów. Jezu, pacjenci dostali tam... 20 ml naparu? No tak czy tak, zmienił się poziom hormonów w moczu, ale poza tym nic nie drgnęło.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23247973/

tu są ładne wyniki, ale po niemiecku szprechają.

Szukam czegoś, gdzie podali ludziom napar i był mierzalny efekt, chcę sprawdzić, jakie dawki i jak często brali pacjenci. No ale nie ma, tylko jakieś tabletki.

Jeszcze żeby dało się jakoś porównać ile jest w tej tabletce, a ile w naparze, no ale nijak się tego nie wyciągnie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 10 gości