This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
W objawie Terry'ego nie napisał nic ciekawego, pominął dwie najmocniejsze hipotezy, mianowicie wzrost poziomu estrogenów i wzrost stężenia tlenków azotu. Pominął bardzo często wymienianą nadczynność tarczycy. Wielki krok w tył, jeśli idzie o pisaninę bota.

W obłączkach też żadnych konkretów.
Odpowiedz
A zwykły chatgpt z wydłużonym myśleniem wymienił nadczynność tarczycy.
https://chatgpt.com/share/6a202424-5ea0-...3ad3651b42
Odpowiedz
No i teraz pojawia się pytanie, czy piracetam pogłębia niedobór choliny, czy wprost przeciwnie, sprawia, że znikają jego objawy? Bo ogólnie jego działanie to zwiększenie wykorzystania acetylocholiny w mózgu, a więc z jednej strony, jest ona wykorzystywana, dlatego między innymi poprawia się pamięć. Z drugiej, cholina szybciej znika.

Zeżarłem go i znowu mam zawieszkę, taką, że nie chce mi się nawet siedzieć przy kompie, najchętniej położyłbym się i patrzył w sufit.

Te okresy "zawieszenia" to mój największy problem i znalezienie przyczyny chyba najwięcej by zmieniło na plus.

No kurde... ile może być tych przyczyn. Wolne rodniki? Niski kortyzol? Cukier? Ciśnienie krwi? Serce? Dopamina? Nie ma tego zbyt dużo.

Na pewno w takim stanie nie wsiadłbym za kierownicę, to nie jest jakieś takie zwykłe lenistwo, ale dosłownie odcięcie.

Hmm... spróbuję tyrozyny.

No i w ogóle to nie jest coś, co pojawiło się niedawno, "zawsze" miałem takie okresy. Nie ma więc raczej związku czy z obłączkami, czy z objawem Terry'ego. Raczej, bo jest opcja, że to jakaś wada wrodzona, która nie dawała dużych objawów póki byłem młody, wiele jest takich wad genetycznych, mija okres dojrzewania, uspokajają się hormony i nagle zaczyna się dziać coś nie tak.
Odpowiedz
subzero napisał(a):Czy piracetam pogłębia niedobór choliny?

chatgpt 5.5 thinking napisał(a):Raczej **nie ma dobrych dowodów, że piracetam “pogłębia niedobór choliny” w sensie ogólnoustrojowego niedoboru składnika odżywczego**.

To, co jest prawdopodobne: piracetam **moduluje układ cholinergiczny** w mózgu, czyli może wpływać na działanie acetylocholiny. Przeglądy opisują, że piracetam oddziałuje m.in. na transmisję cholinergiczną i glutaminergiczną, ale mechanizm nie jest w pełni jasny. ([Europe PMC][1])

W badaniu na szczurach piracetam samodzielnie **zwiększał zawartość choliny w hipokampie o 88%** i **miał tendencję do obniżania acetylocholiny o 19%**, bez mierzalnych zmian w innych badanych obszarach mózgu. To sugeruje lokalny wpływ na metabolizm/obrót acetylocholiny, ale **nie dowodzi, że “zużywa choline” i powoduje niedobór u ludzi**. ([PubMed][2])

Praktycznie: jeżeli po piracetamie pojawiają się bóle głowy, napięcie, drażliwość albo “brain fog”, część osób interpretuje to jako “za mało choliny”, ale to jest w dużej mierze hipoteza/anegdota, nie pewny marker niedoboru. Prawdziwy niedobór choliny częściej wiąże się z problemami wątroby i mięśni, a zapotrzebowanie zależy m.in. od diety, płci, ciąży/laktacji, folianów/B12 i genetyki. ([Biuro Suplementów Dietetycznych][3])

Nie dorzucałbym automatycznie wysokich dawek choliny “na wszelki wypadek”. Górny tolerowany poziom spożycia dla dorosłych to **3500 mg/dzień**, a wysokie dawki mogą powodować rybi zapach ciała, wymioty, potliwość/ślinienie, spadek ciśnienia i potencjalnie problemy wątrobowe. ([Biuro Suplementów Dietetycznych][3])

Ważniejsze bezpieczeństwo przy piracetamie: uważa się na choroby nerek i ryzyko krwawień, bo oficjalna charakterystyka produktu zaleca dostosowanie dawki przy niewydolności nerek i ostrożność przy krwawieniach, lekach przeciwkrzepliwych/przeciwpłytkowych oraz przed zabiegami. ([Medicines.org.uk][4])

Czyli: **piracetam może “obciążać”/modulować układ cholinergiczny funkcjonalnie, ale nie ma solidnych danych, że sam pogłębia kliniczny niedobór choliny.** Jeśli masz potwierdzony niedobór albo objawy po piracetamie, sensowniejsze jest sprawdzenie diety, wątroby/mięśni i leków niż zakładanie, że problemem na pewno jest choline.

[1]: https://europepmc.org/articles/pmc674172...hatgpt.com "Piracetam: a review of pharmacological properties and ..."
[2]: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/7301036/...hatgpt.com "Profound effects of combining choline and piracetam on ..."
[3]: https://ods.od.nih.gov/factsheets/Cholin...fessional/ "
Choline - Health Professional Fact Sheet
"
[4]: https://www.medicines.org.uk/emc/product/101129/smpc "Nootropil 800 mg film-coated tablets - Summary of Product Characteristics (SmPC) - (emc) | 101129"
Odpowiedz
No i napisał w sumie, że przyczyny są nieznane. Faktem jest, że jak ludzie dołożą cholinę do diety, przestaje ich po piracetamie boleć głowa. Faktem jest, że cholina w mózgu reguluje przepływ krwi, a to od przepływu krwi zależą ataki migrenowe.

A, co do tych okresów zmęczenia, przypomniało mi się, że ostatnio sodę parę razy zjadłem. I to już też kiedyś zaobserwowałem, że po niej mam takie odloty, chociaż bardziej nie zmęczenie, a rozkojarzenie.

Hmm, no na reddicie piszą, że po piracetamie czują się bardzo mocno zmęczeni, jeśli zapomną choliny.
Odpowiedz
Patrzę na artykuł, gdzie mierzyli jak szybko po spożyciu źródeł choliny rośnie jej poziom we krwi. No i max jest po 4 godzinach, niezależnie od rodzaju. Zjadłem jej całkiem sporo, ale hmm... godzinę temu? Jakoś tak. Czyli efekty powinny stopniowo narastać.

Za cholerę nie da się tego randomizować, w sensie, te okresy osłabienia pojawiają się i znikają, przez godzinę jestem jak zombie, a potem jak nowo narodzony, bez żadnych supli ani nic.
Odpowiedz
Matka ma rozwolnienie po cysteinie, nawet 300 mg powoduje biegunkę, jak nie dałem to przestała mieć, więc to na pewno od cysteiny... jakieś pomysły?
Odpowiedz
może alergia, wtedy nic nie zrobisz, podobno n-acetylocysteina potrafi czasem wywołać alergię, ale sprawdź czy też pokarmową, wywoływała zdaje się przy wlewach. Zwykła cysteina będzie wtedy działać jak trzeba, tylko ona słabiej się przyswaja.

Może być tak, że bakterie jelitowe dostają za dużo siarki. Ale no... 300 mg? za mało, żeby dać taki efekt.
Odpowiedz
Jest jeszcze ten myk, ze cysteina wymaga molibdenu do prawidłowych przemian, ale to raczej nie byłoby objawów jelitowych po niewielkich dawkach, prędzej jakby jakieś skórne były po większych, tak ludzie opisywali reakcję na cysteinę zanim uzupełnili molibden. Ale ile w tym prawdy, cholera wie.

Właśnie, też troszkę molibdenu wezmę.

Nie wiem, może zmuszę się, żeby jakiś czas codziennie jeść bogate źródła choliny. Do tego witaminę B5, która jest niezbędna do zamiany w acetylocholinę, a wysokie dawki mogą te przemiany wymusić.

Zdaje się, że cholina pomagała mi na pamięć w przeszłości, więc nawet jeśli nie działała na inne rzeczy, byłby to pośrednio dowód na to, że jej brakuje. Ale to trochę też palcem po wodzie było pisane, raz wydawało mi się, że pomaga, drugi raz, że nie. Łapię się ostatnio na tym, że nie pamiętam absolutnie podstawowych rzeczy, jak nazwa jakiegoś przedmiotu czy miejsca.

Gdzieś tam jest zależność, to, że pomaga mi kreatyna, że problemy z pamięcią zdają się ustępować po cholinie, to gdzieś się pewnie łączy. Ale czy jedno wynika z drugiego (jeśli tak, to które z którego), czy może mają wspólną przyczynę gdzieś indziej, cholera wie.

No i jest to z przeszłości, gdy znikł objaw terry'ego i podejrzewałem, że to wynik cysteiny. Jak już o cysteinie mowa, to po całości. Cały czas myślę, czy może być  jakiś mechanizm, który by za tym stał i niewiele mi do głowy przychodzi. Niby cysteina wzmacnia odporność, reguluje florę jelitową, a zaburzenia flory są jedną z przyczyn objawu w marskości, ale też nie wierzę, żebym przez ileś lat miał zaburzoną.

Oooo.. może mocno wzmacniać wątrobę. A to sprawność wątroby odpowiada za usuwanie estrogenu.

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC9496499/

Hah, tylko że tu wstrzykiwali. No ale... cysteina wyleczyła nadczynność tarczycy. Dosłownie. Nie tylko ogarnęła zmiany w mięśniu serca, ale też obniżyła poziom t3 i t4 prawie do wartości zdrowych zwierząt.

No dobra, zobaczę od jutra z cysteiną. Tylko no... to trzeba jednak kupić w kapslach w osłonkach. Wyjdzie ze 2 razy drożej, ale lepiej tak, niż kupić w proszku i potem stoi trzeci rok.

Zobaczę, czy gdzieś jest przystępne cenowo i3c, jak u tego samego sprzedawcy będzie cysteina, zastanowię się.
Odpowiedz
70 mg molibdenianu amonu, około 30 mg molibdenu. Rozpuszczam w 200 ml wody. 15 mg na 100 ml, 150 mcg na ml. Bardzo niedokładnie, bo waga przy tak małych wartościach przekłamuje.

...eh, miałem iść spać godzinę temu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 7 gości