Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Poprawka, zakwasy na udach jednak są, nie na czwórkach, ale u mnie czwórki są silniejsze od przywodzących, co zresztą jest przyczyną problemów. Takie nierówne proporcje siły mięśni prowadzą do niewłaściwego prowadzenia rzepki kolanowej, miałem na to ćwiczyć, ale komu by się chciało.
No i teraz kminię, czy to, co zrobiłem było lepsze dla stawów, czy gorsze. Wyszedłem z założenia, że niezależnie czy robię przysiad w sekundę, czy w 3 sekundy, ogólna energia spalona przez mięsień będzie taka sama. Ale w pierwszym przypadku będzie 3 razy wyższa w jednostce czasu.
Co TEORETYCZNIE oznacza, że wykonując ruch 2 razy szybciej, obciążam mięsień taką samą pracą, jakbym wykonywał z 2 razy większym obciążeniem!
Co jest bardziej szkodliwe dla stawu, te powiedzmy 70 kg powolnego ruchu, czy 35 kg dwa razy szybszego?
Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Oliwa z oliwek. Ona może jakoś wpływać na poziom hormonów, a sporo o niej czytałem przed 2010 i często radzono mi ją pić.
https://www.researchgate.net/publication...ed_runners
ktoś to tutaj badał, ale znowu z dziwnego kraju. G1 i G2 dostawali oliwę z oliwek, G3 nie. Różnica w poziomie teścia... dwukrotna. Dosłownie. Ale faktem jest, że to osoby ćwiczące, nie mierzyli też estrogenów. No i kraj, w którym to badanie wykonano...
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23472458/
znowu jakiś kraj ósmego świata, no tutaj już nie trenujący, znowu teść skoczył. Znowu nie sprawdzono estrogenów.
W pierwszym badaniu użyto 20 ml oleju, w drugim 25 gramów.
No nic, mam akurat jeszcze trochę oleju, właśnie sprawdziłem, nie zepsuł się. Z cytryną, całkiem smaczny.
No i czosnek. Mogłem go brać, chyba nawet pisałem w 2010, że biorę? A tak, wpis z 21 maja:
"Co pojawiło się w terapii - duże dawki czosnku (rozluźnia ścianki tętnic i ogólnie jest zdrowy), staram się rzetelnie brać zarówno omega 3, jak i witaminę D, do tego z uwagi na problem ze stopą regularnie uzupełniam wapń. No i oczywiście większe dawki B complex."
20 maja, dzień wcześniej, pisałem o brokułach. 3 czerwca już było mega.
Nie mogę konkretnie o wpływie na poziom estrogenów u mężczyzny, ale jest takie coś
https://www.ijwhr.net/pdf/pdf_IJWHR_12.pdf
czosnek miał podobne działanie, jak blokery estrogenów i aromatazy. Co warto jeszcze raz podkreślić, miał działanie prawie tak silne, jak leki stosowane w medycynie w celu obniżenia poziomu estrogenów.
Hummmmm... no trzyma się to kupy.
Liczba postów: 286
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Muszę kupić glicynę i cysteinę, najlepiej od jednego sprzedawcy na allegro, byłaby tańsza przesyłka, znasz kogoś kto sprzedaje to i to?
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Ostrovit? Dawno cysteiny nie kupowałem to nie wiem, ale jak biorę jakieś aminokwasy to z ostrovitu, chyba że konkurencja ma dużo taniej.
https://brieflands.com/journals/zjrms/articles/1174
jest na szczurach, wpływ telefonu komórkowego na poziom hormonów (teścia etc), ale też badali efekt ochronny czosnku.
Dość mocno spada estrogen, teść lekko obniżony w grupie, która dostała tylko czosnek, ale znacznie wyżej w grupach, które dostały czosnek i promieniowanie w porównaniu do grupy, która dostała tylko promienie.
No, czyli czosnek podniósł teścia, obniżył estrogen, nie bardzo mocno, ale wyraźnie.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
O, jeszcze takie coś. Są te badania, gdzie czosnek cofnął zmiany w układzie krążenia w marskości wątroby, te zmiany, które zapewne odpowiadają za objaw Terry'ego. No i tam do końca nikt nie wie, jak to zadziałało, jaki mechanizm miał miejsce.
A może... obniżyło estrogen? Może oryginalna hipoteza Terry'ego (chyba to jego było), że objaw wynika z zaburzenia równowagi estrogenów i androgenów jest prawdziwa? Na pewno problemem jest zbyt wysoki poziom tlenków azotu, ale to połączenie kilku czynników. Do tej pory znalazłem dwa, tlenki i zablokowanie żyły wrotnej, powoli przekonuję się, że estrogeny to trzeci z nich.
Liczba postów: 286
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Nie kalkuluje się to, taniej będzie kupić na 2 wysyłki, aż taka różnica w cenie, no nic, trudno. 1 kg glicyny i 250 gramów cysteiny kupię... zastanawia mnie czy cysteina, podobnie jak chlorek magnezu 6 wodny nie wchłania wody z otoczenia, bo inaczej wygląda po późniejszym stosowaniu, a zawsze suchą łyżeczką odmierzam...
Matce zrobił się mały kamyczek w nerce, jakieś rady? Poradziłem jej całkowicie odstawić mięso i witaminę C, gdzieś się naczytała, że palacze powinni to brać i kupuje w aptece 1000 mg kapsułki... na razie objawów 0, ale jak się pojawią to będzie nieciekawie.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kamienie w końcu znikają, jeśli CAŁKOWICIE zniweluje się czynniki, które prowadzą do ich powstania. Witamina C tak z 200 mg absolutnie wystarczy, 1000 to już czynnik ryzyka, pić dużo wody, jeść mniej mięsa. Jest coś takiego jak "jewish stone" i jest sporo badań, gdzie stosowanie tego rozpuszczało kamienie. Ale co to dokładnie jest, gdzie kupić, jak stosować, tego już nie wiem.
Na pewno kilograma glicyny potrzebujesz? Zużyjesz to? Ze dwa lata temu kupiłem 250 gramów i mam ciągle połowę, a jeszcze matuli dawałem jak nie mogła zasnąć.
Co do snu, idealnie się spało, pierwszy raz od kilku dni. A wziąłem zarówno D3, jak i kwas foliowy. Wczoraj wziąłem też cały zestaw różnych rzeczy, B2, benfo, biotynę, 20k witaminy A, podejrzewam, że coś z tego zneutralizowało działanie D3. Psychicznie też jest dzisiaj dużo lepiej.
Albo to, że codziennie jem brokuła, plus wczoraj bardzo dużą dawkę czosnku w tabletkach. Wysoki poziom estrogenów powoduje bezsenność.
Liczba postów: 286
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
Tak, potrzebuje, ja za to zjadłem już dobre 2 kg, no nie licząc tego co dawałem tam ojcu kilka razy.
Liczba postów: 329
Liczba wątków: 8
Dołączył: Dec 2020
Reputacja:
13
(05-08-2026, 09:01 PM)tomakin napisał(a): O, jeszcze takie coś. Są te badania, gdzie czosnek cofnął zmiany w układzie krążenia w marskości wątroby, te zmiany, które zapewne odpowiadają za objaw Terry'ego. No i tam do końca nikt nie wie, jak to zadziałało, jaki mechanizm miał miejsce.
A może... obniżyło estrogen? Może oryginalna hipoteza Terry'ego (chyba to jego było), że objaw wynika z zaburzenia równowagi estrogenów i androgenów jest prawdziwa? Na pewno problemem jest zbyt wysoki poziom tlenków azotu, ale to połączenie kilku czynników. Do tej pory znalazłem dwa, tlenki i zablokowanie żyły wrotnej, powoli przekonuję się, że estrogeny to trzeci z nich.
Ostatnio staram się jeść 2 ząbki czosnku codziennie, ale gdy wiem, że idę między ludzi, to nie jem. A przynajmniej gdy wiem, że będę musiał rozmawiać z nimi, np. jako ochroniarz twarzą w twarz. Albo na treningu karate oddychając mocno przy partnerze.
Ale, że ostatni miesiąc nie miałem prawie kontaktu z ludźmi to żarłem codziennie. I teraz pytanie, czy takie ilości nie są szkodliwe.
Pamiętam, że około 40 lat temu jak zaczynałem przygodę z wegetarianizmem - czytałem, że trzeba unikać czosnku i cebuli, bo on jest super i zabija jakieś tam gówniane rzeczy u ludzi, którzy jedzą mięso, ale może być problematyczny przy wegetariańskiej diecie.
Oczywiście nie stosowałem się do tego i żarłem czosnek i cebulę kiedy tylko miałem okazję.
Ale teraz jem to znacznie regularniej, więc musiałbym faktycznie pogrzebać za jakimiś badaniami na ten temat.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Praktycznie wszystkie badania mówią, że jest zdrowy. Niby część właściwości może wynikać z tego, że koryguje konsekwencje złej diety, ale nie wierzę, żeby faktycznie mógł zaszkodzić, a jeśli już, to pewnie w niewykrywalnym stopniu. Coś jakieś pojedyncze rzeczy pamiętam, że w jakiejś egzotycznej chorobie pogarszał stan, no ale to właśnie jakieś egzotyki muszą być.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kupiłem oliwę z białą truflą, nie wiem, czy to ta trufla, czy wypicie łyżeczki na prawie pusty żołądek, co prowokuje wyrzut żółci, czy jeszcze coś innego z diety albo i nie z diety, ale zrobiła się kolka jakaś, cholernie bolesna. Pamiętam dawno temu miałem takie coś, idealnie w tym samym miejscu bolało, zapchane przewody żółciowe musiały być, bo zrobiłem wtedy kupę na biało, potem USG nie wykazało kamieni żółciowych, ale były jakieś zmiany, przewód wygięty czy coś. Znikło na kolejnym USG.
Chyba muszę regularniej ogarnąć taurynę. To jedyny suplement, który faktycznie chroni przed kamieniami żółciowymi. Tylko że z kolei może podnosić estrogeny, no ale trudno, przeżyję. Zmniejsza ryzyko parkinsonizmu, co w moim przypadku jest dość istotne.
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20153000/
czosnek i cebula cofają kamienie u myszy, w niewielkim oczywiście stopniu, ale cofają. Co więcej, cebula działa nawet gotowana. No to zacznę znowu chyba cebulową regularnie robić, całkiem niezła mi wychodzi.
Przestało boleć na tyle, że mogę spokojnie usiąść przed kompem, ale nie na tyle, żeby zasnąć, no to nie idę na razie spać.
No i coś wczoraj dobrze zrobiłem. Całe dzień było lepiej, lżejszy krok, to odczucie wyostrzenia wzroku, teraz nawet mam to dziwne odczucie przy pisaniu na klawiaturze, jakby większej kontroli. Nie wiem, czy czosnek, czy witaminy które też wziąłem, muszę kiedyś porządnie ten czosnek przetestować, bo już parę razy zauważyłem takie okresy poprawy po nim.
|