This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
(04-03-2026, 11:54 AM)tomakin napisał(a): Właśnie się dowiedziałem, że istnieje słowo domyślałem, w sensie, przemyślałem, domyślałem, vici. Brzmi jak jakiś język choroby umysłowej.

Wziąłem niedawno D3, wróciły skurcze, które ostatnio znikły. W sensie, to już wiadomo, że wynikają z braku magnezu. Może kreatyna i spółka umożliwią mi jego przyswojenie i zmagazynowanie wewnątrz komórek?

Ta, ale masz np. "on wymyślił", a nie "on wymyślał" czy jakby to tam było w tej wersji.
Odpowiedz
No, zespół niespokojnych nóg znikł po żelazie. Był prawie codziennie przez jakiś czas, teraz od kilku dni nie ma w ogóle. Bardzo dobry sygnał, bo zazwyczaj żelazo nie pomagało tak szybko. Czyli jest transportowane w te miejsca, gdzie trzeba, wykorzystywane jak trzeba. Wcześniej nie było.

Ze złych wiadomości, to cholerne pęknięcie dolnej wargi wróciło. Może też poprawi się po żelazie, jak poziom podniesie się nieco bardziej. To trochę wygląda tak, jakby te suple, które brałem na metylację, wymusiły tworzenie krwinek, co szybko zużywa zasoby żelaza i wyciąga je z tkanek. To by tłumaczyło nawrót zespołu. Ale wysycanie trochę trwa, kobiety jak sobie leczą anemię to czasem ponad rok zajmuje. Moja ex próbuje podnieść ferrytynę już któryś rok z rzędu, bez szczególnie spektakularnych efektów. Jak leczyli suplementami zespół, też trwało to bardzo długo.

No nic, brać żelazo co drugi dzień, bo to minimalizuje skutki uboczne, przy zachowaniu takiego przyswajania jak przy braniu codziennie, czekać. I jest bardzo duża szansa, że okresy osłabienia i ogólne lenistwo trochę się chociaż poprawią. Jeśli zespół niespokojnych nóg jest objawem niedoboru żelaza w tkankach, to MUSI mu towarzyszyć zmęczenie wywołane tym niedoborem. Podobnie pęknięcie wargi, które również jest opisywane jako powikłanie niedoboru.
Odpowiedz
A napiszę przekornie, że Wesołych Świąt Wielkanocnych dla wszystkich. Zdrowych i smacznych obłączków.
Odpowiedz
A czemu przekornie?

Na grupach przewija się czasem, że picie dużej ilości elektrolitów (w praktyce po prostu picie) przeciwdziała temu odczuciu zmęczenia po żelazie.

Da się coś z tego wyciągnąć? Jaki proces metaboliczny jednocześnie sprawia, że człowiek jest mocno zmęczony, oraz zostaje zatrzymany, gdy zwiększa się wysycenie organizmu wodą? Tylko jeden przychodzi mi do głowy, niedociśnienie. Ale mierzyłem i wszystko jest z tym OK, przynajmniej u mnie.

Hmm, a może żelazo w nadmiarze wpływa jakoś na ciśnienie śródczaszkowe, albo rozszerza niektóre naczynka, zwęża inne, dając w rezultacie taki sam efekt, jak niedociśnienie, ale w pomiarach wszystko będzie OK?

Ja jestem ciągle przesuszony, ale tu bym prędzej podejrzewał początki cukrzycy, to daje takie objawy, a cukier mam rano wywalony zazwyczaj lekko poza skalę.
Odpowiedz
A bo na przekór merytoryczności tego tematu zachciało mi się napisać coś głupiego.
Odpowiedz
90% tego tematu to głupie rzeczy Big Grin
Odpowiedz
Zwiększyłem wczoraj kreatynę i dziś znowu jest lepiej. Zastanawiam się teraz, jak można wybadać, które kwasy tłuszczowe będą spadać przy nieprawidłowej metylacji. Zakładam, że mam z metylacją problemy, bez dowodu, ale dużo na to wskazuje. Mam też łojotokowe zapalenie skóry, które mocno wiąże się z niedoborem konkretnych form omega 6. Nie musi się jednak tak na 100% z nimi wiązać, to ma bardzo wiele przyczyn. No i suplementacja nie przynosiła u mnie poprawy.

Zablokowanie metylacji nie wywołuje takich zmian skórnych, nie widać ich u osób z niedoborem B12, który jest najlepiej opisany. Osoby z zapaleniem nie mają też tych konkretnie niedoborów.

Jest tu jedna istotna rzecz, witamina B6 wiąże się z metylacją, a jej niedobory są w zapaleniu bardzo duże, tyle że ona ma też inne, bardzo silne działania, które już konkretnie wiążą się z tą chorobą.

Szukam powiązań, bo wszystko wskazuje na to, że co prawda kreatyna pomaga, odblokowuje metylację i ogólnie jest lepiej, to jednak łojotokowe zapalenie nie znika, ono zresztą towarzyszy mi chyba od zawsze, na pewno zanim pojawiła się agorafobia.

Te rzeczy mogą być jakoś powiązane, pewnie są, ale jak? Hmm... może B6 w formie P5P byłaby wskazana teraz, gdy mam uzupełnioną kreatynę? Może dopiero teraz będzie ona działać tak, jak trzeba? Niestety, skończyła się.

Może zwykłe b complex wystarczy?

Oleje mnie zniechęcają, nigdy nie widzę efektów, są dość drogie, a przede wszystkim ohydne w smaku.

Hmm... w 2020 zdaje się, że brałem P5P. Niemal na pewno. W 2010 nie, ale brałem zwykłą B6, w formie b complex.

/edit a wypróbuję ten trick co wtedy, w sensie, 3-4 razy dziennie duże dawki B complex.
Odpowiedz
(04-04-2026, 10:14 PM)Temper napisał(a): A napiszę przekornie, że Wesołych Świąt Wielkanocnych dla wszystkich. Zdrowych i smacznych obłączków.

Nienawidzę świąt, niedziel etc, praca powinna być 365 dni w roku. Chcesz iść na emeryturę? Jasne, tylko proste zadanie - przepłyń Wisłę, jak przepłyniesz to znaczy, że jeszcze możesz pracować, jak nie i się utopisz - jak najbardziej emerytura ci się należy.
Odpowiedz
zdrowiej!
Odpowiedz
https://www.science.org/doi/10.1126/sciadv.adz0757
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 4 gości