Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Ufff, nie będzie kanałowego. Założyła mi "lekarstwo", czyli tlenek cynku.
I teraz nie wiem, czy ja powinienem suplementować cynk, żeby wesprzeć to "lekarstwo" w reminalizacji? Na pewno powinienem wapń i stront. Podobno jest mocno zdemineralizowane.
Co do cynku, zauważyłem kilka włosów, które są ciemne a potem siwe, czyli w pewnym momencie zmieniły kolor na ciemny. Na pewno nie od tyrozyny, bo na to za wcześnie, czyli miedź zadziałała. Czyli jest to niejako dowód na to, że jej brakuje.
Z drugiej strony, łojotokowe zapalenie skóry plus demineralizacja zębów to objawy głównie braku cynku. a już szczególnie istotne jest to, gdy działa "lekarstwo", parę miesięcy będę z nim chodził.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
03-04-2026, 06:38 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2026, 06:39 PM przez tomakin.)
W sumie... niekoniecznie jest to dowód na niski poziom miedzi. Reakcja, która odpowiada za ciemnienie włosów, wymaga miedzi oraz tyrozyny. Może brakować jednego albo drugiego, dostarczenie dużych dawek czegoś, czego nie brakuje, zwiększy wykorzystanie brakującej rzeczy. W niewielkim stopniu, ale zwiększy. Może nie brakować niczego, tylko po prostu wolne rodniki blokują, nadmiar miedzi (albo nadmiar tyrozyny) może wymuszać przebieg nawet gdy tych rodników jest bardzo dużo.
Tak myślę, że gdyby to była miedź, widziałbym tych ciemniejących włosów trochę więcej, a nie dosłownie dwa, na dodatek nie wiadomo, czy nie mają one ponad roku, to nie były krótkie, dopiero zaczynające rosnąć. W miejscu, gdzie wyrwałem wszystkie siwe, nie widzę takich nowych dwukolorowych.
Póki co będę brał cynk, odkurzę stront, mam D3 i K2, niestety w proszku, ale zawsze mogę brać je razem z olejem z wiesiołka / ogórecznika. To coś w zębie parę miesięcy mam trzymać.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Kolejna próba, duże dawki choliny. Zobaczę, czy po tym nagle zacznie się goić. Niedobór acetylocholiny sprawia, że skóra mocno wysycha i nawet może pękać. Cholinę zacząłem brać dosłownie dzień przed nagłą poprawą i zagojeniem się parę tygodni temu.
A poza tym stan podgorączkowy, albo nawet gorączka. Nie wiem, czy skutki uboczne wizyty u dentysty, czy wirusa załapałem, wczoraj był mocny katar.
Liczba postów: 811
Liczba wątków: 33
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
4
tomakin napisał(a):Jutro dentysta, oczywiście dziś pojawił się dość silny katar. Ostatnie kilka miesięcy byłem zdrowy, akurat kilkanaście godzin przed wizytą musiało się coś zacząć robić. Ja z kolei zawsze łapię jakieś przeziębienie tuż przed terminem kolejnej dawki szczepionki na COVID.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
pewnie covida łapiesz!
cholina i tyrozyna, zapomniałem dopisać, tego też biorę trochę więcej. I patrzę, czy zacznie się nagle goić.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Hmm, chyba się nie goi. Jeszcze dziś będę jadł cholinę i tyrozynę, a jak do jutra nie będzie tak samo cudownej zmiany jak wtedy, to zaczynam pić duże ilości oleju z wiesiołka / ogórecznika. I obserwować.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jeszcze glukozaminy i chondroityny sobie zjem, na kolano, które znowu się odzywa, ale to też mogło być czymś, co pomogło wtedy na zagojenie się tej ranki.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No, po cholinie niemal na pewno nie ma poprawy, jeśli idzie o pęknięcie. Jeszcze dam szansę glukozaminie z chondroityną, ale chyba nic z tego.
Oczywiście jest bardzo duża szansa, że to kompletnie nic nie ma wspólnego z jakimikolwiek suplementami. Może być, że to po prostu nawracająca infekcja, która po przekroczeniu pewnego progu wywołuje mocną reakcję immunologiczną, czyszczącą region, jak się uspokoi organizm przestaje zwalczać, infekcja wraca. Może być, że to od cukru zależy. Może od dziesiątek innych rzeczy. Jeśli tak, to trudno, po prostu moje eksperymenty z różnymi suplami nie dadzą efektów.
12 lutego w południe podjąłem decyzję o piciu dużych ilości oleju z wiesiołka. 16 lutego bardzo wyraźna poprawa samopoczucia. 19 opisałem zagojenie się rany, z tym że pisałem to o 1 w nocy, więc w rzeczywistości było to 18.
No nic, jutro jak nie obudzę się zdrowy, zaczynam wiesiołek i ogórecznik. Drogo to wyjdzie.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No to lecim z olejami, 2 razy dziennie. Już kiedyś testowałem bardzo regularne branie pod kątem poprawy stanu skóry głowy i nie było za bardzo efektów. Nie pomogło też wtedy na obłączki.
Cały czas pilnuję niacynamidu. Jest opcja, że formy niacyny są mocno powiązane z tymi konkretnie kwasami tłuszczowymi, nawet sugeruje się testować niedobory omega 6 pod kątem tego, jak ludzie reagują na suplementację niacyną, siła reakcji flush podobno zależy od tego, ile mamy w organizmie aktywnej formy omega 6. No ale nigdy tego nie udowodniono.
Liczba postów: 7,367
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A. z choliny nie rezygnuję, czuję znowu jakąś poprawę sprawności umysłowej. objaw Terry'ego też jakby mniej wyraźny.
|