This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
...dobra, najwyżej będę żałował, włączam vilcacorę, tę, co kupiłem pół roku czy rok temu, o, sprawdzę, kiedy tak naprawdę ją kupiłem

dobrze, marzec 2025, no, tym razem nie machnąłem się o 5 lat. Oczywiście nie zjadłem jej całej. Najsilniejsza hipoteza tych prążków to chroniczne stany zapalne, tutaj vilcacora powinna pomóc. I może, może zgra się z niacynamidem, bo takie chroniczne stany zapalne mogą po prostu blokować jego metabolizm. Może właśnie z olejem z wiesiołka powinno się to brać, z tego samego powodu, by miał szansę się przyswoić.
Odpowiedz
A może kiedyś spróbuję z jakimś mocniejszym przeciwzapalnym, ibuprofenem czy coś. Chroniczne stany zapalne też prowadzą do bezsenności. Będę mógł dwie rzeczy obserwować, prążki i sen.
Odpowiedz
Znowu z dziwnego kraju, nie bardzo widzę źródła, ale tym razem apigenina vs wrzody żołądka

https://ojs.revistadelos.com/ojs/index.p.../view/8362

dawka 5 mg/kg zmniejszyła o 97,5%. Patrzę teraz w źródło i w sumie dawka nie ma znaczenia, bo każda, którą zastosowano, miała podobne działanie, ponad 90%. Każdą można porównać w skuteczności do omeprazolu.

To jest w suszonej natce pietruszki w obłędnie wysokim stężeniu, 5 mg/g. Kilogram suszu można za 20 zł kupić.

Tutaj już konkretne dawki, 60 mg/kg, ale to dla szczurowatych, dla ludzi będzie mniej. Testowali na 2 rzeczy, jedna to zapalenie żołądka wywołane helicobacter, drugie to wywołanie raka żołądka kancerogenem.

W grupach 0 i 10 mg apigeniny, na raka zachorowało 7 zwierząt z 8. W grupie 30 mg 5 z 8. W grupie 60 nie zachorowało żadne.

Przy helicobacter, zapalenie miały wszystkie zwierzęta w grupach 0 i 10 mg, 8/10 w grupie 30 mg i 4/10 w grupie 60 mg.

To są naprawdę konkretne wyniki. Pytanie, czy regularne niskie dawki też będą mieć silny efekt ochronny? Tutaj zadziałały wysokie, ale bodziec też był bardzo silny, na tyle mocny, że wywołał raka u prawie każdego zwierzęcia.

Przeliczmy to na szybko, suwak mongolski (tak to się nazywa) waży 100 gramów, zjada 40 kcal dziennie. Dostawał 60 mg na kg, więc 6 mg na zwierzę. Można powiedzieć, że ochronna dawka apigeniny wynosiła 6 mg na 40 kcal, co daje 240 mg na 2400 kcal. Już dawka 30 miała bardzo wysoką skuteczność, a to odpowiada 120 mg dla człowieka.

https://www.mdpi.com/2072-6694/17/21/3513

tutaj chroniła myszy przed białaczką, też kilka razy niższe ryzyko.

Kurde no... dobre to jest.
Odpowiedz
Kolejne, jakieś guzy u myszy

https://www.sciopen.com/article/10.1016/...023.03.044

po apigeninie rozwijały się dwa razy wolniej.

https://link.springer.com/article/10.100...012-0114-x

a tutaj w ogóle się zatrzymały. Wróć, zaczęły maleć.

Co by było, gdyby uderzyć jednocześnie powiedzmy 5 takimi ziołami? Niektóre pewnie sobie nawzajem przeszkadzają, ale stawiam, że znakomita większość wspomaga swoje działanie na zasadzie synergii.

Te badania są na tyle ciekawe, że rozważę kupowanie tego i żarcie codziennie.
Odpowiedz
Trochę jodu na próbę zeżarłem, dużo gorszy sen i pocę się jak świniak. No wszystko na tarczycę wskazuje, poza reakcją na karbieniec, a raczej brakiem tej reakcji.

Melisę zacznę pić w większych dawkach, zdaje się, że po niej była jakaś reakcja. No i karnityna z witaminą E, o nich zapominam, a mam zapas jednego i drugiego.
Odpowiedz
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/19857487/

Nikotynamid vs wrzody żołądka

Indometacyna - rozmiar wrzodów 26,75 mm

Indometacyja + sukralfat - rozmiar wrzodu 1,81 mm

Indometacyna + nikotynamid - rozmiar wrzodu 3,04 mm

Dwie rzeczy, pierwsza, oczywiście nikotynamid jest mniej skuteczny, za to bez recepty i bez skutków ubocznych.

Druga, u osób z niedoborami nikotynamid powinien zadziałać o wiele silniej, a kto wie, czy wrzody nie są objawem niedoboru? Skoro efekt ochronny jest AŻ TAK silny?

Z żołądkiem od lat mam problemy, no w sumie to całe życie, ale ostatnie parę lat gorzej, jak zapuściłem się z wagą i dietą po okresie covidowym. Teraz nagle poprawa, dwie rzeczy się pojawiły, właśnie nikotynamid i natka pietruszki, źródło apigeniny. Bardzo mi smakuje, taka wyżerana prosto z torebki z przyprawami.

Poza tym bez zmian większych. BARDZO bym chciał wiedzieć, co takiego się stało, że po 3 miesiącach bardzo dobrego, niemal idealnego snu, wróciły problemy. Bo coś się stało.

Może kwestia tego, że jakiś czas mocno dbałem o rzeczy, które regenerują neurony, w tym te odpowiedzialne za produkcję dopaminy? Po tym była poprawa, następnie zrezygnowałem i bum, są problemy.

Brałem też regularnie witaminę E, też zrezygnowałem. Tę samą E, która w badaniach likwidowała objawy nadczynnej tarczycy, w tym bezsenność.
Odpowiedz
(02-25-2026, 06:28 PM)tomakin napisał(a): Trochę jodu na próbę zeżarłem, dużo gorszy sen i pocę się jak świniak. No wszystko na tarczycę wskazuje, poza reakcją na karbieniec, a raczej brakiem tej reakcji.

Melisę zacznę pić w większych dawkach, zdaje się, że po niej była jakaś reakcja. No i karnityna z witaminą E, o nich zapominam, a mam zapas jednego i drugiego.

Bez przesady, też się pocę po jodzie, a ile go zeżrałeś?
Odpowiedz
Coś koło 100% zapotrzebowania. Po jodzie nie powinno być większych reakcji, a jak pojawia się podniesione tętno i nadmierna potliwość, to oznacza, że organizm źle to reguluje. Może to być zresztą objaw niedoboru jodu, uzupełnienie może na chwilę wprowadzić w nadczynność, gdy bardzo długo było w niedoczynności.

No nieważne, gdybym miał naprawdę duże problemy tarczycowe, reakcja organizmu byłaby o wiele silniejsza. Jeśli już, to jest bardzo lekka nadczynność, a najprawdopodobniej po prostu coś, co w jakiś sposób z tarczycą współgra, ale nie jest nią bezpośrednio.

Zjadłem podwójną dawkę E, zjadłem kilka razy karnitynę, spałem jak kamień.
Odpowiedz
Rana dalej się trzyma zagojona, więc coraz mniej świadczy o żelazie, jakby to było ono, już powinno być gorzej. Niacynamid, jak nic.

Objaw Terry'ego nie znika, a liczyłem, że też od tego zależy i powinna być poprawa. No nic. Zaczynam regularnie brać piracetam i cholinę, jako że to może współgrać z NAD+ w regeneracji naczynek krwionośnych, do tego piracetam ma działanie chroniące przed nadczynnością tarczycy.
Odpowiedz
Tak myślę, jak można sprawdzić, czy cholina odpowiada za okresy osłabienia. To niedobór choliny odpowiada za "ścianę" przy biegu maratońskim, gdzie w pewnym momencie fizycznie niemożliwym jest zmuszenie się do dalszego wysiłku. Spada acetylocholina i nerwy nie przewodzą wysyłanych sygnałów, tak bardzo obrazowo (i bardzo nieprawdziwie) mówiąc. Piracetam wziąłem i znowu mnie ścina. Objawy się zgadzają, częściowo zgadza się reakcja na prowokację. Zgadza się częściowo to, że mam przesuszone usta i oczy.

Musiałbym zrobić dwie rzeczy, najpierw znaleźć coś, co naprawdę mocno obniża poziom acetylocholiny. Zobaczyć, czy zamieniam się w ślimaka.

Potem coś, co bardzo mocno z kolei podnosi, zwykła cholina tu nie wystarczy, bo raz, że ciężko się przyswaja, dwa, może chodzić nie o nią, a to, że zablokowana jest produkcja acetylocholiny. Zobaczyć, czy zamieniam się w ślimaka wyścigowego, jak z nie kończącej się opowieści.

Są pozytywne efekty piracetamu, bardzo silna poprawa koordynacji ruchów, takiej no, bystrości. Ciężko to opisać, ale mocno się to czuje, gdy wykonuje się jakieś zadania, czy to pisanie na klawiaturze, czy granie w gry. Bardzo silnie odczuwam poprawę, no ale po piracetamie tak zawsze jest.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości