Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jeden przypadek, gdy znikł objaw Terry'ego
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...15#pid8315
drugi przypadek
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...86#pid8286
Biorąc teraz pod uwagę, że z dużym prawdopodobieństwem stoi za tym tarczyca, a także że biorę zioła, które ją wyciszają, co ja mogłem wtedy...
Kreatyna i karnityna. A także przeciwutleniacze.
No i właśnie, ta babka napisała, że bierze 10 gramów kreatyny dziennie. Ona jest jedną z nielicznych rzeczy, których działanie czuję, niemal od razu jest duża poprawa działania mózgu.
Wyciszenie tarczycy, usunięcie wolnych rodników + kreatyna? Tak przeglądałem, czy gdzieś się cynk przewija, ale nie, nigdzie go nie ma.
Co się rzuca w oczy, duże dawki witaminy C. One na pewno nie są czynnikiem wystarczającym, ale wydają się koniecznym do poprawy.
Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
https://www.sciencedirect.com/science/ar...6623132561
na szczurach co prawda, ale witamina C zbiła hiperaktywność metaboliczną do połowy, nie można powiedzieć, że całkowicie wyleczyła nadczynność, ale zmniejszyła intensywność choroby o połowę, co jest naprawdę bardzo znaczącym wynikiem.
Może być tak, że witamina C blokuje te konkretnie działania hormonów, które odpowiadają za zmiany w układzie krążenia.
Składając do kupy co wiem:
- karnityna jako podstawa, wyciszająca tarczycę najmocniej ze wszystkich supli
- witamina E jako dodatek, w jednym badaniu miała efekt zbliżony do karnityny
- witamina C, bo się przewija w każdym prawie przypadku nagłej poprawy
- kreatyna, bo czuję efekty, na dodatek jej poziom drastycznie spada w nadczynności
No i tyle, karbieniec jako as w rękawie, chociaż nie czuję specjalnie efektów.
Czytałem hipotezę, że zbijanie poziomu hormonów ziołami może prowadzić do ciekawego powikłania, mianowicie organizm "widzi" ten spadek i próbuje podnieść, gdy znika zioło, to może wręcz pojawić się nadczynność. Nie wiem, na ile to prawda.
Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Zamówiłem mamie niacynamid, sam też zacznę brać jak przyjdzie. Dodatkowo zamówiłem mumio.
Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Sąsiad jeździ z firmą kurierską, jak zawsze popsuł się bus, no to siada z szefem i jeżdżą po jednym regionie, żeby nadrobić. Koniec trasy, zjeżdżają na bazę, szef jeszcze zdążył "jezu, ale mnie dziś cały dzień głowa boli" (no, innymi słowami, ale to wiadomo jakimi), wywinęły mu się oczy na lewą stronę i leci z nóg.
Long story short, obecnie jest w śpiączce farmakologicznej, 50% szans, że się wybudzi, praktycznie 0%, że coś jeszcze z niego będzie. Karetka do udaru jechała 40 minut, miała jakieś 1500 metrów do pokonania. Jeden z przypadków, gdy na własne życzenie tak się dzieje, mocne nadciśnienie, z którym nic kompletnie nie robił.
Z innych newsów, mieliśmy nauczyciela w-f w podstawówce. Praktycznie każdy wiedział, że lubi dzieci, bardzo lubi. No ale jak to za komuny, cicho z tym było, głównie obmacywał podczas ćwiczeń. Dalej żyje, ma się dobrze, 90 lat i zasuwa jak mały samochodzik. Jego syn w Niemczech własnie odsiaduje jakiś poważniejszy wyrok, za to, że trochę za bardzo lubił dzieci. Widocznie tam nie przechodzą takie fascynacje, zwłaszcza jeśli dotyczy to imigrantów z Polski, gdzie nie można bronić się przed oskarżeniami "to rasizm!!11".
Poza tym nic ciekawego. Odnoszę wrażenie, że po witaminie C duża poprawa samopoczucia była.
Śledzę co brałem i co się dzieje na skórze głowy, znowu rzut, pomimo D3, więc to nie ona. Nie witamina E.
Tak patrzę tutaj
https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...5#pid12335
I co zostaje... chrom? Nie istnieją żadne doniesienia, że mógłby pomagać. E brałem wczoraj i przedwczoraj.
Czyli co... czosnek, cysteina, selen. Ewentualnie, ale to bardzo słaba ewentualność, B1.
Selenu póki co nie biorę, obserwuję, czy będzie poprawa po samej maści cynkowej, jeśli idzie o pękniętą wargę. Ostatnio była po jednym i drugim jednocześnie. Odstawiłem maść i selen, jest pogorszenie. Teraz tylko smaruję i czekam. Na razie jest jakby lepiej.
Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
A, cysteina, od razu sprawdzę, czy to nie ona pomaga na zapalenie skóry, jest bardzo dużo przesłanek w badaniach, że tak, co więcej, jeśli bym to udowodnił ponad wątpliwości, miałbym niejako dowód na jej niedobór. I wykosztowałbym się na tabletki, które są wygodniejsze od picia roztworu, który wykrzywia mordę. Wygodniejsze, ale jakoś 5 razy droższe.
Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jeszcze taka ciekawostka z firmą kurierską, to działa na zasadzie podwykonawców czy franczyzy, cholera wie. No tak czy tak, gość któremu trzasnął tętniak był osobną firmą, zatrudniającą kilku kierowców. On im płacił, nie firma będąca właścicielem marki. Samochody należały do niego, nie do firmy kurierskiej. I teraz tak, samochodom skończyło się paliwo, wóz którym jeździł sąsiad stoi na warsztacie z rachunkiem 4k, Z żoną gościa kontaktu nie ma, ona zresztą nic nie ogarnia. Paczki leżą w sortowni na mieście, tym zajmują się ludzie będący z kolei zatrudnieni przez kogoś innego. Kierowcy stracili szefa, nikt nie wie, co dalej robić, nawet jakby chcieli jeździć, to nie mają paliwa, musieliby jeszcze za swoje kupić. Jakby ktoś chciał przejąć po gościu firmę, musi kupić te 4 dostawczaki, a to już spory wydatek.
Jak ktoś w okolicy czeka na paczkę, to sobie poczeka.
Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
No i za pamięci, jeszcze raz
- nie biorę teraz selenu
- nie biorę czosnku w tabletkach, nie jem
- jem dużo cysteiny
I patrzę, co się będzie na głowie działo.
Już chyba bez związku ze stanem skóry, ale mocno w związku z tarczycą i okresami poprawy, machnę zaraz dużą dawkę boru. Bo to też było obecne w 2020, a w 2010 przynajmniej miesiąc czy dwa wcześniej brałem dość końskie dawki, więc organizm był wysycony, nawet gdy nie suplementowałem podczas powrotu obłączków.
Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Przyszedł niacynamid, od razu zaczynam brać. No i problem, bo niacynamid ma bardzo silne działanie przeciwgrzybicze, nawet jest w środkach przeciw łojotokowemu zapaleniu skóry. Tylko tam jest w postaci maści czy szamponów, nie jako tabletka. Niemniej może działać, więc nawet jak mi przejdzie zapalenie, nie będzie pewne, że od cysteiny.
No i mumio, też sobie wezmę.
Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jeszcze jedna rzecz, przeciwgrzybicze działanie niacynamidu może mocno poprawić pracę jelit, zakładając, że jest tam za dużo organizmów drożdżakowych. Mogłoby się zgadzać, skoro mam tego za dużo na skórze głowy, może organizm nie broni się przed nimi jak trzeba.
Co z kolei może oznaczać, że objaw Terry'ego może zniknąć właśnie przez takie działanie, jako że w jednej z najsilniejszych hipotez zaburzenia krążenia w marskości wynikają z nadmiernego rozwoju niezbyt korzystnej flory jelitowej, nawet to leczyli antybiotykami w badaniach.
Póki co nie ma nagłych efektów ani mumio, ani niacynamidu. Mumio kiedyś kupiłem i pachniało podobnie jak to, co mam, ale dużo intensywniej i było mazią, a nie proszkiem. Tzn tabletkami, które potem się rozpłynęło w taką maź. Cholera wie, czy to było to, jakaś ruska firma. Teraz to raczej to, co trzeba. Raczej.
Kolano znowu dokucza, ale w innym miejscu, nie jak ostatnio. No i tu muszę napisać, że biorę glukozaminę, jako że ona też jest na liście rzeczy podejrzanych o to, że różne objawy mi nagle znikają. Niby tylko na stawy powinna działać, ale są te badania, że znacznie zmniejszała ryzyko chorób układu krążenia i nawet nowotworów przewodu pokarmowego.
No OK, niacynamid, cysteina, glukozamina. Karnityna, kreatyna, witamina E. D3 i magnez. Maść cynkowa na pęknięcie. No i karbieniec w postaci herbaty.
Biorę i obserwuję, czy zmieni się cokolwiek na paznokciach, czy poprawi się stan skóry, czy zagoi się pęknięta warga.
Liczba postów: 7,073
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Jedna mała zmiana, dorzucam selen, odstawiam maść cynkową, nie ma takiej szybkiej poprawy, jak ostatnio.
Trochę to dziwne by było, bo selen raczej się kumuluje i nie ma tak, że w jeden dzień nagle zniknie. No ale nie można wykluczyć, wysoki poziom we krwi utrzymuje się właśnie jeden dzień, może być i tak, że idzie tu o wysycenie tkanek.
|