This forum uses cookies
This forum makes use of cookies to store your login information if you are registered, and your last visit if you are not. Cookies are small text documents stored on your computer; the cookies set by this forum can only be used on this website and pose no security risk. Cookies on this forum also track the specific topics you have read and when you last read them. Please confirm whether you accept or reject these cookies being set.

A cookie will be stored in your browser regardless of choice to prevent you being asked this question again. You will be able to change your cookie settings at any time using the link in the footer.

Ocena wątku:
  • 2 głosów - średnia: 2.5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Obłączki
O, witamina B1. Tego nie wiedziałem.

Z D3 wymyślił sobie

https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/....tb02633.x

nie ma dużych różnic, niedobór WYWOŁUJE czasem autoimmunologiczną nadczynność, ale w drugą stronę to nie działa.

Z wapniem jest złożona sprawa, bo owszem, znika z kości, owszem, rośnie we krwi. Ale efekt suplementacji to zwiększenie stężenia we krwi, zwiększenie obciążenia nerek i w ogóle kłopoty.

Żaden bot nie powiedział nic o karnitynie, żaden o kreatynie. Nie wspomniały o koenzymie Q10, właśnie sobie przypomniałem, że to powinno się brać, no ale najpierw chcę się upewnić, że to faktycznie tarczyca, koenzym jest dość drogi i niewiele (albo i nic) daje komuś, kto nie ma niedoboru. Niemniej jeśli ktoś ma lekką nadczynność, koenzym bywa najważniejszym suplementem, znacznie zmniejszającym ryzyko przedwczesnej śmierci.

No, to witamina B1, mam zwykłą, mam benfo.

Po D3 wczoraj miałem bardzo duże problemy z zaśnięciem. Może tez dlatego, że cały dzień jadłem magnez, a w ogóle nie brałem wapnia, ani nie jadłem nic, co go zawiera w większych ilościach. Wypiłem rozpuszczalny i jakoś zasnąłem, ale wtedy już ponad 3 godziny minęły przewracania się z boku na bok. Może też kwestia tego, że męczennicy nie wypiłem przed snem, ani w ten dzień ani w poprzedni.

Nie wiem, czy to karbieniec działa, czy jakaś drobna infekcja, budzę się drugi raz z lekkim bólem gardła, no ale pierwszy raz od... chyba od czasu, gdy miałem ten ciężki covid, musiałem założyć coś do snu oprócz gaci. A mam bardzo cienką, letnią kołdrę.
Odpowiedz
W ogóle beka, bo część akt epsteina ujawniono, w tym, uwaga uwaga, anonimowe donosy. W tych donosach jest wszystko, czego można się spodziewać, łącznie ze zjadaniem niemowląt w satanistycznych rytuałach. I... ludzie ślepo w to wierzą, jeśli zgadza się z ich światopoglądem.

Wychodzi trochę na to, że karnityna i B1 powinny być brane jednocześnie, jeśli ma nastąpić szybka poprawa. No zobaczymy.
Odpowiedz
(01-30-2026, 11:58 PM)tomakin napisał(a): Te apki specjalnie tak mówią, żebyś je polubił, najstarszy trick Big Grin albo są ustawione na stan zdrowia przeciętnego mieszkańca US&A. 

Twoje zdanie miałoby sens, gdyby apka wiedziała ile mam lat :-). 
Przecież mogłem mieć 15 lat i wysłać swoje parametry. Apka nie wiedziała o tym. Za to doskonale wyczuła, że mogę być starszy, ponieważ regeneracja organizmu nie jest już tak szybka.
Dlatego górną granicę dała 32 lata. 
Kiedyś z reguły podawałem ile mam lat i się pytałem co sądzi o wynikach, ale od jakiegoś czasu gdy wrzucam jakiekolwiek wyniki to proszę, żeby AI zgadło moją płeć, oraz mój wiek.
Tak można się o wiele więcej dowiedzieć, bo często faktycznie wchodzi w dupę.
Odpowiedz
Wcale nie musiała wiedzieć, po prostu tak zaprojektowali, żeby odejmowała ileś lat, nie stałą wartość, bo dwudziestolatkowi by powiedziała coś bardzo głupiego, ale powiedzmy połowę tego co zgadła, zaczynając od 20, czyli np jak wyjdzie 40, to mówi 30, jak 50, to 25, jak 25, to 23.

Zauważ, że każde AI w rozmowie mówi, jaki jesteś sprytny, gdy zgadniesz coś na poziomie wczesnego przedszkola. No, chyba że mówisz coś niezgodnego z poglądami twórców.

Kurde chyba jednak złapałem jakiegoś wirusa, jeżdżąc tymi autobusami. Zimno jak w piekle, gdy akurat zamarznie. Nie jestem pewien, czy przy infekcji można karbieniec pić, czy nie zaburzy jakoś odpowiedzi immunologicznej.

No i jest opcja, że jednak karbieniec wyciszył tarczycę nieco zbyt mocno.

No nic, czosnek, witamina C, selen.

Obserwuję pęknięcie na wardze, CHYBA jest lepiej, w sensie, nie ma już tak, że przy uśmiechu pęka i krew leci. Ale dalej coś tam jest. Smaruję kilka razy dziennie.

I do czasu minięcia tej niby infekcji nie biorę miedzi.
Odpowiedz
Ooo, czytam, czytam, wychodzi na to, że ludziom po TYROZYNIE znikają siwe włosy. Szczególnie forma acetylotyrozyny.

Hmm, zobaczę za jakiś czas, czy ta miedź coś pomogła, czy znowu znajdę włosy, które w połowie są białe, w połowie mają ciemny kolor. Jeśli nie, to może warto tyrozynę spróbować. Miałem kiedyś taki okres poprawy koloru włosów, założyłem, że to od miedzi, ale może być, że np brałem wtedy właśnie tyrozynę.

Cały czas zastanawiam się, czy powinienem ją uwzględnić w codziennej suplementacji, z uwagi na zespół niespokojnych nóg, który jest objawem niedoboru dopaminy i znikał ludziom własnie po tyrozynie.

No i ta wzmianka na jakimś forum, gdzie komuś właśnie po tyrozynie odrosły obłączki.

Co mnie zastanawia, mam przed oczami te badania

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC4705437/

gdzie średnie spożycie tyrozyny to ponad 2 gramy dziennie. Ludzie na reddicie biorą po 500 mg, czyli 1/4, nawet 1/5 tego, co jest w diecie, a to wystarczy, żeby im włosy kolor zmieniały. No ale może poszło o to, że to kobieta, wegetarianka, mogła mieć nawet 1000 mg z diety, wtedy te 500 faktycznie dużo by zmieniło.

Nie bardzo wierzę w to, że mogę mieć niedobory, ale bez problemu da się pomyśleć o jakimś genetycznym problemie z przyswajaniem / metabolizowaniem.

Wpisałem w google rheumatoid arthritis tyrosine, AI szczeka, że poziom we krwi jest mocno obniżony. Klikam na źródła, na które się powołuje, otwieram pierwszy link... poziom mocno podniesiony Big Grin Ale w tym samym badaniu, za chwilę, że jednak obniżony.

Nie no OK, obniżony, ale nie jakoś dramatycznie. 11,9 vs 14.5

ale już tutaj

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/4081662/

jest podniesiony. Tak patrzę, bo to mogłoby wyjaśniać zmiany na paznokciach w RZS, ale nie.
Odpowiedz
(02-01-2026, 05:59 PM)tomakin napisał(a): W tych donosach jest wszystko, czego można się spodziewać, łącznie ze zjadaniem niemowląt w satanistycznych rytuałach. I... ludzie ślepo w to wierzą, jeśli zgadza się z ich światopoglądem. Wychodzi trochę na to, że karnityna i B1 powinny być brane jednocześnie, jeśli ma nastąpić szybka poprawa.

grok co akta epsteina mówią o obłączkach
Odpowiedz
Serio, jeśli pojawi się wyszukiwarka, to wpiszę obłączek, czy ktoś coś o tym wspomina Big Grin

Infekcja, o ile to była infekcja, minęła, wszystko jest cacy.

Objaw Terry'ego nie znika, powinien dosyć szybko, jeśli wynika z zaburzeń tarczycy. No, ale dajmy karbieńcowi czas. Objaw to jedna rzecz, druga to specyficzne prążki na paznokciach, które też pojawiają się m.in. w zaburzeniach pracy tarczycy. Tu już powinna być bardzo widoczna różnica, po prostu zmienią swoją strukturę i to będzie widoczne na rosnącej płytce.

Maść cynkowa najwidoczniej działa. Nie jest to jakiś super efekt, nie znikło do końca, ale jest dużo mniejsze, nie pęka, nie boli, powoli się goi. No i teraz pytanie, czy zadziałał cynk, czy może będąca też w składzie maści wazelina? Ale wazeliną smarowałem regularnie i nie było żadnego efektu.

Tu też dam parę dni, bo może być tak, że po prostu nie wychodziłem z domu parę dni. No ale dziś już po solidnym mrozie łaziłem na dłuższym spacerze.

No i tarczyca, ona też jakoś może na to wpływać. Ale powinna odwrotnie, to NIEDOczynność powoduje pękanie i wysychanie ust. Może też być, że to efekt większych dawek selenu czy chromu, jeden poprawia dziesiątki procesów związanych z funkcjami skóry i błon śluzowych, drugi wszystko związane z cukrem. Jest opis przypadku wysychających, pękających warg u dziecka, które miało skrajny niedobór selenu i witaminy C.

A, zmieniłem pastę do zębów, co też może mieć bardzo duży związek. Dostałem próbkę po zdjęciu kamienia z poleceniem, bym stosował, no nie powiem, jest nieźle, w sensie, przestałem czuć tego zęba, który może nie bolał, ale zawsze jakoś dawał znać o sobie.

Innymi słowy, pomimo dobrych efektów eksperymentu, nie jestem przekonany, że to właśnie maść pomogła, bo po namyśle znalazłem sporo innych czynników, które pojawiły się równocześnie.

Selen będę dalej brał w dużych dawkach.
Odpowiedz
Tak jeszcze myślę... objaw terry'ego to najprawdopodobniej efekt nadmiaru tlenków azotu, albo nadwrażliwości tkanek na ich obecność. W marskości wątroby, gdzie ten objaw jest najbardziej widoczny, tlenki biorą się z zaburzeń flory jelitowej.

Zakładając, że faktycznie taki jest mechanizm objawu i że taki właśnie jest też u mnie, myślę, czy to może być kwestia tarczycy. Ona uwrażliwia tkanki na tlenki, nie podnosząc specjalnie mocno poziomu (ale jednak trochę podnosi).

Może powinienem równolegle skupić się na florze jelitowej, zastosowanie dwóch rzeczy naraz, obniżenia poziomu hormonów i wyciszenia produkcji w jelitach może być strzałem w dziesiątkę. No ale tu nie ma specjalnie co robić, podnosząca odporność cysteina, po której kiedyś już zauważyłem, że objaw znikł, czosnek, no nic więcej nie znajdę.

A, na głowie znowu czyściutko, po bardzo dużym rzucie kilka dni temu, gdzie dosłownie rany się pojawiły. No i tutaj tez nie ma kompletnie nic, co mogłoby jakoś mieć związek. Zakładając, że może to wynikać z czegoś, co zrobiłem, jedyni podejrzani to

- selen + chrom
- wyciszenie tarczycy
- cysteina, którą wziąłem dosłownie raz
- witamina B1 w zwykłej formie, nie benfo
- czosnek w kapsułkach
- witamina E

Nic więcej nie było, nie ograniczałem specjalnie cukru, nie pojawiły się inne witaminy z grupy B, nie brałem cynku.
Odpowiedz
...i jeszcze jedna rzecz do tego zestawu, D3. I czy ostatnio po D3 nie miałem też nagłej poprawy stanu skóry?

https://zdrowiej.vegie.pl/showthread.php...1#pid12171

o, tutaj

Całkowicie inaczej reaguję na różne kapsle z D3, po niektórych mam bardzo silną bezsenność i nerwicę, po innych w ogóle, może niektórych nie przyswajam, albo nie zawierają tyle, co producent pisze? Teraz mam z apteki.

Z pierwszej listy pod tym linkiem ewentualnie kreatyna się zgadza, z rzeczy których nie wymieniłem. Nie było czosnku.

Drogą eliminacji, zostają D3 i cysteina.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 5 gości