Liczba postów: 198
Liczba wątków: 1
Dołączył: Apr 2025
Reputacja:
0
10-12-2025, 10:45 AM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-12-2025, 10:48 AM przez yugon.)
(10-12-2025, 02:33 AM)tomakin napisał(a): Tak odnośnie trzymania paragonów, po kilku miesiącach są już nieczytelne, jak chcesz mieć kopie na wypadek skarbówki, to skanuj, zdjęcia rób, kseruj, coś w ten deseń.
To by wychodziło, że paragony przepadły. No ale przecież mogę zawsze historie wpłat na vinted zsumować, jakby im się chciało mnie kontrolować i wpływów na konta bankowe, po czym sprawdzić czy podatek się zgadza. Zresztą minął rok odkąd się zajmowałem vinted, nawet ponad, jakby się mieli przyjebać to już by raczej to zrobili. Poza tym każdy paragon ma kopie na takiej jakby rolce papieru.. pytanie czy to też jest nieczytelne. Raczej nikt nie robi xero paragonów, wyobraź sobie, że biedronka miałaby to robić, no musieli by kilka tys. ludzi zatrudnić na skalę całego kraju tylko po to, by paragony się zgadzały.
Liczba postów: 143
Liczba wątków: 22
Dołączył: May 2023
Reputacja:
1
Kto odpowiada za upowszechnienie terminu "węglowodany" na określenie po prostu śmieciowego jedzenia? Irytujące.
Liczba postów: 143
Liczba wątków: 22
Dołączył: May 2023
Reputacja:
1
Jak nie piłem nic cały dzień, a potem wypiłem 2l wody w 20 minut, to coś mi grozi? W internecie piszą, że nerki są w stanie przetworzyć 1l wody na godzinę, a wszystko ponad tę ilość rozrzedza za bardzo krew, powoduje ubytek sodu, wywołuje pęcznienie mózgu i śmierć.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
2 litry na po prostu małej ilości picia przez resztę dnia nie, ale jakbyś był mocno odwodniony, po np długim biegu, gdzie bardzo dużo wypociłeś, to owszem.
Jest dość znany przypadek śmierci kobiety, która wzięła udział w jakimś konkursie radiowym na picie wody, gdzie mogła wygrać jakąś zabawkę dla dziecka czy coś.
Liczba postów: 143
Liczba wątków: 22
Dołączył: May 2023
Reputacja:
1
01-05-2026, 05:41 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-05-2026, 05:42 PM przez Krwawnik.)
Zjadłem dzisiaj rano upieczone wczoraj ciasto, które wczoraj leżało szczelnie zawinięte w folię aluminiową przez 8 godzin w temperaturze pokojowej. Na noc schowałem je do lodówki. Umrę na botulizm? Bo jak tak to przypał. Chyba nie jest zbyt kwasowe lub słone, dostałem je w prezencie, więc nie znam przepisu. Chodzi o to, że brak tlenu, niska kwasowość, niski poziom soli i temperatura pokojowa to idealne warunki do rozwoju toksyny botulinowej, chociaż patrzyłem na epidemiologię i mam chyba małą szansę, bo większość przypadków zatrucia to domowe konserwy.
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Liczba postów: 143
Liczba wątków: 22
Dołączył: May 2023
Reputacja:
1
Rozumiem...
Ale wiesz konkretnie, dlaczego to mało prawdopodobne? Bo wszystkie źródła mówią, żeby zwracać dużą uwagę na takie rzeczy.
Jak nie wiesz konkretnie, ale masz doświadczenie z zostawianiem rzeczy poza lodówką, to też powiedz
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
01-05-2026, 08:57 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-05-2026, 09:26 PM przez tomakin.)
W historii ludzkości nie było przypadku takiego zatrucia i nie będzie, o botulizmie mówi się w kontekście konserw i TYLKO konserw (lub podobnych przetworów), zamykanych w beztlenowych warunkach na miesiące albo lata.
A moja reakcja... no nie wiem, do czego to porównać, jakby ktoś zjadł batona czekoladowego z paroma kroplami alkoholu i zapytał, czy może dostać marskości wątroby, bo słyszał, że od alkoholu się tego dostaje. Dosłownie ta sama skala.
Liczba postów: 143
Liczba wątków: 22
Dołączył: May 2023
Reputacja:
1
01-25-2026, 07:40 PM
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-25-2026, 07:48 PM przez Krwawnik.)
czy lekarze dostają od niektórych producentów leków prowizję od zysków ze sprzedanych ich pacjentom leków? w sensie za zapisanie pacjentowi marki leku akurat od zaprzyjaźnionego producenta? to legalne?
Liczba postów: 6,806
Liczba wątków: 19
Dołączył: Aug 2020
Reputacja:
59
Prowizję raczej nie, ale przynajmniej kiedyś producenci organizowali "szkolenia", gdzie lekarze jeździli sobie do pięciogwiazdkowych hoteli na Majorkę.
|